![]() |
|
Światy Avallac'ha - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Światy Avallac'ha (/Temat-Swiaty-Avallac-ha--3053) |
RE: Światy Avallac'ha - incestus - 21-04-2015 Haha, to tak jak byś powiedział, że większość mojej rodziny to ludzie, ale jednak nie wszyscy Albo w nocy do mojego domu nie dostanie się większość włamywaczy, ale nie wszyscy ![]() Czyli chyba cię to nie uspokaja
RE: Światy Avallac'ha - Pozmieniacz - 21-04-2015 Avallach nie czujesz się w 100% pewny bo jeszcze ten teren nie został cały obszczany przez wilka
RE: Światy Avallac'ha - Avallac'h - 22-04-2015 22.04.2015 --- Wielkie zmiany --- Już drugi sen, w którym robię TR-y z nosem i wynik jest negatywny... WTF? ![]() Jestem w Poznaniu, niedaleko swojego osiedla. Ostre słońce i brak przechodniów na ulicach pozwalają stwierdzić, że dzień dopiero się zaczął. Idę jedną z ulic, gdy w pewnym momencie widzę duży samochód dostawczy stojący przed jakimś urzędowym budynkiem. Wewnątrz budynku trwają ważne rozmowy, widzę przez okna żywo dyskutujących ludzi. Co jednak najważniejsze, bagażnik auta jest otwarty i widzę jakieś wysunięte z niego tablice, leżące jedna na drugiej. Orientuję się, że to concept arty i zdjęcia związane z jakąś wielką wystawą, która ma się odbyć w Palmiarni za parę tygodni. Jestem podekscytowany, chcę je obejrzeć, choć wiem, że teraz jeszcze jest to nielegalne. Jako że stos tablic piętrzy się bardzo wysoko, i z dołu nie można nic zobaczyć... podlatuję sobie nieco w górę, całkiem jakbym miał plecak odrzutowy (!). Oglądam parę zdjęć, ale nagle widzę, że ktoś z wewnątrz mnie zauważył. Wracam z powrotem na ziemię i rzucam się do ucieczki. Co prawda nikt mnie jeszcze nie ściga, ale chcę mieć pewność, że mnie nie znajdą. Tak więc biegnę na swoje osiedle, okrężną drogą, żeby nie skierować pościgu w stronę domu. Trwa to dość długo, aż wreszcie zwalniam i odtąd idę już normalnie. Zauważam, że na osiedlu coś się dzieje. Wokół mnóstwo ludzi z piłami łańcuchowymi ścina drzewa, które rosły tutaj odkąd pamiętam. Inni sadzą wszędzie wokół kwiaty i rozsiewają trawę. Dodatkowo, tuż przy chodniku którym idę, ustawiono zraszacze, więc po paru chwilach jestem przemoknięty do suchej nitki. Zbliżając się do domu, przypominam sobie o TR-ach i zadaję sobie jak zwykle pytanie "Czy to sen?". Stosuję też derealizację. I to dwukrotnie! Przez chwilę próbuję sobie wmówić, że jestem we śnie, ale nic na to nie wskazuje, wszystko jest do bólu realne i nie różni się niczym od prawdziwego świata. Wykonuję 2 czy 3 TR-y z nosem, wynik jest negatywny, nie mogę oddychać. Tutaj sen się kończy. Jestem prawie pewny, że na moment odzyskałem we śnie świadomość. Ale wszystko było tak bardzo prawdziwe i zwyczajne, że szybko straciłem czujność. RE: Światy Avallac'ha - wampia - 22-04-2015 Kurcze strasznie to dziwne i nie mieści mi się w głowie, że może wyjść negatywny TR. Pewnie dlatego, że nigdy tak nie miałam. Hm trzeba pomyśleć nad jakimś TRem, który Cię nigdy nie zawiedzie
RE: Światy Avallac'ha - Avallac'h - 22-04-2015 (22-04-2015, 09:34 )wampia napisał(a): Kurcze strasznie to dziwne i nie mieści mi się w głowie, że może wyjść negatywny TR. Pewnie dlatego, że nigdy tak nie miałam. Hm trzeba pomyśleć nad jakimś TRem, który Cię nigdy nie zawiedzie To i tak chyba najlepszy TR dla mnie Bo z dłonią to bez sensu, prawie nigdy nie widzę swojego ciała we śnie, czytanie i przeglądanie się w lustrze odpadają, bo te elementy występują u mnie raz na 100 snów co najwyżej... Teraz zrobiłem zarówno TR-y jak i derealizację, starałem sobie nawet wmówić, że to sen, i to świadomie Ale stwierdziłem, że sny nie są aż tak realistyczne, no i wszystko wokół mnie się zgadza z rzeczywistością, no może oprócz tych typków którzy ścinali drzewa. Chociaż taka sytuacja przecież mogła się wydarzyć w realu
RE: Światy Avallac'ha - wampia - 22-04-2015 Nie nie, mi chodziło o coś innego. Trzeba wymyślić zupełnie nowy TR, specjalnie dla Ciebie <light>
RE: Światy Avallac'ha - Pozmieniacz - 22-04-2015 jak dla mnie tego TR-a to bym nie ogarnął robić we śnie albo bym zrobil i zapomniał w jakim był celu Głowa do góry wilku nie w jeden dzień Rzym zbudowano
RE: Światy Avallac'ha - Fallen Leaf - 22-04-2015 @Avallac'h, uwierz mi, że takie doświadczenie jest bardziej wartościowe niż by miało wyjść z tego LD Teraz wiesz, że w każdym momencie możesz śnić i z pewnością przełoży się to na sny w postaci lepszych wyników. Gratuluję, że doświadczyłeś tej "nauczki" po stosunkowo krótkim czasie praktyki ![]() TR przeprowadziłeś bardzo dobrze. Masz rację że na moment odzyskałeś świadomość, tak powinien działać TR, nawet jak nie wyjdzie. Co do samego TR'a z nosem, najlepiej jak poświęcisz mu dłuższą chwilę, wciągając powietrze i skupiając się na tym, czy czujesz jakikolwiek przepływ powietrza, choćby najmniejszy. A najlepiej jak będziesz wciągał powietrze do momentu jak zaczniesz się dusić. W śnie nawet jak nie będziesz mógł wciągnąć powietrza to się nie udusisz. RE: Światy Avallac'ha - Avallac'h - 23-04-2015 23.04.2015 --- Gandalf? Was machst du hier? --- Czyli dwa chore sny przeplecione czymś w rodzaju fałszywej pobudki ![]() Jak to zazwyczaj bywa w moich snach, jest ładna pogoda i świeci ostre słońce. Idealna pogoda na podróż, tak więc ładuję się do jakiegoś autokaru i wyjeżdżam z Poznania, z zamiarem dotarcia do Ujścia. Nie mam pojęcia, w jakim celu. Jadę, jadę, jadę, aż nagle orientuję się, że pojechałem za daleko. Z początku lekka panika, bo widzę niemieckie bilboardy i tablice przy drodze, co oznacza, że właśnie minąłem granicę z naszymi zachodnimi sąsiadami. (Co najdziwniejsze, jechałem na południe, choć ujście jest na północ od Poznania. A Niemcy na zachód xD) Wysiadam w jakiejś zapadłej wiosce przy niewielkim zajeździe, i otwieram na telefonie w googlach mapkę, która w realu byłaby koszmarem każdego nauczyciela geografii. Widzę, że faktycznie muszę się kawałek cofnąć, Ujście znajduje się między tą wioską a Śremem, wszystkie 3 miejscowości leżą w mniej więcej równych odległościach od siebie. Nie chcę jednak ruszać w podróż natychmiast. Wchodzę do przydrożnej karczmy. Zamiast skierować się prosto do lady, otwieram jakąś skrytkę pod schodami, a z niej wychodzi... Gandalf (Co jest, to już drugi sen z Gandalfem w ostatnim czasie, a nie oglądałem LOTRa od prawie roku xD)Jakimś cudem okazuje się, że to spotkanie było zaplanowane i mam wyruszyć do Ujścia razem z czarodziejem. Wcześniej jednak trzeba się odpowiednio przygotować... W tym celu daję Gandalfowi czarne, obcisłe kalesony (!?!?!), które wkłada z wyraźną niechęcią. Gdy wychodzimy na podwórze przed karczmą, stoi tam grupka ludzi, którzy wytykają palcami czarodzieja i śmieją się z niego do rozpuku, choć sami noszą kalesony i bardzo wąskie, skórzane spodnie. Gandalf jest wyraźnie zmieszany. Jak najszybciej oddalamy się od tłumu, na tyły budynku, gdzie zostawiliśmy nasze konie (?!). Podchodzę do Cienistogrzywego i głaszczę go po głowie. Następnie dosiadam go, a Gandalf wsiada na drugiego konia. Wyjeżdżamy z zajazdu, na początku trzeba przebrnąć przez zalegające na ulicy stosy siana. Gandalf, jadący obok mnie, w pewnym momencie wjeżdża w zbyt wielki stos, i jego koń potyka się, wyrzucając Gandalfa z siodła, głową prosto w siano Chyba najbardziej komiczna scena jaką kiedykolwiek widziałem we śnie.Teraz budzę się, jest bardzo wczesna godzina, za oknem jeszcze ciemno. Biorę telefon, zapisuję na tym forum jakiś sen (krótki, parę linijek, pamiętam, że zapisałem w nim akordy na gitarę do jednego utworu, który w realu komponuję od paru dni ) Następnie odkładam telefon na bok i idę spać dalej.Teraz mam dziwny, krótki i dość niewyraźny sen. Czekam w poradni lekarskiej razem z koleżanką z podstawówki, mam przy sobie jakąś pogniecioną kartkę. Jest to coś w stylu oficjalnego oświadczenia o zaręczynach. Padam na kolana przed koleżanką i oświadczam się jej, tak ni z czapy, iście po kretyńsku ![]() Ona jest zmieszana, chce żebym przestał robić z siebie durnia, a ja nadal klęczę i próbuję wcisnąć jej do rąk pogniecioną kartkę. Później otoczenie dwukrotnie się zmienia, jestem u babci na obiedzie, a później na odwiedzinach u wujostwa we Francji. Za każdym razem próbuję komuś się oświadczyć, raz babci, a raz cioci (?!?!?!). Budzę się i wchodzę na forum. Mój poprzedni wpis z akordami na gitarę nadal tu jest. Czytam go, próbując sobie przypomnieć sen, którego wpis dotyczy... I jakoś nie mogę. I dopiero w tym momencie budzę się naprawdę, z lekkim zdziwieniem
RE: Światy Avallac'ha - Pozmieniacz - 23-04-2015 Za każdym razem próbuję komuś się oświadczyć, raz babci, a raz cioci (?!?!?!). Rozjeb*łeś system brachu normalnie, chyba nie doczołgam się jutro do szkoły
|