Wild vs współdzielone łóżko
#1
Cześć oneironauci!
Mam pytanie nad którym się zastanawiam. Kiedyś za czasów młodziaka/dzieciaka - jak zwał tak zwał - w momencie kiedy spałem sam WILD przychodził mi o wiele prościej i skuteczniej. Mianowicie, skupiając się na swoim oddechu, wyłączając przy tym wszystkie inne dźwięki np zegar etc do momentu ewentualnych dźwięków z hipnagogów. 
Teraz, kiedy dzielę łóżko z narzeczoną i próbuję WILDa - ponownie skupiam się na oddechu, aczkolwiek do tego dochodzi oddech mojej partnerki. Jak to u was jest? Kiedy wchodzą hipnagogi dalej słyszycie oddech swojego partnera czy w pewnym momencie jest cisza i zostaję tylko wasz oddech? Wiem że to sprawa indywidualna, aczkolwiek nie wiem czy WILD ma tutaj sens, być może najlepiej robić go samemu? Jakie macie z tym doświadczenia? Dziękuję za podpowiedzi  ;) Pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
A czy wychodzi ci ten WILD u boku narzeczonej? 

Czy przeszkadza ci ze słyszysz również jej oddech?
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Do WILDa jest mi potrzebny osobny pokój. Potrzebuję czuć tylko i wyłącznie własną energię i skupić się na niej. Nie wyobrażam sobie dzielić łóżka z kimkolwiek, a już na pewno nie w takiej sytuacji.
Kiedy już wyjdę za mąż będę miała oddzielne łóżko do świadomego śnienia i podróży astralnych, a z partnerem będę spotykać się tylko na seks. Spanie razem jest dla biedoty. Król i królowa zawsze mieli osobne alkowy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(09-09-2020, 13:29 )Nocny Harry napisał(a): A czy wychodzi ci ten WILD u boku narzeczonej? 

Czy przeszkadza ci ze słyszysz również jej oddech?

> Dopiero za mną druga próba ;) W pierwszej odleciałem bo bez WBTB, w drugiej dojechałem do hipnagogów i słysząc cały czas swój i jej oddech stwierdziłem że chyba dziś odpuszczę.
> Chyba... bo nie wiem czy już śpię i jej oddech to hipnagogi czy jeszcze zasypiam wat
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
(09-09-2020, 13:32 )Isabela napisał(a): Do WILDa jest mi potrzebny osobny pokój. Potrzebuję czuć tylko i wyłącznie własną energię i skupić się na niej. Nie wyobrażam sobie dzielić łóżka z kimkolwiek, a już na pewno nie w takiej sytuacji.
Kiedy już wyjdę za mąż będę miała oddzielne łóżko do świadomego śnienia i podróży astralnych, a z partnerem będę spotykać się tylko na seks. Spanie razem jest dla biedoty. Król i królowa zawsze mieli osobne alkowy.

Trzymam kciuki   8-> Jednak po prawie 7 latach związku jest to naturalne, kiedy się razem mieszka ::)
Wiem że LDki są możliwe, bo nieraz doświadczałem sporadycznie nawet poza treningami czy prowadzeniem dziennika, który zaprzestałem pisać po tym jak wyciekł i wpadł w niepowołane ręce kilka lat temu :)) Teraz wracam po latach jako ciemniak i laik z luką w głowie  facepalm
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Wystarczy, że skupisz się na czuciu oddechu w swojej klatce piersiowej, daruj sobie doznania dźwiękowe :). Tak czy inaczej to nieuniknione, że będziesz słyszał jej fałszywy oddech jako treść hipnagogów, sen będzie też wykorzystywał inne treści z nią związane, żeby doprowadzić do wybudzenia :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
(09-09-2020, 15:36 )incestus napisał(a): Wystarczy, że skupisz się na czuciu oddechu w swojej klatce piersiowej, daruj sobie doznania dźwiękowe :). Tak czy inaczej to nieuniknione, że będziesz słyszał jej fałszywy oddech jako treść hipnagogów, sen będzie też wykorzystywał inne treści z nią związane, żeby doprowadzić do wybudzenia :)

Dzięki, dziś kolejna próba. Tym razem spróbuję to potraktować po prostu jako nic ważnego i dam się ponieść ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(09-09-2020, 13:16 )Crown napisał(a): Jakie macie z tym doświadczenia? Dziękuję za podpowiedzi  ;) Pozdrawiam.

Ogólnie to kiedy byłem jeszcze w związku  z dziewczyną i spaliśmy  w jednym łóżku, to nie mogłem się często skupić na której kolwiek z technik, bo potrafiła chrapać.  :))

Czasem było nawet w porządku, oczywiście o ile nie chrapała. To była jedna z tych dziewczyn bardzo cicho oddychających. Dodatkowo potrafiła mi w środku nocy  wyrwać kołdrę z siłą 10-ciu mężczyzn, żeby móc się nią dobrze opatulić. No a w  domu było zimno, więc się potrafiłem przeziębić , a rano mnie przepraszała   :)) 

Była jeszcze taka sytuacja. 
Godzina 4 nad ranem, obudził mnie alfa budzik. Kłade się na plecy i leżę tak już pół godziny, probojac skupiać się na oddechu. 
Nareszcie poczułem się bardzo zrelaksowany i senny. Właśnie wtedy moja dziewczyna się obudziła i nawoływała mnie żebym ją przytulił. 
Miałem odmówić?  :D 
Jak się kogoś kocha to tak już jest haha  :))
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1