![]() |
|
Sny Darba - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Sny Darba (/Temat-Sny-Darba--2951) |
RE: Sny Darba - Darba - 27-10-2014 Poniedziałek. Kilkudniowe lenistwo RE: Sny Darba - Darba - 29-10-2014 10.50 - zaśnięcie 00.00 - 07.00 - pobudka Klucze snu poprawic. RE: Sny Darba - Darba - 29-10-2014 10.50 - zaśnięcie 00.00 - 07.00 - pobudka Klucze snu kobieta amputowała ogon, miała pretensje, ale dobrze chodziła, spódnica nad kolana, samochód. RE: Sny Darba - Darba - 19-11-2014 11.30 zaśniecie 07.00 pobudka klucze snu Marsz niepodległości, pomiędzy autobus, ślizgający się polonez, przenoszenie materacy, schodzenie w dół, przez jakby kino , malowanie basen, jakie gatki założyć, laska jakaś nie będę patrzeć w okularach czytała wcześniej spoglądała na plecy A moje gacie podarte wybierałem. Opis po około tygodniu. Na drodze jakiegoś marszu, na łuku w lewo - droga asfaltowa w mieści, ktoś pchał poloneza - kilka osób 2 lub 3. Osoby pchały od tyłu. Możliwe że trzecie od strony kierowcy. Marsz doszedł do trudnego miejsc gdzie trzeba było przedostać się na druga stronę pod wiaduktem - mały ciemny. Do przejścia prowadziły schody. U rozpoczęcia schodów ktoś przenosił materac. Okazało się że jest to zejście do basenu. Przechodząc przez fotele (kinowe) przeszedłem obok czytającej w okularach dziewczyny, niżej zastanwawiałem się z A jakie slipy założyć. Zdecydowałem że idę w zwyczajnych codziennych. RE: Sny Darba - Darba - 28-11-2014 11.30 zaśniecie 07.00 pobudka Klucze snu Jajo strusie, schowane - porośnięte jakby korzeniem, A chodź - Nie, więc poszedłem, z ciekawości przyszła A, na faktycznie mogła od razu posłuchać, wcześniej krowa, która rodziła chciała być sama brązowa świecąca, coś o niej mówiłem?, drugie gdzieś lepiej widoczne, komuś kopi drogie buty, znajomości, które trzeba było zakończyć, mówię dobra koniec z tym, wracam do normy, w ostatniej ławce się z nimi przywitałem i poszedłem do przodu. Wpis około 10 W zagrodzie rodziła krowa, sierść miała gładką, świecącą ułożoną, na łbie białą plamę, była umięśniona, rodziła cielę. chciała być sama . A stojąca dalej - razem szukaliśmy jaj strusich jako alternatywę na jajecznicę, jednak wiedziałem, że mają więcej cholesterolu. Jedno jajo było w rogu na wysokości jakby parapetu zarośnięte czymś w rodzaju pnącza bez liści - bluszczu - lub korzeniem. A tu jest powiedziałem, nie chciała przyjść, zrobiła to gdy zabrakło jej cierpliwości (ja odszedłem dalej) i zrozumiała że warto czasem posłuchać. Drugie było gdzie indziej lepiej widoczne.Szedłem chodnikiem może za jakąś dziewczyną w każdym razie kopałem od wewnętrzej strony jakiemuś kolesiowi buty, brązowe, z białym elementem. Buty były jak z półki sklepowej - nowe. Musiałem zakończyć znajomości - podszedłem do tylej ławki przywitałem się na znak ciągłej akceptacji z kolesiem - siedział po prawej w odległości jednego krzesła od koleżanki po lewej - i koleżanką - chyba dałem buziaka. Wróciłem gdzieś tam na przód. RE: Sny Darba - Fallen Leaf - 28-11-2014 Cytat: A chodź - Nie, więc poszedłemŚmiesznie sie czyta te klucze snu. Trochę taka Agatka
RE: Sny Darba - Darba - 04-12-2014 co masz na myśli?Klucze snu Sprzedaliśmy wszystkie samochody vw jakie mieliśmy, przed 3 na giełdę myślałem samochodową, jednak części- tor jak zawsze, parkowanie na trawniku (2), wracając Gustaw taki sam zegarek jak ja tak samo zdarty, i coś jeszcze, Kreft, zabiłem, pomieszczenie gliniaka parapet nad kaloryfer, puste okno po lewej na wprost, uciekam szukam wrażeń by zapomnieć, skaczę z kanionu ze spadochronem, Sikora, koleś młody stoi przed Misiem i Sikorą, coś mówi, Sikora zajęta, nie spojrzała, operacje twarzy miała, byłem z bolącym zębem, szedłem padało, biegłem z kolanami przy sobie, jakoś ciężko, bluza z kapturem czarna na sobie, wokoło bloku bo szedłem w złą stronę A na moim miejscy, chciała całą noc komórce, wiedziała, że całą noc, świecenie w oczy, wykasowywanie czegoś z tel, mocno przytulenie że aż zgniecenie. ------------------------------------------- Mieliśmy (chyba my rodzina) kilka (ze 3 VW). Wszystkie sprzedaliśmy, Pamiętam otwartą klapę jednego z nich. Byłem na giełdzie samochodowej przed blokiem 2 na Sobieskiego. Zaparkowałem na brzegu od strony straganów, na podwójnym miejscu ze świeżą młodą równo przystrzyżoną, jasno zieloną trawą. Miejsce parkingowe wyraźnie było zaznaczone białą farbą. Okazało się, że brak było samochodów do kupienia, bo była to giełda części. Musiałem więc udać się na „tor”. Wcześniej chyba wypatrywałem okazji na zwyczajnym trawniku od strony ulicy pod wieżą, na wysokości drewniaka. Kiedy wracałem na moje miejsce (już inne niż podwójny trawnik) sąsiad jakiś Gustaw zauważyłem, że mamy podobne rzeczy, i że to niesamowite. M.in. zegarek z czarnymi kropkami wokoło tarczy. Były równie starte, możliwe też, że mimo swojego imienia miał takie jak ja. Nazwisko jego – Kreft. Zabiłem go. Kolejny obraz jaki widzę, to wnętrze pomieszczenia tak zaniedbanego, że miało wrażenie się że to glinianka, ściany wydawały się być jednak w ciepłych odcieniach ala pomarańcz. Po prawej stronie, jakby parapet na wysokości „nad kaloryferem” pod nim kojarzę jakieś zabrudzenie, olej, tłuszcz. Na ścianie przede mną a po lewej od opisywanej okno. Żeby zapomnieć o zbrodni, szukam wrażeń. Skaczę z kanionu ze spadochronem. Plecak dość pastelowy ciemno granatowy. Otwieram względnie nisko nad ziemią. W gabinecie Sikory przyjmuje mnie jakiś młody koleś z kwardatowatą twarzą, filigranowy bardziej niż przeciętnej budowy. Sikora po prawej z ciemnymi włosami z odmienioną nie pomarszczoną twarzą. Musiała mieć operację plastyczną. Widzę tylko jej profil. Nie spojrzała, cały czas zajęta. Byłem z bolącym zębem. Kiedy wychodziłem z bloku poszedłem w złym kierunku – w lewą. Musiałem obejść blok. Padało więc zacząłem biec. Ciężko było. Jakoś kolana przy sobie trzymałem i jakbym przebierał tylko piszczelami. Nakryłem głowę kapturem czarnej grubej bluzy i zacząłem biec normalnie. Widzę już „przeciwny” blok – jago narożnik z kolumną i jakby tarasikiem na rogu. Zaparkowany samochód już niedaleko. A wgramoliła się na moje miejsce i wiedząc że do piątej nie będzie spać chciała mój tel. Zacząłem coś wykasowywać „z ostatnich”. Widziałem problem w świeceniu mi w oczy, dałem jej i później ją przytuliłem również nogami i aż zdusiłem brzuch. RE: Sny Darba - Darba - 09-12-2014 Klucze snu samochód, skuter czarny kask, przystanek autobusowy, na początku Myśliwski, instrukcje robienia zdjęć focus, obiektywy, ważenie powa, odbudowa, przecieki wszystko opóźnione |