i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Fallen Dreams - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600)



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 10-04-2014

<<================== 10 Kwietnia ===================>>

...Byłem strasznie senny więc poszedłem na "półgodzinną" drzemkę. Jak to u mnie bywa.. nie wyszło... Postanowiłem spać do rana. Masa snów których większość zapomniałem, w tym bardzo schizowy..

Sen rozgrywał się najpierw w jakiejś nieznanej mi lokacji a później w domu w Bełchatowie. Sen był schizowy w tym że razem z siostrą i kimś chyba jeszcze, musieliśmy pokonać bardzo silne postacie, do których dołączył później.. nasz tata. To nie była walka jak z gry czy coś(ale postacie miały pasek hp), bardziej jak walka na śmierć i życie. Wcześniej jakaś wiedźma proponowała mi usługi kosmetyczne, podwyższyła mi podbródek Oo Pytałem siostry czy jest dobrze a sam później zobaczyłem że wyglądam strasznie. To była chyba taka przerwa od walki...

Lepiej sen pamiętam od momentu kiedy tata został ostatnim przeciwnikiem a ja z nim walczyłem. Pamiętam moment kiedy wyglądało że zyskuję przewagę. Siłowałem się a następnie z impetem rzuciłem projekcję w szklaną szafkę. Tą brutalność było czuć...

Nie wiem czy ze strachu czy z emocji, uświadomiłem się. Zacząłem myśleć że znam podobny sen, że już mi się śnił. Zaraz zacząłem sobie wkręcać jakieś przesłanie tego snu, miał on pomóc mi odkryć prawdę czy coś. Podniosłem książkę, która miała chyba związek z tą prawdą. Na każdej stronie masa tekstu. Robiłem TR. Tekst nie zmieniał się. Co najwyżej pojedyncze literki i to tylko na górze. Zostawiłem książkę i zrobiłem TR z nosem, pozytywny.Po czym się "obudziłem"(Sen był po 9,10h snu. Aż mnie zadziwia stabilność po tylu godzinach. Podejrzewam że to jakieś placebo,a raczej nocebo..). Oczywiście taki sen mi się nigdy nie śnił...chyba.

Lecę sobie nad moją miejscowością, mijam dom koleżanki. "Dfq, ja latam! To nadal sen". Poleciałem do przodu. Niedaleko był palący się dom. Poleciałem na jego dach. Pomyślałem czy oglądanie palącego się domu to dobra czynność na LD, ale stwierdziłem że ciekawe. Trochę później się obudziłem.

Well.. 5 dni z rzędu, wof.
________________________________________________________________________________

EDIT: W jednym ze snów w ramach wycieczki szkolnej udaliśmy się na teren jakiejś kultury społecznej. Trochę skate, trochę punk. Była tam dziewczyna, która mi się spodobała.
Później w ramach zabawy ganialiśmy się po labiryntach. Wąskie przejścia, wszędzie biało. Dotarłem na główny plac, było dużo osób. Coś się tutaj wydarzyło ale nie pamiętam co.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 11-04-2014

<<================== 11 Kwietnia ===================>>

Jestem trochę zawiedziony.. Co prawda było LD ale ledwo co i.. dla dobra motywacji zaliczę to jako LD ._.
Wczoraj spałem 11h. Poszedłem spać o wpół do 24. Otworzyłem okno, myślałem że to idealne warunki. A może te okno coś zepsuło... Albo to że spałem na lewym zamiast na prawym boku jak ostatnio.

Słaba pamięć snów, mało razy się obudziłem.


Jedyny sen to jaki pamiętam to że wraz z innymi postanowiliśmy przepłynąć jakieś morze i podbić zamek na lądzie. Płynąłem tak kilka razy, z różnymi ludźmi. Gdzieś na początku drogi statek się obracał i musieliśmy na krótko wstrzymać oddech. Na końcu był wir. Wpadaliśmy w niego i wyrzucało nas na ląd. Na lądzie "płyneliśmy" po piasku do niskiego muru skąd mieliśmy kamienie, nasza amunicja. Gdy zbieraliśmy kamienie to jakieś piraty nas obrzucały ale nic sobie z tego nie robiliśmy. Następnie "płynęliśmy" trochę w lewo i niszczyliśmy zamek.

Uświadomiłem się w innym śnie. Zobaczyłem kolegę w aucie. Pobiegłem do niego, otworzyłem drzwi. Uświadomiłem się. Zapytałem go o coś co mnie nurtowało wczoraj na jawie a następnie o to czy wie, który jest dzień. Czwartek, jakiś miesiąc, 2013. Powiedziałem że pomylił rok(też myślałem że czwartek) i że śni w tych czasach. Ta... Ale dobra mojej motywacji.... ._.

EDIT: Pakując się do szkoły, zauważyłem "Lalkę", która wydawało mi się że czytałem. Przeczytałem parę słów (dopiero co wypożyczyłem, może przeczytam x] ) i doszedłem do wniosku że to nie to czytałem we wspomnieniach. Wczoraj przy wypożyczaniu książki miałem nadzieję że jest napisana zrozumiałym językiem. W śnie część była niezrozumiała. Niestety nic z tym wspomnieniem więcej się nie wiąże.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 12-04-2014

<<================== 12 Kwietnia ===================>>
Paradoks. LD w tygodniu a w weekend, kiedy zrobiłem nawet WBTB, nie. Z dniem dzisiejszym rekord przerwany :( Ale muszę zmienić podejście, olać te cyferki. Mam lekki zastój w osiągnięciach praktycznych i trzeba coś z tym zrobić.

Spałem 4,5h. Pół godziny aktywności na leżąco, czytając. Czułem się senny ale pod koniec chyba za dużo ruchów zrobiłem i się rozbudziłem. Bezsenność, ale próbowałem zasnąć bo czułem lekką senność. Po godzinie przydarzyło się coś co uznałem za drugi w życiu bardzo rozbudowany hipnagog wzrokowy.


To była już rozwinięta fabuła. Byłem na znanych mi ulicach, chyba przed kimś ciekałem kto jechał autem. Postanowiłem skręcić w prawo i biec. Otoczenie przewijało się za szybko i płynnie co mnie zdziwiło. Tutaj dźwięk trochę jak elektroniczny po czym lekkie zatopienie się w ten świat, bicie serca itp. Ale w sekundę obraz znikł przed powiek i nic już nie wyszło. Nie wiem czy był półsen czy hipnagog. Myślę że hipnagog.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 13-04-2014

<<================== 13 Kwietnia ===================>>
3h snu, pobudka budzika z REM, 15 minut czytania na łóżku, bezsenność. Pierwsza rzecz, która jest dla mnie musem przy WBTB to pobudka z N-REM, a druga czas aktywności nie większy niż 20 min.
Prawie udał się WILD ale za szybko się ruszyłem.

<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 13-04-2014

Hipnagog to z definicji omam wzrokowy, więc nie może mieć fabuły ;) Półsen/ bardzo płytki sen.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 13-04-2014

Zmyliło mnie to poczucie zagłębiania się w sen, jak przy zoomie na hipnagog, oraz dźwięk przy tym zatapianiu, jak jakiś hipnagog dźwiękowy.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 14-04-2014

<<================== 14 Kwietnia ===================>>
Planowalem WBTB po 4,5 h. Budziłem się wcześniej, ale to nie przeszkodzilo. Po krótkim czytaniu w łóżku w środku snu na krótko uświadomiłem się, więc WBTB na dobrą sprawę się udał.

Uświadomiłem się z TR, ale niepamiętam co wzbudziło wątpliwość. Bylem w domu w Belchatowie. Zrobiłem kilka tr i poszedłem w stronę sąsiedniego pokoju. Wyszedłem przez okno, byłem wysoko nad ziemią wśród bloków, było ciemno. Zrobiłem jeszcze jeden tr i wyleciałem. Wzrok był na zmianę ostry i rozmazany. Stojąc w powietrzu myślałem co mam robić, ale tylko straciłem świadomość. Na rekach pojawił mi się mój czarny kot, który mnie podrapał. Krótko po tym obudziłem się.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 15-04-2014

<<================== 15 Kwietnia ===================>>
Mogłem pospać dłużej, ale i tak słabo to wykorzystałem. Miałem ciekawe motywy snów.

Śniło mi się, że czekałem z kimś na stacji PKP. Nadjechał tramwaj, w którym jechała jakaś dziewczyna i z jakiegoś powodu zależało mi pojechać tym tramwajem. Nie zatrzymał się ale z początku jechał bardzo powoli, więc wpadłem że położyć dywanik na sąsiednich torach obok tramwaju i tak pojechać bez biletu ... Tramwaj jechał bardzo szybko, ale Plan się udał, oprócz tego, że w kilku miejscach poobijałem się.
__________________________________________________________________
Sen o LD z fałszywą orientacją. Myślałem, że oglądam LD podróżnika choć jednocześnie miałem kontrolę. Pamiętam tylko, że przeskakiwałem przez lewitujące bramy, które same się otwierały. Co jakiś czas przełączałem się na moje "LD".
__________________________________________________________________
Najciekawszy motyw. W tym śnie chciałem zapisać w notatniku I-sen, relacje ze snu, który wzorował się na jakimś obejrzanym filmie. Do pewnego momentu wszystko miało być takie samo jak w filmie a później miała być chyba akcja z pierwszego powyższego snu. Myślałem, że ten film już oglądałem i jednocześnie sen przeżyłem a wracałem (w rzeczywistości wywoływałem określoną fabułę snu) do jedynie urywków po to żeby sobie go przypomnieć.

Sen ujmował kawałek historii niezbyt mocarnego chłopaka, który był dręczony przez grubego chłopaka. Miał przyjaciół, ale nie ingerowali zbytnio w to. W śnie "przypomniałem" sobie kilka scen, w których ten mocniejszy chciał się wyżyć, choć niekoniecznie mu wychodziło. Np. scena w hipermarkecie gdzie obaj ze złością wywalali rzeczy z półki gdzie stało mleko i płatki.

Scena w której gruby wraz ze swoim pomocnikiem (też słabym) wyzwał go na pojedynek, miała zakończyć się jego klęską od otrzymania bardzo szybkiej lotki od badmintona. Natomiast w moich fałszywych wspomnieniach słabszy dał radę (w momencie kiedy odwrócony miał dostać piłką, przypomniał sobie o tym odwrócił się i odbił mocno piłkę) a drużyna przeciwna nie odbiła lotki, która poleciała za daleko. Po tym ludzie oglądający "mecz" wiwatowali a główny bohater podbiegł do pomocnika grubego i odegrał scenkę na walkę rakietkami, przy której pomocnik nie miał szans a raczej niefortunnie się bronił, po czym tamten przeciął mu szyje rakietką, na szczęście "na niby".

Co jakiś czas przypominałem sobie, że przecież miałem to zapisywać. Na końcu snu nie miałem zapisane wiele, kilka linijek. Na górze był jakiś tekst w ramce. Na początku wspomniałem, że nie wiem czy zdążę spisać pierwszy akt, który rzekomo miał się zakończyć niefortunnym wypadkiem, w którym żywi mieli zostać tylko słabszy i gruby. Mieli odpłynąć na łódce...

Po obudzeniu byłem wkurzony, że zapisywałem tylko we śnie : / I oczywiście sen pamiętałem gorzej..
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 16-04-2014

<<================== 16 Kwietnia ===================>>
Nic nie pamiętam. Mało spałem :E Ale wzrasta moja motywacja do LD, zdałem sobie sprawę, że moja praktyka leży i kwiczy bo mało fajnych rzeczy zrobiłem. I wróciłem ostatnio do TR'ów.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 18-04-2014

<<================== 18 Kwietnia ===================>>
WBTB 4,5h. Za szybko usypiałem, na krótko. Ale coś tam dało.

Sen o LD w lesie gdzie chciałem dorwać jakiegoś zabójce czy coś. Ktoś powiedział mi o nim wcześniej.

Później nie wiem czy DEILD czy sen o DEILD. Wymyśliłem sposób powrotu do snu polegający na wyleceniu do tyłu. Jacyś goście zrobili "wow", że takie coś wymyśliłem. I tym sposobem DEILDowałem kilka razy. Ale były momenty, które określiłbym na LD. Co więcej pod koniec przypomniałem sobie dzisiejszy plan. W jednym momencie czułem wyraźne trawę pod nogami, przyjrzałem się jej i wyglądała iluzorycznie.
<<==============================================>>