![]() |
|
Wild vs współdzielone łóżko - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9) +--- Dział: Pytania i problemy (https://i-sen.pl/Forum-Pytania-i-problemy--15) +--- Wątek: Wild vs współdzielone łóżko (/Temat-Wild-vs-wspoldzielone-lozko--4757) |
Wild vs współdzielone łóżko - Maxik - 09-09-2020 Cześć oneironauci! Mam pytanie nad którym się zastanawiam. Kiedyś za czasów młodziaka/dzieciaka - jak zwał tak zwał - w momencie kiedy spałem sam WILD przychodził mi o wiele prościej i skuteczniej. Mianowicie, skupiając się na swoim oddechu, wyłączając przy tym wszystkie inne dźwięki np zegar etc do momentu ewentualnych dźwięków z hipnagogów. Teraz, kiedy dzielę łóżko z narzeczoną i próbuję WILDa - ponownie skupiam się na oddechu, aczkolwiek do tego dochodzi oddech mojej partnerki. Jak to u was jest? Kiedy wchodzą hipnagogi dalej słyszycie oddech swojego partnera czy w pewnym momencie jest cisza i zostaję tylko wasz oddech? Wiem że to sprawa indywidualna, aczkolwiek nie wiem czy WILD ma tutaj sens, być może najlepiej robić go samemu? Jakie macie z tym doświadczenia? Dziękuję za podpowiedzi Pozdrawiam.
RE: Wild vs współdzielone łóżko - Nocny Harry - 09-09-2020 A czy wychodzi ci ten WILD u boku narzeczonej? Czy przeszkadza ci ze słyszysz również jej oddech? RE: Wild vs współdzielone łóżko - Isabela - 09-09-2020 Do WILDa jest mi potrzebny osobny pokój. Potrzebuję czuć tylko i wyłącznie własną energię i skupić się na niej. Nie wyobrażam sobie dzielić łóżka z kimkolwiek, a już na pewno nie w takiej sytuacji. Kiedy już wyjdę za mąż będę miała oddzielne łóżko do świadomego śnienia i podróży astralnych, a z partnerem będę spotykać się tylko na seks. Spanie razem jest dla biedoty. Król i królowa zawsze mieli osobne alkowy. RE: Wild vs współdzielone łóżko - Maxik - 09-09-2020 (09-09-2020, 13:29 )Nocny Harry napisał(a): A czy wychodzi ci ten WILD u boku narzeczonej? > Dopiero za mną druga próba W pierwszej odleciałem bo bez WBTB, w drugiej dojechałem do hipnagogów i słysząc cały czas swój i jej oddech stwierdziłem że chyba dziś odpuszczę.> Chyba... bo nie wiem czy już śpię i jej oddech to hipnagogi czy jeszcze zasypiam
RE: Wild vs współdzielone łóżko - Maxik - 09-09-2020 (09-09-2020, 13:32 )Isabela napisał(a): Do WILDa jest mi potrzebny osobny pokój. Potrzebuję czuć tylko i wyłącznie własną energię i skupić się na niej. Nie wyobrażam sobie dzielić łóżka z kimkolwiek, a już na pewno nie w takiej sytuacji. Trzymam kciuki Jednak po prawie 7 latach związku jest to naturalne, kiedy się razem mieszka :![]() Wiem że LDki są możliwe, bo nieraz doświadczałem sporadycznie nawet poza treningami czy prowadzeniem dziennika, który zaprzestałem pisać po tym jak wyciekł i wpadł w niepowołane ręce kilka lat temu Teraz wracam po latach jako ciemniak i laik z luką w głowie
RE: Wild vs współdzielone łóżko - incestus - 09-09-2020 Wystarczy, że skupisz się na czuciu oddechu w swojej klatce piersiowej, daruj sobie doznania dźwiękowe . Tak czy inaczej to nieuniknione, że będziesz słyszał jej fałszywy oddech jako treść hipnagogów, sen będzie też wykorzystywał inne treści z nią związane, żeby doprowadzić do wybudzenia
RE: Wild vs współdzielone łóżko - Maxik - 09-09-2020 (09-09-2020, 15:36 )incestus napisał(a): Wystarczy, że skupisz się na czuciu oddechu w swojej klatce piersiowej, daruj sobie doznania dźwiękowe Dzięki, dziś kolejna próba. Tym razem spróbuję to potraktować po prostu jako nic ważnego i dam się ponieść
RE: Wild vs współdzielone łóżko - Nocny Harry - 14-09-2020 (09-09-2020, 13:16 )Crown napisał(a): Jakie macie z tym doświadczenia? Dziękuję za podpowiedzi Ogólnie to kiedy byłem jeszcze w związku z dziewczyną i spaliśmy w jednym łóżku, to nie mogłem się często skupić na której kolwiek z technik, bo potrafiła chrapać. Czasem było nawet w porządku, oczywiście o ile nie chrapała. To była jedna z tych dziewczyn bardzo cicho oddychających. Dodatkowo potrafiła mi w środku nocy wyrwać kołdrę z siłą 10-ciu mężczyzn, żeby móc się nią dobrze opatulić. No a w domu było zimno, więc się potrafiłem przeziębić , a rano mnie przepraszała Była jeszcze taka sytuacja. Godzina 4 nad ranem, obudził mnie alfa budzik. Kłade się na plecy i leżę tak już pół godziny, probojac skupiać się na oddechu. Nareszcie poczułem się bardzo zrelaksowany i senny. Właśnie wtedy moja dziewczyna się obudziła i nawoływała mnie żebym ją przytulił. Miałem odmówić? Jak się kogoś kocha to tak już jest haha
|