11-08-2010, 11:58
Monroe nazywa to wibracje to pulsująca energia z czakr z tego co wiem. Kto umie kontrolować tą energie świadomie bądź nie może robić z nią różne rzeczy
|
Wiolonczelistka ;))
|
wiolonczelistka95 napisał(a):A ja zawsze jestem podekscytowana na maxa. xd I teraz na prawdę to polubiłam, i w nocy jak kładę się spa to z niecierpliwością czekam aż coś się stanie... ;pNo, to bardzo dobrze. Nie wiem jak ma się to z OOBE, ale w LD takie jaranie się działa bardzo pozytywnie. Oczekiwanie, autosugestia, dobre nastawienie, pewność siebie działają cuda. Podświadomość wie na czym człekowi zależy no i od tego się zaczyna
trzeba rzucać regularnie do ogniska
wiolonczelistka95 napisał(a):Ale wiadome jest, że nadmierne ekscytowanie się podczas, nie jest dobre bo wszystko znika.. miałam tak parę razy, i słyszałam z opowieści innych.. ;pOczywiście, bez przesady. Tu znów działa efekt placebo i trzeba się starać, żeby coś osiągnąć, ale jeśli staramy się za bardzo to efekt jest odwrotny od zamierzonego...
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|