Świadome i nieświadome sny Damiana
#41
-29 września-


...Nie pamiętam... :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
-30 września-

Zapomniałem zapisać.

-1 października-

Nie pamiętam.

Ah... jaki ten mój dziennik jest ciekawy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Niezwykle ciekawy. Jestem zdania że jak nie ma się co pisać to nie powinno się na forum nic pisać, to swego rodzaju nabijanie postów i spójrz na to od strony innych użytkowników. Widzą że ktoś napisał w dziale "Notatnik", i wchodzą tylko żeby przeczytać "Nie pamiętam" ... : )
A jak nie pamiętasz od dłuższego czasu i wysypiasz się to warto zrobić coś w kierunku lepszej pamięci. Np. afirmacja czy alfa budzik.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
Nie do końca. Notatnik ma motywować do pamiętania snów, każdy publiczny pusty wpis wiąże się ze wstydem, który każe wziąść się w garść jeszcze bardziej. Tak więc, do roboty ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
Nie widziałem spróbuję to naprawić.

-2 października-

Krótki sen.

Idę ulicą razem z moim kolegą. Nagle zauważam moją starszą koleżankę, która już nie widziałem parę dobrych lat. Więc idziemy, ja i ona podchodzimy do siebie i przywitaliśmy się. Ona łapie mnie za rękaw kurtki, a ja pytałem się co ona robi, kolega się śmiał, a ja nie wiedziałem o co chodzi.

-3 października-


[real] Obudziłem się w nocy i próbowałem znów zasnąć. Zacząłem czuć jak łapie mnie paraliż w nodze. Poleżałem chwilę i wciągnęło mnie do snu. Pierwszy raz coś takiego przeżyłem. Wszystko zaczęło wirować, rozmazywać się. W końcu ustabilizowało się wszystko i zrobiłem TR, nie czułem nosa, ale wiedziałem, że to sen. Wstałem i zauważyłem, że jest strasznie ciemno. Podszedłem do włącznika światła, ale on zamiast zapalić światło to tak jakby zrobił z moich oczu reflektory. Spróbowałem ściągnąć z moich oczu "opaskę" żeby stało się jaśniej, ale nie podziałało. Obudziłem się.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
To typowy LD z płytkości, zrobiłeś jakby minimalnego Wilda pod koniec fazy REM. Po wywaleniu z LD próbuj się nie ruszać i wracać do snu ponownie, uda się, pod warunkiem, że nie była to końcówka fazy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
Do powrotu do LD jak i dokończenia WILD'a polecam ERWILD : )
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
-4 października-


Pamiętam urywki, jestem w grze battlefield 3 na mapie przypominającej dżunglę. Dość łatwo pokonujemy przeciwników, przepychamy ich na drugą stronę górki. Chowam się w budynku, rozkładam dwójnóg i zabijamy przechodzących przeciwników, którzy mnie nie zauważyli.



Koszmar, wchodzę na górę budynku. No wiecie, takie strasznego, poniszczonego. Razem ze mną była chyba mama. Wchodzimy na górę, gaśnie światło, nagle jakiś potwór wybiega z mojej lewej. Chwytam lampkę i walę go po twarzy. :D


Drugi koszmar, jest dzień, siedzę w domu. Staje się powoli wieczór i przygotowuje się do snu. Kładę się i pojawią się tak jakby uczucie, że kiedyś mi się to śniło i będę wiedział co się stanie. Przyjdą potwory, będą chodzić po moim pokoju. Nie chciałem zasnąć, chciałem się obudzić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
-6 października-


LD (chyba) na spontanie.

Siedzę w pokoju razem z siostrą (wcześniej miałem koszmar, a teraz opisuje drugi sen) i wydawało mi się coś, że chce się zamienić w potwora, a dokładniej Samare Morgan (Nie wiem jak się piszę, ale tą dziewczynkę z studni). Pomyślałem, że to sen. Wstałem i wyjrzałem za okno. Była ciemna noc. Przemieszczam się dalej po mieszkaniu i krzyczę "Poprawić jakość snu!!" Nie udało się. Spróbowałem obrócić się parę razy wokół własnej osi, ale też nie podziałało. Chciałem wyjść, pomyślałem o oknie, ale nie chciałem ryzykować. Zszedłem schodami, ale jakoś przeleportowało mnie na dół zanim wyszedłem z domu. Zauważyłem moją siostrę, powiedziała, żebym razem z nią poszedł gdzieś. Poszedłem. Po paru chwilach powiedziała mi, żebym się obrócił. Zrobiłem to i zauważyłem jak biegnie w moją stronę potwór (Ta samara morgan), ale był to facet ubrany w czerwone spodnie i miał długie czarne włosy przykrywające twarz. Na szczęście ominął mnie i pobiegł dalej. Po paru krokach zauważyłem, że okoliczna apteka zamieniła się w fryzjera. Wszedłem i chciałem zmienić fryzurę. Wszystkie krzesła były zajęte, więc chciałem wyjść. Oczywiście ten teges z kobietami, ale na szczęście nie obudziłem się z powodu emocji. Wyszedłem z fryzjera i zauważyłem, że mam na sobie tylko majtki. Nie zwracając na to uwagę poszedłem dalej, a dokładnie poszedłem na moje podwórko. Zauważyłem jakieś dzieci bawiące się. Pomyślałem, że polatam. Skaczę na "powietrze" i upadam na ziemię. Druga próba, kładę się na "powietrze" ("Powietrze" no wiecie, biegnę i wyskakuję na super mana tak jakby kładąc się na powietrze"), podleciałem trochę w górę, ale nagle upadłem na ziemi, na szczęście nie czułem bólu. Spróbowałem polatać "na ptaka" machając nogami i rękami, ale było to samo. Poleciałem parę metrów w górę i spadłem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#50
Na podstawie twoich krótkich lotów, sen buduje doświadczenie latania. Im więcej prób, tym wznoszenie będzie łatwiejsze i dłuższe.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moje świadome i nieświadome sny 1jokowy 5 1,250 15-08-2025, 09:26
Ostatni post: 1jokowy

Skocz do:

UA-88656808-1