~~~~7 grudnia~~~~
Nawet dużo snów zapamiętałem, ale większość z nich (chyba) nie była zbyt szczegółowa.
~~Radioaktywne coś~~
Stałem przy oknie. Na podwórko widziałem wiele kłębów radioaktywnego gazu. Po chwili przyjechali strażacy, mieli na głowie maski gazowe. Chciałem zacząć nagrywać całą tą akcję z telefonu, ale cały czas coś mi przeszkadzało.
~~Zombie~~
Niewiele pamiętam, same urywki. Zaczęła się apokalipsa zombie. Razem z innymi osobami chowaliśmy się w domu. Co jakiś czas przemierzaliśmy okolicę... zbieraliśmy rzeczy i chowaliśmy się od zombiaków. Chodziliśmy też po jakiś tunelach.
~~Dom~~
Nie wiem o co chodziło w tym śnie. Latałem tak jakby helikopterem nad jakimś domem. Tak jakby helikopterem, bo samego helikoptera nie widziałem, tak jakby lewitowałem. Dom był przy ulicy, ogólnie zamiast normalnej "grafiki" jak z reala była tak jakby z paroletniej gry. Dom wyglądał dość dziwnie, miał przyciemniane szyby. Po jakimś czasie rozmyślań naszła mnie myśl, że to dom prezydenta/premiera. Przyjąłem do siebie tę wiadomość, ale wydawała mi się ona dziwna. Przecież takiego prezydenta łatwo by było zabić. Później pod dom przyjechał czarny samochód...
~~Stary kolega~~
Kolega zaszedł po mnie. Wyszedłem z nim na podwórko. Była ładna, słoneczna pogoda. Przemierzaliśmy podwórko, a kolega opowiadał mi o gta 5. Jak zwykle. Po prawej zauważyłem dziewczynę, która przyznam szczerze podobała mi się z reala. Podszedłem pod płot, między płotkami pojawił się hologram z filmikiem z minecrafta. Jego miniaturką były okulary, które ta dziewczyna nosiła. Po jakimś czasie ustaliśmy pod płotem. Po chwili przyszedł mój drugi kolega, którego już nie widziałem, trochę czasu. Przyszedł razem z psem. Uścisnął mi dłoń, przez chwile komicznie nią machał. Gdy już przestał pogłaskałem jego psa. Wydawał się trochę inni niż ten z reala.
~~Pieso-zółw~~
Tym razem byłem w domu, a dokładniej to w kuchni, w której siedziała moja mama i jeszcze ktoś. Był z nami dziwny pies ze skorupą żółwia. Musiałem go pilnować, bo cały czas chciał wejść do piwnicy. Śmiesznie przeciskał się pod drzwiami. Wynosiłem go. Gdy go podniosłem schował swoją głowę w skorupę, hehe.
~~Dziwne~~
Siedziałem razem z mamą w salonie. Oglądaliśmy film, ale mama czasami czytała gazetę. Nie był to taki zwykły film... był to porno filmik... Do tego lesbijski. Wiadomo, zaczęło się od dwóch pań. Tere trala i takie tam, a ja się masturbowałem. Watafak?!
~~I-sen~~
Śniło mi się, że wczoraj zapisując moje sny zapomniałem zapisać jeszcze jednego. Zacząłem edytować post... Do tego jeszcze opisywałem sen o zombie, ten który opisałem prawie na początku.
~~Przebłyski~~
Kojarzy mi się coś jeszcze, że w paru snach robiłem TR, albo mówiłem sobie, że to sen...