Nic nie splamiłeś, nie da się tak uświadomić we śnie. Sen to nie tylko halucynacje wszystkich zmysłów, ale też pamięć zupełnie zastąpiona urojeniami. Nie mogłeś się zdziwić, że miasto wygląda inaczej, bo w twojej sennej pamięci miało właśnie inną architekturę. To samo dotyczy pozostałych " okazji ".
Kluczem do uświadomienia się podczas snu jest albo przyzwyczajenie do wykonywania TRów losowo niezależnie od okazji, albo na podstawie zdziwienia - ale to działa tylko wtedy, kiedy sen jest na tyle płytki, że zawiera pamięć z jawy. Tak płytki sen można uzyskać tylko nad ranem za pomocą WBTB!
"[...] z dupy [...] z dupy [...] z dupy..."
Ciekawy sen ale widać że nie pisał tego ogarnięty człowiek. Opanuj się i zachowaj trochę kultury
@UP. Jeszcze TR od znaku sennego, dogłębna analiza swojego stanu (może pobudzić świadomość), uważność.
Niewiele pamietam z tego snu.Bylo jasno, kasztanowiec, i jego otoczenie, bylo doskonale odwzorowane, moge smialo powiedziec, ze wygladalo to tak samo jak z rzeczywistosci. Przyszedla moja kolezanka, oraz kilku tez dzieciakow z mojej szkoly. Nagle poczulem w sobie porazenie 2000V. Chodzilem jak pijany. Czulem w sobie prad. Jak przeszywal mnie od stop do szyi. Wpadlem na pomysl aby kolezanke porazic tym pradem(kolezanka z 2 swiadomego snu ). Uformowala sie w mych rekach, kula pelna pradu(Chyba 3/4 mojej energii, poniewaz poczulem taka ulge po uformowaniu tej kuli). I rzucilem nia w kolezanke. Skakala jak skakance. Potem, zrobilem taki lancuch energetyczny od 1 palca wskazujacego do 2 palca wskazujacego. I znowu ja porazilem. ale mi sie tym odwdzieczyla. I pobudka.
Sen byl epicki. Tylko ze krotki. Przed snem, robilem VILD. Wizualowalem se ten sen. A potem powtorzylem 100 razy afirmacje, bede mial dzisiaj swiadomy sen. I klapa.
Aktualny poziom oneironautyki: 2
Poziomy: 1 - Poczatkujacy - od 1 LD 2 - Praktykujacy - od 5 LD
3 - Uczony - od 25 LD
4 - Zaawansowany - od 100 LD
5 - Expert - od 250 LD
6 - Specjalista - od 750 LD
Poczatek byl jakis dziwny, bylem na boisku przy gimbazjum. Przyjaciel, z ktorym chodzilem na kolo informatyczne, byl juz w gimbazjum. Wyrzucil zapalke, sterta lisci sie zapalila. Zaczalem krzyczec, ze sie pali. Zaczalem dmuchac z odleglosci 9 metrow (?!). I tak z 5 minut. Wreszcie ogien zgasl. I pojawilem sie w parku. Z naszym nauczyciel od W-F. Zaczalem mowic kogos imie kto zrzucil zapalke i podpalil sterte lisci. Nagle ktos mnie z tylu do gory wzial. Za szyje, oczywiscie. Po chwili puscil. Nie dokonczylem imienia tego kolesia. Potem nauczyciel cos mowil. Jego ostatnie slowo ktore wyraznie slyszalem to "skonczyl". Zgaduje, ze mowil "Twoj sen sie skonczyl". I natychmiastowo pobudka.
Sen, normalny jak wszystkie. Tylko, ze w tym snie czulem bol karku. To chyba powod bolu kregoslupa ktory mialem przez caly dzien.
Aktualny poziom oneironautyki: 2
Poziomy: 1 - Poczatkujacy - od 1 LD 2 - Praktykujacy - od 5 LD
3 - Uczony - od 25 LD
4 - Zaawansowany - od 100 LD
5 - Expert - od 250 LD
6 - Specjalista - od 750 LD
Zaczelo, sie od tego. Ze poszlem do chlewu. Aby ze starego komputera wymontowac RAM. Ale poczulem chec wlaczenia tego komputera. Wlaczylem. I dzialal. Choc byl odlaczony od zasilania. Podjaralem sie. Wyszlem na dwor, ale na niebie pojawil sie cell(Z DBZ). Tata kazal zainstalowac wordpada, nie zrozumialem go. Nagle perspektywa zmienila sie. Tak jak bym gral w Dragon ball Z Tenkaichi Budokai 3. Nagle zycie spadlo mi do 0. Padlem. Nagle tata z chlewa krzyczy "nie zginalbys, gdybys zainstalowal wordpada". Obudzilem sie.
Sen byl nawet ciekawy. Najlepszy po obudzeniu, byl wedlug mnie poczatek. Mam nadzieje, ze nastepne sny bede tez tak dobrze pamietal, a nawet lepiej.
Aktualny poziom oneironautyki: 2
Poziomy: 1 - Poczatkujacy - od 1 LD 2 - Praktykujacy - od 5 LD
3 - Uczony - od 25 LD
4 - Zaawansowany - od 100 LD
5 - Expert - od 250 LD
6 - Specjalista - od 750 LD
Dobre To jaki dla ciebie musi być sen żeby był ciekawy, to jest ciekawe, a nie "nawet" Przynajmniej dla mnie. Ale ja wszystkie sny traktuje jako ciekawe.