17-04-2014, 12:35
Otóż mam pewien problem. Od pewnego czasu zauważyłem sporą łatwość we wchodzeniu w paraliż. W moim przypadku trwa to zazwyczaj ok. 2 minut.
z WBTB, czasami w trakcie normalnego zasypiania też mi się to zdarza. Zapewne jest to skutek mojej praktyki transu, który powoduje natychmiastowe uczucie drętwienia ciała po zamknięciu oczu.
No cóż, postanowiłem to wykorzystać i codziennie staram się o WILD.
Tylko problem polega na tym, że nie jestem w stanie zasnąć w tym stanie i za każdym razem paraliż zostaje przerwany. Bez powodu.
Leżę w najwygodniejszej pozycji, jestem senny, a mimo tego nie mogę zasnąć w paraliżu. Co mogę zrobić aby stało się to łatwiejsze?
Jeżeli był taki temat, a podejrzewam, że był to przepraszam, ale nie mogłem znaleźć na forum.
z WBTB, czasami w trakcie normalnego zasypiania też mi się to zdarza. Zapewne jest to skutek mojej praktyki transu, który powoduje natychmiastowe uczucie drętwienia ciała po zamknięciu oczu.
No cóż, postanowiłem to wykorzystać i codziennie staram się o WILD.
Tylko problem polega na tym, że nie jestem w stanie zasnąć w tym stanie i za każdym razem paraliż zostaje przerwany. Bez powodu.
Leżę w najwygodniejszej pozycji, jestem senny, a mimo tego nie mogę zasnąć w paraliżu. Co mogę zrobić aby stało się to łatwiejsze?
Jeżeli był taki temat, a podejrzewam, że był to przepraszam, ale nie mogłem znaleźć na forum.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare






Ja miałem w życiu tylko jeden paraliż, który nie zakończył się natychmiastowym wejściem do snu.