i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Fallen Dreams - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600)



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 06-04-2014

Tak. Generalnie jak się nie skupie na dotyku to go prawie w ogóle nie ma, chodzi mi o dotyk pasywny, np. czucie stóp podczas chodzenia czy np. wiatru albo czucia ubrania. Prawie w moich wszystkich LD dotyk był prawie całkowicie wyłączony co czyniło je gorszymi. Ale.. jakoś się temu poddałem.
Wierzę że ADA polepszy sytuację aniżeli pogorszy.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 07-04-2014

<<================== 7 Kwietnia ===================>>
Zasnąłem po długim czasie bardzo płytko, nie wiem do końca czy to był sen czy pół sen.

Byłem w placówce w której ludzie w białych kitlach mogli przeprowadzać dowolne doświadczenia na chętnych. Wszędzie białe ściany.
Widziałem Roja mówiącego jakimś dzieciom że oddaje tutaj charytatywnie krew, i że tu pracuje. Później brałem udział w jakimś doświadczeniu. Gdy się skończyło chciałem zanieść oprawcy owoc tych doświadczeń, jakąś saszetkę.

Po długich poszukiwaniach w końcu znalazłem tą osobę, była w pokoju, w którym przeprowadzał doświadczenie. Powiedział że mnie szukali.
Widziałem jak ktoś wychodził z pokoju w którym oddaje się krew. Przypomniałem sobie wykład Roja. Powiedziałem że kłamał bo mówił że oddaje krew charytatywnie. A jak się okazuje każdy pracownik musi to zrobić. Zaraz olśniło mnie bo przypomniałem sobie że przecież Rojo jest YouTuberem, co miał by robić w takiej placówce. Obudziłem się.

Przy ponownym zasypianiu prawie udało mi się świadomie wbić do snu...prawie... Zasypiałem. Czułem że zaraz wpadnę do snu (chyba rozpoznaje to po minimalnych wibracjach). Półsen, albo wizualizacja. Wyobrażałem sobie pewną rodzinę, z góry. Było parę członków tej rodziny. Każdy był w czymś uwięziony, jakby w jakimś kamieniu. Po kolei uwalniali się, od najstarszego do najmłodszego, więc najpierw rodzice. W koło pojawiały się kulki, które okazały się być wężami. Gdy najmłodsze dziecko się uwalniało, wibracje zyskały na sile. Węże ruszyły w stronę dziecka. Dziecko uwolniło się a ja poczułem jak moje nogi lecą w górę, a wraz z tym słyszałem pulsacyjny dźwięk. Myślałem że to już sen ale chyba jeszcze to nie był sen i zepsułem...

W śnie po 2h czuwania..

Sen pamiętam od momentu gdy był on chyba snem o LD. Z poprzedniej fabuły teleportowałem się na mglistą ulicę w której co chwilę były światła po lewej stronie. Od tak zabrałem dziewczynę koledze, nie sprzeciwiał się. Szliśmy w 3 kawałek. Powiedziałem że pójdzie sobie jak natrafimy na czerwone światła. Trafialiśmy na same czerwone. Po którymś z kolei czerwonym, powiedziałem żebyśmy szli dalej, wie gdzie są następne, tak jakby mi to pasowało. Już mieliśmy iść ale światło zmieniło się na zielone (a gdzie czerwone i żółte ._. ) na co kolega bez wahania przystał i poszedł. Wróciłem się jeszcze na chwilę i pomyślałem że to nie fajnie z mojej strony i przeprosiłem go ale on się nie gniewał.

Szedłem jeszcze z kimś z kim rozmawiałem, ale nie był to człowiek. Za chwilę koleżanka znikła. Miałem przy sobie coś co miało stać się kwiatkiem po zbieraniu kulek rozrzuconych po świecie. Im więcej tego zbierze tym lepszym kwiatkiem miało być.(dfq...) Skręciliśmy w lewo w stronę jakiegoś domku a tam to coś zebrało kulkę która pozwoliła jej się stać pospolitym kwiatkiem z białymi płatkami. Za chwilę się cofnąłem w fabule, i pomyślałem że lepiej nie zbierać więcej, teraz fajnie wygląda a przypominał czerwony zwinięty kwiatek (coś jak tulipan), tyle że zaraz zyskało nogi..

No ale.. zmiana akcji. Znowu pojawiłem się przy domku a zamiast kwiatka miałem.. kota. Chciałem żeby był to mój rzeczywisty kot, ale że był mały to pomyślałem że może być biały, zamiast czarny. Szedłem po śniegu z białym kotem na rękach, który jednak szybko tracił swoją biel. Kontrolą zmieniałem jego kolor aż udało mi się wywołać perfekcyjną biel. Zauważyłem że śnieg wokół reagował. Śnieg stał się tak samo biały a za to kot aż świecił, ale na jasno niebieski..

Ok..Byłem przy wejściu do domku ale przed nim było mniej oficjalne wejście, które bardziej mnie interesowało. Otworzyłem drzwi, a tu następne drzwi. Otworzyłem je, następne drzwi. Otworzyłem a tu drzwi bez klamki. Wkurzyłem się i poszedłem do drugiego wejścia.

Tutaj sen się spłycił, choć nie wiem które efekty to efekty spłycenia a które skojarzeń. Obraz bardzo pociemniał, prawie nic nie widziałem. Za to dotyk się wyostrzył. Gdy szedłem to chyba nawet czułem jak poruszam się na łóżku. Wszedłem do domu, pod schodami siedział mały pies, którego cicho usłyszałem, obraz trochę się rozjaśnił. Przeszedłem kawałek i obudziłem się.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 07-04-2014

Na pewno polepszy, ale nie do pełnych możliwości. Ja kilka lat temu nawet prowadziłem dziennik z tabelą intensywności zmysłów, żeby dociec od czego zależą konkretne poziomy bodźców w LD. Wydawało mi się, że może różne pola percepcyjne śpią w różnych fazach REM. Jedyne co zauważyłem, to że nowe stępienia zmysłów powtarzały się w kolejnych snach. Jak przestałem prowadzić dziennik, stępienia stały się niemal niezauważalne. Dochodzę więc do wniosku, że są całkiem zależne od sugestii, i w ogóle LD nie da się badać w ten sposób, bazując na własnych teoriach i podejrzeniach. W LD nie ma obiektywizmu.

Utrzymuję zdanie, że ADA według dreamviews to kolejna sugestia, która upośledza sen. Znacznie sensowniejsza była by dla ciebie klasyczna uważność połączona z TRami. Ta sama zasada - im więcej bodźców odbierasz na jawie, tym więcej będziesz czuł we śnie. Będziesz mógł skupić się na wszystkich bodźcach naraz, zamiast tylko na jednym, więc wszystko naraz powinieneś móc wyostrzyć.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 07-04-2014

Obserwacje każą mi sądzić co innego. A przykład człowieka praktykującego klasyczną uważność mam tylko jeden, ComicKid. No i.. pomimo długiej praktyki nie odniósł wyraźnego wzrostu liczby LD, tylko pamięci snów. A może to jest tak że uważność bez TR nie podnosi znacząco szansy na uświadomienie. Natomiast przy TR zwiększa szansę na TR?
Ludzi praktykujących tą pseudo-uważność mam też niewiele bo pouciekali z forum... Jeden z nich wrócił żeby zadać pytanie i nie wrócił.. Ale np. danil. Praktykował pseudo-uważność aniżeli klasyczną, pytałem. z PW:
Gdy masz już tą chwilę na uwagę i bycie świadomym tu i teraz to sam musisz wybrać sobie na czym teraz chcesz się skupić, czy chcesz się skupić na otoczeniu (wszystko co cię otacza, co widzisz co słyszysz itp.) ja to nazywam ogólną uwagą, natomiast gdy się skupiasz na rękach lub na jakimś konkretnym przedmiocie to ja to nazywam skupieniem na detalach (gdy jesteś na dworze to nie możesz się skupiać na detalach bo za dużo ich tam jest-więc skupiasz się na ogólnym np. tam z boku stoi kosiarka a za rogiem stoi samochód czerwonego koloru itp.).
Ogólnie nie ważne na czym się skupiasz :) ważne to jak się skupiasz (czy w momencie skupienia potrafisz wyłączyć myśli i nie myśleć o niczym :) właśnie ja zawsze trenuje w taki sposób że po prostu wybieram punkt skupienia po czym wyłączam myśli i tylko obserwuje.


Druga kwestia to taka, że osiągał płytki UpTime("[...] czuję ciekawe wyostrzenie obrazu") a później głęboki ("nagle właśnie doświadczyłem coś takiego że jak by na chwilę przestałem myśleć, nic mi do głowy nie przychodziło, nagle zdałem sprawę z tego że na stole siedzi mucha, że zupa jest koloru xxx" blokada myśli jest cechą tego stanu). UpTime'u klasyczną uważnością się raczej nie osiągnie. No a nie narzekał na stępione zmysły, LDki były lepsze od poprzednich.

Za bardzo nie mogę porównać jakości zmysłów bo nie starałem się uruchomić wyraźniejszego dotyku w LD. Ale idąc twoją logiką, halucynacje mogą być identyczne to co zapamiętane. Przy ADA pamiętam więcej bo więcej uwagi zwracam na zmysły, więc w snach będą lepiej odwzorowane. Nawet w moim przypadku widać to przy wizualizacjach, są dokładniejsze.


RE: Fallen Dreams - incestus - 07-04-2014

Teraz nie rozumiem. Z tego cytatu Danila wynika, że praktykował uważność jaką rozumiem przez klasyczną. To ja jeszcze na psajko postulowałem odwrócenie uwagi od mowy wewnętrznej, podążanie za czystym doświadczaniem i percepcją. W takiej uważności nie ma odniesienia do śnienia, tak jak w ADA według dreamvievs ( przynajmniej opisanej przez Ciebie ). Pisałeś, że zadaniem człowieka praktykującego ADA według dv jest niejako dopszukiwanie się mankamentów odbioru świata, które mogły by świadczyć o pobycie w świecie snu. Tylko taki manewr według mnie obniża ogólne możliwości LD.

Po drugie jest dla mnie oczywiste, że sama uważność nie zwiększa szansy na uświadomienie w snach, nie licząc snów przed samym ostatecznym wybudzeniem. Będąc uważnym odbierasz i zapamiętujesz wydarzenia i otoczenie w kontekście orientacji, ale nic nie poradzisz na fałszywą orientację, która jest wymuszona z powodu głębokości snu. Tylko TR może tą orientację wyjaśnić.
ADA w motywie DV dopatruje się gorszej jakości, więc jest to uważność POŁĄCZONA z TRem typu próby kontroli, niestety bardzo niefortunnym.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 07-04-2014

Cytat:Z tego cytatu Danila wynika, że praktykował uważność jaką rozumiem przez klasyczną.
? Powątpiewam. "musisz wybrać sobie na czym teraz chcesz się skupić", wybierał sobie momenty w których robił ADA. Tak samo we śnie "czas na ADA" i zaraz po tym uświadomienie. Od twoich postów dodał jedynie wyłączenie dialogu wewnętrznego o którym nie było mowy w opisie.
Uświadamiał się przez ADA, więc musiał wykonywać - po twojemu - próby kontroli. Uświadamiał się na początku bo to TR pasywny, więc jest dużo większa szansa na wykonanie go.

Druga kwestia to taka że ADA wykonana w czasie LD według relacji innych poprawia jakość. Nawet jeśli to placebo to zaprzecza to twojemu mniemaniu.

W snach osoby nieuważnej jest mniej "czasu" a tym samym szansy na TR bo biernie podąża za skojarzeniami, tak?


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 08-04-2014

<<================== 8 Kwietnia ===================>>
Yay, w końcu poszedłem wcześnie (23) spać ._.
Po jakichś 3h obudziłem się ze snu w którym jakiś gościu pisał artykuły o LD. Nie chciałem komentować bo był połączony z facebookiem ale tak się składało że ten człowiek był akurat na moim podwórku i gadał z moimi rodzicami.
Obudziłem się trochę rozbudzony. Przy dość długim zasypianiu wpadłem w półsen w którym miałem tego gościa na słuchawkach i gadałem z nim. W pewnym momencie wyłączyłem się, zobaczył że nie odpowiadam i od razu wpadł na pomysł żeby wykorzystać to do sesji hipnotycznej. "Spisz!" i WILD się udał.

W tym LD kilka razy robiłem ADA na czucie i na koniec czułem ubrania, nawet ciepło pod bluzą, o czym w ogóle nie myślałem, generalnie wszystkie główne pasywne czucia :) (czemu na to wcześniej nie wpadłem..). Nie czułem jedynie rąk, po obudzeniu zobaczyłem że miałem je lekko przygniecione (mógł to być powód?). Jakość była dobra. Poleciałem jeszcze do tego gościa żeby z nim pogadać. Wprawdzie wydawało mi się to bez sensu ale nie z tego powodu bo nie istnieje.Przypomniałem sobie na szybko stary plan ale za mało czasu poświęciłem żeby przypomnieć sobie plan odświeżony 2 dni temu. Nie miałem pomysłów. Byłem w domu mieszającym się tym z Bełchatowa i innymi. Poszedłem do lodówki wziąłem słodycze i kiedy miałem się udać na smaczny lot to obudziłem się. Czucie wybudzania czułem już dużo wcześniej, tak mi towarzyszyło.

W następnym śnie trochę później.
Wyszedłem na dwór i pomyślałem że to dobry moment na ADA. Nie uświadomiłem się. Poszedłem kawałek zobaczyłem że ktoś na górze ogląda TV, obudziłem się przez budzik.
Nie mogę odczytywać tego jako zniechęcenie ale o zwiększenie czujności. Wprawdzie odczucia były inne, a na wiatr w ogóle nie zwróciłem uwagi. Teraz jestem przygotowany że muszę zwiększyć czujność, brać za wątpliwość każdą różnicę. No i of course korzystać z tych 5 zmysłów, albo chociaż 3, każdy może uświadomić.
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 08-04-2014

upup:

Znowu nie rozumiem. Według waszych opisów przywołujecie up-time w różnych momentach dnia i to ma być ADA. Gdzie tu jest tytułowe "All Day " ? Wasze wykonanie przypomina bardziej Sudden Awareness i wobec tego niczym się nie różni od odruchowego wykonywania TRa ze skupieniem na nim - no bo od czego zależy moment, w którym stajecie się uważni? Od nawyku. Efekt też ten sam - przeniesienie uwagi na orientację. W tym ADA nie opisujesz mniemania o słabszej jakości snu, więc po uświadomieniu będzie ono zwiększać jakość.

To zupełnie inna kwestia. Wcześniej pisałeś, że ADA według dv to stałe (=all day ) analizowanie otaczających bodźców pod kątem jakości. Ma to bazować na rzekomym fakcie, jakoby senne zmysły miały gorszą jakość od realnych, co umożliwi zorientowanie się we śnie. Zwracam uwagę na to, że przekonanie o innym odbiorze bodźców we śnie, jest niczym innym, jak automatyczną kontrolą snu. Taki człowiek podświadomie obniża jakość snu, żeby przekonać się o jego autentyczności. Analogicznie do człowieka, który spodziewa się, że światło nie włączy się po jego zapaleniu we śnie. Moja teoria jest prawdziwa bo bazuje na absolutnej podstawie śnienia, czyli - przypuszczenie, podejrzenie, przekonanie o danym wydarzeniu powoduje, że staje się ono prawdziwe we śnie.

A co do TR, to być może mylisz dwie rzeczy. Wprawdzie TR ma być nawykowy, ale ma być wykonywany UWAŻNIE ! To znaczy, że ma być robiony w losowych momentach, ale jak się go robi, to trzeba na tym się skupić. Uważność ma być pawłowskim odruchem po rozpoczęciu TRa.

Up: nie doszukuje się stępienia konkretnych bodźców w położeniu realnego ciała. Kiedy na prawdziwe ciało działa jakiś bodziec podczas snu ( w tym ściskanie, dyskomfort ), spodziewaj się wynaturzenia tego zmysłu we śnie, albo bólu.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 08-04-2014

Od początku praktyki ADA nie potrafi się jej wykonywać ciągle, dlatego autor poleca znajdywać na nią czas i poświęcać jej ten czas, takie sesje. Później włącza się w codzienne czynności.
Co najważniejsze to w opisie techniki nie ma słowa o gorszych zmysłach we śnie. Autor pisał że odczucia zawsze trochę się różnią w jednym z komentarzu, gdy przekopywałem wątek. Nie sądzę że ci z Psajko to wiedzieli. Więc weź to pod uwagę :)

Płytki UpTime jest tutaj tylko efektem ubocznym naprzemiennego skupiana się na zmysłach. Ćwiczenie przypominające ADA znalazłem na jednej z stron opisujących ten stan. Inne sposoby są równie interesujące. Wizualizacje odcięcia się od przeszłości i przyszłości, przeładowanie bodźcami czy żonglowanie :)

Co do TR to wiem że tak to działa. Pogubiłem się jednak w tym jak dokładnie uważność zwiększa szansę na uświadomienie.

Po obudzeniu i próbie poczucia rąk, nie czułem ich, tyle że dochodziły do tego jeszcze lekkie mrowienia, jak to od przygniecenia. W śnie było podobnie tyle że bez mrowień.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 09-04-2014

<<================== 9 Kwietnia ===================>>
Druga raz z rzędu poszedłem wcześnie spać. Co prawda 6h dziennie niekoniecznie musi wystarczyć. Wczoraj od południa byłem senny, pewnie wpłynęło to na wynik.
W każdym razie więcej wynoszę z wczesnego pójścia spać w tygodniu niż późnego pójścia spać i długiego spania w weekend.
Budziłem się kilka razy. Fajnie jakby nie wynikało to z przyzwyczajenia do krótkiego spania i zawsze trwało.

Sny słabo zapamiętałem a ADA jakoś konkretnie się nie objawiła.


Śniło mi się że niektórzy potrafili latać. Szedłem z kimś przez miasto i mówię że to nie możliwe, że to kiedyś było ale to nie był real. Sam lekko lewitowałem. Pewnie było blisko uświadomienia ale obudziłem się.

Byłem na basenie. Było pełno osób. Wyszliśmy, ja od razu poleciałem do przodu. W ten kierownik krzyknął stać, byłem dalej od grupy. W koło mnie był tor wyznaczony gąbkami. Kierownik powiedział że jak ruszę którąś to włączy się alarm. Powiedziałem że dam sobie radę, myślałem że zaraz z tego wyjdę. Włączyła mi się muzyka w telefonie, na szczęście nie głośna. To był jakiś kawałek, która znam, ale nie pamiętam. Ściszyłem szybko telefon choć nie od razu się udało, i zacząłem iść przez tor.

Wbrew moim oczekiwaniom potrącałem gąbki ale alarm się nie włączał. Pobiegłem do przodu potrącając więcej, później się jeszcze o coś potrąciłem, w koło pełno osób. Poczułem się strasznie, ale przebłysk "to pewnie sen!", TR na potwierdzenie. Tutaj nie wiem czy to LD czy sen o LD.. TR zrobiłem szybko bo byłem prawie pewny że to sen. Do obudzenia minęło mało czasu a w ten czas cieszyłem się że to sen i zdążyłem obić mordę koledze, jakbym nie miał co robić. Planu sobie nie przypomniałem.. Cóż.. dla mojej motywacji dałem taki kolor. 4 dni z rzędu miałem jakiś LD, co prawda nie konkrety ale.. mój poprzedni rekord to 3 dni z rzędu :E
<<==============================================>>