i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Dziennik snów - od 0 do LD - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Dziennik snów - od 0 do LD (/Temat-Dziennik-snow-od-0-do-LD--4619)

Strony: 1 2 3 4 5 6


RE: Dziennik snów - od 0 do LD - Whoami - 02-05-2020

[  OK  ] Loaded dream 01.05.2020

Sen o LD (chyba). Dzisiaj przypadkowo prawie bym wykonał WILDa :D. Przebudziłem się w nocy. Byłem słabo swiadomy, nie pomyslałem nawet zeby robić jakąś technike. Leżałem bez ruchu i czekałem aż zasnę aż tu nagle słysze pisk pomyslałem sobie o zaraz wejde w sen. Ale nie przykułem do tego uwagi, po prostu tak sobie to stwierdziłem. Pewnie dlatego ze byłem spiący

Podróżowałem po krainach i piąłem sie w rankingu chwały/władzy , na najwyższym szczeblu byli bogowie. Ranking ten znajdował sie w ciemnym pokoju w którym panowało zółto czerwone swiatło a na scianie były wistawione portretu osób. Po jednym wypadzie zająłem najższe stanowisko. Jeden typek był za coś wywalony. Ktoś z niższego poziomu wyzwał mnie. Stalismy koło siebie. Jeden z bogów zamienił nas w koty. Ja byłem w niebieskim ubraniu, a mój przeciwnik w czerwonym. Zostalismy zesłani na ziemie. I tam bylismy już ludźmi. Był z nami jeszcze jeden gościu. Za pierwsze zadanie mielismy dostać sie do sklepu. Sklep znajdował sie na miejscu gdzie chodziłem do przedszkola. Dobiegłem drugi. Pierwszy typek czyli ten z którym rywalizowałem dostał piwo w butelce i 3 lekko niebieskawe banknoty (chyba były to 50tki). Ja za drugie miejsce dostałem 1/3 piwa w butelce ale schowanej w plastikowej torbie plus do tego 2 banknoty. Trzeci dostał tylko jeden banknot. Po tym zaczelismy sie scigać samochodami w góre drogi obok której była polana. Gdy wrocilismy stanąłęm miedzy drogą, a poloną spojrzałem na swoje ręce, które były przy ciele pomyslałem o swiadomości. Rozejrzałem się po lewej stronie znajdowało sie wzgórze na które prowadziła drózka, a na koncu było coś na kształ kamiennej bramy. Zza góry wydobywał sie białe swiatło. Na wprost miałem drogę po której jechalismy która lekkim lukiem ciągnęła sie w prawo. Jej kąt nachylenia był mały.. Po tym zaczałem biec w pewne miejsce gdzie były dwa przedmioty do znalezienie.  Gdy dotarłęm na miejsce na wprost miałem droge/chodnik cos w stylu pomostu na końcu był coś w stylu kamiennych drzwi albo tablicy. Moj radar pokazywał ze przedmiot powinien tam był. Obejrzałem tą duża tablice z przodu i z tyly. Mowie sobie no nie ma. I nagle wpadam na pomysł że ten przedmiot jest na scianie 6 metrów za tą tablicą. Zszedłem z tego pomostu i podbiegłem do sciany. Wspiąłem się na nią i chwyciłem ten przedmiot, była to biała swieczka.