W koncu LD byl, ale strasznie slaby, nawet nie moglem z lozka wstac. A najlepsze bylo to, ze w tym LD, byla moja kolezanka z klasy, ktora stawala sie przezroczysta, i znikala. A ja nie wiem po co, probowale ja przywrocic "magia". Ta "magia", to bylo, wyprostowonie rak, i myslenie zeby pojawila sie. W LD bylem przekonany ze to czary xD
Za LD mialem porzadnie wziasc sie od wakacji. W rok szkolny nawet za bardzo nie mam jak sie wziasc za zapisanie snow, bo jak chce sobie przypomniec to zasypiam, a na zapisanie nie ma czasu. Jednak z powodu choroby (chyba ryja mi potna ), na 90% juz nie pojde do szkoly, wiec od jutra zapisuje wszystkie sny, robie wbtb + wild, i robie 4 razy wiecej TR w dzien
Beda wycinac wezly chlonne, bo powiekszaja sie jak glupie jak nie teraz to w przyszlosci na 99,99% bo mam sklonnosci genetyczne teraz przy przeziebieniu wygladalem jakbym mial swinke Dodatkowo od tych wezlow w buzi zrobil mi sie taki bombel Sam nie wiem co maja z tym wspolnego wezly chlonne zem sie rozpisal... cala historia choroby
Dzis 2 LD przerwane okolo 2 sekundowym obudzeniem.
W pierwszym bylem przy wejsciu do jakiegos olbrzymiego budynku, przypominajacego jakas baze wojskowom. Te wejscie wygladalo jakby bylo dla pojazdow, poniewa bylo szerokie i wysokie, a od razu po wejsciu byl niewielki podjazd. Uswiadomilem sie, jednak wiedzialem ze dlugo nie pociagne. Przypomnialo mi sie, ze gdzies pisalo zeby szybko sie obracac, ze moze to pomoc. W polowie pierwszego obrotu zrobilo sie czarno, obudzilem sie, ale nawet nie otworzylem oczu, zasnalem. Bylem w domu. Mialem do wyboru wyjsc przez okno, przejsc przez kuchnie i wyjsc na dwor, lub wyjsc przez drzwi w suficie. Wybralem wtedy drzwi w suficie... Probowalem najpierw wejsc na jakis dziwaczny zyrandol ktory widzialem pierwszy raz w zyciu. Jednak, wtedy zaczelo mnie paralizowac. Glowa juz nie moglem ruszac. Jednak to bylo dziwne, bo jak chcialem ruszyc glowa, to ruszal sie sam obraz, prawie zobaczylem czubek glowy Przypomniala mi sie rada incestusa, zeby sprobowac wolno sie ruszac, troche pomoglo, ale zaraz mnie wywalilo :/ podejrzewam ze te problemy z ruchem moga byc spowodowane niepelnym paralizem.
Znowu bylo LD Zaczelo sie od tego ze w moim domu pojawil sie Slavia, wygladal identycznie jak na zdjeciu ktore ma w avatarze. W snie wylazlem przez okno, wtedy zajarzylem ze to sen. Zlapalem sie za nos, prawie nie moglem oddychac, ale i tak wiedzialem ze to LD. I wtedy zaczelo sie- rozkminianie czy przypadniem nie jest to MLD, a jesli tak, to kto jest w moim snie obraz w snie byl idealny. Byl to bardzo sloneczny dzien, ale tak dobrych kolorow dawno nie widzialem w snie. Wszystko bylo tak realne jak chyba w zadnym moim LD. Po uswiadomieniu sie przeszlem przez podwurko, i prbowalem przeleciec nad stodola(mieszkam na zasranej wsi :/ ), jednak nie moglem wzleciec zbyt wysoko, i uderzylbym w stodole, wiec wyladowalem. Nie wiedzialem co mam teraz robic. Nic wiecej nie pamietam, prawdopodobnie stracilem swiadomosc. W ogole jak zastanowie sie nad wszystkimi poprzednimi dlugimi(dlugimi jak na mnie ) LD, to stopniowo trace swiadomosc. Chyba w trakcie LD trzeba co chwile robic TR
A przynajmniej powtarzac sobie co chwile, ze to sen. Nie mozna tylko stracic uwagi. To tak samo jak w realu robisz cos konkretnego i sie nagle zamyslisz, albo czytasz ksiazke i spostrzegasz ze tylko wodziles wzrokiem po tekscie bez zrozumienia. Uwage mozesz cwiczyc w realu, z pewnoscia ldki beda dluzsze
To gdzie Ty mieszkasz to wies, a to gdzie ja mieszkam to dziora zabita dechami ponad 20km do duzego miasta, ponad 2km do najblizszego sklepu, i 8 domow(a i tak tylu popierdolencow mieszka ze szok ^^)