Tak na szybko napisze, bo brak czasu

Śniłą mi się impreza na boisku u mnie, ze pewna młodsza siostra kolegi była jeszcze młodsza i ładniejsza, obraziła się o coś i musiałam jechać po nią busem. Fajnie się jechało

Miało pełno kasy, szczególnie po 20zł. Zawiozłam ją z powrotem na boisko. Potem znalazłma się w domu i piec centralny zaczął się dymić, mama odkurzała a ja krzyczałam, ze zaraz wybuchnie. Tato coś zakręcił i było ok.
Potem śniło mi się śliczne dziecko co miałam je karmić-oczywiście nie sobą. Ale strasznie się wierciło. Najbardziej ździwiło mnie to, ze musiałam to robić w ogródku babci.
Drugi sen: jakas szkoła czy coś. nie pamiętam dokładnie ale pamiętam ze jakby ktoś mnie z kimś porwał. Ja miałąm umrzeć. Pewien mężczyzna (co nigdy na oczy go nie widziałam) z brzuszkiem,blondyn koszula w paski niebieskie chyba powiedział, że mam póść na dach i skoczyć. Pojechał ze mną. Powiedziałam mu, że mogę z nim...się kochać wzamian, że nie będe musiała skakać. Zgodził się. Było tam jakby poddasze i kilka osób. Dziwne, bo te osoby w ogóle nas nie zauważyły tak jakbyśmy ja i ten facet byli niewidzialni. Zobaczyłam w dół i na podwórku stał chłopak w czarnej koszulce. Nie wiem czemu szukaliśmy mleka. I ja niby to mleko miałam w sobie! Ale mu nie chciała dać. Chciałam z tamtąd uciec...obudziłam się.
Myślę, że jeśli chodiz o busa to ostatnio nim naprawde jechałam ale jako pasażer a bardzo bym chciała już mieć prawko. Może dlatego mi się śnił.
A dziecko: mam fioła na punkcie ciąży, fascynuje mnie ona po za tym moja kuzynka, która jest dla mnie jak siostra ma niedługo termin. Mam nadzieję, że wszystko z nią będzie dobrze. Chociaż mówią, że dziecko to na kopot. To prawda?