06-04-2014, 18:08
2014-04-06 23:00-4:10
-:-Moja historia-:-
Byłem w moim mieście, był środek nocy, wracałem do mojego hotelu, lekko odurzony. Odprowadzał mnie mój przyjaciel. Dotarliśmy do miejsca, gdzie w okolicy znajdował się ponoć hotel do którego miałem się udać. Było to stare miejsce mojego zamieszkania. Straciłem orientacje w terenie.
Była to niby znana mi okolica, ale jednak nie wiedziałem gdzie się udać.
- Hej stary, nie wiem gdzie jest ten hotel. - powiedziałem
- *śmiechł* Ja też nie mam pojęcia. - zaszczerzył się.
- No nic, ostatecznie kogoś popytam.
- Spoko, poradzisz sobie, nie?
- Chyba tak.
Potem zaczął mi opowiadać, co robią pracownicy hotelu, gdy odurzeni wcześniej ludzie przychodzą w nocy i nie mogą znaleźć swojego pokoju.
Co opowiem później, bo dokładnie tak samo postąpiła służba tego ów hotelu. Odszedł i zostawił mnie samego.
Nim się zorientowałem znajdowałem sie już w owym hotelu, poszedłem na korytarz gdzie znajdowały się pokoje. Korytarz miał czerwony dywan i ściany.
Był to zapętlony korytarz. Przy wejściu witało nas małe puste pomieszczenie, po lewej znajdowały się nietypowe drzwi prowadzące na dalszy korytarz, to samo po prawej. Idąc korytarzem po lewej ostatecznie wyszlibyśmy drzwiami po prawej. Oprócz tego, były tutaj także drzwi do pokoi i służby, pokoje służby znajdowały się z przodu.
Tak też zrobiłem, otworzyłem drzwi po lewej. Zauważyłem, że za tymi drzwiami, 3 metry przedemną znajdowały się takie same drzwi oraz po lewej drzwi do pokoju.
Schemat się powtarzał, a ja obijając się z ściany o ścianę, ostatecznie, wyszedłem drzwiami po prawej i wróciłem do punktu wyjścia.
W pewnym momencie podczas przechodzenia przez ten korytarz i pokonywanie kolejnych drzwi, przeszła mi przez głowę myśl o zrobieniu TR.
I tu stało się coś dziwnego. Kiedy już miałem podnieść rękę by sprawdzić czy to sen, zorientowałem się, że jestem w swoim łóżku. Będąc pewnym, że już nie śpie, nie wykonałem testu. Chwilę potem znowu wróciłem do pierwotnej fabuły.
Zauważyłem, że ktoś z służby otwiera drzwi. Był to ochroniarz. Był łysy.
- Strasznie hałasujesz, muszę się tobą zająć. - powiedział ochroniarz
- Nareszcie - mruknąłem
Zaprowadził mnie do pewnego pokoju, gdzie znajdował się telewizor, jakiś tani fotel. Usadził mnie i wyjął mydło w płynie.
Walnął sobię trochę tego mydła na rękę i zaczął smarować moją szyję, czułem wyraźny dotyk i jakby, uczucie odpływania jak kiedy jesteś bardzo zmęczony i chcesz zasnąć. Widziałem w lustrze(Nie wiem jakim cudem, byłem w stanie patrzeć w lustro z moją eisoptrofobią, możliwe, że to dlatego, że byłem z kimś i było w miarę jasno) moją szyję, miała ona duże krosty, których w rzeczywistości nie ma.
- Czy powinienem zasnąć? - zapytałem
- Jeżeli uważasz, że powinieneś wywołać marzenie senne, to powineneś - powiedział
Postanowiłem jednak, że nie zasnę.
- Spójrz na rękę, jest tam coś napisane. - powiedział ochroniarz
Zdziwiony spojrzałem na lewą rękę, najpierw od zewnętrznej strony, potem od wewnętrznej.
- Widzisz to? - wskazał palcem na poziomą kreskę, od fioletowego długopisu, niedaleko od mojej blizny od zabawy nożem(długa historia). - Jest tu napisana twoja historia, twoje życie. Przeczytaj to.
Zrozumiałem aluzje, chciał po prostu, żebym mu coś o sobie opowiedział.
- Widzisz? Tutaj. - powiedział bardziej rozpisując ślad na mojej ręce.
Nie wiedziałem co powiedzieć. Chyba o to chodziło. Doprowadził mnie do refleksji. Okazuje się, że tak naprawdę, nawet nie wiem kim jestem. Nie jestem w stanie nic o sobie powiedzieć.
Nie wiedząc co powiedzieć postanowiłem zasnąć, czując ogarniający mnie odpływ, zamknąłem oczy.
Mapka: http://i58.tinypic.com/2evdrtt.png
<----------------------------------->
Po obudzeniu : Obudziłem się około godziny czwartej, byłem całkowicie wyspany, więc postanowiłem, że wstanę. Myśli o tym śnie rozsadzały moją głowę.
Komentarz : Moim zdaniem sen bardzo ciekawy, niosący za sobą pewną refleksje i zmuszający do myślenia. Poza tym, widać pewne postępy, przez myśl przeszło mi by wykonać TR, dla mnie to już jest połowa sukcesu. Oprócz tego od ćwiczenia ADA, zapamiętuję więcej szczegółów, co widać po długości tekstu napisanych przeze mnie ostatnio snów.
-:-Moja historia-:-
Byłem w moim mieście, był środek nocy, wracałem do mojego hotelu, lekko odurzony. Odprowadzał mnie mój przyjaciel. Dotarliśmy do miejsca, gdzie w okolicy znajdował się ponoć hotel do którego miałem się udać. Było to stare miejsce mojego zamieszkania. Straciłem orientacje w terenie.
Była to niby znana mi okolica, ale jednak nie wiedziałem gdzie się udać.
- Hej stary, nie wiem gdzie jest ten hotel. - powiedziałem
- *śmiechł* Ja też nie mam pojęcia. - zaszczerzył się.
- No nic, ostatecznie kogoś popytam.
- Spoko, poradzisz sobie, nie?
- Chyba tak.
Potem zaczął mi opowiadać, co robią pracownicy hotelu, gdy odurzeni wcześniej ludzie przychodzą w nocy i nie mogą znaleźć swojego pokoju.
Co opowiem później, bo dokładnie tak samo postąpiła służba tego ów hotelu. Odszedł i zostawił mnie samego.
Nim się zorientowałem znajdowałem sie już w owym hotelu, poszedłem na korytarz gdzie znajdowały się pokoje. Korytarz miał czerwony dywan i ściany.
Był to zapętlony korytarz. Przy wejściu witało nas małe puste pomieszczenie, po lewej znajdowały się nietypowe drzwi prowadzące na dalszy korytarz, to samo po prawej. Idąc korytarzem po lewej ostatecznie wyszlibyśmy drzwiami po prawej. Oprócz tego, były tutaj także drzwi do pokoi i służby, pokoje służby znajdowały się z przodu.
Tak też zrobiłem, otworzyłem drzwi po lewej. Zauważyłem, że za tymi drzwiami, 3 metry przedemną znajdowały się takie same drzwi oraz po lewej drzwi do pokoju.
Schemat się powtarzał, a ja obijając się z ściany o ścianę, ostatecznie, wyszedłem drzwiami po prawej i wróciłem do punktu wyjścia.
W pewnym momencie podczas przechodzenia przez ten korytarz i pokonywanie kolejnych drzwi, przeszła mi przez głowę myśl o zrobieniu TR.
I tu stało się coś dziwnego. Kiedy już miałem podnieść rękę by sprawdzić czy to sen, zorientowałem się, że jestem w swoim łóżku. Będąc pewnym, że już nie śpie, nie wykonałem testu. Chwilę potem znowu wróciłem do pierwotnej fabuły.
Zauważyłem, że ktoś z służby otwiera drzwi. Był to ochroniarz. Był łysy.
- Strasznie hałasujesz, muszę się tobą zająć. - powiedział ochroniarz
- Nareszcie - mruknąłem
Zaprowadził mnie do pewnego pokoju, gdzie znajdował się telewizor, jakiś tani fotel. Usadził mnie i wyjął mydło w płynie.
Walnął sobię trochę tego mydła na rękę i zaczął smarować moją szyję, czułem wyraźny dotyk i jakby, uczucie odpływania jak kiedy jesteś bardzo zmęczony i chcesz zasnąć. Widziałem w lustrze(Nie wiem jakim cudem, byłem w stanie patrzeć w lustro z moją eisoptrofobią, możliwe, że to dlatego, że byłem z kimś i było w miarę jasno) moją szyję, miała ona duże krosty, których w rzeczywistości nie ma.
- Czy powinienem zasnąć? - zapytałem
- Jeżeli uważasz, że powinieneś wywołać marzenie senne, to powineneś - powiedział
Postanowiłem jednak, że nie zasnę.
- Spójrz na rękę, jest tam coś napisane. - powiedział ochroniarz
Zdziwiony spojrzałem na lewą rękę, najpierw od zewnętrznej strony, potem od wewnętrznej.
- Widzisz to? - wskazał palcem na poziomą kreskę, od fioletowego długopisu, niedaleko od mojej blizny od zabawy nożem(długa historia). - Jest tu napisana twoja historia, twoje życie. Przeczytaj to.
Zrozumiałem aluzje, chciał po prostu, żebym mu coś o sobie opowiedział.
- Widzisz? Tutaj. - powiedział bardziej rozpisując ślad na mojej ręce.
Nie wiedziałem co powiedzieć. Chyba o to chodziło. Doprowadził mnie do refleksji. Okazuje się, że tak naprawdę, nawet nie wiem kim jestem. Nie jestem w stanie nic o sobie powiedzieć.
Nie wiedząc co powiedzieć postanowiłem zasnąć, czując ogarniający mnie odpływ, zamknąłem oczy.
Mapka: http://i58.tinypic.com/2evdrtt.png
<----------------------------------->
Po obudzeniu : Obudziłem się około godziny czwartej, byłem całkowicie wyspany, więc postanowiłem, że wstanę. Myśli o tym śnie rozsadzały moją głowę.
Komentarz : Moim zdaniem sen bardzo ciekawy, niosący za sobą pewną refleksje i zmuszający do myślenia. Poza tym, widać pewne postępy, przez myśl przeszło mi by wykonać TR, dla mnie to już jest połowa sukcesu. Oprócz tego od ćwiczenia ADA, zapamiętuję więcej szczegółów, co widać po długości tekstu napisanych przeze mnie ostatnio snów.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare






