i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
wampia - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: wampia (/Temat-wampia--532)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21


Re: wampia - wiolonczelistka - 01-08-2010

Ja próbowałam długo LD i nic nie wychodziło, a ostatnio sprobowalam oobe i cos mialam... nie ewidentne wyjści z ciała tylko taką namiastkę.. xD


Re: wampia - wampia - 02-08-2010

Kurcze, próbuję codziennie z tym leżeniem na wznak, ale nic podobnego do tego z pierwszej nocy nie wychodzi. A teraz za każdym razem nawet bardziej się przykładam niż niegdyś. Nie wiem co robię nie tak...Ale jest postep- nie odczuwam już tej przemożnej chęci, żeby obrócić się na bok. Z dnia na dzien jest mi coraz łatwiej leżeć na plecach i naprawdę cieszę się z tego powodu. Mam nadzieję, że uczynię tez postęp w próbach osiagnięcia OObE ;) ;)


Re: wampia - wiolonczelistka - 02-08-2010

Ja dzisiaj w nocy mialam cos fajnego.. xD Kompletnie nie czułam swojego ciała... Zero.. nie wiedziałam gdzie mam ręce i gdzie nogi... i miałam dziwną sytuację z komarem, przez któego tak jakby "ścierpła mi twarz".. tak wiem to dziwne... nie było to miłę uczucie.. ;d


Re: wampia - Slavia - 02-08-2010

wampia, uh, najzwyklejszy paraliż senny... Serio nigdy wcześniej ci się nie zdarzył? :D


Re: wampia - buzek91 - 02-08-2010

Według mnie paraliż senny nie poznaje się po braku czucia ciała, tylko po takim porażeniu, jakby pier****** prąd...


Re: wampia - wampia - 02-08-2010

SlaviaConsesiao napisał(a):wampia, uh, najzwyklejszy paraliż senny... Serio nigdy wcześniej ci się nie zdarzył? :roll:

Wiem, że dla kogoś to sie może wydawac dziwne, bo ma to na życzenie, ale mi pierwszy raz się to zdarzyło. Jeśli ktoś uważa to za cos zwyklego, to cóż, pozazdrościć.... ;) ;) ;)


Re: wampia - Slavia - 02-08-2010

wampia napisał(a):Wiem, że dla kogoś to sie może wydawac dziwne, bo ma to na życzenie, ale mi pierwszy raz się to zdarzyło. Jeśli ktoś uważa to za cos zwyklego, to cóż, pozazdrościć.... ;) ;) ;)
Cóż, żeby dostać paraliżu wystarczy leżeć w jednej pozycji nie ruszając się przez kilkanaście minut i voilla. Nie tak trudno, prawda? Na pewno miałaś taką sytuację w życiu, że sobie leżałaś dłużej bez zasypiania :) Aha, "pozazdrościć" nie bardzo tu pasuje, bo paraliżu (takiego totalnego) można dostać także budząc się w nocy ze snu, a że mogą wtedy występować silne hipnagogi... No, słyszałaś o Zmorze Nocnej? Jeśli nie, poszukaj info na google, nic przyjemnego :roll:


Re: wampia - wampia - 02-08-2010

SlaviaConsesiao napisał(a):
wampia napisał(a):Wiem, że dla kogoś to sie może wydawac dziwne, bo ma to na życzenie, ale mi pierwszy raz się to zdarzyło. Jeśli ktoś uważa to za cos zwyklego, to cóż, pozazdrościć.... ;) ;) ;)
Cóż, żeby dostać paraliżu wystarczy leżeć w jednej pozycji nie ruszając się przez kilkanaście minut i voilla. Nie tak trudno, prawda? Na pewno miałaś taką sytuację w życiu, że sobie leżałaś dłużej bez zasypiania :) Aha, "pozazdrościć" nie bardzo tu pasuje, bo paraliżu (takiego totalnego) można dostać także budząc się w nocy ze snu, a że mogą wtedy występować silne hipnagogi... No, słyszałaś o Zmorze Nocnej? Jeśli nie, poszukaj info na google, nic przyjemnego :roll:

Jeśli mnie jeszcze za dobrze nie znasz, to wiedz, że wszelkie zmory itd. dla innych wydają sie nie być przyjemne, a dla mnie są XD taka już jestem, a poza tym, takie zdrętwienie, to chyba każdemu sie zdarza mieć,ale czy to jest ten prawidlowy paraliż? chyba jednak nie...


Re: wampia - wiolonczelistka - 02-08-2010

Gdyby to był ten prawidłowy paraliż, wydaje mi się że większość z tych którzy próbują, w tym ja, mieliby OOBE.. A więc to chyba rzeczywiście nie był TEN paraliż.. ;);)


Re: wampia - Ninja - 03-08-2010

zdrętwienie a paraliż to kompletnie co innego. A paraliż wcale nie jest taki przyjemny, w szczególności gdy się budzimy i zastajemy siebie w pedofilu. Za wszelką cenę próbujemy się ruszyć (ja tak miałem jak byłem mały) a tu wałek. Dopiero po kilkudziesięciu sekundach zaczynasz delikatnie czymś (zwykle palcem) ruszać i powoli wszystko wraca do normy.