Odpowiedz 
Notatnik - sramael.vfr
#21
19 kwiecień 2011r.

1) Obudziłam się w jakimś pokoju, było ciemno a ja leżałam na łóżku. Wiedziałam, że śnię ale postanowiłam zrobić TR. Spojrzałam na dłonie, na wewnętrznej stronie zauważyłam namalowaną długopisem buźkę. Czułam mrowienie w całym ciele, ale najbardziej wyczuwalne było w nogach, dodatkowo czułam jakbym była bardzo lekka i jakbym unosiła się pare centymetrów nad łóżkiem, w którym sie obudziłam.
Usiadłam na łóżku i spojrzałam w lewo, obok stało drugie łóżko, na którym leżał jakiś chłopak ( ok 20 lat, szatyn ). Do jego torsu poprzyczepiane były kable, które wychodziły z białego urządzenia przymocowanego na ścianie. Spytałam go: " co Ty masz za kable, jakies wspomagacze do LD, czy co ? ", po czym zerwałam z niego te kable a on usiadł i oparł się o ścianę. Powiedział do mnie cos takiego: " chcę mieć ciało takie jakie ma Krzysiek ". Zatkało mnie, powiedziałam sobie w duchu: " kurde, ide stąd bo trafił mi się jakiś świr ". Wstałam z łóżka i zauważyłam szklane drzwi prowadzące na zewnątrz. Pomyslałam, że chcę pojeździć motorem. Wyszłam drzwiami i znalazłam się na jakiejś stacji benzynowej, na której kilku gości tankowało swoje motory. Jednak żaden z tych motocykli nie przypadł mi do gustu. Postanowiłam zaczekać na lepszy model. Stałam patrząc na asfaltową drogę, zza rogu wyjechały dwa stare, zardzewiałe i paskudne harleye a na nich dwaj paskudni, starzy faceci z długimi rudymi brodami. Pomyślałam: " no to sobie już pojeździłam " i w tym momencie sen się skończył.

2) Byłam wewnątrz jakiegoś hangaru razem ze swoimi starymi kumlami, którzy grzebali coś przy swoich motorach. Potem nagle znalazłam się z jednym z kumpli w powietrzu, w samolocie. On sterował a ja siedziałam za nim. Odwrócił się do mnie i powiedział : " spoko, jakos damy rade, mimo że pierwszy raz lece samolotem ". Oczywiście przestraszyłam się i przeniosłam się do kolejnego snu.

3) Obudziłam się w jakims pomieszczeniu z kaskiem na głowie. Kask był zielony i wielki, a ja nie mogłam oddychać więc zdjęłam go z głowy. Spojrzałam w sufit, który była kolorowy i falował jak woda w jeziorze. Powiedziałam sobie : " kurde, te małpy mnie otruły ". Podniosłam sie i wyszłam z pomieszczenia. Znalazłam się w kuchni, w której ściany były obite baozerią. Chodziły tam kucharki, powiedziałam do jednej z nich, że jeśli mój stan się pogorszy wtedy pójdę do sanepidu i zamkną im interes.

4) Stałam na przystanku z kilkoma osobami i czekałam na autobus, ale długo nie przyjeżdżał więc postanowiłam przejsc na drugą stronę ulicy, gdzie znajdował się mini bar. Przechodziłam przez ulicę i usłyszałam głośny dźwięk zbliżającego się duzego samochodu. Spojrzałam w lewo i zauważyłam tira jadącego z bardzo dużą prędkością. Przebiegłam na drugą stronę, a wielka cięzarówka amieniła się w mała rikszę. Weszłam do baru i usiadłam przy oknie. Zdałam sobie sprawę, że śnię, spojrzałam na ece i mój znak szególny znajdował się w zupełnie innym miejscu niż jest to w rzeczywistości. Pomyślałam, że wyjde z baru i zobaczę co się dzieje. Na zewnątrz stał gośc z bląd, kręconymi włosami, a za nim była góra żółtego piachu.Podeszłam do niego i powiedziałam : " chodź zobaczymy co za tą stertą piachu jest ". Wspinaliśmy się na górkę, na czóbku której była jakaś niewielka metalowa skrzynka. Zaczęłam ją oglądać z każdej stony, żeby dowiedzieć się do czego służy i w tym momencie się obudziłam.

Spałam ok 8 h.

- gdy się obudziłam, byłam zadowolona, że udało mi się osiągnąć LD i to 2 razy w ciągu jednej nocy. Miałam wrażenie, że śniłam calutką noc.
Nie będę interpretować tych snów, bo kompletnie nie mam pojęcia co mogłyby oznaczać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#22
20 kwiecień 2011r.

Z dzisiejszej nocy pamietam jedynie, że byłam wewnątrz jakiegoś starego drewnianego młyna. Widziałam wielkie koła zębate.


Spałam jakieś 7 h.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#23
21 kwiecień 2011r.

1) Byłam gdzieś w Afryce, w glinianej, ponurej chatce. Były tam dwie czarnoskóre kobiety i jeden czarny mężczyzna, który leżał na szarym łóżku.
Sprawiał wrażenie jakby spał, albo był nieprzytomny. Jedna z tych kobiet stała obok niego, trzymając w górze obiema rękami maczetę. Wymawiała jakieś słowa w nieznanym mi języku, po czym z siłą opuściła maczetę odcinając facetowi głowę. Tryskała krew a ja obudziłam się.

2) Zasnęłam chwilę później i śniłam, że jestem w Ameryce na wybrzeżu. Byłam w wodzie i trzymałam się motorówki, niedaleko której stał statek pasażerski. Spojrzałam w stronę morza i zauważyłam duży most, przez który biegła autostrada. Nagle za nim zauważyłam wielką falę, która zblizała się w moją stronę i stawała się coraz większa. Obudziłam się.


Spałam ok 8 h

- o dziwo we śnie umiałam pływać, bo w rzeczywistości nie umiem wcale.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#24
22 kwiecień 2011r.

Byłam w jakiejś fabryce, w podziemiach dużego budynku. Na środku stały ogromne kojce z metaowej siatki, a dookoła nich biegły grube rury.
Zauważyłam kilkunastu azjatów ubranych w czarne garnitury, zmierzali oni w stronę drzwi. Poszłam za nimi, czułam się jak intruz ale oni mnie nie widzieli. Za drzwiam był ciemny korytarz, szłam przed siebie aż pojawiły się schody. Szłam schodami w górę i znalazłam się na zewnątrz budynku. Było tam kilka azjatek ubranych w czerwono - czarne kimona, które trzymały w rękach wachlarze i tańczyły. Wróciłam więc schodami na dół. Po lewej stronie korytarza były drzwi. Otworzyłam je i okazało się, że to winda. Wsiadłam do windy, wewnątrz była jakaś dziewczyna, jakaś znajoma ( ale w rzeczywistości jej nie znam ). Pojechałysmy w górę, winda się zatrzymała a gdy wysiadłyśmy, znalazłysmy się w dziwnym miejscu. Stałyśmy na trawie, przed nami stał mały zamek a wokół niego chodziło dużo małych ludzików, podobnych do krasnali. Nagle pojawiły się duże ręce, które zaczęły przestawiać maluchów w inne miejsca. Poczułam zagrożenie i razem z kompanką wsiadłyśmy znów do windy.
Pojechałysmy dalej. Gdy winda się otworzyła, byłysmy w jakimś budynku przypominajacym klasztor. Korytarzem szły dwie kobiety ubrane w szare habity, otwierały drzwi będące po lewej stronie. Drzwi prowadziły do jakiejś sali w której miałyby się uczyć dzieci. Zakonnice wprowadziły do sali kilka dziewczynek w wieku około 10-ciu lat. Spojrzałyśmy z koleżanka na siebie i zauważyłysmy, ze mamy na sobie takie same ubrania jak te dziewczynki. Koleżanka powiedziała, ze lepiej będzie jeśli tutaj zostaniemy i sen się skończył.

Spałam 7 godzin z przerwą ok 5 rano.

- snią mi się często jakieś drzwi, które zawsze są po lewej stronie. Nawet gdy we snie spoglądam w jakąś stronę, to zawsze jest to lewa, nigdy prawa strona. Nie wiem co to oznacza, może to, że moje marzenia o studiowaniu prawa pozostaną tylko marzeniami :(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#25
23 kwiecień 2011r.

Dziś miałam paskudny sen. Moje dziecko było na balkonie w mieszkaniu mojej mamy. Barierka nie była przymocowana do podłogi i była od niej oddalona o jakieś 40 cm. Dziecko było o wiele młodsze, miało ok. roku i złapało za barierkę chcąc się podnieść. Zwisało trzymając się ledwo co rączkami. Próbowałam je złapać, i sama ledwo ja mogłam utrzymać. Okropne.


Spałam 7 h.

- lęk wysokosci przesladuje mnie również w snach
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#26
24 kwiecień 2011r.


Nie pamiętam zadnego snu


Spałam 8 h z kilkoma przerwami.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#27
25 kwiecień 2011r.

Byłam w mieszkaniu mojej babci. Stałam w przedpokoju razem z babcią, mamą i ciotką. Po prawej stronie były drzwi do łazienki, otworzyłam je i wtedy do środka wleciał pekińczyk. Na środku łazienki stała niziutka kuchenka gazowa a na niej czarny kociołek, na którym coś się gotowało. Był duży ogień i pekińczył bał się przejśc obok ale jakoś przeszedł. Schował się pod kaloryferem. Zadzwonił dzwonek do drzwi frontowych, ktoś otworzył drzwi i wtedy do mieszkania wpadł amstaf, który szybko wbiegł do łazienki chcąc ugryźć małego psa. Byłby to zrobił, gdyby się nie uderzył mocno w głowę o kaloryfer. Nagle amstaf zaczął biegać w kółko po całej łazience jak szalony. Trochę mnie to zachowanie przestraszyło, więc zamknęłam drzwi i sen się skończył.


spałam ok 9 h.

- o dziwo, we śnie pojawiły się drzwi po prawej stronie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#28
26 kwiecień 2011r.

Coś mi się śniło, ale pamietam tylko stół ze szklankami, w których był jakiś czerwony płyn.


Spałam 7 h.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#29
27 kwiecień 2011r.

- Byłam w Domu Kultury. Towarzyszyło mi kilka osób, wszyscy staliśmy przy otwartych drzwiach. Na przeciwko domu kultury stał piętrowy, duzy dom. Patrzyliśmy na niego, aż nagle znaleźliśmy się w środku. Była tam zła kobieta, wiedziałam że jest demonem lub samym diabłem. Zaczęli znikać ludzie z naszej grupy, wiedzieliśmy już, że i nas czeka podobny los. Jakaś dziewczyna powiedziała, że musimy poszukać drogi ucieczki i wtedy zła kobieta przecięła jej brzuch maczetą. Kobieta kazała nam usiąśc przy stole i siedziec cicho. Tak też uczynilismy. Stół był nakryty białym obrusem, a kobieta położyła na jego srodku dwie maczety. Potem znaleźliśmy się na pietrze tego domu, staliśmy patrząc przez szybę dużego okna na dom po lewej stronie. Przez jego ogromne okna zauważyliśmy, że wewnątrz jest ciemno ale widać było jakieś niebieskawe swiatło, w którym stali biali ludzie. Wyglądało to tak jakby byli przezroczyści ( jak duchy z filmów ), a światło miało być portalem, który przeniesie ich w inne miejsce. Portal ten przeniósł ich do domu, w którym się znajdowaliśmy.
- Znów znalazłam się w Domu Kultury, teraz wychodziłam stamtąd na zewnątrz, razem z koleżanką. Szłyśmy w lewą stronę do bloku, w którym mieszka moja inna koleżanka. Stanęłysmy pod drzwiami od klatki i dzwoniłyśmy domofonem. Koleżanka drzwi otworzyła i weszłysmy do środka. Zwiedziłam całą klatkę, ale nie znalazłam mieszkania mojej koleżanki, bo na żadnej z wizytówek nie było jej nazwiska. Wróciłysmy przed blok.Stojac na chodniku spojrzałyśmy na sklepy, mieszczące się na parterze tego budynku. Znajdował się tam między innymi, sklep z dewocjonaliami.

Spałam 8 h.

Dziwna sprawa, diabeł i dewocjonalia jednej nocy.
Zauważyłam powtarzające się czesto motywy takie jak: drzwi, lewa strona, wysokość i lęk przed nią, maczeta i krew, oraz że zwiedzam cały świat od Ameryki, przez Afrykę po Azję.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#30
28 kwiecień 2011r.

Dzisiejszej nocy miałam 3 sny, albo krótkie, albo słabo je pamiętam.
1) Siedziałam na stołku w jakimś budynku, który był w trakcie budowy. Jacyś robotnicy siedzieli przy stole i chyba mieli przerwe w pracy.

2) Stałam na przystanku autobusowym. W poblizu stała czarnowłosa dziewczyna, która była podobna do Chylińskiej, ale wiedziałam, że to nie jest Chylińska. Obie wsiadłyśmy do tego samego autobusu i kasownik zeżarł jej bilet ;)

3) Byłam w jakimś mieszkaniu, w bloku. Za oknem wisiało 3 facetów na linach


Spałam jakieś 8 h
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1