Wczoraj polozylem sie, chyba bylo pare minut przed 23, robid WILDa, minela chwila. 3 moze 4 minuty, poczulem odretwienie, w uszach mialem cos pomiedzy szumem a piskiem, ale tak glosne. Poczulem ze nogi mam jak z olowiu. Gdyby ktos mi kazal wstac, to za nic w swiecie nie podniosl bym dupy z lozka

Tak silne uczucia podczas WILDa mialem tylko gdy pierwszy raz robilem. Nawet gdy mialem LD z WILDa, nie mialem takich odczuc.
A co do snow, to pamietam jedem. Byl ta taki pol-film. W snie bylo jak rodzice ogladali telewizor, taki zajebiscie duzy. Podszedlem, wzielem telewizor do siebie do pokoju, polozylem na lozku i chcialem obejrzec ale kanaly same sie zmienialy. W koncu jakis kanal z muzyka byl. Byl jakis kawalek rapera, nawet go roznalem, byl to Chada. Oczywiscie po przebudzeniu wiedzialem ze Chada czegos takiego nie nagral(slyszalem wszystkie jego plyty

). Najleprze bylo to ze ten telewizor nie byl podlaczony

w pewnym momecie znanalazlem sie w jakims filmie, byl jakis kosmita. Czesc filmu ogladalem, a w czesci uczestniczylem. Fajnie wygladale jak kosmita zalozyl helm, potem go zdial razem z glowa, a glowa znikla

kiedy wypadlem z jego statku kosmicznego, spadl mi kask, nie moglem oddychac, chyba pierwszy raz w snie