i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Dziennik snów Kilera - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Dziennik snów Kilera (/Temat-Dziennik-snow-Kilera--4801)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 13-03-2023

4 marca
LD
Byłem gdzieś w jakimś hotelu, i przeglądałem jakieś Hinduskie tiktoki o tarcie. Próbowałem zrobić tartę. W tym tiktoku mówili jak mieć  pracę. Potem zobaczyłem budynek, co przypominał ten hotel Atlantis na Bahamach. Pływałem, uświadomiłem się, i wróciłem do hotelu. Wcześniej zrobiłem zdjęcie tego hotelu, a w tle gapiła się jakaś stara baba. Zwiedzałem ten duży hotel, i zobaczyłem siebie w lustrze. 

LD
Byłem w jakimś torze przeszkód/zamkniętym parkurze.  Goniłem jakiegoś kota. Długi sen, a potem byłem w domu dziadków i się uświadomiłem. Próbowałem narysować mapę tego na kartce. Widziałem siebie w lustrze. Nagle zobaczyłem pomnik Simby z króla Lwa, i wpadłem do jakiegoś podziemnego tunelu, i wpadłem w pętlę. Potem wszędzie widziałem Simbę z Króla Lwa i lwy. Potem skoczyłem z balkonu, latałem w mieście jak niczym ptak, i wylądowałem na dachu jakimś, a potem na drodze, było słonecznie i jakieś psy mnie goniły, a ja rozbiegłem się i zacząłem latać, potem znowu byłem na dachu, i widziałem wszędzie pomniki z Króla Lwa, i powtarzałem fabułę snu od początku do końca aby zapamiętać, i jakąś głupią piosenkę śpiewałem, ale zapomniałem jaką. Coś o jakieś cioci.  Biegałem w słonecznym mieście, i powiedziałem "Ale długi ten świadomy sen", biegałem dalej, i się obudziłem.

5 marca 2023
LD
Byłem w szkole, uciekłem na boisko i się uświadomiłem, latałem na plaży i robiłem salta, dotykałem  ziemii, i myślałem o tym jaki ten sen jest realistyczny, potem byłem na placu zabaw mojej szkoły podstawowej, latalem, i nagle powiedziałem "ej Arkturianie dajcie mi jakiś znak czy coś prosze prosze" mówiłem też "Omg ale fajny ten świadomy sen". No i kilka sekund po tym jak to powiedziałem, przyleciał do mnie kruk, (taki duży kruk) i usiadł mi na lewej ręce, na palcach. Coś tam mówiłem do siebie.  I nagle ktoś prze de mną sie pojawił. Mówił dużo ale dużo zapomniałem. Powiedział "Postaraj się więcej wychodzić na dwór i na spacery" i coś tam jeszcze i coś tam 'nie wyśpiewać"? Nagle się budziłem powoli, trochę się jakość snu pogorszyła, i powiedziałem "Szybko budzę się budze się! szybko!"
Potem miałem fake awake.
LD byłem w swoim łóżku, próbowałem zasnąć, co jakiś czas chyba się budziłęm czy podnosiłem w realu, no i widziałem jakieś "halucynacje" czy coś, czy jakby miałem taki mikro sen, no i potem byłem w domu dziadków na kanape, próbowałem zasnąć, nagle się uświadomiłem, zobaczyłem siebie w lustrze, i nie mogłem nic mówić, tylko mamrotać w spowolnionym tempie, i ledwo chodziłem, i przez chwilę  jakby nie miałem kontroli nad chodzeniem, tylko cofałem się automatycznie (specjalnie), sen był dosyć płytki
Potem sen gdzie jakiejś kobiety marzeniem było odwiedzenie muzeum bezzapachowych balonów w Japonii, gdzie plastik/guma jest zrobiona z materiału bezzapachowego, więc można powąchać powietrze.
6 marca
Uciekałem przez ojcem w galerii handlowej.
Potem znowu sen o uciekaniu przed nim, tym razem pojechałem rowerem? do starego miejsca zamieszkania, a rodzice mnie znaleźli, i ja powiedziałem w aucie "coś poniżej  30 zł, jest łosoś?" i nagle zorientowałem się, że to nie kelnerka tylko rodzice, uciekłem rowerem ale takim jak z lat 1800 
Nonld miałem wcześniej, byłem w jakimś hotelu, i była jakaś uczta. Ktoś powiedział "Jestem pochodzenia Żydowskiego" i dwie inne osoby powtórzyły to. Wchodziłem potem w nieskończone białe schody w jakimś hotelu.
7 marca
LD
Kłóciłem się u dziadkó z ojcem, i ja krzyczałem "Myślisz, że to jakieś wyciągnięte z pod rękawa deluzje tak?! " "Wierzenia, to jest jak się w coś wierzy, jak się nie ma pewności, że coś istnieje, ale nie ma pewności, że też nie istnieje, ale chce się w to wierzyć, a jak się coś wie, to to nie jest wierzenie, jak się coś wie, to się ma pewnośc,  bo się tego doświadczyło, albo widziało" bla bla bla.  Potem znowu nie wiem czy osobny sen - Jechałem autem bez dachu/byłem w ciężaróce. Kłociłęm się z ojcem. Gdzieś jechaliśmy, i on powiedział, że muszę zmienić swoją koszulkę na coś bardziej eleganckiego, bo wyglądam jak żul. A ja powiedziałem "przecież wyglądam normalnie, przecież każdy w moim wieku nosi identyczne ubranie" "to nie jest worek po ziemniakach". I miałem powiedziaeć "Skoro mnie traktujesz jak dziecko, to może pozwól mi się ubierać jak dziecko". A moja mama powiedziała "Chcesz mieszkać w Stanach? Chcesz być Amerykaninem? To przebierz koszulkę" a ja powiedziałem coś w stylu "A co ma moja koszulka do obywatelstwa Amerykańskiego?" potem znowu się z ojcem kłociłem, i nagle zrobił na mnie taki jumpscare, że dosłownie twarz miał prawie na mnie, i krzyczał na mnie oraz mówił "To wszystko bullshit! Kiedy porzucisz te swoje głupie wierzenia?!" i się wkurwiłem, i zamierzałem go walnąć w mordę.

No i potem  się dopiero uświadomiłem. Latalem, robiłem salta. Biłem mojego ojca. Potem zastanawiałem się, czy pole elektromagnetyczne albo mikrofale mogą zabić/zostać skonstruowane na broń wojskową. Na końcu widziałem reklamę "Smerfów na Niebieskiej Planecie". I nagle spadła asteroida. Wszędzie był śnieg. (W tej reklamie)

8 marca, 2023
Non-Ld
Moja mama powiedziała chodź do mnie, no i znowu widziałem duże, czarne, toksyczne chmury na niebie, no i moja ciocia mnie odwiedziła, no i moja mama powiedziała "Patrz!" i w telewizji leciał jakiś serial/film, o "koto-ludziach" walczących z Reptilianinami. To był film live-action, i aktorzy ci byli ubrani w poprostu tanie kostiumy. Była krew, no i była walka. Nagle powiedzialem "Tak to własnie wyglądało" a na końcu, okazało się to być filmem ThunderCats, i leciała muzyka z ThunderCats na końcu i napisy były, i powiedziałem "Omg THundercats, kocham Thundercats". 

LD
Ojciec powiedział, że mam mieszkać na jakiś czas u dziadków. Powiedziałem "Nie chcę, nie lubię ich" a on powiedział "tylko na chwilę" no wziął mnie helikopter. Leciałem helikopterem. Było dwóch pilotów. Jeden pracował w KOPALNI ROPY NAFROWEJ, i był bogaty, a drugi nie wiem, zapomniałem, no i w tym kokpicie, to był jakiś ekran, co pokazywał jakby mapę czy coś, i ja się temu przyglądałem, i myślałem, że też bym chciał prowadzić helikopter. 


Potem się uświadomiłem, i śpiewałem jakąś piosenke koło mojego balkonu, i była bardzo melodyjna, widziałem przez chwilę miasto i drogę ze światłami w nocy, mega realistyczne, ktoś grał na gitarze, ja śpiewałem, no i tez miała zakończenie, a potem śpiewałem Eminema, byłem też w galerii, robiłem coś tam jakieś triki, no i potem byłem w statku kosmicznym. Byłem w kokpicie. Były dwa czarne siedzenia. Wszystko było białe, np. ściany, podłoga. Były szyby z przodu. Siedziałem po lewej. Po prawej była jakaś dźwignia. Było dużo przycisków prze de mną, jakby na takim z tego co pamiętam lekko przechylonym czymś. Coś tam nacisnąłem, i przechyliłem tą dźwignię. Czułem, jak cały statek się podnosi. Leciałem. Wszystko było bardzo realistyczne, i wszystko co do sekundy odczuwałem, jednak to też było chaotyczne trochę, i robiłem wszystko instynktownie. Nagle nacisnąłem jakiś przycisk, i nagle zacząło robić się gorąco, więc wyszedłem. 

Non-ld
Jechałem autem z ojcem. On nagle powiedział "Musisz się cieszyć życiem, bo masz tylko jedno" a ja powiedziałem "NIE! Nie prawda!". Powiedziałem potem "Ale nie rozumiem, dlaczego myślisz, że ja się nie ciesze życiem? Myślisz, że nie szanuje życia, bo myślę, że nie żyjemy raz?" i on coś tam mówił "No ale nie czujesz się za dobrze chyba, bla bla bla, po prostu żyj" a ja powiedziałem "Ale ty nic nie wiesz!". Kłociłem się z nim. On powiedział "A może niektórzy kosmici nie wierzą, i co?" (nie ma sensu?) .Byłem na niego wkurwiony. Powiedziałem "Ale ja w to nie wierze, ja to wiem!". 
Sen
Oglądałem jakieś kreskówki/piosenki z Minecrafta w stylu ghibli LIVE, i nagle isę uświadomiłem, wyleciałem z okna, zwiedzałem, widziałem światła, biegłem, widziałem kamienne budynki, i powiedziałem cześć do jakiś ludzi, ale nie odezwali się.
Ld znowu
Moja mama wszedła do mieszkania na budynku na przeciwko w starym miejscu zamieszkania, no i był tam jakiś potwór w mieszkaniu którego widzialem wcześniej we śnie (ten sen był o tym że jakieś małe kurewki chciały mnie zabić,  i że wśrod nas żyły w innym wymiarze różne potwory, i jedna dziewczyna była magiem jakieś klasy) no i się uświadomiłem, był wieczór ale czekałem na nią, i powiedziałem "Dobra, to jest świadomy sen, mówię tak dlatego, żeby wam (forum) pokazać, że to faktycznie LD, a teraz nic nie robię, bo chcę zobaczyć jak się dalej fabuła potoczy haha"


RE: Dziennik snów Kilera - Isabela - 13-03-2023

Plus za:
- długi świadomy sen
- fajny świadomy sen
- salta
- wygląd żula
- bezzapachowe balony
- yolo


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 17-03-2023

10 mar, 2022
LD
Kłóciłem się z ojcem. Zabrał mi film dvd, telefon i kasę. Potem grałem w Agario w rzeczywistości w domu dziadków. to było coś w stylu AR. Był tam dziadek. I powiedziałem do neigo "Dobra, możesz już przestac mnie traktować jak idiotę czy coś i móić do mnie jak do normalnego człowieka i bez tych honoryfikatów" bla bla. Potem byłem w wesołym miasteczku, i się uświadomiłem, przez chwilę w ogóle miałem wiadomość przed oczami, że muszę zapłacić ileś tam złota, żeby uzbierać 60 tysięcy złotych na agario w realu na jedną godzinę, a ludzie mówili tak tak. Potem latałem w starym miejscu zamieszkania na moim osiedlu/sądziedztwie.

LD
Miałem urządzenie, (które zakładało się na głowę) podobne do okularów VR, które przenosiły umysł do wyższego wymiaru. Założyłem to, i nagle miałem taki moment WOW! I miałem drgawki i płakałem i krzyczałem aaa i wszystko było takie chaotyczne i widziałem kosmoos, galaktykę, gwiazdy, itp i powiedziałem "OMG JESTEM W WYŻSZYM WYMIARZE" a potem się byłem gdzieś koło jakiś ciężarówek, w których było coś sekretnego, latałem sobie i się uświadomiłem

11 marca 2023
Ld - chodziłem na ulicy, zatrzymywałem się? coś tam. We śnie, lub w tym ld z tego co pisze, to miałem seks-zabawkę czy coś i była dziewczyna koło mnie, i ons powiedziała, że jestem zbokiem.

LD
Latałem w supermarkecie, szukałem lodów, bo chciałem zjeść coś słodkiego, potem byłem w starym miasteczku na tym zadupiu no i zwiedzałem, patrzyłem się, i powiedziałem do kogoś "okej idę papa?" i powiedziałem "w sumie realistyczny, lubie ten sen"

Kupiłem wysuwany nóż, oraz grałem w Agar.io na bardzo starym komputerze, i wszystko było pikselowe no i też grała muzyka,  oraz podobno to było 2 bitowe.. Oraz mialem też starą nokię. Byłem na placu zabaw potem zamkniętym i uciekałem przed ojcem chyba. Potem jacyś ludzie się kłócili, "So if you call British/White Colony "America" why don't you call something a white colony?!" i mówili coś o Indianach. A potem się uświadomiłem, i zobaczyłem tą dziewczynę moją znajomą z messengera i youtuberkę, i ona mi powiedziała,czy znam cośo snach, czy coś, czy zapisujęje, oraz coś o Vedze. Uświadomiłem się.

12 marca, 2023
Non-Ld
Uczestniczyłem w jakimś marszu, było to gdzieś w Stanach. Powiedziałem po ang "Wiesz, dlaczego Ameryka (coś tam)? Bo nie będzie rozkazywana? I że coś że nie będzie marszować za wrogiem/za rozkazem wroga.  Potem wydzwaniałem do ludzi, gadałem z kimś z Michiganu, ale szukałem ludzi z jakiegoś konkretnego stanu. Zapytałem siękogś czy jest osobą, którą szukam.

Non-LD
Byłem w Turcji, był jakiś konflikt z Rosją o Hydranty i system kanalizacji/wodę czy coś, i nagle z nieba zacząły spadać takie jakby rakiety, z tego co pamiętam chyba one były Rosyjskie nie wiem , czy takie coś istnieje i czy ma nazwę, ale takie około jedno metrowe mini "rakietki", co wyglądały jak gigantyczne pociski albo jak rakiety, i samoloty je zżucały, i jak one dotknąły ziemii, to eksplodowały. Ganiałem i próbowałem ich unikać.

Non-ld
Byłem 50 iluś letnim grubym mężczyzną. Żyłem to jakby chyba z perpsktywy aktora czy coś. Moi rodzice mnie nie szanowali i wyżucili mnie z domu. Moi rodzice żyli nie daleko mnie, ale nie chcieli mnie blisko ich domu. Miałem depresję, oraz chyba byłem przestępcą lub zrobiłem jakieś przestępstwo w przesłości. Byłem koło placu zabaw, i dowiedziałem się, że jakaś matka nazwała zwoją nowo narodzoną córkę , Jodie. Podszedłem do niej, i powiedziałem jej, że to fajne imie, a ona powiedziała, że musi iść. Miałem kochającą dziewczynę, znacznie młodszą ode mnie, oraz miałem też nowo narodzoną córkę. Moja dziewczyna powiedziała mi, że powinienem odwiedzić moich rodziców i wyjaśnić rzeczy. Odwiedziłem moich rodziców, i oni powiedzieli coś kim ty jesteś czy coś. Byłem potem w domu jakimś, razem z moją laską, no i trzymałem moją córkę, ale ona była gumowa. Potem  się zesrała sztucznym gównem na dywan, a ja to sprzątałem.

13 marca
Jechałem autem, i rozmawiałem z kimś. Powiedziałem, że ludzie, którzy naprawde by byli w sekretnej organizacji rządzącej światem, by nigdy nie pokazali swojej twarzy publicznie, a kto pokazuje, to może być tylko ich marionetką.
Potem widziałem świat z perspektywy obserwatora jakby. Widziałem kilka ludzi na porcie, którzy podkładali jakąś bombę czy coś, do wody.  Ja w tym śnie, byłem podobno jednym z nie wielu osób, które widziały, co się naprawde stało. 
Było to w Kalifornii.
No i nagle widziałem ogromną eksplozje, która rozchodziła się bardzo szybko, i przynosiła ze sobą ogień, dym, chmurę, i zabijała każdego w sekundę. Eksplozja się rozpowrzechniała, no i płyty tektoniczne czy coś takiego, się rozdzieliły, w sensie w ziemi powstawały rowy, takie jak przy dużym strzęsieniu ziemii. Panikowałem. Potem miałem fałszywe przebudzenie, gdzie powiedziałem mojej mamie tej sen, i powiedziałem, że ci ludzie byli wysłani przez "elitę", oraz że martwie się o Jodie. (Foster). Podobno, byłem z kilku ludzi, które wiedziały, ze to było zaplanowane.

Wcześniej byłęm w domu, i była wojna w Stanach Zjednoczonych. Jakiś kraj/kraje zaatakowały Stany. Miałem na sobie mundur, oraz maskę, oraz miałem na lewym ramieniu wyszytą flagę Ameryki. Chciałem iść na wojnę, ale moja mama nie chciała tego, ale nie poszedłem, bo chyba zdałem sobię sprawę, że nie jestem w Ameryce, czy coś?

Sen
Spotkalem się z moją zmarłą babcią, i przytuliłem ją, powiedziałem, przepraszam że wcześniej nie mogłem z tobą za dużo spędzić czasu. Mówiła na rękawiczki "nowożycielki" czy coś w tym stylu. Była w tym samym czasie Królową Elżbietą.

LD
Byłem jakimś szpiegiem/agentem wysłanym przez jakąś organizację, no i miałem plecak odrzutowy/wiatraczek, który pozwalał mi latać, oraz w prawej ręce, miałem jakąś gumową piłeczkę, co w śnie nazywała się "Dragonbol", no i jak się to nacisło, to ten plecak przyśpieszał, oraz też się naciskało to, żeby tym plecakiem czy co kolwiek to było strzelić. (do tyłu). Latałem, miałem taką mapę jak w tych grach Assassin's creed, gdzie widziałem punkcik czyli mnie, oraz kropki czyli wrogów czy coś, i że jestem na jakimś terytorium. Były tam grupy budynków, które były w tym snie krajami. widziałem piękne budynki - wleciałem na zakazany teren, czyli Izrael, więc oni mnie gonili, też na latająco, potem znalazłem "Grecję", byłem  w muzeum jakimś, co wyglądało jak Sala gimnastyczna, no i jakiś znnak, chyba coś o Platonie, no i nagle się uświadomiłem, i pomyślałem 'Atlantyda!". I powiedziałem "Pokażcie mi dowód jaki ludzie znaleźli na Atlantydę, a potem powiedziałem "Dobra nie, chodzi mi, pokażcie mi fizyczny dowód!" no i byłem w hali, przestałem latać. Powiedziałem "Pokażcie mi coś z Atlantydy, co kolwiek, poprostu coś fajnego!" No i widziałem gatunki ryb i ośmiornic, na tablicach, ze zdjęciem i podpisem, zapomniałem nazw. No i potem widziałem jakieś rzeczy i budynki. (mini). I jakieś symbole. No i nagle, na ekranie tam, zobaczyłem piękny pałac, był on niesamowicie realistyczny i błyszczący, i bardzo dokładny, no i przypatrywałęm się temu, i on nie znikał, tylko cały czas był tak samo realistyczny, bardziej niż real, ten pałac miał dużo kolumn, które były od dołu połowicznie pomalowane na niebiesko, oraz miały białe wzory, no i pałac ten był biały, oraz miał lśniące, złote dachy, takie okrągłe dachy, jak w krajach Arabskich. Powiedziałem "Omg znam to!" a w tle leciała muzyka, taka jakby nie do końca muzyka, ale coś dokładnie  takiego. 


Sen
Była orgia gdzie 8 gości sikało na dziewczyny, każdy był w innej pozycji


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 18-03-2023

14 marca, 2023
Oglądałem jakiś serial dokumentalny na Netflixie o jakimś Athur coś tam, gościu, który w tym śnie odkrył jakąś sekretną starożytno egipską technologię, ale go za to zabili. Widziałem, jak jest w jakieś świątynii, no i tam był taki jakby garnek z gliny czy czegoś tam, ale był cały w ziemii i w ogóle, no i tam pisało "Warning: Poison". On dodał jakieś składniki, no i nagle ten "garnek" lub beczka, jakby w tym garnku zacząła się formować piana, taka trochę jak gdzie przy occie, była jakaś chemiczna reakcja, no i to czyściło ten garnek z tej całej ziemii, którą był wypełniony. Ten serial nazywał się "A Century Ago" czy coś w tym stylu. Potem oglądałem następny odcinek, ale widziałem to jakby nie z perspekrywy osoby oglądającej to na urządzeniu elektronicznym, ale jakbym tam był, no i ten 'odcinek' zaczał się od napisu jakiegoś typu "Orion, then Israel", no i były takie posągi z kamienia, i grupa kosmitów, a w tle grała taka jakby powolna starożytno arabska muzyka, z takim bębnem. No i jeden odcinek dział się w Massachussetts, i nagle się tam pojawiłem, i byłem na placu zabaw, i tam były jakieś dzieci, i powiedziałem do jakiegoś gościa "Yo, I think I know you". 

Kolejny sen: Byłem ZNOWU grubym mężczyzną w jego 50siątce, i popełniłem jakieś przestępstwo, no i byłem transportowany przez policję, no i auto jechało, czerwone chyba i ono było od psów, no i ja poprostu jechałem wychylony, no i zaparkowali oni gdzieś, chyba miałem kajdanki, ale mieli mnie właśnie uwolnić, no i była tam grupa jakiś dzieczyn, jedna dziewczyna powiedziała coś w stylu "A skąd mam wiedzieć, że nie jesteś mną seksualnie zainteresowany" a ja powiedziałem "Nie, nie o to chodziło/Nie, to nie tak". I te dziewczyny, to śmiały się ze mnie, ale tak bardziej w przyjacielskim sensie, no i te dziewczyny dały mi długą glizdę do bluzy, a ja się śmiałem. 

15 mar 2023, 5 rano, czas snu ok 3 h
Non-LD, koszmar
Czytałem jakiś komentarz na youtubie, w którym jakiś typ napisał, że bierze metę, LSD, heroinę i grzyby, ale  tym razem był poprostu pijany.  Potem leżałem na moim łóżku, była noc. Miałem jakiegoś stworka w głowie, który na początku był dla mnie miły. Widziałem go przed oczami, i on jakby chyba miał miejsce w głowie, gdzie żył, oraz on miał poziomy bliskości do mnie, typu od 1 do 10, i to tak pokazywało, i im bardziej się na nim skupiałem/rzomawiałem z nim, tym bliżej był ,przed moimi oczami. To był jakiś demon lub kosmita. Jego imie zaczynało się z tego co pamiętam na literę D, i brzmiało jakoś dziwnie, typu Debemon. Kiedy go ignorowałem, on się rozzłaszczał. Nagle, jak próbowałem zasnąć, próbowowałem go 'wypędzić' z mojej głowy, lub ignorować/pozbyć sięgo, to on wyskoczył bardzo blisko do mnie, przed oczy, i się wkurwił, i nagle konkretnie przejął mój umysł, i coś do mnie mówił, nie pamiętam co, ale kiedy mówił, było echo. Przestraszyłem się, i szybko wstałem, chciałem uciec do najbliższej osoby, aby mi pomogła. Przed oczami widziałem jakby, to chyba się nazywa winieta, jakby zielony kolor, ale też czerwony kolor, i ogólnie moje widzenie było rozmazane, oraz ledwo utrzymywałem balans, ledwo stałem. Pobiegłem do pokoju matki, żeby mi pomogła. Powiedział do mnie, że nie ważne, czy jestem fizycznie blisko niego, on zawsze będzie ze mną, i nigdy przed nim nie uciekne. Budziłem moja matkę, i krzyczałem Pomocy, pomocy, Shizofrenia, pomoż. Myślałem w tym śnie, że dostałem właśnie psychozy.  Obudziła się, i stała prze de mną. Powiedziałem "co się ze mną dzieje" i usłyszałem jego głos snowu, i się zacząłem drzeć. 
15 marca, godzina 16
Byłem gdzieś chyba w szpitalu, i tam były dwie pielęgniarki. Jedna mi powiedziała, że "lubi" nastolatków, i się źle z tym czuje, a ja powiedziałem okej. JEdna mi jakiś komplement powiedziała. I przez chwilę byłem w jakimś ciele jakieś dziewczyny, a potem gościa bez nóg, i jakby byłem szpiegiem czy coś. Potem byłem u dziadków, i jedna pielęgniarka objąła mnie z tyłu.
Oraz sen, wiem, że to była część tego snu - byłem w mieszkaniu dziadków, i miałem na sobie zielone nakrycie głowy, to się nazywa Kippah i Żydzi to noszą, potem ktoś za mnie wymówił modlitwę po Arabsku do Allaha, i nagle usłyszałem grzmot pioruna, i na głowie pojawiła mi się czapka zielona taka Muzułmańska. 
16 marca, 2023
LD
Byłem na moim starym osiedlu. Potem byłem w domu, i miałęm jakąś mini zabawkę/mini gadżet, co podobno rosnąl, i to była enderperła. Potem kolejny gadżet miałem, no i ten gadżet był jakimś magicznym przedmiotem, no i powiedziałem 'Pokaż mi Atlantydę" do tej perły magicznej, no i nagle prze de mną zaczął sięgenerować świat. Byłem na jakimś wybrzeżu, między klifami, i tam były muszle. Miałem świadomość we śnie, że to nie jest prawdziwe, a bardziej coś jak full dive VR.  Była tam rodzina krokodyli, i one mi powiedziały, że się rożzłościły, ale zrozumiały, że nie można zabijać swojej rodziny, i były zwierzęta, które były jakby po jakieś katastrofie.  Wspiąłem się.  Zobaczyłem most z jasnego kamienia, takiego żółtego, gładniego kamienia, oraz budynki, bloki z jasnego kamienia, ale wszystko było takie jakby z dużych pikseli i płaskie, jakby mi się świat w grze generował. W tym momencie gdzieś, uświadomiłem się. Podszedłem bliżej, i zacząły pojawiać się detale.  Te budynki miały balkony, oraz jakby były od dołu takie jakby szersze, nie wiem jak to określić, taką cześć miały.  Powiedziałem "To wygląda Jak Atlantyda!" i coś jeszcze dodałem.  W ogóle, na klifie ktośzastrzelił innego gościa, jakiegoś wąsatego gościa.

Non-ld
Byłem w mieszkaniu zmarłej babci. Miałem skarpetki i sandały, ale nie miałem majtek, koszulki ani spodni. Zacząłem myśleć o wiadomo jakich rzeczach. Mój "ogórek" zaczął mi stawać.  Zacząłem walić konia. No i potem przyszła skąpo ubrana sprzątaczka. Wsadziłem mojego ogóra do jej wiadomo czego. I potem kolejna baba przyszła. Wytrysłem na jej twarz. Potem ta sprzątaczka leżała na łóżku, a ja byłem nad nią, i chciałem ją wyr*chać analnie. Inna baba zaczała przywiązywać moje ręce do rąk tej sprzątaczki kajdankami.


RE: Dziennik snów Kilera - Isabela - 18-03-2023

Plus za:
- ender perłę
- sztywnego ogórka
- wąsatego gościa
- LSD, heroinę & grzyby
- D-mona
- lubiącą nastolatków pielęgniarkę
- bycie w czyimś ciele
- psychozę
- bycie w WYŻSZYM WYMIARZE
- baby girl
- 60 tysięcy złotych


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 20-03-2023

17 marca, 2023
Non-Ld
Byłem w teatrze. Dokładniej, najpierw whodziłem do teatru, z grupą ludzi/dzieci, które były aktorami, jak ja. Stałem w jakimś rzędzie, a potem byłem na scenie. Grałem najważniejszą rolę - Georga Washingtona. Miałem na sobie granatowy płaszcz/garnitur taki kolonialny jakz  lat 1700, oraz taki kapelusz kolonialny, też ciemno niebieski, nie wiem jak to się nazywa, ale taki krztałt kapelusza jak u tych Redcoats Brytyjczyków w wojnie rewolucyjnej, oraz wysokie buty. Siedziałem na tronie, na środku sceny. 
Non-ld:
Znowu byłem w podobnym miejscu, ale w tym śnie byłem królem. Siedziałem na tronie. Tylko, wyglądałem jak LEW, ale bez grzywy, miałem czarny, długi płaszcz z kołnieżem oraz półkrótkimi rękawami, oraz normalnie stałem na dwóch nogach i też miałem normalne ręce, ale z czarnymi pazurami. Przez chwilę widziałem siebie z perspektywy trzeicej. W tym śnie, to chyba była jakaś symulacja z tego co pamiętam, czy przenoszenie się w czasie. Mówiłem coś, że za chwilę stracę wspomnienia. Potem była jakaś grupa, "kosmitów " "koto ludzi' , nazywała się "The Ancients". Zapytałem się kim oni są, i nagle zacząłem widzieć koty, jakieś koty miałczące, i zacząłem spadać, i widziałem takie krajobrazy ale takie jakby w różnych kolorach, no i coś było o żółtym oraz niebezpieczeństwie. 
18 marca
Byłem w domu, potem w galerii gdzieś. Nagle woda z kranu i przysznica stała się radioaktywna, oraz zmieniła kolor na zielony. Ona sama w sobie nie zabijała, jednak najlepiej trzeba było jej nie dotykać. Potem byłem gdzies chyba helokopter mnie zabierał. Potem byłem gdzieś na rynku czy coś, i się uświadomiłem, uciekałem. Było jakieś kamienne zagrodzeonie i zobaczyłem pałac z jasnego gładniego kamienia, z jakimiś złotymi /miedzianymi? częściami, eksplorowałem, no i grała taka muzyka jakby do medytacji czy sci-fi, był wieczór, no i nagle ktoś przechodził taki umięśniony gościu z jakąś dziewczyną z dużymi melonami, i ja podszedłem(nie wiem czy to wcześniej było już) powiedziałem "Siema stary to ty pudzian?" potem widziałem jakiś jakby komiks "Lirianie"
LD
Byłem w domu, uświadomiłem się, śpiewałem sobie, patrzałem się w lustro i widziałem swoje odbicie, potem miałem chyba telefon i widziałem dużo wiadomości, każda się zmieniała i każde zdanie było radą, i pisało np. "Stay Vigilant and Drink Water" potem wyskoczyłem z balkonu i zacząłem latać, ogólnie wcześniej chyba w galerii byłem, no i potem jak skakałem z balkonu, zobaczyłem piramidę Egipską Gizy,


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 22-03-2023

19 marca, 2023
LD
Byem gdzieś w mieście rankiem, i przyjechał Alan Walker, który robił koncert, oraz skakał po budynkach jak Ninja. Był dłuży tłum. On robił jakieś motywacyjne przemówienie, i tłumy za nim podążały. No i on nagle powiedziął "Okay which one of you girls have had been sexually harrassed" no i dziewczyny z tłumu podniosły rękę. Potem się uświadomiłem, i myślałem, że też chciał bym zrobić tak jak on taki koncert i kierować tlumem. Biegałem sobie.
Ld na końcu
Byłem gdzieś wysoko, no i mój ojciec chciał żebym wsiadł na helikopter, ale jakoś tak nie bezpiecznie że bym spadł. Dał mi on jakiś kapelusz. Potem okazało się, że jak się miało ten kapelusz na głowie, to można było być kontrolowanym. Potem byłem w domu, i była lalka,która mówiła i się ruszała, ale bardzo brzydka i pomarszczona, no i zapytałem się, czy jest mutantem, mieszanką psa i człowieka, a ona powiedziała, że tak. Na początku była miła, ale nagle mi spadła na podłogę, i zrobiła się zła, i zacząła kontrolować ludzi, i chciała zabijać i w ogóle, no i potem zabrałem moje buty, i otworzyłem szybko drzwi od domu  no i tutaj już jakby zdałem sobię sprawę, ze to sen, ale próbowałem się obudzić, otworzyć oczy, zanim mnie dogonii, pewnie bo może nie myślałem jeszcze na tyle logicznie, żeby móc poprostu jakoś to skontrolować.

LD
Byłem w domu, długa część nonld, była tutaj moja babcia. Potem powoli zacząłem wiedzieć, żę to jest sen. Moja zmarła babcia wychodziła z mieszkania. Potem rysowałem, i ten rysunek wyglądał właściwie dokładnie jak ten, (zrobiłem replikę): (to nie furry jak coś)

Potem podążałem za babcią jak opuszczała, no i potem otworzyłem okno od mojego pokoju, i wyleciałem. Latałem w nocy. Potem doleciałem do mojego pokoju znowu, tylko żę on był gigantyczny, a ja byłem mały jak mucha. Ale znowu otworzyłem okno i wyleciałem, i już wszystko było normale. Latałem w 'moim mieście', lekko zmienionym, była noc, a powietrze było bardzo wilgotne, i było cicho. Jakaś ciemna parasolka przez ulice przeleciała. No i nagle zacząła grać piękna muzyka na flecie, ale takim jakby wysokim flecie, nie umiem tego wytłumaczyć, ale to była taka melodia jakby starożytna czy średniowieczna czy fantazy czy coś, no i zobaczyłem budynek z kamienia, takiego jasnego ale też jakby tym razem nie gładki do końca chyba, no i był on jakoś oświetlony, było to bardzo realistyczne, no i na tym budynku siedział kruk.

20 marca, 2023
LD
Byłem w domu zmarlej babci gdzieś w kuchni. Myślałem o Egipskich piramidach i dlaczego zostały zbudowane. Widziałem jakieś proste symbole, pamiętam że jeden przypominał trochę wtyczkę z rombem, z tego co pamiętam coś takiego: a potem coś mówiłem, no i powiedziałem "Pokażcie mi Atlantydę" no i byłem w pokoju i zobaczyłem kolumnę, ale taką bardziej jasną niż zwykle, a potem zobaczyłem całe miasto z kamienia jasnego, tylko że wszystko wyglądało inaczej niż zwykle w moich snach, oraz ten kamień był jaśniejszy i w ogóle, no i byłem na budynku wysoko, i robiłem parkour i skakałem po wszystkim jak ninja, potem wspinałem się i skakałem coraz niżej i niżej



RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 23-03-2023

19 marca
LD dugi
Byem gdzieś w psychiatryku chyba, no i o coś prosiłęm matkę, a potem w galerii, i widziałem tor przeszkód jakby, pamięam żek iedyś miałem dużo takich snów, no i to wszystko wyglądało dla mnie za bardzo 'nie realne' , więc się uświadomiłem, latałeem i była taka droga no i polany, potem byłem z jakimiś dziećmi i widziałem taki skaterpark senny, no i widziałem 7 letnią dziewczynkę, no i coś krzyczała no i ona miała downa, i ona krzyknąła "Hej baranek coś tam" jakiś baranek szałn czy coś w tym stylu, bo zobaczyła małą owcę, byłem też koło zjeżdzałni dla 2 latków, no i ona wziąła mini-dolary i powiedziała "to moje pieniądze na ekzekucję" (że chodziło jej, że zostaną skazane na śmierć = egzekucja ) i zrzuciła to na tą zjeżdżalnie. Potem zapytałem się coś ją, no i widziałem, że się budzę, i pamiętam jak się budziłem.
22 marca
non-ld
Dostałem wiadomość od mojej koleżanki i youtuberki z FB z Kentucky. To był artykuł na gazecie(Wiadomości) w którym pisało, że jakaś toksyczna czarna chmura ze stanów dotarła też do Polski. Zszkowałem się, i powiedziałem "Myślę, że to nie będzie tylko jedna pierwsza/jedna toksyczna chmura, czuję, że będzie nawet większa chmura"
Non-LD
Byłem w starym mieście w szkole, i na korytarzu , na jakieś wystawie wygranych, były moje stare rysunki. Potem byłem w domu w salonie, i na niebie zobaczyłem duże białe UFO. Oni chyba chcieli nas porwać/zaatakować. Umieli telekinezę. No i potem ,oni dosłownie przebili penisa mojego taty gwoźziem.  Ojciec leżał na łóżku z gołym chujem, a moja mama robiła mu operacje. Potem nagle drzwi od sypialni mamy się przesłuneły, a ja spanikowałem i krzyknąłem "O KURWA!".  No i zapytałem się jak oni wyglądają czy coś i czy wyglądają zupełnie inaczej, a ona powiedziała coś w stylu niekoniecznie, żeby przebić gwoździa, tzreba mieć dłonie, czyli chodziło jej oto, że wyglądają podobdnie do ludzi.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 26-03-2023

23 mar
LD
Byłem gdzieś przed jakimś domem z jakimiś ludźmi, którzy kręcili film. Nagle przytransformowałem się w Hulka krzycząc "AAAAH" a potem byłem w tym domu, rezydencji, to była taka typowo amerykańska rezydencja. I rozmawiałem z jakąś dziewczyną. Potem się uświadomiłem. Był jakiś dzieciak  też z zieloną bluzą, a ja miałem plecak i zobaczyłem się w lustrze.  Potem latałem, ogólnie wzceśniej też skakałem po wszystkim i robiłem parkour itp. Latałem na takim trochę jakby krakowskim rynku ale bardziej przypominał trochę starszy rynek, jakby dużo rzeczy z kamienia. Potem dolecialem do jakieś ulicy/strefy na rynku, był budynek, i tam były ok co 2 metry? krzesła przypomocwane do ściany, które jakby były z metalu czy czegoś, i miały takie specjalne coś do przypomocowania jak kajdani, to były takie krzesła jakby BDSM. Podobno jak byłeś tam, to mogłeś zaruchac, lub usiąśc na te krzesło i być uwięziony. Coś w tym stylu. No i byłem obok tego krzesła, no i jacyś ludzie przyszli, i założyli na mnie kajdanki, te krzesło chyba czerwone było, no i nagle jakaś dziewczyna przyszła, no i mi przymocowali mi coś co bolało do mojej nogi , coś metalowego, no i ta dziewczyna powiedziała "Awww, kochanie" a ja powiedziałem "yes mommy" no i ja mówiłem że to boli, a jacyś goście powiedzieli "We are an organized crime group" a potem latałem, biegałem, i zobaczyłem tabliczkę z napisem "Should dual souls seperate into dodge souls?" które poźniej chyba się zamieniło w "Should dodge souls seperate into dual souls?", no i potem chciałem wrócić w to miejsce, ale nie mogłem tego wygenerować. Potem się obudziłem.

24 mar
LD
Długi sen, ale coś było o "wielowymiarowości" i że w "najwyższym wymiarze" ukrytym jakby ale też odkrytym w tym samym czasie, rozgrywa się wojna o kontrolę. było coś o  Wielkiej Britanii. Wszystko było takie futurystyczne i cyberpunkowe. ale potem wiedziałem, że to sen. Wcześniej wchozdiłem gdzieś czy mieli mnie wpuścić, widziałem szkło i chyba hologram, no i powiedziałem,że jestem z Texasu, i mam obywatlstwo, ale jestem z Meksyku.

LD
Byłem w galerii handlowej z ojcem, i odgryłem ukryty region galerii, który prowadził do wyższych pięter. Potem znalazłem windę , która była też jakby kolejką czy coś w tym stylu jakby takie coś co mają w wesołych miasteczkach. Wszedłem w to, i wylądowałem gzdieś po za galerią, a potem się uświadomiłem, i byłem gdzieś , coś mówiłem, i ktoś coś mówił o byciu 'etnicznie etnicznie innym bratem'

LD
Byłęm gdzieś w jakieś wsi na wycieczke szkolnej, albo na obozie bardziej, no był taki drewniany dom, który tunelem trewnianym prowadził do toalety w czymś co wyglądało jak psia buda, sufit był bardzo niski, no i potem był jakiś gościu, który zrobił jakieś przestępstwa, no i on był skazany na śmierć. Było tam takie coś co wyglądało jak taki wisielec trochę, ale to była jakby taka wysoka budka, albo coś jak huśtawka tylko że drewniane i duże, i tam wisiał ten gościu, żywy, a z tyłu inny gościu pchał do siebie duży dzwon, który miał tego gościa udeżyć i zabić, ten dzwon z tego urządzenia wisiał. Długo dosyć sie ten dzwon przygotowywało. Ja w tym pomagałem. Był wieczór. Z tyłu była droga, i za drogą polany i krzaki. Popatrzałem się do przodu (czyli nie na drogę) i zobaczyłem koło takie jak w wesołym miasteczku, oraz jakieś napisy kolorowe i wesołe miasteczko? Przez chwile widziałem hp nademną i nad ojcem. Ojciec miał 5 lub 3/10 HP, a ja miałem 10/10 hp. Nagle zobaczyłem z daleka ogromną ,czarną toksyczną chmurę, która się robiła coraz większa i się zbliżała. Zauważyłem, że ona dochodziła od takich kominów, ale te kominy nie były takie jak w domu, ale były ogromne i takie okrągłe i chyba w paski z tego co pamiętam. I miały taki charakterystyczny krztałt, jakby im niżej, tym grubsze były ale tylko lekko i na środku były lekko węższe. Chyba tak wygląda jakiś komin w elektrowni atomowej czy jądrowej - nie wiem.  I nagle się przestraszyłem, i powiedziałem "O NIE, MOJE SNY SIĘ SPEŁNIŁY, NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ ŻE TO RZECZYWISTOŚĆ" i zacząłem uciekać jak najdalej, ale mój ojciec stał, nie ruszał się i się uśmiechał, bo nie widział zagrożenia. Ale coś wiedziałem, że tą egzekucje zatrzymali  z powodu ewakuacji. Nagle się uświadomiłem, ale postanowiłem, że się obudzę. Otwarłem oczy i się obudziłem.
DZIŚ; 0 ld
Non-ld: Oglądałem jakiś filmik, który pokazywał średni wiek użytkowników konkretnych subredditów na platformie Reddit. Był to taki wykres. Subredity z największą grupą osób poniżej 10r . ż. były subreddity o szkole, np. r/school, aktóry był od 10 do 16 r . ż. Nagle zobaczyłem jakiegoś chłopca, ok. 8 lat, który leżal na brzuchu przed jakimś namiotem , był on na obozie Chrześcijańskim. Miał ścierę na głowie i był ubrany w jakieś takie tradycjnolane ubrania. Przeglądał on na tablecie reddita i mówił nazwę poszczególnych subredditów o szkole, i nagle krzyknął "Catholic school!", bo znalazł ten subreddit, którego szukał.  Było to gdzieś w Ameryce. 
Nonld
Kupowałem pizzę, a potem byłem w łazience ale nie na kiblu tylko przed zlewem, miałem się iśc myć, i nagle taka kobieta z FB/Mess ze Słowenii napisała do mnie na mess, zapomniałem dokładnie pełną treść,  ale tam pisało "I will put three flowers in your ear" i coś w stylu żebym się ładnie ubrał i dobrze umył. Coś jeszcze dodała co zawierało zdanie "Whore, we're no whores" co oznaczało po polsku, że nie jest dziwką, (albo po prostu nie jest kurwą/niemiłą osobą/łamiącą prawo czy coś) w tym snie chodziło o oba. a ja odpisałem "okay, thank you, I understand" i ona wysłała inną wiadomość, która zaiwerała slowa "in poland" i "lol" , a ja się zdzwiłem, że użyła słowa 'lol'. No i coś jeszcze pisałem, czy miałem zamiar pisac, że nie powinna się czuć winna, i że nie robi nic złego dla mnie.


RE: Dziennik snów Kilera - Jestem Kiler - 27-03-2023

Dziś: Sklasyfikuje to jako 1 ld rozdzielony na 3 części
Byłem w domu zmarłej babci. Było kilka jakiś osob oraz babcia. Byłem świadomy. Potem jakby jakoś prawie się obudziłem czy ogólnie się obudziłem,  i tak było przez jeszcze jeden raz, ale wynika z tego, że to było wszystko w jednej fazie rem, więc klasyfikuje to jako 1 LD.  Potem byłem na osiedlu babci przed domem. Krzyczałem "ARKTURIANIE!! Mogę sen?!" Potem byłem z jakąś dziewczyną, i widziałem polany, i ona coś do mnie mówiła i jakby mnie tak z tyłu przytulała. Potem odeszła.  Była polana, drzewa i skaterpark. Rozpędziłem się, i zacząłem latać, słyszałem dźwięk latania(taki szum) oraz czułem zimne ,świerze powietrze na mojej skórze. Śpiewałem też coś, i automatycznie śpiewałem kurde perfekcyjnie. Na końcu wyleciałem z okna, byłme w moim mieście, i widziałem gigantczne kruki i sroki.