![]() |
|
Fallen Dreams - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600) |
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 24-01-2015 <<================== 24 Styczeń ==================>>
Po jednym ze snów złapały mnie wibracje. Wstałem z łóżku, wszędzie ciemno. Próbowałem wyjść z pokoju, ale meble zamknęły mi drogę. Chciałem wywalić szafkę, ale jej ciężar przy przechylaniu zrodził myśl, że to może jawa i zrezygnowałem.FA. Wstałem, tak samo ciemno. Po tym kolejne FA, było jaśniej i ułożenie mebli bardziej przypominało jawę przez co pomyślałem, że może już się obudziłem. Wtedy się obudziłem. W ostatnich dwóch albo trzech snach. Żyłem sobie w średniowiecznej, niezbyt zabudowanej wsi. Była zima. Dostawaliśmy info, że Rosja atakuje coraz większą część świata. Wkrótce i dotarła do nas. Mimo, że przez senną głowę przelatywały mi czasem myśli o broni palnej, nawet kminiłem o śmierci w ten sposób, to wszyscy byli wyposażeni w miecze i dzidy. Zostałem powołany do obrony wioski, byłem o wiele młodszy o kompanów. Pod koniec pierwszego snu gdy miałem ruszyć na wroga, nie wyszło mi to za sprawnie, nawet chyba nie wziąłem broni, więc stwierdziłem, że trochę sobie pomogę i na chwilę podniosłem moją siłę. Nie było obaw, jakbym wiedział że to sen. W następnym śnie ruszyłem już stanowczo do walki, choć byłem pod osłoną starszego "rycerza", bo rycerzami to my nie byliśmy. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 27-01-2015 <<================== 26 Styczeń ==================>>
Poprzedniego dnia nie spałem, dzisiaj walłem długą drzemkę od południa.W ostatnim śnie. Prawdopodobnie FA. Wstałem, komputer był włączony. Chyba zdziwiłem się godziną, po czym przez obraz przeszedł artefakt, jak w karcie graficznej. Zrobiłem TR, pozytywny. Otworzyłem okno, na widoku miałem niskie góry, z kolorowo-szklanym wierzchołkiem, o jednak niskiej jakości teksturze. Przeszedłem przez okno, przebijając się przez jakąś niewidzialną barierę, która jeszcze bardziej spłaszczyła jakość. Poszedłem przed siebie szukając czegoś do roboty. Był tam mały staw z deską surfingową. Poserfowałem chwilę, chwaląc LD i obudziłem się. Do FA. Sen trwał jeszcze długo i po drodze dorobił mi fabułę do tego LD, przez co przez chwilę uznawałem go za sen o LD, ale myślę że to był LD. Opowiadałem rodzeństwu przeżycie, a później chciałem tacie(na jawie nie opowiadam), ale się okazało, że ma dostęp do mojego dziennika internetowego (ale to nie było forum), bo kiedyś mu dawałem. Z tych rozmów wynikło, że na podwórku było mało atrakcji w tym LD bo wcześniej nie kupiłem klatek ze zwierzętami, które to te atrakcje dawały. Było jeszcze jedno albo dwa FA. Robiłem TRy, ale fail. Rozmawiałem jeszcze o wywalaniu z LD, brat mi dawał jakieś rady. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 27-01-2015 <<================== 27 Styczeń ==================>>
Sukces. Pomimo, że wstałem o 12 w nocy, to udało mi się jeszcze później zasnąć.O wpół do 4, wróciłem do łóżka. Bardzo byłem ciekaw jak sprawdzą się nowe techniki relaksacyjne w walce z bezsennością. Trochę potransowałem i obróciłem się na bok. Ciało było takie ospałe, że nie chciało mi się go ruszyć. Zasypiałem dość krótko. Sen o WILD. Wnioskuję po tym, że prowadziłem z kimś dialog i po charakterze hipnagogów. Chciałem wywołać jakiś konkretny efekt, ale albo spadałem, albo wywaliło mnie do przodu. Po tym pofalowałem po pokoju, otworzyłem oczy, TR - pozytywny. Wyszedłem przez okno, było ciemno. Coś poruszyło się po prawej, patrzę... chyba jakiś zombie O_O Chciałem szybko się z tamtąd uwinąć, ale okazało się, że ugrzęzłem w siatce. Usłyszałem budzik nastawiony na 5:00, obudziłem się. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 29-01-2015 <<================== 29 Styczeń ==================>>
Po jednym przebudzeniu, afirmowałem się jak w MILD, po czym wyobrażałem sobie wykonanie mojego planu. Stałem na szczycie wieżowca pośrodku miejskiej dżungli. Przede mną tworzyłem jeszcze wyższe wieżowce. Później latałem nad tym miastem i zwiedzałem go. Niewielka ilość projekcji swobodnie się przechadzała. Gdzieś tutaj skapłem się, że to o wiele wyższy poziom wizualizacji niż normalny. Obraz miałem jakby na powiekach. Chwilę po tym zadzwonił budzik i na powiekach miałem już ciemność. Przez cały ten czas czułem moje ciało doskonale. Nie był to pół sen, mogłem swobodnie kontrolować przebieg tego. Domyślam się, że to lepsza wizualizacja po obudzeniu, o której pisał niegdyś Incestus, tylko że takowa mi się nigdy nie przydarzyła. Ciekawe, będę próbował ![]() <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 02-02-2015 <<================== 2 Luty ==================>>
Przed zaśnięciem próbowałem WILD z radami z Lucidology 101. Po czasie złapało mnie zimno. Wprawdzie nigdy nie miałem tak zimnych rąk przy zasypianiu. No i nie było najgorzej, tylko się oczywiście cofnęło. Obróciłem się na bok, chyba przysnąłem bo słyszałem tate, który wychodził do pracy ~ 2,5h po godzinie mojego położenia się spać.Niektóre myśli wtedy powodowały jakbym wylatywał przed siebie. Tylko niestety wracałem. A później zasnąłem. Nie pamiętałem nic z pierwszych snów. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 03-02-2015 <<================== 3 Luty ==================>>
Wstałem po 3h, w końcu senny. 15 min czekania w łóżku i przystąpiłem do WILD'a. Po czasie zasnąłem.Śniłem sen albo FA, dopiero po czasie ogarnąłem, że to sen i zrobiłem TR w łóżku. Chciałem wyjść przez okno. Otworzyłem je, ale pojawiło się kolejne. Otworzyłem i znowu kolejne. Otworzyłem 3 okna i podciągłem się bo ciężko było tam wleść. W końcu się udało. Zobaczyłem co jest za oknem i wywaliło mnie. Później sniłem dziwny i smutny sen, którego już nie pamiętam. Po długim czasie się uświadomiłem. Nie pamiętam już jak. w końcu, albo w wyniku FA zrobiłem TR. TR był na pewno, to pamiętam No i cóż, wykonywałem zaplanowaną czynność czyli stymulacja zmysłów, ale nie wiele dawała. Sen był dość marny. Trochę poprawiło dźwięk jak przetkałem uszy : | Mimo to zdążyłem mieć chyba z 5 FA, DEILD'ow. W jednym z przedostatnich już prawie utraciłem świadomość, ale TR i ku zdziwieniu (bo trwało to już dość długo, całość może ~ 10 min) dalej śniłem. Ale mało z tego co pamiętam. Najwięcej latałem, próbowałem rozwijać prędkości. Na początku goniła mnie projekcja jakiejś dziewczyny, która ukazała się mnie kilka razy jak upiór, ale ją odpychałem mocami, po czym szybko odlatywałem ![]() W tym śnie charakterystyczne było uczucie zmęczenia przy locie i to nie pozwalało mi osiągnąć większej prędkości, bo im większa prędkość tym zmęczenie mniejsze. Albo mylę to z oporem, jednak chyba nie. Kilka razy też uderzyłem to goniącą projekcję w locie, heh. Przy takiej ucieczce znalazłem się koło lasu. A przed lasem było jezioro przez, które przebijały się ryby. Zanurkowałem. We śnie nieświadomym ostatnio czułem brak powietrza, tutaj oczywiście nie. Była tam cała rafa koralowa, ale woda była strasznie płytka. A chciałem się tutaj ukryć przed tamtą projekcją. Ten moment pamiętam najlepiej. Później się już więcej działo, inne miejsce, więcej projekcji. Na pewno gdzieś utraciłem świadomość (o ile była :E). Zauważyłem, że nie mam problemu z inicjowaniem jakichś akcji we śnie. Biegłem przez senne osiedla i o czym pomyślałem to się stawało. Pomyślałem we śnie, że będę już to będę słabo pamiętał. A skoro tak, to już lepiej niech się bawię do końca ![]() Śmiechowe były ostatnie FA. W przedostatnim już miał być FA, ale znalazłem suwak snu. Przesunąłem akcję do momentu, w którym miało mnie wywalić i sen trwał dalej Chwilę po tym, żałowałem że nie przejrzałem całości, bo bym lepiej wszystko pamiętał.W ostatnim FA natomiast zobaczyłem, że jakiś gościu ma wyłączoną na laptopie aplikację mojego snu. Kiedy się spytałem z przerażeniem czy wyłączył, odpowiedział, że nie. Jedynie wylogował się z tego profilu. Chciał to ponownie włączyć, ale się nie udało. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 04-02-2015 <<================== 4 Luty ==================>>
Znowu próba WILD'a przed snem, właściwie nie długo trwała. Po ok. 3 godzinach. Coś dziwnego. Nie podobne do obudzenia. Czułem jak z błądzenia w myślach, przeszedłem nagle do innej przestrzenii myślowe, przypominającej pustkę. No jakbym się ocknął z głębokiego półsnu. Ale 3 godziny na pewno nie byłem świadomy.Kontynuując. Czułem jakby zbliżał się sen, po czym zobaczyłem (nie pamiętam już gdzie) 2 albo 3 rzędy małych ekranów, w których śnieżyło, obraz był czarnobiały. Przedstawiały co mogę zobaczyć, kiedy otworzę oczy. Bardzo nie chciałem tego widzieć , więc obróciłem się, a później zasnąłem. Jechałem z siostrą i mamą, ktoś nas wiózł. Ja wysiadłem w moim starym mieście, a one wróciły. Poszedłem pod naszą starą klatkę schodową, już miałem wchodzić, ale coś mnie odciągło, poszedłem przed siebie. Zaszedłem na taki teren mieszkalno-sklepowy na schodkach (już słabo pamiętam ten rejon), ale okazało się, że śpią tam bezdomni, w młodym wieku. Ustalili sobie tutaj takie miejsce. Przyszedłem akurat na lekką kłótnię z policjantem. Później właściwie stałem się jednym z nich. Ktoś z niebezdomnych powiedział, żebyśmy poszli za nim. Wszedł do środka budynku, najpierw poszli kilku, a później reszta wraz ze mną. Miał zaprowadzić nas do jakiegoś statku, mającego nas stąd wywieźć. Ale w istocie oprowadził nas tylu po budunku, w którym jak się później okazało, była plantacja marichuaninen Czuliśmy trochę zapach i ciepło. W jednym momencie, idąc za tłumem postanowiłem wykonać derealizację, ale była na tyle krótka, ze nie zdążyłem zrobić TR i nie pamiętam tego momentu jakoś szczególniej (to i tak sukces, bo zacząłem ponownie z tą praktyką wczoraj i wykonałem ją tylko 2 razy.). Wyszliśmy w trochę lepszym nastroju.Później było ogólne dużo rozmów między "mieszkańcami". A później kłótnia między mną a nielubianym znajomym, nie pamiętam kim. Rzucił na ziemię mojego pada, zobaczyłem że był wyrwany kabel. Wkurzyłem się i przywaliłem mu z łokcia w oko, na co nie zareagował z aprobatą. Chciał się tłuc na następny dzień. Znajomy podpowiedział mi, żebym zepsuł mu jakąś rzecz, ale nie widziałem w tym żadnego sensu, przecież to tylko go bardziej wkurzy. Do bójki nie zdążyło dojść, obudziłem się. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 05-02-2015 <<================== 5 Luty ==================>>
Budzę się a przede mną siedzi kolega z zamkniętymi oczami. Mówię "Jeśli żyjesz, otwórz oczy". Nagle otworzył oczy a ja się wystraszyłem i obudziłem.Do kolejnego FA. Obudziłem się i opowiadałem to zajście mamie. W snach mam większa tendencję do opowiadania przeżyć ze sfery onirycznej. Śniłem jakiś sen kontroli, w którym używałem różnych mocy do walki z projekcją, ale już nie pamiętam. Zostałem rzucony do strategi czasu rzeczywistego w kosmicznym klimacie. Było nas wielu. Każdy widział przed sobą kawałek wolnego kosmosu, w tle było widać jedynie gwiazdy. Mieliśmy podzielić się na drużyny i stworzyć sobie planetę, w którymś miejscu na tym skrawku. Jakiś spowolniony byłem, Jak prawie wszyscy, już się dobrali w drużyny i porobili planety, wziąłem tych bez teamów i z braku miejsca i krótkiego czasu poświęconego na szukanie miejscówki, usadziłem nas w rogu. No nie było to najlepsze miejsce. Nie mogliśmy przesuwać kamery, więc o niebezpieczeństwie dowiemy się dopiero wtedy jak obcy obiekt pojawi się w polu tego skrawka. Także w razie niebezpieczeństwa mamy mało czasu do mobilizacji. Utwierdził nas w tym przewodnik gry, który nas odwiedził. Mieliśmy 4 sloty w drużynie. Każdy wybierał swoją klasę i nie mogła się ona powtórzyć. Ale później ktoś z naszego teamu wkradł się na statek wroga i zajumał kamień, który odblokowywał nam piąty slot. Tylko wszyscy byli przeciw używaniu go, bo jedna osoba musiała by sterować dwoma postaciami. A później ukradliśmy jeszcze inny kamień, pozwalający nam użyć 3 razy klasy maga (a w "rzeczywistości" był to żywiołak). Byłem umówiony na jazdy, ale przedtem jeździłem sobie autem taty, bez oporów, jak bym grał w GTA. Demolka, jazda pod prąd... Jak zaparkowałem auto to obejrzałem auto, było trochę poobijane, ale i tak mniej niż powinno. Jakoś mało się tym przejmowałem. A później jak miałem jazdy to przejmowałem się czy będzie tak samo łatwo. Było ciężej, odrobinę "realistyczniej", to pewnie przez spłycenie. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 05-02-2015 Dzieje się tak, ponieważ już podczas snu myślisz o tym, żeby go komuś opowiedzieć albo zapisać
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 09-02-2015 <<================== 9 Luty ==================>>
Już któryś sen dział się u mojej babci, po obudzeniu przypomniałem sobie o tym. W następnym pod koniec zdałem sobie sprawę, że znowu jestem u babci i w tym momencie snowi odjęło dysocjacji, ale zaraz wróciła. Jeszcze trochę pozostałem w tej fabule, żeby nie zburzyć snu i wyleciałem z domu. Co trochę sen się płaszczył na chwilę, ale ku mojemu zdziwieniu we śnie, jakość wzroku była niezła. Poleciałem do przodu, po czym obejrzałem się za siebie. Widać było jakieś miasto, nie w pełnej okazałości, ale i tak się zdziwiłem. Poleciałem tam, wylądowałem na prostych ulicach obleganych przez auta. Czułem opór przy lataniu, więc wpadłem na pomysł, że uczepię się jakiegoś auta. Pomysł okazał się dobry, trzymałem się czerwonego auta bez wysiłku, które w miarę szybko jechało. Pomyślałem, że spróbuję zmienić mu kolor. Zmiana przed oczami nie wypaliła, ale odwróciłem wzrok, pomyślałem o żółtym i udało się. Przy probie zmiany na niebieski auta wróciło do czerwonego ._. <<==============================================>>
|