![]() |
|
Fallen Dreams - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600) |
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 24-05-2014 <<================== 24 Maja ==================>>
Ostatnio dużo spałem (cały tydzień wolne), zdecydowanie za dużo. Mimo to dziennika nie odświeżyłem z racji dość przymulających, związanych z rodziną, snów i także dość słabej pamięci.Ciekawiło mnie jakie będą sny po prawie dobowej deprywacji snu, drzemce nieco ponad 3 godzinny i długiego snu po ok. 10h. W 3 godzinnej drzemce, co logiczne, nie zapamiętałem nic, tylko jakiś pojedynczy błysk myśli. W "normalnym" śnie obudziłem się po 4h z bardzo dobrze (patrząc na ostatnie sny) zapamiętanym snem. Mimo że wcześniej usypiałem to przy zasypianiu napotkałem nawet bezsenność. "Nieoddany projekt" Cała akcja działa się w szkole. W obecnej, z pozmienianymi otoczeniami. Dowiedziałem się, że wszyscy oddali już projekt oprócz mnie. Bardzo się tym przejmowałem. Projekt, który był na kartce chyba A4, miałem. Na kartce były narysowane kwadraty w których miały być jednocyfrowe liczby, miało się to jakoś łączyć w pary. Tych liczb jednak nie zapisałem. Na innej lekcji, nauczyciel chciał omawiać jakąś prezentację. Siedziałem na ziemi i pomyślałem, że kiedy nauczyciel się odwróci do ekranu, ja wypiszę liczby w tych kwadratach. Nie wszystko szło po mojej myśli, co chwilę wysuwałem schowany długopis po czym go chowałem. Kiedy nadeszła lekcja związana z projektem, podszedłem do nauczyciela z pendrivem (ta...fuck logic ._. ). Komputer nie czytał pendrive'a. Miałem mu to wysłać na email, ale mój komputer był zajęty. Jednak nie na email nauczyciela, a nauczycielki która była obok. Podała mi swój e-mail. Było to całe zdanie "Jestem, ale nie jestem", coś w tym stylu, tylko dłuższe. Dziwiłem się i upewniłem się co do prawdziwości maila, potwierdziła. Szukałem wolnego kompa. Klasa była duża, 2 rzędy ławek po chyba 4 miejsca. W przedostatniej siedziały koleżanki, rząd dalej kolega. Dosiadłem się do koleżanek, nagle kolega z przedniej ławki znalazł się obok, zdziwiłem się ale zaakceptowałem sytuację. Mówił coś że przyszedł pograć w pasjansa, powiedziałem że pasja wymaga poświęceń, wszyscy z tego rzędu się śmiali, zastanawiałem się czy to z mojego żartu, ale zaczęli się śmiać trochę wcześniej, więc chyba nie ;_; Sytuacja była jednak nawet śmieszna, nawet po obudzeniu,ale zapomniałem co potrzeba. W śnie wystąpiły motywy z uważnością, ogółem myślenie związane ze stresem bardzo przypominało to z jawy. W następnym śnie cofnąłem się do gimnazjum. Miałem udać się z kimś na konkurs Eurowizji, polegający na tym że walczyło się w rytm muzyki dobranej przez przeciwnika. Podczas rozmowy z koleżanką na dworze, pokazała mi jakąś linkę do ćwiczeń. Chwyciłem ją i poleciałem w kierunku szkoły i obijałem się w niej. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 25-05-2014 <<================== 25 Maja ==================>>
Walłem się po 5 na łóżko bo nie ogarniałem. Parę razy się przebudzałem, nie wiedziałem w sumie czy chcę spać ,_, Obudziłem się ze świetnego snu."Find the Argus Apocraphex" Byłem w jakiś domu. Generalnie przechodziłem egzamin próbny, przeprowadzany był przez moją mamę >_> Otrzymałem zadanie. Chodziło chyba o jakieś transkrypty,tyle że to nie były transkrytpty. W sumie nie wiedziałem o co chodzi, czas mijał a ja nie wiedziałem o co chodzi, nie było zbyt dobrze. W pokoju egzaminacyjnym, były ściany wypełnione tekstem. Wpadłem na pomysł, żeby po prostu kopiować ten tekst. Znalazłem czas na zjedzenie obiadu przyniesione przez lokaja. Pusty talerz też odniósł Wróciłem do pokoju, czasu zostało nie dużo. Nie przejmowałem się tym aż tak bo myślałem że skoro moje zadanie sprawdza mama to zobaczy jak dobrze wykonuje zadanie i mimo że go nie skończę, zaliczy mi je.Wtem wpadłem na genialny pomysł. Może chodzi o ukryty tekst! Przyglądałem się kawałku ściany z której miały wziąść tekst. Spojrzałem w róg. Na szarym marmurze (chyba, nie znam się ) część była koloru brązowego. Wyłapałem 2 litery. "L" "D", bingo! W tym momencie litery zaświeciły się a ich odbicie skierowało się do licznika znalezionych transkryptów. Podszedłem do pierwszej ściany. Wystarczyło, że tylko spojrzałem na ściany a ukryte treści podświetlały się i kierowały do licznika. Wszak to było tylko jedno z wyznaczonych zadań, wiedziałem że nie zdążę zrobić drugiego. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 27-05-2014 <<================== 26/27 Maja ==================>>
Wczoraj poszedłem spać dopiero po południu, ale za to odsypiając za cały dzień."Czy to już mój koniec?" W jednym ze snów szedłem skądś z grupką znajomych. Nie szliśmy razem, tylko w tym samym kierunku. Po pewnym czasie byłem już blisko mojego bloku w Bełchatowie. Nagle jakaś dziewczyna za mną zaczęła krzyczeć. Obejrzałem się za siebie... tornado ! Po szoku pierwszą myślą było to że dobiegnę do mojego bloku, i będę bezpieczny. Wszyscy kierowali się w lewo, zrozumiałem że nie zdążę, pobiegłem w tym samym kierunku. Tornado poruszało się bardzo szybko i już było blisko nas. Czując poryw wiatru złapałem się pręta pod barierką. Trzymałem się mocno a tornado rwało mnie, myślałem że urwie mi rękę, ból był bardzo silny. Wokół mnie na prętach nabitych było kilka martwych ciał, zrozumiałem że im się nie udało. Gdy wiatr zmalał zobaczyłem jak wszyscy biegną na lewo, nie widziałem tornada, zrozumiałem że wraca. Puściłem się poręczy i niesiony wiatrem chciałem złapać się poręczy po lewej. Obudziłem się. "Ja w filmie" Sen o LD. Byłem u babci. Ze mną był jakiś koleś i jakaś dziewczyna. Chcieliśmy zagrać w karty, ale okazało się że przyłączyła się cała rodzinka i odechciało nam się. Akcja przeskoczyła do baru. Tu się "uświadomiłem". Siedziałem z tym kolesiem i mieliśmy chyba znowu w coś grać. Pomyślałem, że kupię sobie chipsy w sklepie kilka kroków dalej, zaraz pomyślałem że skoro to sen to sobie je wezmę. Podszedłem do sklepu, poprosiłem o jakieś nieznane czipsy, wziąłem sobie je i odszedłem bez zapłacenia zadowolony z siebie ![]() Później poszliśmy na jakiś film, i znaleźliśmy się w jego środku. Był to film akcji, sci-f. Walczyliśmy z dziewczyną, która strzelała do nas igłami. Ja miałem moc zatrzymywania pocisków, jak w Matrixie. Później okazało się że dziadek (który wcześniej gdzieś wystąpił w tym śnie) też ma taką moc, i może łapać te igły językiem. Opinia jaką wyniosłem po tym filmie - za dużo bólu. Nie od początku umiałem łapać te igły a później jeszcze chciałem pokłóć wroga rzucając się w niego najeżony >_< Nie było miło.. Później wątek się zmienił i chodziło o problem z dowiezieniem mnie w następny dzień gdzieś, rano, nie miałem dojazdu. Tata kombinowałem z jakimś autobusem. Wychodziłem z rodzicami ze sklepu, wieczorem. Tata mówił coś o tym autobusie, był oddalony ode mnie i ledwo go słyszałem. Prosiłem żeby powtórzył, ale nie mogłem usłyszeć co mówi. Obudziłem się. Pytanie. Czy te niedosłyszenie odgłosów we śnie mogło być spowodowane spłycaniem się snu pod koniec ? <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 27-05-2014 Jak najbardziej . Zastanawiam się też nad wiatrem z tornada
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 27-05-2014 Wiedziałem, że będziesz tak podejrzewał Ja myślę, że to nie spłycanie. Nigdy nie miałem motywów rwącego wiatru pod koniec snu, a samo tornado pojawiło się we śnie zanim czułem jakikolwiek poryw (a przynajmniej go sobie nie przypominam).
RE: Fallen Dreams - incestus - 27-05-2014 sam wiatr oczywiście jest tylko zabarwieniem fabularnym spłycenia, sama płytkość we śnie objawia się przede wszystkim utrudnieniem dowolnego poruszania się. RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 31-05-2014 Problemów z poruszaniem nie miałem. <<================== 31 Maja ==================>>
Epicki sen o LD. Tyle, że minęło parę sekund zanim zaczaiłem że się obudziłem i że to przed chwilą to był sen, prawie wszystko uleciało.Pamiętam tylko tyle, że sen rozłożył się na 2 dni. Śniłem o LD, w którym po zjedzeniu kwiatu niebieskiej pelargonii wyostrzał mi się wzrok. Widziałem na niebie w chmurach skrawki świetnych obrazów co aż mnie przerażało. Wiedziałem, że to sen o LD i byłem przekonany, że to później to było już LD. Pamiętam tyle, że latałem nawet szybko, świetnie czując poryw wiatru, będąc przekonanym że wyćwiczyłem taki lot w poprzednich snach o LD. Sen miałem po długiej drzemce po deprywacji snu. Może jakieś 2 albo 3h. <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 04-06-2014 <<================== 4 Czerwca ==================>>
Spałem ok. 3h godziny. Sny były ciekawe, ale ich nie pamiętam... No cóż od czegoś trzeba zacząć powrót do pisania ._.Pamiętałem 2 sny. Zapisałem kilka kluczy. Z pierwszego : piwnice, bronie, trupy, drużyna... Działo się coś ciekawego w każdym razie xD Z drugiego : sms, tornado, wyrzucanie ze schodów. Klucze w sumie z końcówki drugiego snu, którą w miarę pamiętam. Byłem na jakimś dachu, dostawałem smsy od jakiegoś gościa, który chciał mi pomóc. Obróciłem się a blisko mnie było tornado. Było duże, ale nie przejąłem się nim na tyle, żeby uciekać. Otworzyłem drzwi i chciała mnie dopaść jakaś kobieta. Zrzucałem ją ze schodów, ale nie wiele to dawało gdyż za każdym razie pojawiała się na dole i ponownie wchodziła po schodach. Jak się uda więcej pospać to jutro będzie większy wpis. Dawno nie było też LD, więc nie pogardziłbym ![]() <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 10-06-2014 <<================== 10 Czerwca ==================>>
Spałem od wieczora. Udało mi się uświadomić. Co prawda dopiero w ostatniej godzinie snu, ale udało.Grałem z kumplem w Lemings Ball Z (zręcznościowa gra akcji w 2D, postaciami z Dragon Ball'a, które wyglądają jak lemingi, polecam ). Podczas gry wyskoczył komunikat o update'cie, zaakceptowaliśmy. Gra się zmieniła. Widok stał się bardziej 3D, przemiany bardziej efektowne, bardzo się tym jarałem.I nagle, pobudka. Zrozumiałem, że to był sen, grałem dalej z kolegą w tą samą grę. Opowiadałem mu o tym śnie, i gra znowu zaczęła się zmieniać, skapłem się, że to sen. Pobudka. Zrobiłem TR - negatywny. Ale byłem prawie przekonany, że to sen i wyskoczyłem z okna (nie było żadnej wysokości), i leciałem. Poszedłem wzdłuż ulicy, celem było miejsce gdzie wyrzucało mnie zawsze nagle w nieznane miejsca. Szedłem wzdłuż ulicy, patrząc się w bok sprawdzałem czy przemieszczam się w miarę płynnie, tak było. Im bliżej celu byłem tym otoczenie mniej przypominało prawdziwe, choć z reguły bardzo rzadko odzwierciedla prawdziwe.Cofnąłem się, żeby sprawdzić czy otoczenie za mną się zmieniło, bo wiedziałem że to płytki sen(po tylu h snu..) btw, wzrok nie był najlepszy. Przy celu zwiększyłem uwagę. Znalazłem się.. nad drewnianym średniowiecznym miastem. Nie zdążyłem go zwiedzić. Wiem że był tam drewniany zamek, a przed nim rzeka, z mostem i łódką, taki mini port ![]() Obudziłem się i byłem w jakiejś czerni pogrążony w myślach, chwilę po tym się obudziłem. EDIT : Btw. zobacz Incestus. Ty żeby wyśnić jakąś lokacje wyobraźni, latasz z prędkością światła. A ja idąc nie potrafię trzymać się rzeczywistych lokacji ![]() <<=========================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 11-06-2014 <<================== 11 Czerwca ==================>>
Spałem jakieś 4,5h. Dzisiejsze sny nawiązywały do egzaminu zawodowego praktycznego , który to dzisiaj mam.Z pierwszych snów, pamiętam tylko że wątek myślowy kręcił się wokół egzaminu, natomiast sytuacji żadnych. W ostatnim śnie kojarzę już jakąś sytuację, gdy wykonuje zadania. Byłem w szkole w Piotrkowie Trybunalskim, nie wiem czemu mnie tam wywiało Łączy mnie z tą miejscowością tyle że będę tam zdawał prawko. Hmm.. może jakoś stres się skojarzył?Wykonałem zadania i pani powiedziała mi że mamy się przenieść bo zaraz inne klasy będą miały tu zajęcia. Ta klasa właśnie weszła. Zebrałem się z innymi do innej klasy. Na korytarzu pani powiedziała mi coś o Bełchatowie. Zrozumiałem to tak, że mam tam wrócić, bezkrytycznie. W chwilę przejechałem pociągiem do domu, i byłem w Bełchatowie (miasto w którym mieszkałem do 11 roku życia, śni mi się często), znajdowałem się teraz w szkole w gimnazjum (w mojej miejscowości). Dostałem telefon od Iluzjusza. Pytał mnie co ja tu robię, i że chodziło pani tylko o jakiś autobus, w żadnym razie nie miałem wracać i że zaraz mam egzamin ! Z początku spanikowałem, ale po chwili odpowiadam coś w stylu: -Spokojnie. I tak to pewnie sen, a skoro to sen to wystarczy że się wybudzę i znajdę się w szkole. Heh, podświadomość już wie że to sen, widzisz? Zdjąłem słuchawkę. Myślę: -Co ja wygaduję? Przecież to nie sen! Co ci ludzie sobie o mnie myśleli gdy to mówiłem. Kurde, trzeba działać i jak najszybciej tam wrócić. Wyszedłem ze szkoły, mijając typowe dla otoczenia gimnazjum, ulice. Była noc. Idąc natrafiłem na jakąś bandę i ich psa. Zamiast uciekać, to szedłem sobie jak gdyby nigdy nic olewając ich. Nie spodobało im się to i dorwali mnie. Podeszło do mnie 2 gości, w tym 1 znajomy kolega. Po części go kojarzyłem, ale nie na tyle żeby zrozumieć że on by mnie nie zaatakował. Zaczął wygłaszać mi ich ideologię. Jakieś nieznane słowo, i na jawie i we śnie. Mówił też że nie lubi pseudo piosenkarzy, powiedziałem, że w tym się akurat zgadzam. Uderzyli mnie kilka razy, nie za lekko, nie za mocno. Zacząłem ich prosić o odpuszczenie, mówiłem że mam egzamin i muszę na nim być. Puścili mnie. Krótko przed tym zobaczyłem jak przyprowadzają jakąś dziewczynę w ciemnych włosach i jej faceta, nieprzytomnego, dziewczyna była dość przerażona. Poszedłem dalej, pomyślałem że muszę sprawdzić pociągi na telefonie, bo nawet nie wiem czy mam jakiś o tej godzinie i czy zdążę na egzamin, było po 12 w nocy... Dogoniła mnie ta dziewczyna co ją złapali, widocznie im też odpuścili. Nalegała, żebym poszedł z nią w tą ciemną uliczkę za rogiem (If you know what i mean..). powiedziałem, że muszę sprawdzić pociągi, żebym wiedział ile mam czasu i czy w ogóle mam po co iść. <<=========================================>>
|