![]() |
|
Fallen Dreams - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600) |
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 24-06-2014 <<================== 24 Czerwca - Wieczór ==================>>
"Drzemka".. Obudziłem się po 3h, coś tam pamiętając. Senność wygrała i nie zdołałem wstać, spałem dalej, kolejną godzinę.Po pierwszym śnie miałem wrażenie, że myślenie z techniki "To jest sen" już się gdzieś pokazało. Sen był właściwie nie wiem o czym. Byłem ja, brat i paru innych i najpierw zaczęło się od rozmów o MLP (nie oglądam tego) a później mieliśmy coś ustalać w moim starym pokoju (w obecnym mieszkaniu. Generalnie miałem 1 pokój w Bełchatowie i 3 w obecnym mieszkaniu, to było drugie). Ktoś przyniósł coś w przykrytej białej misce, potknął się o mnie i prawie wywrócił, postanowił odłożyć. Pałętał się tutaj mój mały siostrzeniec, bałem się że coś zrzuci. Za oknem była ładna słoneczna pogoda, kiedy to momentalnie zmieniła się w ulewny deszcz i ciemne chmury. Od razu pozamykałem okna bo skojarzyło mi się z to z jakąś większą burzą gdzie może wystąpić trąba powietrzna itd. W drugim śnie na bank wystąpił motyw z techniki. Tyle, że nie było to wnikliwe, raczej co jakiś czas przypominałem sobie że mam myśleć, że to jest sen, cóż... dobrze by się to nadawało do TR'ów, ale... Wprawdzie moment w którym wiem, że wystąpiło to myślenie nie był spokojny bo miałem ruszać mojej grupie z pomocą. Dużo nie pamiętam. Byłem w jakiejś grupie al'a antyterrorystycznej. Akcja działa się na terenie niezbyt skomplikowanego pokoju. Wokół bloku w kształcie prostokąt. Było nas paru, ich też. Próbowaliśmy ich zwalczyć podstępem, a później pojawiłem się w moim pokoju. Tutaj pojawiło się częściowe myślenie "To jest sen" i wróciłem. Pozostało niewielu, miałem plan trochę jak z gry logicznej. W pomieszczeniu stał mój wspólnik a za nim terrorysta. Miałem pilot, który wszystkim przesuwał. Chciałem, więc tak tym pokierować, żeby wyłonił się tylko mój wspólnik a z tamtym chciałem coś zrobić. Nie pamiętam co.. W sumie porządnie przyłożyłem się do tej praktyki dzisiaj. Rzeczywiście szybko moje myślenie i nawyki przechodzą do snu. Zapewne jeśli zamiast tego myślenie robiłbym DR+TR w podobnej proporcji, to one pojawiły by się we śnie, i może bym się uświadomił. A może by się nie pojawiły.. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 25-06-2014 <<================== 25 Czerwca ==================>>
Było dosyć ciekawie. Zapewne wczorajsza drzemka miała tu swój duży wkład.Chyba drugi sen, a może pierwszy. Godzina trochę nienaturalna może wywaliło mnie dużo przed końcem fazy. Najpierw moje myśli wędrowały po nowej szkole do której mam się udać, niewiele stąd zapamiętałem. Miałem być na jakimś teleturnieju z kimś jeszcze. Jadę rowerem po autostradzie, spotykam kuzyna. Krótka rozmowa. Powiedziałem mu, że jadę do nowej szkoły, a on że na ryby. Trochę przyhamował, zrobiłem to samo tylko ostrzej. Jakieś dużo auto uderzyło mnie i trochę zmiażdżyło mi kark. Koleś wysiadł, pomógł mi się wykaraskać jakoś mnie prostując. Wsiedliśmy (pojawił się mój partner z teleturnieju) do jego auta. Siedziełem z przodu, kolega z tyłu. Gościu był załamany, zaczął gadać o mandacie, który będzie musiał zapłacić. Kolega z tyłu mówił mi, że podejrzewa kto to jest i żebym odpuścił mu. Miałem to zrobić ale po namyśle co mi zrobił, nie odpuściłem(gdzieś koło tego momentu zaczynały mi się ujawniać krókie myśli na temat ostatnich świetnych snów Nalewy). Kolega wysiadł, miałem wysiadać kiedy to zobaczyłem radiowóz i dwóch policjantów przed autem. Kierowca teraz postanowił zaparkować, dlatego do momentu kiedy tego nie zrobił siedziałem w dziwnej pozycji i głupio mi było przed policją. Wszyscy wysiedli. (myśli się o snach się nasiliły, mniej więcej były o tym że chciałbym mieć tak długi i ciekawy sen jak Nalewa) Nie wsadzili gościa do radiowozu, tylko do jego auta, z tyłu. Na dodatek dali tam nas. Kolega siedział koło winowajcy i mówi mi, że to gościu, który losuje pytania w teleturnieju. Teraz żałowałem swojej decyzji. Kolega nie był zły, mówi mi żeby siadł a on będzie mi podpowiadał co do pytań. Tutaj przebłysk. - Nie wsiądę. - Czemu? - Bo to sen! (krzyknąłem z głosem, który mogłoby chyba usłyszeć całe miasto ._. ) Przez chwilę korciło mnie wrócić, żeby dowiedzieć się co będzie dalej, ale odpuściłem. Chciałem polatać, ale nie mogłem jakby grawitacja mi przeszkadzała. Pojawiłem się na balkonie od starego mieszkania, było ciemno. Chwilę potem poczułem uczucie wybudzania, poddałem się.Pobudka. Chciałem zrobić WILD'a. Mimo że odpływałem to nie zasnąłem, ale odpuściłem bo strasznie mi się nie chciało. [...] Pojechałem na jakąś dyskotekę z rodzeństwem. Zaczęło mi coś świtać, że już ty byłem, tylko nie pamiętam że z siostrami. Siostra zapewniła mnie, że też wtedy były. Zacząłem rozkminiać, głównie o przeszłości. Wśród tych połaci rozkmin pojawiła się myśl o śnie. No przecież to oczywiste, to sen. Skorzystając z okazji, że obok jest dyskoteka poszedłem tam. Wpadłem na środek z próbą breakdance, no ale nie wyszło. Ale tutaj mój wielki zawód. Ani jednej dziewczyny.. hamska podświadomość. Ta zgraja chyba odebrała mi trochę świadomości. Wkurzyli mnie. Zrobiło się dosyć agresywnie. W ręku stworzyłem jakąś dziwną kulkę energii, z linkami energii z których to się budowała. Wśród projekcji była projekcja znajomego, miał coś w ręku, jakby czerwony stożek. Uderzyłem w niego tym moim tworem i poleciał z impetem z wielką doniczkę, którą rozbił. Chwilę po tym się obudziłem. Moja siostra miała egzamin, z samej lektury. Było to na jakiejś hali albo sali od w-f'u, było dużo ludzi, cała rodzina. Jakoś ten sen przeszedł w sen o LD. Latałem sobie, przystanąłem na parkingu pod moim starym blokiem. Wywaliłem tutaj na projekcje część jakiejś wieży. Przekamarzałem się z nimi agresywnie, później chciałem się poprawić, więc chciałem zabrać projekcję na lot, ale nie umiała latać... Latałem dalej, latałem coraz szybciej nad zielonymi trawami a przedemną wyrastały słupy, omijałem je. (zapewne to przez naczytanie się tematu o akcjach podświadomości). Trochę później mnie wywaliło. Chyba sen, który mogę nazwać frustrującym, oszczędzę sobie jednak opowiadań. Nasza klasa i jakaś pani od jakichś zajęć szlajała się z nami po jakichś lokajach przypominających dyskoteki. Coś chciała z nami przeprowadzić, ale nie było gdzie. Nie pamiętam kompletnie o co chodziło. [...] Dopadła mnie złość. Podszedłem do okna za którym było ciemno. Zacząłem walić pięściami w szkło, obserwując coraz bardziej pękającą szybę. - Może to sen, i zamiast LD ja tu siedzę jak debil. Szkło pękło. Wkurzyłem się, podszedłem do kolegi, który najbardziej mnie wkurzył i dowaliłem mu. Chwilę po tym się obudziłem.. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - cosmic. - 26-06-2014 Łał, zaczyna się coś dziać. Szczere gratulacje za uświadomienia. Może tym breakdancem przygoniłeś wszystkie dziewuchy?
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 27-06-2014 <<================== 27 Czerwca ==================>>
Nie zredukowałem niedoboru z wczoraj, bez rewelacji.Pamiętałem bardzo krótki urywki ze snu, jeden dobrze zapamiętałem. Stałem z kumplem na moim podwórku, miał przyjechać pod mój dom transport, kierowcą miała być jego koleżanka. Duży samochód w kolorze czarnym o rejestracji "54LDDR" ( no dobra, joke, nie wiem nawet czy miał rejestrację xD) wjechał z dużą szybkością driftem i zatrzymał się przodem do bramy. Powiedziałem, że ja do tego auta nie wsiądę... Później postanowiłem wejść na tył auta i spróbować, jak będzie niebezpiecznie to najwyżej zeskoczę.. Praktyka "To jest sen" trwa, idzie coraz lepiej. Przypominam sobie, ze to jest sen coraz częściej i coraz łatwiej mi w to uwierzyć. Wczoraj przypominałem sobie o tym nawet podczas gry i to z kumplem. Mam pewne hipotezy co do tej techniki, ciekawe czy się sprawdzą. Dzisiaj nie było rewelacji z racji deprywacji snu. Jutro wpisu nie będzie, z prostego powodu, nie będę spał :E Może coś wpadnie jeszcze dzisiaj z drzemki. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 29-06-2014 <<================== 28/29 Czerwca ==================>>
Spałem bardzo długo, żeby usunąć deficyt snu i nie mieć bezsenności w nocy (czyli żeby już nie iść tego dnia spać).Początkowo kilka snów o LD (póki co zwalam to na złe praktykowanie techniki "To jest sen"), których to już teraz w ogóle nie pamiętam. Obudziłem się po jakichś ok. 9h snu stwierdzając, że pomimo takiego długiego snu nie miałem LD. W następnym śnie miałem krótki LD. Siedziałem w klasie, motyw uświadomienia dziwny, oszczędzę sobie go. Powiedziałem "To jest sen" i zrobiłem TR (pozytywny), od razu stwierdziłem, że to jest sen. W obawie przed snem o LD, zauważyłem że gwałtownie to stwierdziłem, dlatego się uspokoiłem. Pojawiłem się na podwórku mojej babci. Wykonałem ostatni plan (ustalony chyba wczoraj) czyli wykonywanie "To jest sen" tak samo jak na jawie. Dało to bardzo małe efekty, nie tak jak ADA. Wszedłem na daszek i zrobiłem jakby roll i wyrzut z wyprostowania ręki, takie spontaniczne ale efekt mi się podobał, czuć było chyba grawitację. Nie wiem czy tutaj się wybudziłem czy było to FA. Leżałem z zamkniętymi oczami a za chwilę znalazłem się w śnie nieświadomym. Po chwili się uświadomiłem, za chwilę mnie wybudziło. Nie pamiętam co zrobiłem, chyba chwilę poleciałem. Tak to jest jak po obudzeniu od razu się zasypia i śpi dalej ,_, Później śniło mi się, że chciałem pograć z Incestus'em w tanki (taka gra na pegazusa/grę telewizyjną of course). Początkowy pomysł to gra na emulatorach z opcją sieciowej gry. Odpadł bo Incestusowi nie spodobały się wymagania, np. te 4 mb RAM'u xD Więc dałem pomysł zagrania w wersję DOS'ową (ciekawe czy taka istnieje.. jak teraz myślę to ta by miała większe wymagania), ale że nie ma tam opcji gry sieciowej to użylibyśmy Xpadder, który odczyty naciskanych przycisków u drugiego gracza przekazywał by do komputera pierwszego i grał by jako drugi gracz "przy tym komputerze" (taki mechanizm został użyty w programie do gry multiplayer w Little Fighter 2, a Xpadder to program do zupełnie czego innego, ale też związany ze sterowaniem). Tłumaczyłem, że jedyna wada to że nie może używać strzałek bo ja je używam .-. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 30-06-2014 <<================== 30 Czerwca ==================>>
Dziwne sny. 1 mi się podobał.Byłem Goku i płynąłem z Vegetą po kosmicznych morzach. Nie czułem braku powietrza ale ciągły ciężar wody. Świetne widoki, ale pomimo że czułem się uważny dużo nie zapamiętałem. Może tylko różniło się wszystko odcieniami, niekiedy woda była bardzo jasna. Zastanawiałem się czy mogę to już uznać za LD. Praktycznie wiem że śnię, ale w sumie bałbym się zrobić coś szalonego. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 01-07-2014 <<================== 1 Lipca ==================>>
Ciekawe schizy.Po drugim śnie leżałem sobie na prawym boku. wizualizowałem przed oczami zaznaczanie szarych pól jak z w sapersie. Odkryte pole odkrywało jakiś kolorowy znaczek podobny do chińskiego. Jeśli udało by się zarysować dokładnie taki równoległobok i wszystko zobaczyć, to oznaczało by to coś dobrego w kierunku LD. Zaznaczałem i zauważyłem że mgliste wyobrażenie staje się klarowne, i stabilne. Po chwili mogłem zobaczyć całe zaznaczenie i każdą figurę z osobna. "Znowu udała mi się perfekcyjna wizualizacja" - Pomyślałem od razu wpadając w zachwyt. Po chwili zaczął prześwitywać ciemny pokój a w nim...zarys małego chłopca idącego obok łóżka. Wystraszony gwałtownie obróciłem się, i obudziłem. Myślałem, że leżę teraz po lewej stronie. Po dłuższej chwili otworzyłem oczy, byłem po prawej. Spałem jeszcze pół godziny i próbowałem mojej nowej banalnej techniki o mechanice podobnej do FILD'a. Zaskutkowało to wieloma płynnymi FA, których nie mogłem rozróżnić. Były sytuacje do ERWILD'a, albo były to FA. W każdym razie było tego sporo i było dziwnie. Następny sen. Byłem w jakimś magazynie, i uświadomiłem sobie że śnię. Mój plan był mało ambitny, to co bardzo często przychodzi do głowy w snach o LD.. Ale nie myślałem jak jaskiniowiec. Starałem się być bardzo spokojny, wyczuwałem agresję u projekcji i chciałem je uspokoić. Nie jestem pewien ale wydawało mi się, że jeszcze przed obudzeniem myślałem o tym śnie i osadziłem, że mogę to nazwać LD pomimo, że nie pamiętam momentu uświadomienia. A może jeszcze na krótko się przebudziłem, ale nie pamiętam... Tym snem rządziły dziwne skojarzenia. Na początku szedłem z dwoma znajomymi. Ten, który się lepiej uczy mówił że ma 6 z angielskiego, spytałem się czy ma pasek, zaprzeczył. Powiedziałem, że to trochę śmieszne 6 z przedmiotu a mimo to bez paska. To był któryś z ostatnich dni w roku szkolnym. Pamiętam częściowo plan. Na początku były 2 ang. , później matma, i na końcu znowu 2 ang. Szedłem do szkoły w Bełchatowie. Zmieniłem zdanie i pomyślałem, że nie warto iść, ale pociąg wyjeżdża za minutę, pomyślałem że spóźnię się 15 minut na angielski, zostanę 2 lekcje i wrócę następnym. W drodze na chwilę się rozdzieliliśmy, zorientowałem się, że nie mam mojego plecaka. Kumpel właśnie wracał, zobaczyłem że niesie jakiś drugi plecak, to nie był mój. Obejrzałem się, mój plecak nagle znowu się pojawił. Zobaczyłem moją wychowawczynią, zdziwiłem się bo przecież teraz angielski (ale ona nie powinna go uczyć), chwilę ją śledziłem. Następnie wszedłem na telefonie na forum Psajko. Zaraz znalazłem się w moim gimnazjum. Zorientowałem się dopiero po chwili i pomyślałem co ja tu do cholery robię. Wpadło mi skojarzenie, że muszę wejść na forum I-sen to będę z powrotem w dobrym miejscu. Z drugiej strony w tej miejscowości pociąg powinien przyjechać ok. 10 minut później (to poniekąd prawda ale w sumie już byłem w mojej miejscowości) i ruszyłem na pociąg. Biegnąc doświadczyłem niemiłego spotkania z nisko rozstawionymi żyłkami od słupa, szybko je zgarnąłem i ruszyłem dalej. Znalazłem nieistniejące przejście na tory, jechał akurat jakiś towarowy. Na peronie, który peronu nie przypominał, znalazłem moją mamę i ciotkę wśród jakiś żółtych namiotów. Miałem tylko nadzieję, że mój pociąg jeszcze nie jechał. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 03-07-2014 <<================== 2 Lipca ==================>>
Jakoś po 3h znowu próbowałem mojej techniki. Chyba czas, żeby ją tu przedstawić bo jakimś sposobem, przyniosła mi LD. RHILD (Raising Hand Initiated Lucid Dream) Technika jest banalna, bazująca na mechanizmie FILD'a/Reverse Blinking. 1. Wstań po 3-6h snu, tak żebyś po obudzeniu był bardzo senny. Najlepiej obudź się zwykłym budzikiem w N-REM. Jeśli obudzisz się dość wypoczęty, ustaw budzik na "za 30 minut", i zaśnij ponownie. 2. Gdy będziesz już odpowiednio senny, połóż się na plecach, lub na boku jeśli nie potrafisz zasnąć na plecach (tego nie testowałem, nie zalecane z racji łatwiejszego zaśnięcia). 3. Jeśli leżysz na plecach, ułóż ręce wzdłuż tułowia. Jeśli na boku to połóż rękę tak żeby było blisko twoich oczu. 4. Zamknij oczy, poleż kilka sekund. 5. a) Otwórz oczy, podnieś rękę i otwórz ją tak żeby widzieć jej wewnętrzną stronę (jeśli leżysz na boku to tylko ją otwórz). Przyjrzyj się jej dokładnie (tutaj jest zawarty TR choć nie zdarzyło mi się póki co z niego skorzystać), wczuj się w swoje ciało leżące na łóżku, zastanów się czy leżysz tak jak leżałeś, po czym opuść rękę i zamknij oczy. b) Odtwórz w wyobraźni krok 5a, jak najdokładniej z odzwierciedleniem wzroku i czucia. 6. Wykonuj krok 5 aż do zaśnięcia, czyli aż się uświadomisz ![]() Technika na 2 próby zaowocowała fałszywy przebudzeniami, w drugiej próbie przy kroku 5b odczułem lekkie wibracje, po czym otworzyłem oczy we śnie. Prawdopodobnie było to podczas fałszywego przebudzenia. Może być konieczna umiejętność wykrywania tych fałszywych przebudzeń, co po części wprowadziłem już w technikę, jeśli będą się powtarzały bez wykrycia, usprawnię technikę. To tyle. Gdy wykonywałem FILD'a nie mogłem zasnąć przez ciągły ruch. W tej technice moment wizualizacji pozwala mi zasnąć. W dzisiejszej próbie właściwie zdążyłem wykonywać technikę tylko chwilę, sama chęć i pamiętanie o technice spowodowało FA. Poczułem delikatne wibracje, i krótką chwilę się przemieszczałem. Otworzyłem oczy. TR.. na pierwszą próbę negatywne. Wciągnąłem powietrze mocniej i wyczułem dość wyraźny strumyk powietrza. Zrobiłem go jeszcze kilka razy z upewnieniem, że dokładnie zasłoniłem nos. Otworzyłem okno i wyskoczyłem. Znowu pomyliły mi się pokoje i byłem przed domem zamiast za. Było ciemno. Na ziemi leżały jakieś paski z papieru. Przypomniałem sobie od razu plan ustalony przed zaśnięciem oraz spróbowałem ustalić dzień. Nie udało się, powiązałem to z jakimiś wydarzeniami, chyba z innego snu, i ustaliłem że jest niedziela, może za mało czasu na to poświęciłem. Upinał mnie zbyt wyraźnie but, myślałem czy ich nie ściągnąć. Czuje wybudzanie, nie zdążyłem zareagować, budzę się. Wkurzony... Już mnie zaczyna to wkurzać. Wyrzuca mnie tak szybko, że nie nadążam z jakąkolwiek reakcją :/ Miały miejsce 2 sytuacje, które pamiętam, pochodzących od "To jest sen". Snu z pierwszą sytuacją nie pamiętam. Pamiętam tylko że tak pomyślałem i chciałem zrobić falę energii dla testu, nie wyszło. Drugi sen trochę pamiętam. Chodziłem sobie po jakimś mieście nocą. Wszedłem do jakiejś małej knajpki. Był tu człowiek, którego znam z widzenia, rozmawialiśmy o Władcy Pierścieni. Powiedziałem, że byłem właśnie na premierze najnowszej części, co go zainteresowało. Kontynuowaliśmy rozmowę. Gdy tak sobie rozmawialiśmy powiedziałem do siebie "To jest sen", na chwilę przekierowałem uwagę, ale chyba nie wystarczająco bo nie uświadomiłem się. Miałem gdzieś jechać z siostrą tirem, siostra miała kierować. Wsiadałem razem z małym siostrzeńcem. Ruszyliśmy już a ja nie mogłem zamknąć drzwi. Byliśmy już w drodze, mijaliśmy samochody, siostra widząc że nie mogę zamknąć drzwi puściła kierownicę i sama zamknęła drzwi, z nadmiernym spokojem, za to ja nie byłem spokojny. Tir jechał środkiem ulicy, myślałem że zaraz spowodujemy wypadek ale na szczęście auta mijały nas. Chwilę później usłyszeliśmy koguty. Zatrzymali nas, siostra wyszła. W innym śnie, którego teraz już nie pamiętam, zobaczyłem świetny widok. Skupiłem na nim uwagę, chciałem go zapamiętać (tak jak robiłem to ostatnio na jawie wiedząc że to jest sen). Po obudzeniu mało pamiętałem. Teraz nie pamiętam nic poza tym że było to pod dachem, w dużym pomieszczeniu, pomarańczowe światło trochę jak w tunelu. Byłem w klasie, dużo osób, paru nauczycieli. Przynieśli instrument wielkości pianina i działającego mniej więcej jak pianino. Jeden z nauczycieli testował ten instrument, tylko pierwsze klawisze działały. Otworzył klapę, przejechał tą klapą po tym co było pod klawiszami, wszystko chodziło. Miałem założyć później coś pod ten instrument, nie mogłem tego zrobić. Poprawił mnie nauczyciel, okazało się że trzeba było nałożyć tam jakichś ciężarków. Zestresowany siadłem w pierwszej ławce w środkowym rzędzie gdzie siedział mój brat. Prawie bym zapomniał o niezłym śnie o LD. Szkoda że mało już z niego pamiętam.. Kojarzy mi się szkoła.. nieznane miasto.. Na koniec próbowałem przebić moją barierę lotu i lecieć szybciej, nie udało się. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 03-07-2014 <<================== 3 Lipca ==================>>
Chamski alfa-budzik pokrzyżował mi plany. Zasnąłem po długiej bezsenności, spałem coś koło 3,4h. Obudziłem się po REM. Budzik na "za 30 minut", znowu pobudka po REM.. To musiałbyć alfa-budzik bo w jednym przypadku obudziłem się dokładnie 2 minuty przed godziną. Heh, a już myślałem że u mnie nie działa (nie próbowałem go nastawiać).Sen spokojny przez co dość dobrze go zapamiętałem. Na początku mniej spokojny okres, byłem w jakiejś grze. Jakaś nietypowa strzelanka w zamkniętym prymitywnym pomieszczeniu z ciemnymi ścianami. Pamiętam tyle, że nie szło mi za dobrze. Gdy już "wyskoczyłem" z gry, byłem na drodze do szkoły. Przez długi czas myślałem o planie i o tym że już na pierwsze lekcje się spóźnię. Aż w końcu olśnienie, przecież są wakacje. W głowie pojawiła mi się myśl "62 dzień, czyli 2 dzień wakacji", ciekawe skojarzenie. Zastanawiam się czy to nie napływ świeżej pamięci i czy może rzeczywiście miałem pamięć z 2 dnia wakacji. Skierowałem się więc do domu. Wszedłem do pokoju w Bełchatowie, ale nie mojego tylko do dawnego pokoju sióstr. Żałowałem, że nie kupiłem jakichś czipsów po drodze, ale zauważyłem że są jakieś otwarte na biurku. W sumie chyba były w polu mojego widzenia przed tą myślą. Później śniła mi się kolejna gra, tej nie pamiętam w ogóle. A później byłem na jakimś obozie, i pamiętam tylko tyle że zepsułem klamkę, ale później ją naprawiłem. Sen toczył się w mieszkaniu Bełchatowie. Jednak obecność w tamtym miejscu nie wynikała ze sfałszowanej pamięci ale tego że postanowiliśmy spędzić tam wakacje. Bardzo się cieszyłem. Przez pierwszą połowę zabawiałem siostrzeńca. Pamiętałem jego gierkę (taka jak tu ale w ciemnym kolorze), która poza standardowe gry byłą wzbogacona o grę, w której było się przestępcą, który musiał ominąć policje. W drugiej połowie rozmawiałem z siostrami. Przed pójściem spać zrzuciłem niechcący wielki obraz w moim pokoju ale udało mi się go powstrzymać przed uderzeniem w komputer i położyłem na czymś miększym. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 04-07-2014 <<================== 4 Lipca ==================>>
Obudziłem się po ok. 3 h, znowu zbyt wyspany. Byłem na tyle wyspany, że zrezygnowałem z próby dalszego spania. Ale sen był dziwny. Nie pamiętam z niego nic, oprócz tego że nie było w nim akcji, tylko leżałem, i miałem dziwny stosunek do własnego ciała i odczuć. Co najlepsze nie wiem czy sobie to wkręcam, ale po obudzeniu czułem się też trochę dziwnie, a po wstaniu i teraz jestem nieco zdystansowany, coś na pograniczu derealizacji.EDIT: Chyba siedzenie na kompie wypaliło efekt, ale coś zostało. Może to sama senność, choć nie wyczuwam jej jako takiej. <<=========================================>>
|