i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Fallen Dreams - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600)



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 29-07-2015

<<================== 29 Lipca ==================>>
Dzisiejsze sny były wyjątkowe. Obudziłem się po niecałych 3h od zaśnięcia z pamięcią snu, w którym wystąpił motyw z anime obejrzanego przed zaśnięciem, co mnie pozytywnie zdziwiło. Późniejsze sny były już innej tematyki.

Pierwsze co pamiętam to wyjście domu z dwoma osobami. Brałem mało rzeczy a i tak połowy z początku zapomniałem[/color] tak, że wracałem się kilka razy. Udaliśmy się chyba do jakiejś galerii. Chciałem pójść na jakiś film, więc poszedłem po jedzenie...do Mac'a.... po pizze... Chciałem hawajską małą, ale kelnerka była trochę świrnięta i zaczęła do mnie mówić po niemiecku. Z początku chyba zapytanie o imię a później zapytała mnie jakie znam szczęśliwe liczby. Powiedziałem jej, że 7 i 13 (bo gdzieś usłyszałem, że to szczęśliwa liczba mimo, że wiem, że pechowa). Powiedziała, że zapomniałem o zero. Wskazała na liczbę na naszych koszulkach i koszulkach gościach obok, wszyscy mieliśmy zero. Podeszła do tych gości pytając o to samo. Po odpowiedzi jednego z nich wtrącił się jego kolega śpiewając przekręcony tekst z repertuaru Wilków, nie jako przedłużając jego wypowiedź. Było to na tyle udane, że wszyscy w koło zaczęli się śmiać, ale teraz nie pamiętam tego.

I FA i taka trochę powtórka rozrywki, tylko w innym miejscu z innymi osobami. Byłem z dziewczyną, której nie kojarzę i w pewnym momencie spaceru po galerii opowiadałem jej tą całą akcję. [...] "...I w tym momencie się budzę". Rozśmieszyło ją, że to tylko sen. Pamiętam też, że szukałem na telefonie czy zero jest szczęśliwą liczbą, ale google mnie trollował i pokazywał jakieś inne rzeczy. Wróciliśmy do domów. Ja zamiast pójść do swojego poszedłem do ojca sąsiadki, która też była na wycieczce. Siedział na ławce, wyglądał grubo inaczej niż pamiętałem go na jawie i we śnie. I pytałem... o oobe... bo byłem prawie pewny, że jest z tym związany. Zresztą na tabliczce przed domem widziałem napis oobe.

Jakoś się stało, że trafiłem do ich domu. Wszyscy tu byli nieźle powaleni. Czułem się jak u rodziny Adamsów. Mimo, że umysł pracował nieźle i łapałem wątpliwości to w pamięci miałem cały poprzedni dzień (nie wzięty z konfabulacji) i wydawało mi się logiczne, że tu teraz jestem. Częstowali mnie obiadem, ale nie byłem głodny. Zależało mi tylko na zapytaniu o oobe. W jednej z odpowiedzi usłyszałem, że tak jak w galaktyce robią wybuchy, żeby podbijać teraz, tak też jest w oobe, ale tego nie robi (domyśliłem się, że po to by nie kusić "strażników" <con>). Już mi trochę dosyć było tej abstrakcji w tym domu, np. kiedy jeden z domowników podłożył rękę pod wrzątek, ręka mu się zapaliła a on się cieszył <con>. Więc zrobiłem TR i zdziwiłem się, że był pozytywny. Nie byłem jednak zadowolony, bo chciałem dokończyć pytać projekcję. Teraz już wiedziałem, że świadomość zepsuje odpowiedzi i łatwo o szybsze skończenie snu. Mimo to poszedłem spytać i wywaliło mnie...

Ogółem wyjątkowa była składność i ciągłość tych snów. Jestem mile zaskoczony.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 30-07-2015

<<================== 30 Lipca ==================>>
Pod koniec jednego ze snów, nagle przypomniałem sobie o derealizacji, po czym na szybko stwierdziłem, że to nie sen i zająłem się rozmyślaniem o uświadamianiu podświadomości... i się obudziłem :)
Świetny przykład jak kminy oddalają mnie od uświadomienia :D
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 31-07-2015

<<================== 31 Lipca ==================>>
W pierwszej połowie snu w supermarkecie kupiłem klucz francuski. Wybrałem najdroższy, miał być to prezent dla nauczyciela. Poszedłem do mojego gimnazjum i dostałem się do nauczyciela. Wręczyłem mu prezent, coś tam powiedział i poszedłem sobie. Tak kminię... co mój nauczyciel z technikum tutaj robi i od razu dostałem odpowiedź. Przypomniałem sobie, że był nauczycielem w moim gimnazjum a później w technikum. Po krótkim czasie się "uświadomiłem". Byłem wtedy w lesie. Początek mało świadomy bo słyszałem dwa głosy, które zintepretowałem jako jakby... imitacje duszy CosmicKid'a ._. Imitacje bo po ich doborze słów uznałem, że są inteligentni co najwyżej jak małpy.

Oderwałem się od tego kiedy, kątem oka zobaczyłem czarny piach. Odwróciłem się i poszedłem kawałek przed siebie po czym ujrzałem krystaliczne jezioro. Chodząc po tym piachu czułem dużo odczuć, jak suchość i ciepło na ciele. Pomyślałem sobie, że to lepiej teraz opiszę, ale oczywiście zapomniałem. Przeleciałem kawałek nad jeziorem i znalazłem się nad koło domu. Usłyszałem szwagra, poleciałem pod okno na górze i ironicznie powiedziałem, że mi wizje psuje. To raczej nie wizja, ale widok był ładny. Wszedłem do mojego sennego domu i tak idąc przeszła mi przez senną głowę myśl, że na przejściu coś wyskoczy. Odrzuciłem na szczęście tą myśl i nic nie wyskoczyło, ale był inny problem. Po otwarciu drzwi zapętliłem się i widziałem cały czas ten sam korytarz (czy to perseweracja czy sam sobie to zrobiłem, nie wiem). Siłą woli i wyobraźnia chciałem poprawić sytuację, ale nie udawało się. Zmieniłem kierunek i tak samo było z drugimi drzwiami. Po jakichś ponad 5 otwarciach w końcu wyszedłem na zewnątrz. Tu świadomość znowu osłabła bo moje psy zaczęły gadać i tłumaczyć mi genezę tych małp co do mnie mówiły niedawno w lesie. Czułem się jakbym odkrywał tajemnicę ._. Potem chyba jakieś krótkie FA i pobudka.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 31-07-2015

Hehe jak zerkniesz do mojego dziennika, to jest w nim masa podobnych sytuacji : perseweracje i utknięcia jak nie zakończą się przebudzeniem, to sen kontynuuje się z deficytem świadomości :)


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 08-08-2015

<<================== 8 Sierpnia ==================>>
Taka trochę posłucha była w ostatnim tygodniu, choć nie obyło się bez ciekawych snów nieświadomych. Po obudzeniu poszedłem do kuchni sprawdzić godzinę bo miałem rozładowany telefon. Było późno, gdzieś 7h od zaśnięcia. Mimo to wróciłem do spania i zasypiałem z afirmacją.

Usadowiło mnie w lekkim horrorze, choć hororem była tylko jedna postać, jakiś chłopiec. Nie pamiętam o co się rozchodziło poza tym, że przy rozmowie w pewnym momencie mu odwalało i był jak wampir. Jak już miałem "świadomość" (nie pamiętam nawet jak ją odzyskałem) to stwierdziłem, że sen wymyślił mi nowy horror nie wzorując się na tych mi znanych. No może, nw, bo słabo to pamiętam. tego snu o LD też nie bardzo poza końcówką. Na koniec poczułem płynne przenoszenie się zmysłów po czym zaraz stwierdziłem, że ruszyłem już fizyczną ręką. Jak zobaczyłem gdzie jestem to stwierdziłem, że to FA. Tu już pamiętam trochę więcej i trwało to dłużej.

Zwiedzałem dom i dziwiłem się, mając na uwadze, że śpię już długo, że otoczenie jest takie stabilne. Większość czasu spędziłem na obserwowaniu z bliska wielkiej plazmy w salonie. Wyświetlało się tam sporo rzeczy, głównie naprzemiennie jakieś teksty i symbole. Nw czy miałem wtedy świadomość. Natura badacza podkusiła mnie dokładniej przyjrzeć się temu aspektowi snów. Tekst był stabilny gdy na niego patrzyłem, więc próbowałem go przeczytać. Szło bez problemu, tekst wydawał mi się w miarę sensowny, ale odczułem, że to co czytam nie zgadza się z tym co widzę. Jak skupiłem się na tekście bardziej to stwierdziłem, że to jednak nie ma sensu. Tak jakbym czytał po słowach i dodawał do nich jakieś w miarę logiczne połączenie przez skojarzenia. Choć dało się odczuć niestabilną uwagę, więc chyba niska świadomość nie nadaje się do takich badań ._.
Odwracałem jeszcze wzrok na symbolach. Kiedy na dołu ekranu był widoczny pasek z kilkoma symbolami w kółku (proste, dwukolorowe symbole) po odwróceniu wzroku i spojrzeniu tam ponownie symbole zamieniły się jednak ich kolorystyka była taka sama i były równie nieskomplikowane.
Inny obraz przedstawiał jakieś plamy i prosty symbol. Po spojrzeniu tam ponownie symbol dopasował tło do otoczenia.
To mnie tylko utwierdziło jak to działa :P

Na lewej ścianie wisiały 2 obrazy, wzorowane na obrazie który jest powieszony u mnie na korytarzu. Mimo, że to smutny obraz to kompozycja senna mnie nawet rozbawiła. Na jednym z nich dziecko, które niosła matka, miało na głowie obręcz wyposażoną w mini miniguny :) A drugiej kompozycji nie pamiętam : / Podszedłem jeszcze raz do telewizora a ten mnie wciągnął.

Widzę coś al'a centrum handlowe i dwóch nieznajomych mi chłopaków. "O, kurde, kojarzę ten odcinek. Zaczynał się tak samo. Nie wierzę, że podświadomość potrafi to na tyle dobrze odegrać z pamięci. Zobaczymy jak będzie dalej" - oczywiście, po obudzeniu się skapłem, że nie oglądałem takiego serialu :)
Krótki dialog a później scenka gdzie chłopcy okleili pobliskie koleżanki taśmą izolacyjną :)
Stwierdziłem, że dosyć mi obserwowania i chciałbym się pojawić po czym odzyskałem poczucie ciała. Nie mogłem wymyślić co chcę zrobić, więc wpadłem na głupi pomysł, charakterystyczny dla snów o LD. Nie zdążyłem go wykonać przez asertywność projekcji choć jej kwestie były zbliżone do moich myśli. Sam jej podkładałem nie to co chcę usłyszeć :)
Obudziłem się po niespełna godzinie od zaśnięcia.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 09-08-2015

<<================== 9 Sierpnia ==================>>
Nieźle... chyba nigdy nie miałem takiej długiej serii snów od LD. Od pewnej pobudki tylko one mi się śniły. Szkoda, że teraz kojarzę tylko ostatni : / Na początku może były krótkie momenty LD, kojarzę TR'y.

Co do tego ostatniego snu o LD... choć... może był to sen kontroli.
Górzysty teren. Byłem chyba na jakiejś wycieczce z klasą. Trochę znajomych i nieznajomych. Zwiedzaliśmy tu przede wszystkim zamki. Trochę się nasłuchałem o historii tych zamków. Zawsze punktem obserwacyjnym był most. Na końcu mostu była grupka ludzi i zawsze ktoś miał w zwyczaju wyryć na piasku nazwę zamku, stąd wiedziałem gdzie jestem gdy przelatywałem z jednego zamku na drugi. No, umiałem oczywiście dobrze latać i z tego korzystałem.

Przy pewnym ładnym zazielenionym dole zbierała się moja klasa. Wiedzieli już wszyscy, że umiem latać, choć nie dziwili się za bardzo. Przed tym dołem był budynek, w którym odbywała się pewna uroczystość a w niej uczestniczył mój kolega. Kiedy wiedziałem, że ceremonia się już kończy odwiedziłem go. Zobaczyłem go śpiewającego na scenie w garniturze <szczerbol> Nie zważając za bardzo na normy etyczne chciałem zrobić tam jakiś mały wybuch. Miałem jednak na uwadze, że taka magia średnio mi wychodzi. Siłą woli stworzyłem w ręce przezroczystą kulę. Kiedy już ją widziałem to miałem większą pewność, że to mi wyjdzie. I uderzyłem nią w scenę robiąc mały wybuch i przerywając ten fałsz <szczerbol> Klasa zrobiła wielkie "wow". Jakaś senna koleżanka się pytała czy ja coś robię z rękoma wcześniej, myśląc że to jakaś magiczna sztuczka. Zaprzeczyłem i spytałem jak udowodni to, wzbijając się w powietrze :)

Jako, że lubiłem się bawić moją nową mocą, zlatując będąc w pozycji równoległej do kolegi, uderzyłem tam nową mocą, która trafiła w jego telefon pod nim. Telefon z impetem poleciał w moją stronę a ja zrobiłem unik. Później śmialiśmy się z tego. Po chwili poczułem, że tracę poczucie i wiedząc, że zaraz się obudzę, na szybko się pożegnałem. I obudziłem się. W sumie jednak bardziej sen o LD niż sen kontroli.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 10-08-2015

<<================== 10 Sierpnia ==================>>
Heh... Jade sb rowerem do szkoły, na wycieczkę. Ale po chwili zamyślenia ogarniam, że nie wiem nawet, która godzina a po drugie jestem w pidżamie! W szoku się zawróciłem, z wątpliwości zrobiłem TR. Kilka dla pewności. No dobra, śnie. Ale ide do domu sprawdzić, która godzina, żeby sobie to poukładać. W domu napotkałem tate z którym to próbowaliśmy odczytać godzinę z zegara z dziwnymi i brakującymi cyframi. Pośmialiśmy się po czym odszedłem.

Latałem sb koło domu. Było to o tyle fajne, że chmury przede mną zakrzywiały się i wirowały razem ze mną. I cieszyłem się, że w końcu mam LD a nie sen o LD... No gdyby nie ta sytuacja na początku i że bałem się przejść obok psów a później projekcji mamy, to bym to uznał.

Po tym coś trochę bardziej zbliżone do LD, ale wspomnienia mam już rozmyte. Dzwonek, zaczyna się lekcja. Próbuje trafić do mojej ławki, ale coś mi to nie wychodzi i tracę orientacje. Ta dziwna sytuacja skłoniła mnie do TR. Rzuciłem "nara" i wyszedłem. Szedłem sobie przez szkołę, w pewnym momencie poczułem uderzenie basu, aż dosłownie cały sen się zatrząsł, ale udało mi się go podtrzymać. Wraz z tym basem w tle zaczął lecieć chyba kawałek Popka (szwagier z góry od rana puszczał głośno muzykę, więc chyba jakiś mocny bass przeszedł do snu. Może spłycił sen i dlatego słyszałem muzykę?). Wyszedłem na dwór a tam po dłuższej chwili mnie wywaliło.

Później miałem jeszcze 1, może 2 sny o LD, ale już je zapomniałem.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 12-08-2015

<<================== 11/12 Sierpnia ==================>>
Wczoraj prawie nic nie spałem, więc nic nie pamiętałem. Po południu drzemka, która się trochę przedłużyła.

W przedostatnim scenie widziałem scene z wywiadu, w którym to jakiś blond intro w okularach opowiadał o swoich przygodach na imprezie, kiedy to stojąc wśród swoich kolegów, którzy nie raczyli się wyjść przed siebie, jako jedyny okazał się odważny i zaczął wyrywać dziewczyny z czego z jedną się po tańcu umówił. Opis przeżyć zdał na antenie a ja w myślach komentowałem. Relacja była na tyle żywa i spójna, że po obudzeniu mocno zdziwiłem się, że to był sen.

[...] Uświadomiłem się przez zachowanie szwagra, które nie pasuje do jego charakteru. A konkretnie chciał mi pokazać jak w ciekawy sposób dzielił kluski przy obiedzie ._. Byłem wtedy u babci i wyrwałem się z obiadu robiąc TR'y. Coś szwankowały, ale uświadomiłem sobie, że jestem u babci, a nie powinienem. Jako, że wcześniej we śnie wystąpiły motywy snu erotycznego to postanowiłem niejako kontynuować fabułę. Jednak podczas wybierania projekcji, te zaczęły się kłócić. Odszedłem na chwilę od nich i nagle przypomniałem sobie plan... w końcu... Ustalony już dawno, ale nigdy we śnie jeszcze go nie przytoczyłem. Nic skomplikowanego, skupić się bardziej na otoczeniu i unikać projekcji. Uznałem, że nie wdaję się aż w rozmowy z projekcjami, więc ok. Spojrzałem do góry w stronę okna od kuchni letniej. W końcu trochę więcej świadomości... Zwykłe okno w marmurze czy czymś, ale można było wypatrzeć mnóstwo szczegółów. Chyba mnie widok nie zachęcił wystarczająco bo wróciłem do projekcji.

Pokłóciły się i plan się posypał. Miałem przez chwilę jakieś przed sobą okienko z gry z opisami postaci po angielsku, ale menu na dole było po polsku. Po lewej widniał przycisk "wyłącz cienie", co mnie zdziwiło. Oddaliłem się od tego ekranu. Od jakiegoś czasu czułem lekki dyskomfort, który przeświadczał mnie, że blisko do wywalenia. Utrzymałem się jeszcze dłuższą chwilę i wywaliło mnie.

Myślę, że klucz do większych ilości LD zamiast snów o LD to wyrobienie w sobie jakiegoś nawyku po uświadomieniu jak najbardziej związanego ze świadomością. Najlepsze było by skupienie się na otoczeniu, ale już sama próba przypomnienia sobie planu da bardzo dużo. Którego to nawyku nie mam...
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 12-08-2015

Takim nawykiem są naprzemiennie robione TRy :)
Po niepełnym uświadomieniu skutkującym snem o LD, także przejaśniają moją świadomość okna :)


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 14-08-2015

<<================== 13 Sierpnia ==================>>
Podczas długiej drzemki przyśnił mi się w FA, w którym głaskałem mojego kota. Po czym sobie przypomniałem, że ja już nie mam kota (rodzice go wydali). Z ciemności i czarnego futra wyłoniła się jakaś kocia mordka, która nie przypominała mojego kota :(
<<==============================================>>