![]() |
|
Fallen Dreams - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600) |
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 20-04-2014 <<================== 20 Kwietnia ===================>>
Sen o LD albo LD przed budzikiem do WBTB (do którego nie wstałem).Uświadomiłem się na znanym mi skrzyżowaniu. Było mniej zabudowane. Chciałem polecieć w stronę miasta i zobaczyć ile się zgadza. Pojawiłem się wśród projekcji. Poczułem się oddalony więc starałem się zwiększyć swoją uważność. Obudziłem się, nie pamiętam czy nie przez budzik. Po dużym rozbudzeniu po 7h snu (zjedzenie obiadu i wypicie 2 kieliszków bimbru "na dobre trawienie") i po dłuuugim leżeniu ocucił mnie dźwięk tępego upadku czegoś, ale wydobył się jakby z słuchawek, których nie miałem założonych. Od razu rozpoznałem to jako hipnagog. Od razu po tym dołączyła tachykardia i uczucie zimna spowijające mnie od stóp do góry.Nie wiem czy to przełykanie śliny czy myśli czy coś innego, wszystko ucichło.. fail... <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 21-04-2014 <<================== 21 Kwietnia ===================>>
Pojechałem do brata do Anglii. Dzielił mieszkanie z kilkoma kolegami. Grali w wormsy i ćpali różne cuda Myślałem, że to Wormsy Armagedon ale jeden ludzik był z clan wars. Byli pro i używali nowych broni. Np. Śmigło, na którym lecąc można było uszkodzić wormsy platformę wyżej. Wormsy mogły chodzić w 3 wymiarach mimo, że była to perspektywa 2D. Można było też zrzucać innych tylko na niego nachodząc.______________________________________________ Siedziałem na sali kiedy to poczułem wibracje. Był to motyw do zaczęcia WILD'a. Wyszedłem sobie od tak pozostając w tej samej scenerii. Nie wiem czemu, zapewne sprawka skojarzeń z poprzedzającą fabułą, powiedziałem "Chciałbym znać interpretację Biblii". Chciałem chyba posłuchać wersji snu, nie myślałem logicznie.. W ten nagle kontury wszystkiego potężnie błysły i zrobiło się ciemno, aż się wystraszyłem. Przez moment wszystko wróciło do normalności po czym straciłem wzrok. Po chwili obudziłem się czując tą samą pozycję, wibracje i lekką tachykardię. Przebijanie się paraliżu w płytkim śnie jak mniemam? <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 21-04-2014 Tak sądzę
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 22-04-2014 <<================== 22 Kwietnia ===================>>
Lookłem sobie wczoraj na mój papierowy dziennik, a szczególnie na jego początki. Doszedłem do trafnego wniosku co do mojej praktyki. Więcej zaangażowania i zaciekawienia. Co prawda nie przywrócę podejścia z początków mojej praktyki bo po takim czasie to bardzo ciężkie, ale kilka rzeczy mogę zmienić."Sensei w autobusie i straszna lalka" Początek słabo pamiętam, było to mało logiczne. Jechałem autobusem, stojąc na przedzie. Spojrzeliśmy z kolegą na kierowcę. Miał czapkę z napisem "sensei". Kolega stwierdził, że to mój kierowca (?) czy jakoś tak i ja on powinien teraz stać a ja siedzieć bo zły kierowca na złym miejscu.. Wcześniej to było jeszcze mniej logiczne.. Zmiana fabuły. Rozmawiam z użytkownikiem z Psajko, ale przypominało to trochę myśli aniżeli rzeczywistość (w sensie sen). Pomyślałem, że zrobię TR. Czułem swobodny przepływ z prawej strony. Pomyślałem, że specjalnie nie zatkałem nosa (jak to kiedyś robiłem, i ostatnio) i czułem charakterystyczną mini euforię. No ale dla pewności, ponowny TR, pozytywny. Wstałem.Tak wstałem nie wiem czemu, co jeszcze bardziej mnie przekonuje że tamto działo się w sennych myślach. Wyszedłem przez okno i znalazłem się jakby klatce schodowej. Wyleciałem stąd na dwór i znalazłem się w obitej deskami przestrzeni. Dostrzegłem z boku..dużą lalkę!, a raczej kukiełkę. Poczułem lęk. Jak ktoś oglądał kiedyś "Gęsią Skórkę" to zrozumie, nawet teraz to jest straszne x_x LINK. No.. on jest trochę straszny ._. Chciałem się szybko stamtąd wydostać i nie igrać ze skojarzeniami. Wyobrażałem sobie jakiś szybszy lot i w końcu ruszyłem się. Przy przelatywaniu przez te deski i jeszcze czymś przyblokowane, czułem lekki ból. Było ciemno.Wyszedłem na ulicę i napotkałem jakąś projekcję nie człowieka. Chwilę go poraziłem prądami ale stwierdziłem, że to nudne. Po ulicy przejeżdżało dużo motocykli. Stwierdziłem że po doskonale lot. Wywaliło mnie. "Skoki na gry.pl" Na forum psajko ktoś pisał o stronie gry.pl, że jest tam prawie 200 gier a ja stwierdziłem, że pamiętam że było ok. 500. Wszedłem na tą stronę, pomyślałem że w coś zagram, pomysł padł na skoki narciarskie. Przeniosłem się tam w pełni, udzielił się jeden motyw z gier. Graliśmy w zawodach. Brałem udział ja i kilka dziewczyn. Skakał każdy, ale mało pamiętam te loty. Nie pamiętam już z jakiej perspektywy widziałem loty innych. "Gra" polegała na tym że po ogłoszeniu startu skakaliśmy z miejsca, z bardzo wysokiego punktu. Lecąc trzeba było zdobyć jak najwięcej punktów za styl no i za odległość. W połowie gry przypomniałem sobie, że muszą być jakieś przyciski do tricków. Wszedłem w opcje i sprawdziłem je. Najbardziej zależało mi na flipie, chyba myślałem że to deska a nie narty ![]() Był tu też grind i parę opcji, których nie rozumiałem. Nie pamiętam o co poszło ale na coś się wkurzyłem. Po zawodach ktoś ze mną pogadał i postanowiłem zagrać w drugiej rundzie. Ci sami ludzie, tylko więcej publiki. Dziewczyna przede mną ładnie skoczyła i wylądowała prawie na samym końcu (był zakres i nie można było go przeskoczyć). Pomyślałem, że znam teraz tricki to łatwo wygram. Trochę po grinduje i porobię dużo flipów. Za bardzo wychylałem się przed startem, ale była siatka, która chroniła przed upadkiem. Po starcie jakoś przez nią przenikaliśmy.. Gdy wychyliłem się na maksa, miałem nadzieję że ogłoszą start zanim spadnę. Sygnał i wyskoczyłem. Kompletnie niezgodnie z planem. Wyskoczyłem za wysoko i leciałem za szybko. Chciałem porobić na szybko flipy i szukałem tego przycisku, ale ostatecznie nic nie zrobiłem. Leciałem na ścianę, przed ostateczną liną. Udało mi się na końcu spowolnić i znacznie obniżyć lot. Uderzyłem w ścianę, narty odbiły się i miałem tylko nadzieję że zdołają wejść na ostateczną linę, żebym miał zaliczony skok i jednocześnie najdalej skoczę. Narty stanęły na linę i krzyczę że są na lini, usłyszałem donośny głos z góry, że zaliczyli mi skok. Wstałem i zorientowałem się, że podarłem kurtkę a że każdy skakał w tej samej, pomyślałem że niefajnie. Obudziłem się. "Koniec jest bliski" Czyhająca wojna na pewno była przyczyną takiej fabuły. Krążyły pogłoski, że lada moment na Ziemię spadnie meteoryt a nasza wioska znajdzie się w samym centrum. Pierwszy dzień minął w niepokoju, ale minął. W drugim byłem jeszcze bardziej zaniepokojony. Nie były to oficjalne pogłoski, więc nie wszyscy się przejmowali. Nocą wypatrywałem niebo. Kilka razy zauważyłem iskry po czym niebo na moment jaśniało. Tata uspokajał mnie, że to tylko iskry. Nie wiadomo po kiego, do naszej wioski postanowił przylecieć (na czymś w rodzaju ufo) papież Benedykt O_o Teraz już byłem prawie pewien, że już wiadomo gdzie i kiedy spadnie meteoryt tylko trzymają to w tajemnicy. Ale.. co za sens miało przylatywanie w samo centrum przyszłej katastrofy : D Papież wylądował u moich sąsiadów. Poszedł w naszym kierunku a w domu zostali jego pomocnicy w fartuchach. Poszedłem tam z tatą. Powitał nas widok pomocników wiercących czymś jakby wiertartą z nałożonym grubą szczotką, w ciałach sąsiadów. Tata zaakceptował sytuację, zapewne nie chciał się buntować woli papieża. Ja na to nie mogłem przystanąć. Zabrałem im narzędzie zbrodni i sam ich przewierciłem. Tata krzyczał, żebym przestał. Obudziłem się. DFQ... <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 23-04-2014 <<================== 23 Kwietnia ===================>>
Nawet dobre nastawienie nie wygra z fizjologią snu. Poszedłem spać o 3, bezsenność.. (nie z powodu braku potrzeby regeneracji). Nie tylko ja miałem problemy z zaśnięciem. Może pełnia była.. Internety piszą że wczoraj były 3 kwadry, ale nie pełnia. Podejrzane..Spałem jakieś 2,5h, pobudka w N-REM i oscylowanie wokół liczenia interwałów budzika, zapominając że liczy się godzina.. Schiza jakaś.. Na szczęście w porę otrzeźwiałem. Próbowałem sobie przypomnieć sen ale nic z tego. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 23-04-2014 <<================== 23 Kwietnia - Drzemka ===================>>
Byłem wewnątrz jakiegoś filmu rozgrywającego się w moim mieście. Myślałem, że jest już ponad połowa i czekałem na głównego bohatera jak do mnie przyjdzie, miałem w tym jakiś konkretny cel. Wyszedł z budynku, ale okazało się, że nie ma jeszcze połowy filmu(miałem na górze pasek postępu), właściwie to poznajemy teraz głównego bohatera. Był niski, bogaty i nie urodziwy. Miał włosy ułożone w kształt niepełnej lornetki. Śmiał się z tego pokazując mi, że jest radarem xD Podszedł do mnie z drugiej strony jakiś inny znany i bogaty gościu, ale nie pamiętam już jego wyglądu. Powiedział, że ma w jakiejś grze na fonie al'a flappy bird dużo punktów i chciałby dać mi telefon, żebym dokończył rekord (ma włączoną pauzę). Powiedział, że jak zrobi rekord to żona będzie wniebowzięta, że.. postara się jak najlepiej odwzajemnić radość Nie kwapiłem się do tego, trochę pouśmiechałem, odmówiłem i w końcu gdy już odchodził powiedziałem, że są inni którzy ucieszą się z tego bardziej niż ja. Wsiadł do swojego sportowego auta (z kimś jeszcze jechał, może dzieckiem) i odjechał. Zastanawiałem się skąd taka osobistość w naszym mieście ale wywnioskowałem, że musi stąd pochodzić.Zmiana fabuły. Scena w ciemności i świecenie latarką. Wstałem, było ciemno. Pomyślałem o moim LD w takich klimatach z domieszką zombie. Wyobrażałem sobie jak otwieram drzwi i strzelam z zza nich w zombie. Na szczęście nic nie wyskoczyło i szedłem przez ciemność normalnie. Ciekawie się wybudziłem, właściwie zaobserwowałem stopniowe spłycanie się snu i przedostawanie pamięci z jawy. Idąc przez korytarz pomyślałem o wypowiedzi na Psajko odnośnie techniki MILD, wszystko dobrze sobie przypomniałem,czytałem to kilka dni temu. Ktoś polecał z MILD z domieszką "Świadka", i kminiłem że to świadek dawał prawie cały efekt. Zaraz skądś wywnioskowałem (może z zegara, nie pamiętam) że idzie już druga połowa nocy. Nie pamiętam czy uwzględniałem, że teraz czuwam czy nie skapłem się że przecież teraz jestem na nogach i idę przez kuchnię. Zaraz przypomniałem sobie o drzemce. "No tak. Muszę się obudzić, nie chcę zaspać". otwieram oczy. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 24-04-2014 <<================== 24 Kwietnia===================>>
Mega dziwna noc.. Pomimo tylko jednego snu.Drzemka spowodowała wielką bezsenność. Godzina ciągłego zmieniania pozycji i tkwieniu w myślach o jawie, co odprowadzało mnie od zaśnięcia. Zmiana podejścia. Ogarnięcie łóżka, zmęczenie się na maxa robiąc pompki i zapuszczenia na słuchawki muzyki relaksacyjnej. Zasypiałem na plecach i na uboczu robiłem też WILD'a. Dużo sytuacji z symptomami WILD'a, które szybko znikały. Drętwienia, odrętwienia znowu odrętwienia. Przysnąłem płytko na moment i gdy obudziłem się, skapłem się że godzina odtwarzania mineły i zdjąłem słuchawki. I tu... właściwie nie jestem pewny od którego momentu trwał sen, ale w którymś się wtoczył na co wskazuje późniejsza sytuacja. Zasypiając na boku miałem dziwne hipnagogi. Co dziwniejsze uruchamiały się jak natknąłem w myślach na tematy paraliżu itp. a wcześniej pływałem (odpływanie w myślach, we śnie?). I tutaj dziwny hipnagog. Nagle gwałtownie "wyciągło" mnie na krótki dystans, po czym wróciłem. Podobnych sytuacji było jeszcze trochę i nie podobało mi się to. Tym dziwnym hipnagogom kinestetycznym towarzyszył inny klimat, jakieś nieznane mi do końca hipnagogi dźwiękowe. Chciałem w końcu zasnąć. W którymś momencie jak tych hipnagog kinestetycznych było więcej próbowałem nimi wejść do snu. Po wielu próbach w końcu udało mi się. Jednak nie było to łatwe. Musiałem kombinować z wizualizacjami i jednocześnie dawać maxymalnego ERWILD'a, aż w końcu wbiłem do snu. I...LD był długi a ja cieszyłem się z mojej wysokiej świadomości, wolności. Ale.. wystąpiła masa i jeszcze raz masa połaci fałszywej pamięci. Na ten postawie wnioskuje, że to musiał być sen o WILD. Wywaliło mnie kilka razy ale wracałem (przy podobnym wysiłku) bez update'u pamięci, więc te wywalenia też pewnie były fałszywe. Trochę mnie śmieszy że cieszyłem się tak z tej wysokiej świadomości Uważność była duża, jakość bardzo dobra. Przypomniałem sobie plan ale nie wychodził mi lot (co dziwne) więc zrezygnowałem z zamiany w sayianina :< Później przypomniałem sobie o wyostrzaniu zmysłów ADA, które także miałem w planach. Ale... orientacja była prawie całkowicie walnięta a fałszywych wątków masa. Po pierwsze myślałem, że wszystko jest świetnie odwzorowane a od pewnego momentu odwiedzam miasto występujące w moich snach(choć w sumie to raz albo dwa tak było). Dużo bawiłem się w demolkę talerzy,wazonów itp. w moim pseudo pokoju, bo "przypomniałem" sobie że Cosmic coś kiedyś rozwalił. Zadziwiała mnie realistyczna fizyka.Wszedłem do prymitywnego domku(wręcz z kamienia) i był tam jakiś rumun. Zapytałem skąd go znam a on mi odpowiedział że z Brazzers xD Śmieszne było że spotkaną kobietę solarę, a raczej wyglądającego jak murzyn, uznałem za zmarłą sąsiadkę, albo nieobecną (coś z tych rzeczy..) na jawie i wydało mi się nie w porządku teraz utrzymywać kontakty z nią we śnie. Gdy szedłem przez "moje" podwórko a raczej pole pomyślałem o serialu "Rodzinka PL", że jak można było nazwać 1 z 4 dzieci "Bobek" co więcej każdy wyglądający jak mały murzyn ![]() Na koniec wkręciłem sobie coś z telefonem. Chciałem sprawdzić na nim godzinę a że nie miałem go w kieszeni polazłem do "mojego" pokoju. Po drodze mijając szwagra i jeszcze jakichś 2 gości, przed moim pokojem co wydało mi się zgodne z dziejami z jawy. Sprawdziłem godzinę, było po 7. Godzina wydała mi się trafna, więc wziąłem telefon, jakoby miało to tak na uboczu obalić oobe, a może potwierdzić. Jeśli się obudzę i nie będzie w tym miejscu telefonu, to było by to oobe. Telefon przypominał prawdziwy android ale wyłapałem za dużo aplikacji przez co już stawiałem na to, że to nie może być oobe. Nie wierzyłem w nie w tym śnie. Tak po prostu chciałem je jeszcze do końca obalić.. Po obudzeniu i otwarciu oczu (próbowałem jeszcze DEILD ale nie wyszedł) napływ pamięci z jawy i lekki mindfuck. Takie połacie nie mogły być w WILD'zie, więc to musiał być sen o WILD. Dobrze myślę? Tylko.. od którego momentu to ja już nie wiem ![]() Ale ta fałszywa pamięć nie przeszkodziła tak bardzo w zabawie. Czuję satysfakcję. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 24-04-2014 Dobrze kombinujesz, obstawiam, że sen zaczął się po pierwszym " dziwnym " hipnagogu, lub nawet wcześniej ! Mniemam, że miałeś po prostu sen o bezsenności, tak jak ja. Zastanów się, dokąd cię wywalało podczas tego LD, być może do miejsca w którym rzekomo wykonywałeś WILDa. Trzeba jeszcze się zastanowić nad utratą świadomośći w międzyczasie, bo uczucie przymulenia i powolnego trzeźwienia, " mindfuck " po obudzeniu jest tego typowym objawem. RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 24-04-2014 Cytat:obstawiam, że sen zaczął się po pierwszym " dziwnym " hipnagogu, lub nawet wcześniej !Po? Hmm.. wolałbym jakby się jednak okazalo, że ten dziwny hipnagog był już we śnie. Pamiętam też że w którymś momencie czułem słuchawki mimo że je zdejmowałem. Lekko się zdziwiłem ale za mało.. No i czy sen o bezsenności może być tak realny żeby czuć te odpływanie myśli i spadek logicznego myślenia? Nie powinno rzucić wtedy w jakąś fabułę? Cytat:bo uczucie przymulenia i powolnego trzeźwienia, " mindfuck " po obudzeniu jest tego typowym objawem.Ten wątek z telefonem mógłby być już snem o LD. Chodzi o uczucia po obudzeniu? No to nie miałem żadnych przymuleń. Gdy obudziłem się bez możliwości powrotu byłem nastawiony na ponowny powrót a kiedy otworzyłem oczy zacząłem sobie przypominać LD, i doszedłem do wniosku że było w nim mnóstwo fałszywej pamięci. Ten mindfuck bierze się z tego że po prostu sny wciąż mnie zadziwiają. Nie porównywalny do snu "Real Reality in Dream" z masą negatywnych TR'ach, ale kmina nad nim rozbudziła a, że do budzika półtora godziny to zrezygnowałem z prób i wbiłem na forum zdać relację. Ale popołudniu byłem czułem koszmarną senność x_x No i zastanawia mnie to moje miasto senne. Już któryś raz tak, że idę moją ulicą i na początku zakręty jest teleport do miasta. I nigdy nie mogę wyłapać płynnego przejścia do tego miasta. Może jakbym się porządnie skupił na tym gdzie idę to nie pojawiłbym się w mieście. No ale nie wiem, podejrzane ![]() No i do końca nie rozumiem jak mogę sobie przypominać plany z jawy a reszta pływa w konfabulacjach. Albo jak nawet w najgłębszych LD'kach (Nie piszę o swoich przypadkach) pamięta się tricki na jakość, kontrolę itp. To leży w innych obszarach pamięci, bardziej dostępnej? Czy jak to jest
RE: Fallen Dreams - incestus - 24-04-2014 Wszystko zależy od skojarzeń, plan z jawy to rodzaj informacji pamięciowej niepowiązanej z orientacją, to raczej fakty które wiążesz z śnieniem świadomym. Co innego plany, które zmieniasz zależnie od dni tygodnia, po takich bardziej da się zdiagnozować stan zaburzeń pamięci czy świadomości. Poza tym mogło być tak, że bazowo miałeś prawidłową orientację łącznie z aktualnym planem z jawy, a całą resztę obtoczyłeś konfabulacjami przez samodzielne próby grzebania w pamięci czy przypominania sobie czegoś ( jak to, że Cosmic coś tam rozwalił, albo z którego snu jest te twoje miasto ) W śnie o bezsenności całe zasypianie jest odwzorowane, błędna potem okazuje się tylko wiedza o miejscu i czasie tego zasypiania, oraz cała fabuła oboczna. Oczywiście kiedy nastąpi on bezpośrednio po zaśnięciu, ciężko doszukać się jakiejkolwiek fabuły czy orientacji. Sen o bezsenności powstaje typowo, kiedy skupiasz się na staraniach o zaśnięcie, ale nie orientujesz się, że to już się stało. |