-11 listopada-
Eh... właśnie teraz zaglądam do telefonu, gdzie zapisałem sobie słowa kluczowe i patrze, że plik się nie zapisał!! >_< Napiszę coś z pamięci, coś tam jeszcze pamiętam. A tak, testuję metodę ADA.
1.
Grałem w minecrafta, byłem na największym serwerze w Polsce. Budowałem jakieś domki. Zauważyłem jak pewna graczka (?) o nicku "Terrorystka" chciała mi pomóc w budowie domku i "upiększyła" go. Nagle na serwer wbił gracz, który umie ładnie budować, nie chciałem, żeby zobaczył mój domek, bo brzydko wyglądał, ale niestety zobaczył go. Pisałem coś na czacie i zauważyłem, że dostałem jakąś rangę dzięki której pisałem na różowo i miałem różowy nick. Domyśliłem się, że jest to ranga za pomoc przy budowie domków.
2.
Wybrałem się na jakąś wycieczkę z rodziną. Była ponura pogoda, a my staliśmy na chodniku przed pasami. Była to bardzo duża ulica, może 6 ulic połączonych razem. Nagle moja mama zaczęła iść przez pasy. Srebrny samochód ruszył i przejechał nogę mojej mamy. Podbiegłem do niej i mówiłem jej, żeby zeszła na bok. Nie słuchała mnie, tak jakby się śmiała.
3.
Tutaj akurat była słoneczna pogada, byłem na jakimś poligonie policyjnym. Były boiska do piłki nożnej, koszykówki i tory przeszkód jak mają w wojsku. Siedziałem sobie z innymi na boisku od piłki nożnej. Czasami łapałem i podawałem piłki, które wypadały. Dziwne było to, że za nami była woda. Później przyszła jakaś pani z pytaniem "Chce ktoś wystąpić w serialu?" Skumałem, że chodzi o serial "Na wspólnej", inni chcieli dołączyć tylko nie ja. Wiedziałem, że zobaczy mnie parę tysięcy ludzi.
4.
Był jeszcze czwarty sen, ale nie jestem w stanie go przypomnieć.
-12 listopada-
No przecież ja super hiper pamiętam sny i nie muszę zapisywać słów kluczowych, a może zapomniałem? Już sam nie wiem D:
1.
To już raczej było LD. Niestety pamiętam urywki... także nie pamiętam momentu uświadomienia się.
Trochę "zabawiłem" (zboczuchy, wiem co sobie myślicie!) się z koleżanką siostry, którą nie znam. Zrobiłem TR dla pewności- wyszedł pomyślnie. Próbowałem też polatać, ale coś nie wychodziło. Nie mogłem się rzucić na powietrze. Później pojawiłem się w domu, była noc. Wyjrzałem za okno, a tam było łóżko mojej mamy przyczepione do ściany budynku, a także spała na nim moja mama. Myślałem, żeby skoczyć, ale chyba tego nie wróciłem. Potem byłem w kuchni (już był dzień) spróbowałem polatać moim własnym sposobem, który wymyśliłem. Udało mi się, ale latałem dość szybko i uderzyłem nogą w szybę...