i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Dziennik snów Kilera - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Dziennik snów Kilera (/Temat-Dziennik-snow-Kilera--4801)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 30-09-2024

20 września
Sen: Zobaczyłem stary filmik (który nie istnieje), w którym miałem 10 lat i byłem na boisku i grałem w piłkę. Przeniosłem się na plan filmiku i widziałem 10 letniego mnie i strzeliłem pare goli. Oraz byłem w jakieś tymczasowej szkole i było dużo japończyków oraz Chasydów. Zobaczyłem jak przechodziły młode Japonki. Byłem na placu zabaw (otwartym) i chciałem napisać coś na plastikowych ścianach takich  chyba niebieskich po Japońsku oraz w Jidysz. No i myślałem coś i tworzyłem zdania i mieszał mi się Japoński i Jidysz. Nayn, iie..

Potem odrodziłem się jako bobas. Ojciec powiedział mi, że lekarze wykrili "wieprz" w mojej krwi, oraz wytłumaczył mi, że 'wieprz' to w slangu znaczy nikotyna. Ja się broniłem i krzyczałem 'co?! ja nie palę już" a on powiedział "n o to znaleźlismy co we krwi jest ma nikotyne' potem lewitowąłem i nie wiem czy tutaj się uświadomiłem (a, tak bo w tytule pisze LD) powiedziałem 'mogę zrobić wszystko, nawet zamienić się w Królewnę Śnieżkę i chyba to zrobiłem. Oraz powiedziałem wytmien rzecz, której nie mogę zrobić i coś o memie o latającym gigachadzie. chyba ten mem widziałem. potem latałem nad polanami.

LD potem
Byłem 5 letnik chłopcem w przedszkolul. Mówili, że jestem jak jakś mafioza. Zrzucałem moją mamę ze schodów. Potem się uświadomiłem i latałem w nocy nad rzeką i myślałem coś o Atlantydzie oraz o Świętach (wrześniej biegłem koło budynków) oraz o kolędzie świąßecznej. Zobaczyłem żółtawy, kamienny most oswietlony żółtymi światłami, latałem nad rzeką, jak przelatywałem dotknąłem wody, latałem jak ptak i potem się obudziłem, zanim wylądowałem na wysepce.

sen - byłem w sierocińcu ale tylko na chwilę. był to sierociniec dla młodszych dzieci. przez chwilę leżałem na ciasnym łózku piętrowym, koło mnie jakieś pluszaki i poduszki Hello Kitty. koło mnie było jakieś dziecko. Potem ojciec po mnie przyszedł i bnyliśmy na stacji benzynowej. Wyszła nowa gra, Żydowska gra. Podobno jak się wygra w tej grze to się jest szansa na wygranie rzadkiego skina w Fortnite. Gra kosztowała podobno 14 zł i była na ps4 chyba. Potem byłem w aucie i grałem w tą grę. Była to gra wyścigowa. Jechałem autem i również chyba motorem.  Droga była jasna i żółta. Wyróżniała się tym, że jak się jechało, to w tle leciały niggunim, trochę przypominały mi niggunim z Satmar, może trochę Chabad. Na końcu zobaczyłem niebieską drużynę i z?? . wcześniej przez chwilę się mi auto przewróciło i musiałem wrócić na tor. Byłem na 9 miejscu.
21 września
LD
Pracowałem nad moim serwerem. Było 25 graczy na serwie. Zrobiłem screenshot.  Potem coś tam szperałem w configu i budowałem spawn na creativie czy tma nowy spawn.  Jakiś stary  gracz dołączył a potem   dużo graczy wyszło. Myślałem jak by tu zająć graczy, może zrobić RP albo jakiś event ale pomyślałem że nie, poprostu skończę serwer i potem się tym zajmę.

Potem byłem w aucie, ojciec prowadziłm, było ciemno. Potem auto zamieniło się w helikopter a ja się uświadomiłem i przejąłem ster.  Krzyczałem "Speed 2!!" ojciec mówił rzeczy typu "Co?" ja mówiłem "nic" a potem w dupie go miałem no i krzyczałem jak ktoś z anime "Speed 2!! Speeed fiiiveeeeee!!!!" i wyobrażałem sobię, jak helikopter przyśpiesza. Mówiłem 'bruuum, bruuum" wylądowałem na dachu mojego bloku oraz z góry wskoczyłem do mojego pokoju, konkretnie do szafy i od razu się obudziłem. Zanim skoczyłem, powiedziałem "pewnie będę mieć jeszcze fake awake".  Nie miałem FA.

Sen - Lazer robił live.

22 września
Byłem w szkole.  Ktoś powiedział coś o Jidysz. Oraz poszedłem do fryzjera i nie wiem jak ale jakoś zrobili mi pejsy oraz potem miałem również ten czarny kapelusz. Potem kłóciłem się z ojcem o kolorach. A ja mówiłem rzeczy typu wtf przecież to tylko kolory? potem uciekłem  i byłem w latającym pokoju w balonie. Miał on tez 'strych' i drabinę na górę i był chyba czerwony i pół przeźroczysty. próbowałem zamknąć drzwi przed ojciem bo mnie gonił, potem mi się udało. potem go zrzuciłem i myslałem wtf jest jakimś psychopatą.  Potem byłem w mieszkaniu ale wyleciałem oraz w ogóle byłem cześcią jakiegoś filmu a awczesniej nie miałem jedzenia. Ojciecm nie gonił ale wyskoczyłem z okna i wyleciałem, uświadomiłem się, latałem jak ptak oraz mówiłem coś i zacząłem spiewać piosenkę folkową.

sen wcześniejszy - dzieliłem się chlebem ale nie wiedziałem czy powinienem go wziaść bo to nie było ksozerne czy chleb nie był byłem ws zkole a nauczycielka chyba była Żydówką.
23 września
2 ld
1 - parkur i zbieranie czegoś
2 - latanie nad drogą

24 września (moje urodziny)
sen - coś o chasydach.
była taka aplikacja, która nazywała się "Simcha Spot", która mogła edytować filmy jak oni (nie w realu) oraz mogłem się przenosić do tej aplikacji. jakby VR. Budowałem drogę w Minecraftcie  a potem było jakies wydarzenie/impreza VR dla B'nei Noah. 


potem jaieś Japonki do mnie napisały 'Do you want a nice Japanese girl" oraz zaoferowały mi pójście do... shula (XD?) który otwierali  tylko w. soboty i niedziele. i puszczać tylko żydowską i JAPOŃSKĄ muzykę??
25 września
ld - ??
sen - był protest - ludobójstwo w Gazie zaszło już za daleko, więc zorganizowali  protest. Nie wiem czemu, ale dali mi 2 mundury wojskowe, ale musiałem im za to zapłacić. Słyszałem już, że są na ulicy więc już się przygotowywałem.

sen - nadchodziła czarna dziura, która wydawała dziwne dźwięki.
sen - uciekałem przed ??? w moim miasteczku

sen - kłóciłem zsię z dziadkiem. Potem dziadkowie krzyczeli 'ty imbecylu' czy ja do nich?czy oni się kłocili ze sobą?  chciałem zapisać sen, ale się kłocili, puszczałem muzykę i chciałem zrobić k chleb bananowy. potem powiedziałem coś o kodzie i AI a wceśniej coś o chowaniu się a potem zapisałem sen.

LD
Była jakaś gra w szkole. członek mojej drużyny był jakimś chłopcem z podstawówki. była skrytka a ja szukałem bo miała narzędzia , a czy to była szafa. potem zobaczyłem uciętą głowę  i myślałem że jest od Chucky. pomyślałem aa fwiem że to fejk.  no i ogólnie byliśmy dobrymi kolegami i ja go podnosiłem czy tam on mnie no i potem musiliśmy oddać jakąkolwiek biż uterie mamy? i  14 zł pani zapłaciłem

sen - grałem w grę typu MMORPG. Moja zbroja była bardzo słaba i musiałem jakieś kawałki kryształu czy tam metalu znaleść, który był niezniszczalny i użyć na zbroi. musiałem to zrobić żeby jakąś misję zakończyć.   Wieć wyruszyłem w podróż. Jakieś dziecko do mnie powiedziało, że jedynym sposobem żeby to zdobyć jest śmierć. Potem jakaś pani powiedziała mi, że muszę rozważyć tą podpowiedź oraz 'użyć moich stóp." Zbliżałem się do zakończenia misji, bo na pasku na górze pokazywało mi 83% ze 100. Wiedziałem, że został ostatni krok od odkyrcia tego metalu. Potem mmiałem FA i mówiłem ojcu o tym śnie i go zapisywałem.

sen - Lazer robił live na Tiktoku a ja napisałem "Lazer!!" a on mnie przywitał i powiedział dzień dobry po Polsku. Standardowo , był w aucie

26 września
LD Ktoś mnie gonił. Potem zamieniło się w to w  filmik pro-palestyński na Tiktoku. Potem ktoś mnie z tyłu przy pasie trzymał. uświadomięłm się. wysiadłem na ulicy wśród ludzi, ale  postanowiłem od razu nie biegnąć, żeby się nie obudzić czy coś. było słonecznie.  Chodziłem sobie, żeby wystabilizować sen. Latałem. Potem byłem w domu chyba no i myśłalem, że to real i śpię i śnie świadomie i lunatykuję z otwartymi oczami. Powiedziałem "myślę 100 % logicznie (tak naprawde chyba 30% logicznie) , mam świadomy sen, "i tp do mojej cioci z Irlandii.

LD
Byłem na jakimś obozie. Nie, tym  razem w innym obozie. Czy tam kolonii. Było dużo łóżek. Prankowałem ludzi. W ogóle przeciekało tam. No i potem jakaś dziewczyna, młodsza ode mnie, ok. 12-14 lat do mnie przyszła i mnie przytulała i w ogóle, bo miała na mnie crusha. Potem przeglądałem coś online o Chasydach i zobaczyłem takie super zdjęcie jakiegoś Chasyda z taką długą brodą. Potem byliśmy na dworze a ja i ta dziewczyna zamieniliśmy się w zwierzęta. ona zamieniła się we fretkę czy jakieś podobne zwierze. może wiewiórkę. no i udało  jej się PODNIEŚĆ AUTO oraz upolowała kozę. myślałem wtf, jak to jest możliwe. byliśmy kolo parku na drodze. padał deszcz, była ulewa.  uświadomiłem się i po jakimś czasie po woli się budziłem. w przeciągu kilku sekuen zaczął się stawać coraz mniej kolorowy aż całkowicie znikł - obudziłem się.
28 września - dzień po tym, jak byłem w Kazimierzu, spałem 2 godziny wtedy no i odespałem i chyba spałem... 19 godzin? (przerywane) z tego co wynika.

Sen 1: jakiś Chasyd na discordzie się mnie zapytał, czy może ustawić zdjęcie, które wysłałem jako profilowe  z dodać napis 'highsidic'. Oraz pytał się coś o mnie, czy jestem tym czy tym, zapomniałem czym.
Sen 2: Przechodziłem i zobaczyłem znak z napisem "Kot dla wszystkich"
Sen 3: Byłem w moim miasteczku. odwiedziło moje miasto duuużo Chasydów. Mieli długie, czarne płaszcze, pejsy, czarne kapelusze. Kiedy byłem koło domu, była grupka chłopców Chasydzkich i do nich pomagałem a 2 z nich mi również pomachali.

LD
Widziałem jakieś 'porady'. Pisało po "Laughing at dogs makes you gay". potem byłem świadomy, jeśli to ten sam sen, biegłem, latałem i śpiewłem tararaj.

sen  -  tańczyłem z jakimiś ludzmi na placu zabaw (otwartym) na końcu oraz śpiewałem, chyba to ld. wcześniej byłem na balkonie. potem coś o płomieniu miałem fake awake - szkielet prawie mnie zatrzelił w MC. wcześniej zapisałem sen i  wyszedłem.

sen - Były filtry wody we Wrocławiu byłem w takim czymś gdzie jest jakby tama czy zbiorniki wody. Potem byłem w sierocińcu z jakimś chłopczykiem, innymi chłopakami  i dziewczyną. Byłem małym chłopcem, ok 6 lat. Rozbierali nas i przebierali. Poszedłem do WC. Potem jakiś typ nam powiedział, że może nas przenieść 'z powrotem do Talibanu' helikopterem. Potem byłem na balkonie i padał deszcz. potem huśtałem się na jakies siatce.

sen - pytałem się żołnierza IDF jakieś pytania, ld potem mówiłem w jakimś dziwnym afrykańskim języku gdzie są takie jakby mlaskania takie klik klik, (wymyślałem go na bierząco) a jakaś dziewczyna robiła jakieś znaki rękami bardzo szybko, w sensie w zasadzie wyglądało to jak język migowy.

sen - pytałem się kogoś po ang 'What are your thoughts on Israel bombing schools, hospitals, etc?" a ta osoba się broniła oraz wspomniałem coś o tym całym narratywie że hamas chowa się w szkołach i robi z cywilów żywe tarcze.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 05-10-2024

30  września, LD
Uciekłem ze szkoły, nie pamiętam co robiłem ale się uświadomiłem no i potem byłem w galerii handlowej. Nie pamiętam co wcześniej robiłem, ale poszedłem do sklepu z ubraniami i postanowiłem wyprówać jakieś ubrania. Próbowałem różne bluzy a potem zobaczyłem jakby szlafrok z kaczką, kaczka zamieniła się w krzyrz. Ojciec chciał zdjęcie, powiedziałem że nie. Widziałem się w lustrze. Przez chwilę zastanawiałem się, czy  to na pewno sen.  Potem wyleciałem i zobaczyłem sklep z burgerami na piętrze pode mną oraz zobaczyłem mały pokój/pomieszczenie w tyle, w którym tylko głusi mogli rozmawiać, migowym językiem. Było tam biało. Wydobywali jakiś metal. Podobno ziemia Amerykańska była bogata w ten minerał oraz Indianie go znali, oraz jeśli niewolnik by miał ten metal, było by to rasistowskie, a potem zobaczyłem gigantyczne jabłko, miało ok. 1 metr albo mniej niż 1 metr. Kroiłem je na pół.

sen - był nowy serwer Victorycraft. Ludzie tam grali, a ja miałem clicker i łatwo zdobywałem kile, było to pvp bez zbroi. Tryb nazywał się "Duels".

LD?

LD
Coś o wuzku a potem unosiłem się w miasteczku, nie mogę się doczytać a potem latałem, próbowałem chodzić jak w realu ale ciężko mi się chodziło i była inna grawitacja a ja pomyślałem, że prawa fizyki są inne w snach.

LD
Grałem w Minecrafta. Po update 1.13 i musiałem coś zdobyć. Zobaczyłem delfiny.  Kiedy nacisnąłem f5, nie wiem czemu ale włosy mojego skina były jakby hd/ultra realistyczne, ale moim zdaniem nie pasowało do stylu Minecrafta oraz pomyślałem, że będę miał lagi. Potem biegłem i to bardziej zamieniło się  w real, ale nadal były te same widoki jak z Minecrafta. Biegłem wśród lodu Postanowiłem, żę zamienie się w taki avatar jak mam w mc. Miałem perukęn  nie wiem czemu. Najpierw przenonałem się, że mam szarą bluzę. Miałem już na sobie czarne spodnie. Moja bluza była za duża, więc magią woli sprawiłem, że była mniejsza i mniej luźn. Potem zrobiłem buty, w ogóle nie wiem czemu miałem kroksy i nadal miałem kroksy tylko że były ciemno szare z niebieską podeszwą. Potem stałem przed lustrem.  Była burza a mój blok prawie się przewrócił. Byłem przez chwilę w aucie i próbowałem uciec bo  grzmiło. Uciekłem do randomowego domu, potem chciałem zapisać sen ale pomyślałem 'zaraz, wciąż jestem we śnie'. Więc pomyślałem dobra obudzę się i się obudziłem.


4 października
LD
Byłem u dziadków. Moja babcia robiła cybamonowe ciasteczka (podobne do pierników) potem się uświadomiłem. Latałem. Widziałem mnóstwo Chasydów. Widziałem most, i usłyszałem coś o 'gatekeeper'. Widziałem dużo hasydów i nosili sztreimele. (takie duże futrzane kapelusze).  Latałem nad autobusami, tramwajami, itp. jak superman. Byłem na drodze w mieście i z pięścią w górze poleciałem do góry zanim mnie autobus przejechał, tą ręką jakby sterowałem. Potem miałem fake awake i powiedziałem do kogoś "ale nie zaskoczyłeś' oraz zapisywałem sen.

Non-LD:
Spacerowałem z moją zmarłą babcią w moim mieście, tóż koło mojego bloku. To była nasza rozmowa, ja powiedziałem do niej:
- Dlaczego nienawidzisz Żydów?
- Bo kiedyś jak się zapytałam Żydka takiego o pieniądze na twój prezent, to nie chciał i go prosiłam.  (chodzilo jej że chciała kasę od randomowego Żyda)
- A skąd w ogóle wiesz że to był Żyd?
- (tutaj ona coś odpowiedziała co nie miało sensu oraz powiedziała, że żydzi mają duże nosy itp)
- Nie, to nie był Żyd, to był goj pewnie.  ..To jest takie głupie, jak możesz nienawidzić całego narodu bo obraziłaś się na jednego człowieka?!  ..A jarmułkę i pejsy chociaż miał?
- Nie
- To nie był Żyd. (i nie, nie wszyscy  żydzi noszą jarmułkę i pejsy tyko ortodoksi/haredim ale tak było we śnie) A mi za bardzo to bardzo Żydzi pomogli (czy coś w tym stylu , chodziło mi o to że ci żydzi z którym gadałem to obrzy ludzie) a potem miałem fake awake i próbowałem nagrać tą rozmowę ze snu.

LD
Byłem gdzieś nie pamiętam gdzie a potem miałem fake awake. Długi ld ale potem byłem u dziadków.oraz  była łąka i  próbowałem jakiś żelków i w ogóle.  FA próbowałem zapisać sen zielonym dlugopisem na zeszycie   oraz próbowałem też ciemnym, tusz się wyczepal, probowałem na telefonie ale się glitchował.

Ld potem
Spotkałem się z takim Chasydem, z którym piszę. Byliśmy w Polsce.  Robiliśmy dużo rzeczy, zapomniałem dużo treści snu ale ogólnie chodziliśmy, nawet byłem z nim w aucie przez chwilę oraz byliśmy też przez chwilę w szkole. (nie w yeshivie). Miał czarny kapelusz, ciemne włosy i pejsy. Potem jadłem pizze (w szkole)  a właściwie dwie pizze, które mi kupił. Były to pizze margherita na cieńkim cieście. Jedna prawie mi spadła, dałem ją na ławkę i z ławki jadłem. Był miły ale nie gadał za dużo. Przez chwilę byłem na karuzeli no i się uświadomiłem oraz w ogóle go zgubiłem, ale postanowiłem że może go zespawnuję, ale mi się średnio udawało. Przed obudzeniem leciała muzyka, brzmiała nowocześnie i była taka w stylu pop/EDM, śpiewali "Noah, Noah".


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 12-10-2024

5 października
LD
Byłem w jakimś domu.  Było akwarium i 3 ryby, była tez mała ryba. Wyglądały jak  nemo. Mała rybka uciekła, ale ta duża ryba ją wziąła w pysk i wrzuciła spowrotem do akwarium. Śmiałem się z tych ryb i osoby koło mnie też. Potem pojawiła się płaszczka i nagle zrobił się wir wody a dom jakby stracił dach. Usłyszałem 'why you so shy, I'm so dark' to chyba było o tej płaszczce czy coś. Nagle ogromna fala nadeszła, aje ja szybko odleciałem. Wyjąłem telefon i zaczałem to nagrywać, bo może jak się obudzę to zobaczę sen. (tutaj już byłem świadomy)ale wątpiłem w to. Leciałem bardzo szybko (bo ten dom był na środku oceanu) latałem nad oceanem i oddalałem się zanim fala nadejdzie. Świeciło słońce. Potem wróciłem. Nadchodziła kolejna fala, ale  o wiele większa.  Oraz byl wir. No i nagle pociąg/"tramwaj" nadszedł, ale taki GIGANTYCZNY i specjalne zrobiony do poruszania się po wodzie. I potem kolejny. Chyba jeden z nich był z drewna. Musieliśmy wejść do środka i przepłynąć nad falami.  Leciała muzyka powermetal. Krzyczałem "Arka noego!!! Arka noego!!".

Długi non-ld, zapomniałem większość treści snu.
Więc były różne plemienia pochodzące z kosmosu. Chyba były jakieś zawody albo walka. Zapomniałem co robiliśmy, ale pamiętam  że padał śnieg oraz była drewniana chatka, która sięgała chmur.  Było śnieżnie. Poleciałem aż do chmur. Ktoś tam mieszkał, był moim sojusznikiem ale sobie robiliśmy pranki. Miał sypialnie, itp. Miał bardzo przytulne ale też całkiem nowoczesne mieszkanie. Włamałem się do jego mieszkania i chciałem ukraść słodycze. Powiedziałm ,że coś usłyszał. Wiec schoiwałem sie w sypialni  apotem wróciłem. Potem spotkałem humanoidalnego kota z "plemienia Wiatru". Był ubrany w czarny mundur oraz miał fioletowe, krótkie futro. rozmawialiśmy, coś mu powiedziałem. Potem byłem z klasą i cała klasa była przekonana, że gościu za ladą (co sprzedawał coś) ?? a gośćiu za ladą wskazał na mnie palcem  powiedział "12 latek zwykły ooh ". wcześniej krzyczał na jakiegoś dziadka, tkóry podobno był lekarzem czy coś: "znowu o polityce?!! serio??!".


6 października, LD?
Jeźdłem na koniu na oklep, ale mogłem tylko przez 25 sekund.  Potem byłem z rodzicami i powiedziałem ' 'czy to jest sen? udowodnijcie to" powiedzieli "nie, nie' itp a ja pwiedziałem  udowodnijcie to, i coś tam więcej a potem się obudziłem.

Non-LD - Pisałem na messengerze, ale pomyliły mi sie chaty i wysłałem wiadomość do takiego Moshe Stein. 

Non-LD - ktoś się mnie zapytał, jak sie pożegnać po Niemiecku.
Powiedziałem 'za gezunt', 'gute nacht' ta osoba odpowiedziała "huh?" ja powtórzyłem "gute nacht"

7 października
Zabiłem kogoś? a potem zapisywałem sen. byłem w starym miejscu zamieskania a potem w moi mieście, latałem, zobaczyłem coś, kłóciłem się z rodziccami, próbowałem uciec, zapisać sen, coś o podłożonej rzeczy z folią? zapomniałem co i próbowałem się scować w kiblu. Nie wiem jaka jest tego wszystkiego kolejność i czy był tutaj gdzieś LD.
8 października
Byłem w jakimś apartamencie. Moje piętro było dosyć wysoko. Było słonecznie na dworze. Prze de mną było duże szkło, jakby gigantyczne okno. Rozebrali blok prze de mną ze zewnętrznej cześci, budynek był czarny i z metalowym rusztowaniem czy jakkolwiek się to nazywa.  Pomyślałem 'wtf?" . Potem się uświadomilem . Byłem w jakimś kościele oraz slyszałem jak ktoś opisywał i oceniał jakieś anime, w którym uczniowie wchodzą do kościoła, który daje im magiczne moce, coś o czarno białości a ja robiłem salta i latałem a moja mama powiedziała 'Wow.' Potem byłem  w moim bloku, robiłem różne rzeczy, były jakieś różowe ubrania/spodnie? które zwisały z suszarki. odwóróciłem się i potem znowu na to spojrzałem i zamieniłem to w takie coś co można założyć (bo wcześniej to jakaś ściera była czy coś) wskoczyłem  i to chyba trochę było przyczepione nitką do sutifu? no i mogłem skakać, jak skakałem to bardzo wysoko skakałem jak gumisie dzięki temu ubraniu.  Potem zdjąłem to i wyleciałem z okna w pokoju. Było ciemno. Latałem.

Sen - Na moim kanale na youtubie (w śnie zrobiłem nowy) mój filmik stał się bardzo popularny i ciągle zdobywał nowe wyświetlenia. Przedstawiał on mnie, nagrany był z kamerki, którą mam na monitorze. Wrzuciłem kolejny fimik, ale tylko na parę sekund ale zdobył dużo wyświetleń. Ktoś zauważył flagę Palestyny I naklejki którę miałem za mną (Nie mam flagi za mną, ale za to na szafie mam naklejkę z flagą palestyny i napisem "Free Palestine" ) i napiał mi długi komentarz o tym, że 'bronię terroryzm', 'Izrael należy do Żydów" i "jak jako Żyd mogę wspierać takie rzeczy', (Swoją drogą, nie jestem Żydem ale on myślał że jestem Żydem) że 'mam wyprany mózg'.


LD
Jeździłem autem, ale nie pamiętałem jak zachamować, gdzie hamulce itp. Wcześniej również miałem takie sny. Potem się uświadomiłem. Byłem w domu. Byłem nagi. Byłem na balkonie. Słyszałem radio. Pani w radiu wspominała o lodowcu rozpuszczającym się/spadającym, ataku terrorystycznym, coś co Trump powiedział (zapomniałem co) oraz 'she was only six and she.."
Próbowałem to wszystko zapamiętać. Potem zespawnowałem jakaś dziewczynę, zaczałem ją całować  i powiedziała 'jak masz na imię'. ale wyglądała jakby miała downa. potem się obudziłem.

9 października
Byłem w salonie. Chyba w starym miejscu zamieszkania. Siedziałem na podłodze i oglądałem w telewizji coś o Hitlerze i niszczeniu synagog. No i myślałem sobie kurde lipa że już tych Żydów nie ma i byłem smutny. Nagle pojawił się koło mnie starszy pan, miał siwą brodę, czarny kapelusz fedora, długi, czarny płaszcz. Pomyślałem "Wtf czy to Żyd?" Ktoś powiedział, że to mój kuzyn. Siedział koło mnie na podłodze, po lewej. Położyłem głowę na jego ramieniu i oglądałem z nim telewizje. Potem znikł, więc go szukałem.

potem (nie wiem czy to osobny sen?) byłem w jakieś chasydzkiej synagodze podobno, otem zjadłem galaretkę ananasową z kruszonką ja czy moja mama powiedziała coś o słodyczach z 'jesziwy' oraz jak zmakują a ja powiedziałem, że ona nigdy nie próbowała słodyczy z 'jesziwy'. Byłem w moim mieście niedaleko mojego mieszkania, chodziłem i jadłem okrągłe, cieńkie ciasteczko, które smakowało jak masło orzechowe. Miało ono gwiazdę Dawida na środku.

10 października
Była jakaś impreza. Był tam chłopiec (ok. 5 lat) miał blond włosy. Był on moim kuzynem (sennym). Podarowałem mu jarmułkę, czarną jarmułkę, ponieważ był Żydem. Był synem mojego wujka, co znaczyło że.. :I  (we wymiarze sennym) (skoro matka była Żydówką). Potem kolega wysłał mi jakąś rolkę z Instagrama, w której jakiś czarny Żyd pije coś i gada do kamery. Nagle się przeniosłem do filmiku i wziąłem mu ten napój (Konkretnie,  był to Cold Brew) i nagle spadłem ze schodów do piwnicy.
potem miałem fake awake i lekarzałem w ogródku wśród drzew. byłem otoczony pajęczynami, prze  de mną była duża pajęczyna chyba z 15 cm od mojej twarzy,po lewej i z tyłu też. Zamknąłem oczy. Krzyczałem, żeby te pajęczyny wziąść żebym mógł wyjść, bo jakbym się poruszł to był je dotknął.

Ld potem
Oglądałem coś o Grekach oraz że walczyli z Narodem Wybranym. Potem znalazłem stary profil Lazera na Quorze (mega dobry człowiek) (i nie on nie ma Quory pewnie nawet nie wie co to jest) miał tam grupę, na której reklamował auta dla osób frum (religijnych, (Ortodoksyjnych) Żydów) auta te nie działały w szabes, (halo, pikua nefesz? :I) oraz maja więcej 'użytecznośći' niż estetyki. Potem zobaczyłem filmik, w którym był w aucie i nagle przeniosłem się do filmiku, (swoją drogą widziałem NY z okna) jednak wiedziałem że to nie real. Pamiętam całą naszą rozmowę ze snu.

10 października
Non-LD
Huragan dotarł do Polski. Na początku był mniejszy, ale szybko się rozprzestrzenił. Byłem ze zmarłą babcią, musieliśmy gdzieś się schować w budynku. Mówiła mi, żeby załozyć kaptur i zakrywać oczy i twarz. Byłem na jej osiedlu i powiedziała, że musimy schować się pod drzewem.Wziąłem ze sobą telefon i słuchawki, ale bez ładowarki. Chciałem szybko się schować. Nagle z okna (na 1 piętrze) jacyś goście nas zaprosili, powiedzieli że możemy wejść. A za to dziewczynyz tyłu krzyknnąły "ale jestem bez makijażu!". Prosiłem żeby naswpuścili. Najpierw wskoczyła moja babcia (przez okno) potem ja. Siedziałem na kanapie i tłumaczyłem kim jest moschiach w Judaizmie. Potem byłem w domu, w łóżku, obudziłem się (we śnie oczywiście) nadal było ciemno. Huragan do nas docierał, a ja (jakimś cudem) czułem ucisk na garstkach jakby powietrze je uciskało i mnie też ręce piekły. Nagle huragan się zbliżył. Wypierdolił wszystkie moje rzeczy w jedną stronę i mnie ciągnąło w stronę biurka. Trzymałem się klamki i udało mi się wyjść z pokoju. Pobiegłem do mamy, a ona miała otwarte okna. Ochrzaniłem ją za to. 'wtf? zamknij je!". a ona powiedziała, że jak ma je zamknąć skoro jak podejdzie do okna, to ją wciągnie. No ale w końcu zamknąła je a ja ją pouczułem o tym, że zawsze trzeba zamykać okna przy takich sytuacjach. Potem nie wiedziałem gdzie się schować, myślałem o łazience. Tworzyło się takie jakby mini tornado, które spacerowało po moim domu. Nagle łazienka została zalana wodą bo kran czy rura prysnąła i ciągle rozlewała się woda. Więć poszła po ścierke, ale zajmowało to troche czasu.  Spojżałem przez okno (tam gdzie jest balkon) i widziałem dosłownie powódź, budynki były całe w wodzie bo ten huragan wodę przeniósł, a ja pomyśłałem że dobrze że budynki chociaż nie pływają po wodzie, dzięki infastrukturze europejskiej. Huragan  był bardzo silny. Myślałem, że może te powodzie  w polscce były przez wiatr oraz pomyślałem o tym, że wszędzie są teraz katastrofy naturalne.
Potem huragan się trochę uspokoił. Zapytałem się mamy o kanapke z pastą jajeczną na chlebie tostowym. Mój kot był na kanapie i był cały mokry, bo wcześniej go myła w wannie.

Dziś:
Byłem z kuzynem i wujkiem na jarmarku świątecznym. Potem coś o Satmar - oglądałem jakiś filmik o Satmar oraz czytałem na wikipedii podobno jak oni nadają imiona. Ktoś się mnie zapytał, czy mówię po Polsku, a ja powiedziałem 'tak' potem 'yes' 'tak means yes', lewitując. Na końcu ktoś krzyknął 'GET OUT!'


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 17-10-2024

13 października
Grałem w Duels na Hypixelu, ale w zasadzie to bardziej były igrzyska gladiatorskie. Odbywało się to na stadionie. Nie mogłem pokonać jakieś dziewczyny, bo miała cheaty. Potem to się jakby zamieniło w real. Potem jakiś murzyn przyszedł i wsunał swojego BBC do pochwy dziewczyny. Potem okazało się, że ma auto? I rodzinę z nim.
LD
Byłem w Minecraftcie spawnowałem ghasta na górze. Potem była noc i miałem spawn egg phantomów, zespawnowałem borde phantomów, potem Minecraft zrobił sie realistyczny (ale wciąż były bloki tylko np była trawa, oświetlenie itp). wspinałem sie na góre minecraftowa, potem znalazłem jakiś dom, normalny realistyczny dom. wszedłem do tego pomieszczenia, próbowałem coś zespawnować, ale było tam trochę creepy i ciemno, więc poszedłem gdzieś indziej. Zrobiłem coś zboczonego i się obudziłem.

sen - jakiś młody cygan do mnie podszedł i zagadał, ale chciał ukraść mi iPhona, a potem zachowywał się jakby nic sie nie stało.
13 października, LD+AP
Byłem na jakieś wycieczce szkolnej. Nagle zobaczyłem taki piękny krajobraz, kryształy itp i postanowiłem że zrobię AP. Poczułem się taki lekki, zacząłem rozdzielać się od ciała i potem lewitowałem w moim pokoju. Widziałem pokój ze szczegółami. Mogłem nawet się wpatrywać w coś i się nie budziłem. Pomyślałem wow wiem że to nie tylko sen, ale AP. Potem zobaczyłem moją mamę i zapytała się mnie coś o takim chasydzie, którego znamy. Powiedziałem jej, żeby o nim pomyślała i że jak się obudzę to może będę miał dowód i się zapytam o czym ostatnio myślała. Potem powiedziała "Hebrajski, Jidysz" oraz jakiś dziwny język, dziwne słowo, chyba zaczynało się na A. 

Sen - byłem na jakimś wydarzeniu/zawodach ze szkołą, długi sen nawet, byłem w basenie i dali nam potem ovbiad i na deser lód macaroni fioletowy  oraz coś do tego. Przeszedłem do innego pokoju (byłem w dosyć nowoczesnym miejscu) i było tam coś dmuchanego, było to bardzo duże no i potem usunąli powietrze  lu bprzebili i to na nas spadało. Biegałem ze starymi kolegami z klasy. Potem ktoś powiedział, "if you're an educated Jew ayou're blowing shofar nnot just for (???) but for a new Era (moschiach)

15 paź
Byłem w "Kazimierzu" i widziałem bar z niebieską nazwą "Adar Blumen"? czy samo "Blumenstein?" czy coś takiego. No i potem zobaczyłem jakieś zebranie ludzi i myślałem, że tam był ten gościu (ale się odwrócił i go nie było ale i tak to powiedziałem) "EJ, słuchajcie! Ten gościu tam- nie, nie nie nie ten tylko tamten "Żydek" co był tam, ten co tak sepleni, to nie Żyd, to antysemita, nazista! Ten Adar Blumestein to ma na imię, yyy,  Jakub Sadowski! On udaje Żyda! To konfiarz jebany i wspiera rosję i przebiera się za Żyda żeby zwiększyć poparcie dla konfy i jeszcze oczernić żydów!! I rozpowrzechnia prorosyjską propagandę!""
I tak, zapamiętałem co dokładnie mówiłem :P   ale pamiętam, że na początku coś powiedziałem jeszcze o tym, że on odgapił imię od tego baru.


Dziś:
LD
Byłem w Ukrainie. Pomyślałem, że w sumie dobrze że urodziłem się w Europie Wschodniej bo mamy dużo historii i że kilka lat temu nawet o tym nie wiedziałem. Byłem w jakieś kawiarnii, która była na ulicy. Miała drewniane wnętrze i szklaną ścianę (od strony wejścia) z tego co pamiętam, oraz taki stół jak w barze i wysokie krzesła. Byłem świadomy. Śpiewałem "Rabbi Nachman, Nachman Meuman, Nachman Meuman" (https://www.youtube.com/watch?v=mMRlTjkOEqw)  tańczyłem/skakałem oraz potem zrobiłem ten gest na nach (jak znak victory tylko ze z dłonią w innej pozycji) oraz byli tam jacyś Żydzi. Myślałem o pochodzeniu Żydów Aszkenazyjskich i wyobraziłem sobię izraelitów z europejczykami.

Sen - Byłem w jakimś dużym pokoju, była chyba noc. Grałem w Hallowenową wersję Pokemon Go ale w VR. Nie używałem tego czegoś do sterowania tylko rąk.

Sen - znalazłem liska, małego fenka, który był uwięziony w klatce dla chomików w moim pokoju. Był bardzo płochliy.

Sen - Dowiedziałem się, że moja pra-pra babcia była Nazistką oraz schowała skarb w parkingu podziemnym. Poszedłem tam z 2 dziećmi po ok. 2 lata, wchodziłem po starej drabinie w jakimś dziwnym zaułku i potem znowu, ale się cofnąłem. W ogóle to było w sejfie czy coś i hasło to było "Homeland240.1a" (czy Homeland1945.1a?) albo z 2a zamiast 1a?  potem byłem na jakimś obozie (nie, nie tym obozie) z dziećmi i byłem w grupie do 12 r.ż, nie wiem czemu. były takie dziwne, drewniane łóżka co nam dali i ktoś krzyknął i trzeba było wskoczyć. Było ciemno. Miałem kaptur. Puścili film na dużym ekranie o Wrocławiu podczas wojny oraz o Niemieckiej inwazji na Polskę.

sen - byłem u dziadków, chciałem spać ale ojciec przyszedł, przyszedłem do drugiego pokoju dziadka i chciałem spać na warsalce, nie wiem czemu ale pokój ten miał 2 drzwi. ale ojciec przyszedł i się kłociliśmy.
s
sen - Lazer, taki chasyd, postanowił do mnie napisać w SMS. Powiedział, że musimy pogadać. Powiedział mi, że chce wziąść rozwód, ale nie może z min. powodów finansowych. Zacząłem pisać po Ang "Ohh.. I see, I actually read about that once, that it's hard to divorce in Judaism and that the man has to pay fee to the wife.." i coś tam coś tam. Zakończyłem wiadomość "I will be praying for you".

Miałem dużo snów, ale zapomniałem bo nie chciało mi się zapisywać, byłem bardzo niewyspany.


[attachment=258]
NA NA NACHMA NACHMAN MEUMAN


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 24-10-2024

18 października
Byłem na nowym placu zabaw, który otworzyli w moim mieście, "Dodolandia", ale to jest taki mini zamknięty plac zabaw. Bawiłem się, kiedy chciałem już iść chałem wypić sok pomarańczowy, potem chciałem więcej no i znalazłem dużą cegłę zamrożonego soku pomarańczowego posypaną przyprawami. Dałem to do kranu? czy przelałem to do butelki. Potem mi się rozlało, były foremki i okazało się, że to kawa Lavazza. Potem wyszedłem, zostawiłem 10 zł.  Potem miałem fake awake i jakiś antysemicki nacjonalistyczny trol zadzwonił do mnie na Instagramie, oraz wysłał mi jakieś zdjęcie pt. "Anatomia żyda" oraz napisał,  że okazuje się że to nie tylko koty ale (coś tam) (bo mam w profilowym śmieszne zdjęcie kota no i chodziło mu że za tym kontem jest coś więcej czy coś takiego.)

Sen - Umówiłem się na spotkanie w realu z jakimś gościem z Chabadu.  Jednak przed spotkaniem go, musiałem przejść parkour w jakimś białym liminal space. Potem byłem u miećki, ale balkon był rozbudowany, potem był ojciec i powiedział, żebym powiedział "James" oraz chciałbym, żebym powiedział "Free Palestine".  Potem leciała jakaś polska muzyka klubowa, (nie, nie disco polo)

Sen - byłem gdzieś z moim tatą. byłem na dworze, były te duże wiatraki prądowe. Zapomniałem co to było, jakby jakieś duże wahadło czy ten wiatrak nie wiem, ale nagle coś zacząło się ruszać i nagle był grzmot. Ojciec, który stał koło mnie się na to popatrzał i powiedział (czy ja pomyślałem) wow, wiedziałem że to jakaś moc, duchy i powiedziałem mu, 'to zwykli ludzie, jak ty'. potem mu powiedziałem o tym pendulum i że mogę nawet spróbować to przyczepić do czegoś zamiast to trzymać i mówić żeby się kręcił mocno w prawo, w lewo. zrobił zdjęcia, ja również zrobiłem zdjęcia.  pomyślałem, że te historie z nawiedzonymi lalkami mają sens. Potem byłem na zaroranym polu, była noc, w dali były domy i drzewa. Nagle w dali zobaczyłem zbliżającą się chmurę, czarną chmurę. Oraz palący się dom. zbliżał się porzar. Było również trzęsienie ziemii. pomyślałem 'wtf, moje sny się spełniły'. Wszystko było czerwone, ogólnie taka dystopia. chciałem tylko jedno -  uciec jak najdalej się da.  Uświadomiłem się. Powtarzałem "trzęsienie ziemii, burza, porzar" żeby zapamiętać treść snu.
19 października
Gadałem z dziadkiem (nie wiem czemu) przez telefon jak mogę zarobić se trochę kasy.  Powiedziałem mu, że mogę zrobić fake konto, pobrać z kąś nudesy jakieś dziewczyny i sprzedawać "moje" nudesy napalonym facetom.
21 paź
LD
Byłem w galerii handlowej. Była długa kolejna do kina, zamówiłem frytki z McDonalda. Zobaczyłem jakąś dziewcznyę - czytała coś Żydowskiego. Podejżałem, i zobaczyłem coś o MBD. Zapytałem się, czy też lubi MBD (Mordechai Ben David, taki piosenkarz) a ja odpowiedziałem, że również lubię MBD. Potem byłem na dworze na takiej uliczce. Była taka restauracja za drogą, ale trzeba było być obrzezanym żeby wejść. Na szczęście budynek tóż obok to był szpital, w którym oferowali zabieg obrzezania.  Prawie tam wszedłem.  Potem się uświadomiłem się i wszedłem do ciała jakiegoś 8 latka, który był w pokoju w jakimś budynku. Próbowałem zapamiętać rozkład klawiatury jakieś oraz miałem mini klarnet i grałem na nim. Mówiłem w Jidysz oraz zacząłem śpiewać "its geshmak to be yid" oraz "du bist" coś tam.

Sen - byłem w jakieś grupie/drużynie na polanie. Musieliśmy przed kimś uciec (wiedziałem, że jeśli nas dopadną, to będzie krwawo) trochę ich zgubiłem przez chwilę. potem byłem w supermarkecie i znalazłem jedną osobą (dziewczyna, ok. 12 lat) potem poszedłem do windy i byłem na górze. Potem się zacząłem uświadamiać, ale się obudziłem.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 01-11-2024

22 paź
Sen:
Musiałem coś podpisać, w Jidysz. Było ciemno, odwiedziłem jakąś starą uliczkę i tam był jakby tunel i rzeka? no i odwiedziłem jakiś starożytny  kościoł. Nie wiem czemu, ale byłem na boso. Byłem w środku, była jakby woda i pomnik Jezusa no i się można było zanużyć w tej wodzie i umyć twarz. Zrobiłem to 2 razy, ale uciekłem bo chyba jakieś kurde demony były czy coś. Swoją drogą,  chyba już miałem w tym miejscu sny. Potem gadałem z jakaś młodą  Ukrainką.  Miała 20 pytań o Judaiźmie, jom kippur, itp. Więc odpowiadałem jej na te pytania oraz wpadłem na pomysł, żeby nakręcić Tiktoka z tego.

Sen: Dostałem wiadomość na Messengerze od osoby o imieniu  "Paul" coś tam. Gadaliśmy przez chwilę, coś z tą osobą było no i potem się zapytałem co się stało czy coś w tym stylu, no i dostałem dłuugą odpowiedź, jak 'on' jest atakowany przez reptilian, ciemne moce, demony, itp, że statek kosmiczny z egipskimi bogami po 'niego' przyleci, że jest energetycznie nękany przez rząd za swoją królewskość, bla bla bla.  Pomyślałem "Aha! to L.S! ten styl, te same bzdury'.  Potem zobaczyłem, że zmieniła nazwę na "Wiktoria S.", wyglądało na to żeby udawać Polską dziewczynę. Potem powiedziałem mojej mamie, ona jest jakaś psychicznie chora i świernięta i jakaś nawiedzona i ma deluzje, pisała do mnie na drugim koncie i pomyślałem że chyba lepiej ją zablokować. Pomyślałem też, że na początku to miała do mnie zupełnie inne uczucia a potem ubzdurała sobie, że jest moją matką. Potem poszedłem na rower, była noc w dali zobaczyłem czarną chmurę oraz wulkan, który wybuchał, ogień i potem przez chwilę zobaczyłem piramidę taką jak w Meksyku. Przez chwilę również zobaczyłem Egipską piramidę. 

23 lipca
Nie wiem czemu, nosiłem chasydzkie ubrania i śpiewałem piosenki chasydzkie. Potem uciekałem i się chowałem w rezydencji, bo bawiłem się w chowanego. Potem coś po hebrajsku usłyszałem i jakiegoś Żyda spotkałem.

oraz b yła taka aplikacja do nagrywania snów, miałem o niej sen. nagrało mi sny, pierwszy sen to był wywiad o jakimś rabinie z jakąś dziewczyną oraz surrealistyczny i komiczny sen o Sonicu ( a raczej Saniku) z podkładem EDM.

LD
Byłem na wycieczce szkolnej. Byłem na rynku w innym mieście jakimś. Zobaczyłem ogromny plakat na budynku, po Hebrajsku i z tadą. Zrobiłem zdjęcie, bo to było jakieś święto/wydarzenie w synagodze i chciałem się zapisać. Potem były jakieś jakby zawody. Byliśmy jakby w tunelu. Potem ktoś mnie zawołał. a wcześniej jadłem takie coś z jabłkiem, zapomniałem jak ten typ ciasta się nazywa, z Familijnej. Biegliśmy i mogłem rzucić piłkę od  badmingtdona, która jakby potem się otwierała i mogłem latać jak skoczyłem razem z nią. Uświadomiłem się;. Powiedziałem
 Speed 2!" potem latałem w moim mieście,  krzycząłem 'wooohoo jnestem w innym wymiarze!" patrzałem się na otoczenie i myślałem o tym jakie to jest realistyczne i jak to możliwe, że to wszystko jest wygenerowane przez mój mózg i że mogę wiedzieć taki świat pełen szczegół i doświadczać go wszystkimi moimi zmysłami.


24 paź
LD
Byłem na placu zabaw ze starą klasą. Huśtałem się na huśtawce drewnianej na stojąco, bo była jakaś wolna godzina i na coś czekaliśmy. Była pani od Polskiego.  Wyszła jakaś nowa gra typu open-world/RPG. Jak gra się uruchamiała, widziałem jakby średniowieczne budynki i oświadczenie "Jews do not camp, Jews do not (???) Jews do not do anything that might endanger their lives. Please be mindful/understanding." Była to gra fantazy, ale byli tam Żydzi. Potem poszedłem do sklepu AI wglaerii  handlowej, uświadomiłem się.  Byłem w sklepie z ubraniami no i założyłem taki szlaflok z kaczką i spojżałem w lustro.

Sen - jechałem autem, które okazało się być  jakby takim Arcade, czyli poprostu ta szyba prze de mną to był ekran, ale prowadziłem to normalnie jak auto. (i to była replika auta) Wybrałęm grę GTA V i postanowiłem pojeździć autem. Prawy pedał to gaz lewy stop. Postanowiłem wlączyć radio. Nacisnąłem jakiś przycisk  prze de mną i zacząła lecieć piosenka "It's Geshmak To Be a Yid Remix". Pomyślałem, że akurat chciałem ją puścić. Mogłem również regulować siedzenie. Zacząłem ją śpiewać  "Tedidadadai it's geshmak to be a yiiddd , geshmak to be a yiiiidd!!!"

Sen - byłem w lesie z jakimiś ? był pies, zaatakował mnie. Było śnieżnie. Potem dwie, białe kózki wyszły, jakiś chłopiec w hatce puścił smycz, zamknął drzwi i na moje ręce skoczyła biała, puchata mała kózka. 
25 paź
Pobrałem nowy mod do Minecrafta. Miałem wyruszyć na przygodę/quest. Czasami moja postać chodziła sama. Nie wiedziałem czy to bot, czy to jakiś gościu po drugiej stronie świata. Potem znalazłem iglo. Podobno była cywilizacja o naziwe "Mennonites", podobno miała '33 lata"? i należała do Hitlera. Usłyszałem, że jeśli się ich zapyta gdzie zachód, będą zdezorientowani.  Gra stała się realistyczna, a ja sznalazłem jakby wejście w ośnieżonej górze, dzioiurę. Wpadłem tam  i była tam jaskinia i jacyś ludzie, ale mnie wyrzuciło do góry. Zobaczyłem jakiś portal. Zapowiadało się ciekawie, ale się uświadomiłem oraz bałem się, że się obuzę. Zastanawiałem się czy wyjść i dotknąć otoczenie, żeby wystabilizować sen, czy zostać w miejscu, co groziło obudzeniem bo mnie tak podrzucało. Obudziułem się.

sen - opowiadałem komuś o Chasydzkim ubraniu. "To s ię nazywa tzitzis, no i do tego jest tallis katan no to jakby takie coś co się narzuca jakby taka koszulka co się nosi' 'a no tak no nosi białą koszulkę no i tallis katan'

Sen - Spotkałem Lazera w realu. Zawiózł mnie do galerii handlowej, bochciał kupić buty, które nie były zrobione ze skóry na Jom Kippur. (w Jom kippur nie można nosić skóry)
26  paź
Byłem w sklepie z ubraniami i przymierzałem takie dżinsy trochę jak z lat 90, od marki "Not OK" potem zostawiłem coś w sklepie. Byłem na  ulicy no i otwierali cyrk.  Była trampolina. Dzieci odrazu wbiegy. Była też jakby 'restauracja', stoliki itp. Skakałem na trampolinie. Potem był protest pro-Palestyński. Chodziłem z grupą jakiś nastolatków. Była jakaś kobieta w Hijabie. Krzyczeli i powtarzali jakieś slogany. 
Potem (nie wiem czy to osobny sen?) robili jakiś film i ja niby byłem aktorem czy byłem w środku filmu. Działo się to w Nowym Jorku. Zobaczyłem grupę ludzi przechodzących przez pasy. Wśród nich był Chasyd. Miał ok. 45 lat, ubrany był w długi, czarny płaszcz, czarny kapelusz, białą koszulę, czarne buty. Miał ciemną, ale siwiejącą brodę. Miał pracować w restauracji obok, na tym polegał 'film'.  Podszedłem do niego  i powiedziałem:
- What's your name?"
- Dudy (David) 
- Are you Hasidic?
- Yes
 From where?
nie pamiętam co odpowiedział. Potem coś się zapytałem, zapomniałem o czym gadaliśmy. Szedł bardzo szybko, a ja szedłem obok niego. Potem powiedział mi "It's not often somebody likes/is curious about? our ways" a ja odpowiedziałem "Oh well I do ;)"

Sen - Byłem na dworze. Zobaczyłem rolkę na insta pt. 'Teenagers pants back then:" i jakby jasny kolor czegoś, a potem "then after" i widziałem czarne szaty/hijab ? no ale ogólnie coś co nie miało zsensu, ale ogólnie się zaśmiałem. Był to żart o imigrantach. Pokazałem go ojcu. Wcześniej sen - byłem przywódcą jakieś dużej grupy, byłem w luksusowej hali, która przypominała trochę tą halę do opery.  Byłem na jakby balkonie', na tronie.
27 paź
Był serwer Discorda o nazwie "Admins", jakieś anime w logo. Ogólnie celem/motywem tego serwera było to, że wszyscy mieli supermoce. Dołączyłem na serwer. Byłem w aucie. Zasady były że trzeba mieć 18 lub więcej lat, bla bla bla.  Jednak okazało się, że to serwer loli oraz neo. Potem byłem w budynku i uświadamiałem się, jednak myślałem że to poprostu hipnagogi bo zasypiam. Musiałem wybrać 2 szkoły (które wyglądały poprostu jak 2 sklepy obok siebie, było to w galerii handlowej) do pracowania jako tech support. Potem byłem  byłem w budynku, białym budynk, wszystko było białe i lśniące, nawet schody. Chyba to była manifestacja jakby tego serwera w realu. Widziałem jak ludzie robili bardzo SUSOWE rzeczy, np. loli. Zobaczyłem 2 komputery z Windowsem w sali. Potem fake awake, telefon się rozładował, byłem u dziadków, wziąłem ołówek i kartkę papieru i chciałem zapaisać sen, ale babcia mi dupę zawracała.  Krzyczałem na nią "no ale kazdą sekundę zapominam sen!" itp. Potem byłem w drugiej sypialni dziadka. Zamknąłem drzwi i zaczałem zapisywać sen, chowając się.

28 paź
Pojechałem znowu do Kazimierza. Mój tata został w hotelu, bo miał pracę. Wybiegłem, chciałem dotrzeć do Kazimierza, który był niedaleko. Znalazłem cmentarz Chrześcijański i stary kościół. Potem jakieś przedszkole. Zgubiłem się. Zapytałem się pani w buidynku gdzie jest Kazimierz, zaprowadziła mnie. Prawie dotarłem. Szedłem sobie, założyłem moje AirPodsy i puściłem piosenkę Lipa Schmeltzer - הנחת
תפילין
No i śpiewałem pod nosem początek piosenki. Potem się zapytałem gdzie kazimierz, znalazłem 'windę' taką na zewnątrz, pani powideziała mi, żeby trzyhmać się poręczy i potem jakby winda s padła i prawie dotarłem, jednak znowu znalazłem się w budynku przedszkolnym i się lekko zdenerwowałem. A wcześniej zobaczyłem 2 żydów z jarmułkami (jak byłem już koło Kazimierza) a ojciec mi powiedział coś w stylu no widzisz (w kazimierzu było pełno Chasydów)

Potem ZNOWU miałem sen, w którym byłem w Kazimierzu.

LD
Grałem w grę VR. (wcześniej byłem na łące  z wujkiem i rodziną i znalazłem kota oraz małego chomika) grałem jako jakaś postać z Bendy. Pierwszy level to był jakby wymiar z gry BATIM. Musiałem zbudować maszynę czasu, ale żeby to zrobić musiałem znaleźć przedmioty. Wszystko było czarno-białe (albo raczej czarno-żółte), ale przedmioty były niebieskie. Strzelałem w jakieś małe stwory.  Potem zobaczyłem ekran tworzenia postaci itp i białą przestrzeń. Zapowiadało się ciekawie. Potem się uświadomiłem. Byłem w białym pokoju, wszystko było białe i było pusto. Była dziura, wązka dziura w podłodze. Jednak wiedziałem że to sen i poprostu tam wskoczyłem, przecisnąłem się przez to. Wylądowałem standardowo, prosto w galerii handlowej. Konkretnie na 1 piętrze (nie parterze). Biegałem, wyskoczyłem ale nie byłem pewien czy polecieć bo jeszcze przypadkiem się obudzę, więc wyskoczyłem i wylądowałem na podłodze, ale i tak się obudziłem.
29
Wykopałem 1,5 staków diaxów. Kopałem, ale ojciec powiedział, że musimy iść. Jadłem kurczaka takiego jak z KFC, konkretnie stripsy i udka. Pani dała mi złe zamówienie, ale nie miało to dla mnie znaczenia. Tego dnia miałem dużo śmiesznych snów, ale nie zapisałem ich.

30
Jakiś rabin z Chabadu robił live na TikToku. Pisałem komentarze, ogólnie miłe komentarze. Potem przyszła jakaś Żydówka, chyba jego żona. Zapytałem się ile dzieci mają. Odpowiadała mi, że siedem. Napisałem "Mazal Tov".  w komentarzach też był gościu o imieniu "Mendy" i pisał 'i always wanted to meet with your kind even though you're a goy" (??)
LD
Zapomniałem jak się uświadomiłem, byłem wdomu, chciałem się upewnić że to sen, widziałem nawet moją mamę.  Był to realistyczny sen. Potem robiłem zboczone rzeczy i się obudziłem.

31, LD
Byłem w moim mieszkaniu, było słonecznie na zewnątrz. Jakiś filmik, w którym tańczę został opublikowany na Al Jazeera. Potem robiłem coś, powiedziałem ojcu 'to jest sen, to nie jest real, to jest w 100% sen!!" a potem robiłem zboczone rzeczy i się obudziłem.

Dziś:
Oglądałem Koszmarnego Karolka w autobusie, zostawiłem rzeczy w autobusie i mu bus odjechał, próbowałem go dogoknić ale mi uciekł. Potem się uświadomiłem i się rozejżałem. Na ławce zobaczyłem starszego pana, wyraźnie wyznania Mojżeszowego. Miał czarną jarmułkę, długą, siwą brodę, ciemną kamizelkę i sweter.  Podszedłem i powiedziałem coś w stylu hej, przepraszam. Zapytałem się czy jest Żydem i czy mówi w Jidysz. Potem mu powiedziałem że szkoda mi ich narodu, itp i chodziłem z nim, był po lewej. Byłem już tu świadomy no i na końcu zapytałem sie o jego imie, ale nie odpowidział. Obudziłem się.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 08-11-2024

4 lis, LD pod koniec
Grałem w Minecrafta z Avramem. Potem zobczyłem duży, drewniany stół i powiedział 'ok, we will eat' i wskazał ręką, żeby usiąść koło niego. Potem byłem u dziadków, w jakimś pokoju gdzie było dużo zwisających ubrań. Chciałem zrobić 'kwiata' cebulowego z czerwonej cebuli, ale dziadkowie ciągle za mną chodzili. Potem byłem w moim mieście i był "Dzień Niemiec". No i jakaś rocznica związana z wojmą i holocaustem.  Były porozwieszane flagi Niemiec.  Spotkałęm paru ludzi, podobno ze starej klasy. Coś zaśpiewali/jakiś niemiecki slogan a ja podniosłem pięść do góry i zaśpiewałem "DEUTSCHLAND UBER ALLES!!" xD. Potem zobaczyłem moją koleżankę, N. Oraz jakaś ankietę internetową po Ang gdzie się zaznaczało. No i były pytnia typu 'DId yo utalk sexually to' bla bla bla. No i zaznaczyła "I have been used more than once' i pomyślałem, że w sumie się tego spodziewałem (w realu bym tak nie pomyślał) uświadomiłem się w którymś momencie, no i byłem w pokoju i coś mówiła do kogoś a ja czekałem,  kiedy skończy. Ogólnie myślałem o Holocauscie i że lipa itp. Nie chciałem się obudzić i chciałem zobaczyć jak się skończy sen. Powiedziałem coś o Żydach i niech żyje izra- żydzi, a potem wyszedłem na dwór przez chwilę i widziałem flagi niemiec, potem wróciłem? i zacząłem śpieać another love ale szybciej, i nie wiem czemu ale zacząłem z nią tańczyć trzymając rękę. Obudziłem się.

LD
Byłem z 2 dziećmi. Podróżowałem  i dawali nam jakieś zadania. Na końcu w budynku (?) ale (?) poddałem się i potem miałem fake awake

LD?
Uciekałem od gryzącego psa. Wspinałem się na szafę. Potem Pakowałem zabawki i widziałem dużo pingwinów. Potem chodziłem w ciemnym miejscu pełnym prysznicy, słyszałem jak woda kapała.  Lekko się uświadamiałem w tym miejscu. Kiedy wchodziłem pod prysznic, słyszałem efekt tracenia HP z Minecrafta.
5 lip
1 zapomniany LD, potem sen:
Byłem w futurystycznej kapsule, która spadała, w zasadzie wyglądała jak s padająca winda.  Była chyba taka trochę metalowa ale z tego co pamiętam, to miała motyw gwiazd i kosmosu.  Nie wiem czemu,, ale tam był bobas. Były różne przyciski i kontakty, a ja słyszałem kobiecy głos, który mi dawał polecenia i co prowadził. "okej, weź głęboki oddech, wdech, wydech".  Zobaczyłem model ludzkiego ciała 3D, taki niebieski, wyglądał jak taki hologram.  Powiedziała mi też, żebym zdjął moją czapkę oraz żebym podłączył jakiś kabel do kontaktu. Jak to zrobiłem, to usłyszałem taki efekt dźwiekowy, trochę jak takie 'sss!". Nagle otoczenie znikło, i zobaczyłem animację z SAO, tą, kiedy się mówi "Link Start" i zanurza się w wirtualnym świecie. Potem zobaczyłem drewnianą chatkę i krajobraz, góry, natura. bardzo się podekscytowałem. Znalazłem się w autobusie z klasą i oglądałem to na moim telefonie. Krzyknąłem "O kurwa!" zakrywając buzię ręką z podekscytowania.
6 lis
Zobaczyłem filmik na Tiktoku/Instagramie, w którym był Jook Cook czy tam jak on tam się nazywał z BTS.  Działo się to w galerii handlowej. Podbiegły do niego fanki i zacząły go całować, krzyczeć itp 'omg, omg!". Ktoś skomentował "Why is this always the secular ones in red dresses that are always down to fuck?" Oraz ktoś powiedział coś o mówieniu po "Izraelskim". Byłem w galerii handlowej, ale już na niższym piętrze i ktoś chciał, żebym pomógł zbudowac kostium z papieru dla jego dziecka.

7 lis
Zobaczyłem rolkę na Instagramie, pt. "5 signs you speak telepathically with fellow Jews as a Jew" kiedy omawiał każdą oznakę gotował inną potrawę w kuchni. Jedną z oznach było "You speak like a communist" i potem coś powiedział tak gestykulując, (jakby demonstrując tą oznakę) zapomniałem co ale było to śmieszne. Potem "You don't say (zapomniałem co), you say ___(coś co nie miało sensu)" ugotował polędwiczkę, ale nie zjadł. Zakończył filmik 'And this is a full meal for people over 18". nagle pojawiłem się w filmiku  i powiedziałem "hey, can I have a bit" dał mi jednego kęsa. Oraz nazwał 'skrzydełka instant' rybą. Potem zobaczyłem Reddita, i ktoś rzyczył mi 'chaim channuka' (???) a potem  zapytał się, czy jestem z postu 'poland ukraine'.


byłem w galerii handlowej potem w szkole. szkoda mi było ludzi w Gazie i mmyślałem, że mają "100 razy wolniejszy internet'.
Dziś:
LD
Spakowałem jabłka do jakiegoś koszyka a potem jechałem autem. Zasnąłem w aucie i przenosiłem się do snu - świadomego snu. Chodziłem, ale opadała mi grzywka na oczy. Dotykałem trawę, chodziłem, nawet znalazłem grabie.

sen - jakiś konkurs


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 28-11-2024

9 listopada
LD pod koniec
Byłem w apartamencie z rodzicami. Miałem taką tajną skrytkę w pokoju. Mój pokój miał jasne ściany i była to sypialnia z jednym łóżkiem po środku i chyba też telewizorem. Chciałem oglądać jakieś filmiki o Minecraftcie. Potem moja mama weszła do pokoju a ja zapytałem się, dlaczego nie może spać w dużym pokoju a ona powiedziała, że ma okres i że mój pokój ma więcej korzyści. W salonie spał jakiś obcy typ. Miał odsłoniętego penisa oraz patrzył się na moją mamę i się masturbował, jednak nie przeszkadzało jej to za bardzo. Potem jak poszedłem do jej pokoju to się rozzłościła i zacząła na mnie krzyczeć. Ojciec przyszedł i powiedział, ze jest nieporozumienie. Potem powiedział mi, żeby iśc za nim i pokazał mi dziurę w ścianie w korytarzu. Ściana chyba była zielona. Zapytałem się go czy to rozerwać a on powiedział, że tak, ale żeby jeszcze nie wchodzić tylko na niego poczekał. Zapytał się, czy chcę kanapkę na drogę, a ja powiedziałem, żę tak. Powiedział mi tże to tunel do galerii handlowej. Zaczałem rozrywać tą dziurę. była tam zdjeżdżalnia taka jakby jak tuba, która prowadziła do galerii handlowej. Jednak od razu, gdy usłyszałem słowo 'galeria handlowa' to się uświadomiłem i się szybko obudziłem.

10 listopada
Byłem w (???) z mamą i (???) i coś o glądaliśmy i potem LD? Coś o jakimś Żydzie.

(osobny sen bo odstęp?) 10 razy opuszczanie i coś o jakieś. gejowskiej grupie?

(osobny sen? bo odstęp jest?) Jakiś Chasyd robił live na Tiktoku. Skomentowałem "I love your shtreimel".


Widziałem filmik anime na Tiktoku, bardzo podobnoy do SAO, nawet była postac, która wyglądała jak Eugeo. Ratował kogoś urzywając zaklęć uzdrawiających, potem powiedziałem wow ale efekty dźwiękowe i czy mogę to odtworzyć.


Grałem w grę VR podobną do Simsów z dodatkiem GTA. Gra ta odtwarzała otoczenie - byłem u dziadków. Miałem żonę o imieniu "Redl" a nazwisko zaczynało się na M. Miałem również kota. A ja nazywałem się "Mendy".  Potem znalazłem sie w starym miejscu zamieszkania, konkretnie na ulicy i strzelałem btonią. Potem byłem w łóżku  u dziadków i powiedziałem, że nie pamiętam czy grałem czy zasnąłem, czy idę się kłaść. Dużo zapomniałem z tego snu.

Sen: zapytałem się kogoś czy komu mi wkłady w żabie.
Sen: jechałem autem, ale nie wiedziałem jak i zastanawiałem się jak ja będę jechał na autostradzie.
11 listopada
Zobaczyłem grupkę Chasydów. Niektórzy z nich nosili kaszkiety, pomyślałem że mogą mieć Polskie korzenie. Podeszłem do jednego z Chasydów i powiedziałem "excuse me. Du.. du bist... chasidim?" On mi powiedział "No, Lubavitch/Chabad" ja powiedziałem "Lubavitcher?" on odpowiedział że tak, i podał mi rękę. Potem byłem w starym miasteczku i jeździłem na tanim, plastikowym rowerze.

Sen: ojciec zapytał się, czy palę papierosy i czy planuję odwiedzić? Potem ujawnił mi, że mnie śledził. Wkurzyłem się i rzuciłem czymś szklanym na niego i krzyczałem "jak tak można, jak ty możesz mówić o naruszaniu prywatności a naruszasz moją w najbardziej obrzydliwy sposób!" itp. A on dodal, że on tylko widział niektóre z moich wiadomości, tylko po Polsku a nie w inych językach a potem zadzwonił do wsparcia (on używał jakiegoś programu do kontroli rodzicielskiej czy coś?) i zapytał się, dlaczego nie wiedzi wszystkich wiadomości. Zapytałem się jak to robił, powiedział mi że mnie śledził od kiedy miałem 14 lat i "w jaki inny sposób będzie wiedział czego potrzebuję?" a ja powiedziałem, że mogę mu przecież powiedzieć.

Sen:
Był bardzo silny huragan. Ciężko się oddychało a okna były otwarte. Ledwo wyszedłem z pokoju bo mnie tak ciągnąło i powietrze było jakieś śpięte. Potem usłyszałem coś o Wulkanie w Ukrainie i że będzie tam aktywny wulkan.

12 listopada
Byłem na wewnętrznym parkingu galerii handlowej. Ojciec coś dokręcał śrubokrętem pod sufitem a ja pomagałem. Dokręcałem jakieś suby zwisając z czegoś pod sufitem a nagle mnie tak wywaliło i coś trzasnąło a on dostał wypłate.  Zapytałem się, czy mogę burrito. Podjechaliśmy, ale auto się rozbiło koło sklepu z burrito, który był na końcu jakby tego parkingu/garażu.  

Sen: Ten rabin z instagrama co mówi o kabale, Adam Yitzchok czy jakoś tak polubił moje posty na moim starym koncie na Instagramie, moje relacje oraz mnie zaobserwował. Próbowałem nagrać filmik albo zrobić screenshota relacji - filmik młodszego mnie (grającego w piłke czy coś?) bo się glitchowało.


13 lipca
Skakałem z budynku na budynek. Potem byłem na placuz abaw, giantycznym zamkniętym placu zabaw z wieloma piętrami i były takie trampoliny i drabina czy coś i można było wchodzić na wyższe piętra, również zawierające trampoliny. Nie były one takie duże jak jakby ogromne miejsce tylko bardziej jak duży pokój. Na dworze był dzień i z okna świeciło światło, ale nie słońce. Bardziej białe światło. Chowałem się na tym placu zabaw w różnych miejscach, uciekając przed ojcem. Wspinałęm się z dziećmi na te trampoliny (a wcześniej byłem w sklepie w galerii handlowej i jakby się źlizgałem pod tam jakieś pudła itp żeby ojciec mnie nie widział) była taka ściana siatkowa. Byłem z 2 dziećmi i one też się chowały. Bałem się że mnie ojciec znajdzie i ogólnie nie mógł nawet się dowiedzieć  na którym piętrze jestem. Jak zawsze w takich typu snach, było dużo adrenaliny więc w takim sensie to był przyjemny sen bo dużo się dzieje.  Trochę porównywane do filmu thriller lub horror czy coś. Potem pomyślałem dlaczego nie możemy poprostu się bronić jakaś b ronią a one powieziały nie nie a ja powiedziałem (??) ale się obudziłem.

15 listopada
LD. Byłem na wsi. Było tam drewniane ogrodzenie i była tam impreza Chasydzka. Leciała muzyka chasydzka, konkretnie niggun z podkładem DJ. Tańczyłem, z W., starą koleżanką.   Potem się uświadomiłem, wyszedłem z ogrodzenia na chwilę bo pomyślałem może że jak muzyka jest za głośno, to się obudzę. Dotykałem trawę i wszedłem tam ponownie.  Potem byłem w jakieś jakby wierzy albo jakby budynku nad rzeką/portem, drewnianym, była mała szpara, ale za mała, żebym się zmieścił. Jednak pomyślałem, że mogę wszystko, przecisnąłem się i odleciałem. Latałem nad wodą. Woda  była bardzo realistyczna. Zobaczyłem malutką wysepkę z lodu i z jaskinią lodową.  Wylądowałem na niej.  Widziałem kryształowy, rozbity lód. Byłem w tej jaskinii i widziałem że tam jest więcej miejsca i jakiś tunel. Zobaczyłem misia polarnego. Atmosfera  była bardzo magiczna, nieziemska wręcz. Zacząłem śpiewać jakąś pieśn bez słów jako podkład.
Sen: Byłem w Żabce, jadłem żelki i chciałem użyć kod rabatowy na wkłady.

Sen: Avram przyjechał do Polski i mnie odwiedził na 1 dzień. Nosił czarną jarmułkę i pejsy, miał brązowe włosy, a ubrany był w coś jakaś ciemną kurtkę czy coś ale taką "nowoczesną".

16 listopada
LD
Stałem przed dwoma półkami/piecami z frytkami na zewnątrz. Było dużo rodzajów frytek z jakimś sosem z miodu, mleka?. Powiedziałem "tu/to? są frytki, jesli nie wiesz co to frytka tu m asz odpowiedź" Na dole była niesamowicie pyszna frytka, była miękka ale chrupiąca na wieszchu. Smakowała trochę jakby była smażona w oliwie z oliwek (może bo miała jakieś przyprawy/czosnek) i b była słona, czułem sól. W skrócie, idealne połączenie smaków.   Narysowałem/napisałem to wszystko na białej tablicy, abym to zapamiętał. Potem miałem FA, byłem "u dziadków" w salonie, ale to było trochę inne miejsce i na niższym piętrze/dom. Próbowałem zamknąć drzwi bo był bardzo silny wiatr na zewnątrz.


17 listopada
LD pod koniec
Byłem w autobusie i jacyś goście z Brytyjskim akcentem się kłócili -  facet się patrzył na drugiego faceta z dziećmi i uśiadł przed nim, a ten facet z dziećmi powiedział "That's so rude, why are you staring" a ten pierwszy powiedział "I'm blind" a ten drugi odpowiedział "I don't believe you" a ten gościu zaczął mu tlumaczyc no i zaczeli się kłócić i zapomniałem ich dalszą rozmowę ale było to śmieszne. Potem się uświadomiłem i latałem w moim mieście.

Sen:
Byłem w moim miasteczku, ale trochę innym w niektórych miejscach.  Odbywały się takie  w zasadzie małe igrzyska. (Nie było to jednak zorganizowane przez rząd miejski ani nic z takich rzeczy - sami to tworzyliśmy) miało to trwać kilka dni. Większość zawodników to były starsze dzieci. Były dwie drużyny - czerwona i niebieska. Mieliśmy małe czerwone i niebieskie naklejki, które mieliśmy przykleić na klatę. Fioletowa naklejka oznaczała, że ktoś jest pracownikiem i nie można go dotykać.
Niebiescy musieli złapać czerwonych (albo odwrotnie?), jeśli zostałeś złapany dołączasz do drużyny tego co cię złapał.  Do tego było dużo urozmaiceń np. propaganda i false news, , ludzie pisali dezinformacje social mediach itp. o tym co się dzieje, kto wygrywa, gdzie co jest. Można powiedzieć że to było nawet zalecane, trzeba było walczyć kreatywnie i na całego.  No i były rózne gry społeczne. Ktoś nawet ustawił morderstwo/samobójstwo. (fałszywe). Potem uciekłem i znowu znalazłem się w tym samym miejscu (które jest tam gdzie w realu jest trawa i plac, koło bazyliki) taki zaułek i tam był duży pałac,  duż białego było - muzeum konkretnie. Oraz schody i wiele pięter. Było to to samo miejsce, gdzie w innym/poprzednim śnie był na dole pokój przeznaczony syjonizmowi. W skrócie, powtarzające się miejsce senne. Wstałem specjalnie o 4 (we śnie) żeby ich łapać. Ogólnie ludzie się chowali po całym mieście albo przynajmiej tamtym rejonie.

Sen:
Oglądałem program telewizjny, w którym był jeden fake Żyd i ludzie musieli rozpoznać kto jest tym nie-żydem udawającym Żyda i eliminować uczestników. Plot Twist: odbywało się to w dżungli z głodnymi zwierzętami i potworami, więc był to serial horror. Potem ujżałem napis "W następnym odcinku"

Sen: byłem w moim starym pokoju w starym miejscu zamieszkania. Spojżałem przez okno, ale ujżalem inny widok niż jest w realu. Jakby otwarte pole zamiast drzew, drewna wąskiej brązowej ścieżki brukowej, tam auta parkowały.  Przypomniało mi to moje sny.

18 listopada, LD
Kłóciłem się z ojcem. Obudził mnie o 10/11. Wróciłem do snu jak poszedł. Potem byłem w małej restauracjiw stylu tawerny o rozmiarze baru. Za ladą była ściana oraz były krzesła z tego co pamiętam obok lady, ale nie jestem pewien. Zamówiłem burgera - smash burgera. Szukałem wolnego miejsca. Zobaczyłem dwie ortodoksyjne Żydówki noszące tichele. Frytki były zwiotczałe i mokre, pomyślałem że to pewnie od soku z burgera. Usiadłem na małym taborecie przed drzwiami, a jakiś mały chłopiec coś do mnie powiedział.  Potem zobaczyłem scenę przedstawiającą 2 lezbijki, które zamieniły się w świnki morskie, jedna z nich  z gigantycznym kutasem, która ruchała drugą świnkę morską, a nagle kutas się zmniejszył.
Potem byłem na dworze i se chodziłem, podsumowałem sen i zdałem sobie sprawe, że tak w zasadzie to przecież to świadomy sen, skoro próbuję go podsumować. (w skrócie, na dworze się uświadomiłem) Nie mówiłem nic, była cisza, patrzyłem się poprostu na moje otoczenie. Jednak przestraszyłem się, że się obudzę czy coś jak tak będę bez ruchu, więc zacząłem do siebie recytować definicję świadomych snów rodem z Wikipedii. Potem latałem jak sokół z rozłożonymi ramionami, machając rękami co jakiś czas.  Latałem nad trawą, potem nad drzewami aż dotarłem do ośnieżonego miejsca ze ścieżką prowadzącą do lasu.  Zaczałem śpiewać. Biały wilk patrzął się na mnie zdala. Dotykałem lód i zobaczyłem zamarznięte kałurze. Trzymałem lód w ręce. Kiedy wszedłem do tego miejsca, było b bardzo zimno, ale powiedziałem "wszystko jest iluzją". Potem zobaczyłem dwa koty, jeden z nich położył łapę na mojej ręce a drugi na mojej drugiej ręcę. Obudziłem się.

19 listopada
Pojechałem autem do galerii handlowej w mieście. Byłem w księgarni.  Dostałem herbatniki o smaku oliwy. Włożyłem je do mojej torby. Potem byłem na parkingu przed galerią handlową, ale nie mogłem znaleść mojego auta. Trochę się bałem pojechać na autostradę, bo nie wiedziałem do końca jak prowadzić. Nagle ujrzałem grupkę Ortodoksyjnych Żydów. Mieli czarne jarmułki, brody, tzitzes. Ubrani chyba byli bardziej nowocześnie. Zastanawiałem się nad wymówką bo chciałem do nich podejśc i zagadać. Podeszłem do nich i udawałem że się rozglądam i patrzyłem się na coś. Byłem pewien że to turyści, więc zagadałem do nich po Angielsku. "Excuse me, do you know where my  car is." Zapytałem się również, czy mowią w języku Jidysz. Jakas pani powiedziała mi, żeby podejśc do recepcji. Poszedłem przed siebie, do jednego z wejść do galerii handlowej.  Zobaczyłem kolejnego Żyda.  Chciałem do niego zagadać, miałem sporo pytań. Chciałęm zrobić zdjęcie. Szybko wysłałem wiadomość na Telegramie na grupie do  moich rodziców "Wow, wtf, Żydzi!! Chasydzi!". Ale chyba go przestraszyłem. Okazało się, że miałem nad sobą nick (tak, jak w minecraftcie) jakiś śmieszny nick po Hebrajsku i pomyślałem, że to mogło zostać odebrane jako coś co by ustawił jakiś antysemicki troll. 

21 listopada
Oglądałem... niekoszerne filmiki. Adminem tej strony na Facebooku był jakiś młody typ z jasno brązowymi, kręconymi włosami, wyglądał na nastolatka ale pewnie był dorosły.  Bo na jego profilu na fejsie wrzucił selfi. Wyglądał trochę jak jakiś incel. Prowadził on również stronę o domenie "womanacceptable.com".  Dowiedziałem się, że ta firma również miała długą ciężarówkę, która miała zakaz wjazdu do Disneylandu, bo była za duża i była niezarejestrowana. W środku podobno były sus rzeczy, np. kostiumy dla dziewczynek, które były za bardzo prowokacyjne. Podobno ten typ zapłacił piosenkarce Dua Lipa, żeby promowała jego stronę, bo kilka dni temu wydała nową piosenkę. Byłem w aucie na parkingu przed galerią handlową. Oraz też wcześniej przez chwilę byłem w aucie ale w nocy i na droze i ktoś na jakieś grupie na Messengerze wysłał zdjęcie porno dwóch całujących się lezbijek, które mialy na sobie maski z Sonica. Jedna miała maskę sonica, druga jakieś innej postaci z Sonica. Te dwie dziewczyny shipowały te postacie i postanowiły odegrać ship w realu. Potem wszedłem do tej galerii handlowej i myślałem coś religijnego. Wszedłem na schody ruchome, ale te schody jakby były trochę jak kółko do chomika - wchodzisz i jesteś tam w kółko. Pętla.  Powiedziałem coś motywacyjnego do siebie, uświadomiłęm się i się obudziłem. LD pod koniec  w takim razie

Sen: Byłem u dziadków, ojciec zapytał się czy wiem co to Arka Noego. Ja się oburzyłem i powiedziałem, żę przecież każdy wie co to i mogę wymienić wszystkie zwierzęta, które w niej były.
LD
Byłem w domu zmarłej babci, konkretnie w kuchni. Kłóciłem się z moją mamą o  snach, narzekała że śpię. Powiedziałem jej, 'wiesz co, a ja teraz śnię!". Pomyślałem, że zamiast się złościć muszę kontrolować sytuację skoro to sen, więc wyleciałem z okna.  Latałem ale było ciemno, otoczenie wyglądało trochę jak z koszmaru. Latałem w stylu  ptaka.  Dotarłem do jakiegoś jakby kanału albo jaskini z wodą. Było wyjście, duże wyjście, z "kurtyną" plastikową (czy jak kolwiek ten materiał się nazywa, ale to było takie ciężkie) Odchyliłem to ale moja noga się w tym zaplątała, ale udało mi się ją szybko odplątać. Jak wyszedłem to ujżałem dzień i mały port, łódź, prze de mną jak by ktoś odpłyneł kilka metrów dalej był ląd, stoisko/targ, za tym stoiskiem był biały, lśniący mór z cegieł, cegły  były oddzielone tymi jakby szparami gdzie niby jest cement, było to czarne i cienkie.  Sprzedawali lewendę i coś jeszcze. Trawa była jasna i mocno zielona. Znowu miałem to euforyczne doświadczenie i to wszystko było jak innny wymiar. Próbowałem wcześniej dotknąć trawę żeby się nie obudzić. Sen był bardzo realistyczny, świeciło słońce. Byłem dosyć dumny z siebie, że udało mi się zmienić scenerię snu. 


Zacząłem to przepisywać o dokładnie 13:17, jest 15:44. Zostały chyba tylko z 3 sny, ale nie chce mi się ich teraz zapisywać.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 02-12-2024

23 listopada
Szedłem sobie nad stawy, zapomniałem jednak mojej czapki/beretu (bo obcinałem sobie sam włosy i obciąłem się kurde na Auschwitz) więc założyłem kaptur. Dotarłem do jakiegoś domu, był jakiś konkurs na granie instrumentami. Jakiś gościu śpiewał i grał na gitarze. Nagle ktoś zaczął strzelać. Uciekaliśmy. Wszystko wyglądało jak szkoła albo szpital psychiatryczny. Potem znalazłem kryjówkę, ale się uświadomiłem... ld na końcu

Sen: Byłem na rynku w mieście. Zobaczyłem  plakat ogłaszający że w następnym tygodniu odwiedzi to miasto duuużo Chasydów z Dynastii Breslev NA NACH. Zobaczyłem zdjęcie i było na nim dużo dzieci z takimi czapkami białymi i napisem  נ נח נחמ נחמן מאומן
 
24 listopada
Znalazłem ptaszka. Był dosyć duży, większy od gołębia, ale mniejszy od kruka, szary. Był trochę grubiutki. Głaskałem go i przytulałem - był dosyć oswojony. Potem byłem z wujkiem w domu no i powiedział, że muszą go wywieźć nad morze a ja powiedziałem  'cooo, dlaczego' a on powiedział, że on jest z wyginiętego gatunku i jest ostatnim takim ptakiem. Ja powiedziałem 'to jak znajdzie sobie yy ten..' oraz  podobno był zraniony w noge. Nie chciałem pożegnać się z ptaszkiem :(

27 listopada
Lazer przyjechał do Polski i miałem się z nim spotkać. Miał być w sypialni. Miałem na sobie niebieską bluzę z napisem "TRUMP 2024", czarną kurtkę, którą ściągnąłem oraz szary beret.  Wyszedłem z mojego pokoju (mieszkanie ogólnie wyglądało trochę inaczej) ale wróciłem żeby trochę się przygotować i wszedłem. Jednak okazało się, że to wcale nie był on - zobaczyłem starą, grubą kobietę przebraną za Chasyda leżącą na łóżku. Dostałem nową wiadomość na grupie - ktoś napisał "lol, ten żyd nie wygląda tak fajnie' (bo to fake Żyd) a ja napisałem 'który, ten z takimi pejsami?' no ale wszedłem ale i tak powiedziałem 'szalom', pomyślałem że to może faktycznie żyd ale jakiś inny, ale z bliska zobaczyłem że to dosłownie przebranie i faktycznie to gruba baba przebrana za ortodoksa. Powiedziała mi coś po PL a ja powiedziałem 'nie jesteś z Satmar. W Satmar nie mówią po Polsku!" (Tylko w Jidysz a Satmar pochodzi z Węgier) a ona mi powiedziała, że uczą ich Polskiego w Jesziwie itp itp.

Sen: Lazer zrobił konto na Discordzie i zołączył na serwer na Discordzie. Przywitałem go.

LD
Byłem w mieszkaniu zmarłej babci. Były jakieś jakby zawody.  Miałem zeszyt z rysunkami. Mieliśmy znaleść impostora czy coś. Był chłopak ok 12-14 lat, byłem w kuchni a on założył plaster na palec a potem pokazał jakąś dziure, która udowodniła że handluje ludźmi. Nagle z tej dziury w jego ręce wylazła larwa. Potem zacząłem przed nim uciekać. Potem chciał mi ukraść zeszyt czy coś. Potem zobaczyłem "Torah" czy tam "Tanakh" wielka książka z Hebrajskimi literkami. Próbowałem to zabezpieczyć czy coś. Potem rysunek mi z zeszytu wypadł.  Podniosłem go i się zastanawiałem czy odłożyć i czy  ktoś ukradnie. Potem uciekałem przed nim razem z jakiś chłopcem co był moim sojusznikiem. Ciagle uciekaliśmy po domu, a potem uciekliśmy na klatkę schodową i tam były wysokie schody, ale miały jaky przepaść. Ściany były jasne, chyba jasno żółte . Wspinałem się na te schody przez tą jakby przepaść, zwisałem i minie trochę ręce bolały. Jednak mnie nie zauważył. Słyszałem jak powiedział "Gdzie oni są?!". Na samej górze tej klatki były drzwi. Tutaj się uświadomiłem, sen się zrobił bardzo realistyczny jednak szczerze chciałem zobaczyć jak się fabuła potoczy, więc powiedziałem do siebie, że to real. Pomyślałem, że dawno nie miałem snu który miał taką głęboką fabułe i był taki realistyczny, ale w którym się nie uświadomiłem. Jak otworzyłem drzwi ujrzałem różne urządzenia  elektroniczne, konsolę do gier, rury, itp. Miałem to włączyć czy coś.  Byłą też warsalka.  Podobno ta konsola nazywała się 'jaystation'. Jak coś włączyłem, to usłyszałem taki dźwięk.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 07-01-2025

28 listopada
sen: z tego co rozumiem zaakceptowałem zaproszenie do znajomych od jakiegoś Chaysyda i potem widziałem więcej Chasydów.
LD
Mój tata zrobił mi pizzę z patelni, była to pizza na picie cienkiej. Powiedział mi, że nauczyli go tego przepisu w Irlandii. Pizza ta była pyszna i zmakowała jak z tej nowej pizzerii co otworzyli w moim miasteczku. Pokroiłem to na 4 kawałki. Miałą ona sos pomidorowy, rukolę, pomidorki koktajlowe, itp. Potem się uświadomiłęm, widziałęm jakieś zabawki itp w takim mieszkaniu. Potem robiłem zboczone rzeczy z jakaś NPC, dotknąłem jej dupę itp. Budziłęm się, ale udało mi się powstrzymać, odszedłem i udało mi się wystabilizować sen. Oddychałęm powoli. Dotykałem wszystko dookoła mnie, potem podszedłem przed lustro i zobaczyłem swoje odbicie. Potem wyleciałęm  z okna/balkonu (było to inne mieszkanie) było jasno, chyba pochmurno. Zobaczyłem piękne, białe budynki z kolumnami i balkonami, trochę przypominały 18 wiek, jednak wszystko było jakby trochę większe. Niektóre z nich były niebieskie? Potem w dali ujrzałęm wodę, w dali również widziałem rzekę i most. Nagle poziom wody się podwyższył, potem miasto to zacząło być zalewane wodą, budynki zostały całkowicie zalane wodą a ja śpiewałem piosenkę.

29
Wygenerowałem filmik mojego snu (nie wiem jakiego) AI. Potem  byłem na przedstawieniu brainrot/wykładzie brainrot, z klasą, które odbywało się na dworze, konkretnie w jakieś dużej ciężarówce. Wszyscy byli rozczarowani i wychodzili mówiąc 'skibidi toilet'. Nie wiem czemu, ale też było dużo Chasydów i jeden z nich miał sztrajmel.

Non-LD
Pewien młody Chasyd z dynastii Viznitz - Alyn - założył konto na Reddicie i skomentował pod jednym z moich postów ale usunął komentarz po jakimś czasie po podobno miał taki nawyk. Potem coś napisał na Twitterze, ale zapomniałęm co.

sen:
Byłem w galerii handlowej, chciałem se coś kupić ale zapomniałem co. Ślizgałem się. Kupiłem se lody o smaku cynamonowym.  Oglądałem jakąś walkę MMA i myślałem dlaczego go nie wali jak ma okazję? 
byłem też z rodzicami i się na nich wkurzyłem, bo chcieli mnie do jakiegoś psychologa zabrać.
W głowie leciała mi piosenka piosenkarza Ari Hill.

Sen:
Chodziłem na deptaku/"rynku" w moim miasteczku. Ujrzałem jakiegoś gościa na ławce, który wyglądał mi na Żyda. Koło niego też było parę osób. Zatrzymałem się. Miałem jakiś proszek w saszetce i zapytali się czy mogę im dać? ( z tego co się doczytałem) a ja powiedziałem "kosher?" a blondynka, która wyglądała jak Karyna powiedziała 'yes, kosher'. Sprawdziłem czy ma certfikat koszerności. Powiedziałem jej, że mówię po Polsku i możemy gadać po Polsku. Zapytała się skąd pochodzę, a ja powiedziałem że z Polski ale mieszkałem w Irlandii.
Na ławce siedział ten gościu. Miał czarną brodę, krótkie włosy (prawie buzz cut), czarną jarmułkę i białą koszulę. Usiadłem obok niego. Nie odzywał się za bardzo. Ta grupa osób zaprosiła mnie do środka do takiego malutkiego jakby baru z kebabami czy coś, (chyba oni to prowadzili) ale taki mini pokoik z kafelkami oraz na ich serwer Discord. Pani mi dała jakąś starą gazetkę o Holocauscie, ale upadła mi na podłogę. Podniosłem ją szybko, przetarłem ręką i przeprosiłem. Wysłałem jakieś wiadomości na Discordzie, ale potem okazało się ze to był spam, więc przeprosiłem za lagi. Pani dała mi 20 zł ale plastikowe oraz trochę drobynych - wypłąta oraz jakieś słodycze. Potem otworzyła  butelkę i powiedziała "Nie wiem czy dziecku mogę dawać ale..". Było to piwo. Wylało jej się coś brązowego na podłogę i powiedziała, że muszę się przesunąć.

sny:
uciekałęm przed dziadkiem/dziadkami, którzy chcieli na mnie przeprowadzić jakieś dziwne eksperymenty. Działo się to  częściowo w galerii handlowej. Potem udało mi się uciec, byłem obok bloków. O, pamiętam jak w jakieś dzielnicy byłem no i mytślałem o snach a wcześniej byłem w domu dziadków i chciałęm ze sobą zabrać myszkę. Próbowałem otworzyć drzwi jak najszybciej mogę zanim mnie złapią i uciec na klatkę (udało mi się) - powtarzający się motyw w moich snach.

sen - coś o chasydach, na końcu miałem sen o weselu Chasydzkim, leciała muzyka. potem w opisie pisało "17/17" a w piosence śpiewali "always tryna get a fifty fifty".
30 listopada - oglądałem film dokumentalny o opuszczaniu społeczności chasydzkiej
1 grudnia, sen i pomysł na grę fantazy
Wyszła nowa gra fabularna RPG fantazy/przygodowa.  Grało się jako młoda dziewczyna, ok. 16 lat, Elfka, długie, śnieżnobiałe włosy i ubrania 'rycerske'/średniowieczne, niebieskie oczy. Niebo było gwieździste i kolorowe - z odcieniami niebieskiego, różowego, fioletowego, itp. Wszędzie był śnieg. Dziewczyna ta mieszkała w drewnianej chatce z jasnego drewna, stojącym na "patyku". Widziałem góry w dali. Piękny widok. Fabuła: coś się stało, czegoś brakowało no i ta dziewczyna musiała wyruszyć na misję.  Niestety zapomniałem szczegółów ale wiem, że fabuła była ciekawa.