i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Fallen Dreams - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600)



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 04-03-2014

Ah, teraz rozumiem.
Czyli wysoki próg pobudzeniu oznacza w tym wypadku izolację bodźców z zewnątrz. Ok :)


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 05-03-2014

<<================== 05 Marca ===================>>

Spałem w dzień 3h i liczyłem na LD'ka w nocy. Spałem ok 3,5h i miałem 3 sny. Pierwsze dwa były chamsko przepełnione wątkami o LD że nie wiedziałem gdzie sen, gdzie sen o LD a gdzie LD.

W pierwszym śnie chodziłem sobie po dworze i miałem dziwny stan umysłu pomiędzy snem o LD a LD. W pewnym momencie położyłem się na trawie i mówiłem do siebie że zmysł dotyku działa tak realistycznie jak na jawie a trawa nawet mnie smyrała.

Drugi był jeszcze bardziej przepełniony wątkami o LD. Byłem w więzieniu (choć nie przypominało to więzienia) u brata a ten siedział z jakimś ponoć groźnym gościem. i ten gościu zaczepiał mojego brata a ja się go pytam "zabawnie" czemu zaczepia moje brata.
Przeniesienie akcji, dom w Bełchatowie. Przez większość czasu sen o LD. Był moment w którym obserwowałem dziwny zegarek i na większości pozycji była liczba 4 cyfrowa, z przeważaniem 7. Liczby zmieniały się i wyprowadziłem wniosek mówiący że obszar, która zmienia się pod wpływem utraty z pamięci roboczej, czerpie z tego co ma wokoło. Osądziłem tak bo liczby zmieniały się też na siódemki. Chciałem przedstawić ten wniosek na I-sen x ]
Tata grał przy gościach jakąś starą polską nutę, na instrumencie, który przypominał długie falowane organy. Z początku mu nie wychodziło, ale później się wczuł (musiał sobie przypomnieć bo kiedyś to już grał, tak wynikało ze sfałszowanej pamięci).

Trzeci sen. Jakaś szkoła i znajome twarze. Kilku gości zaczepiało jakąś dziewczynę proponując jej jakieś rzeczy które miały skłonić ją do ściągnięcia swojej góry. Było to objęte dziwną senną logiką..
Później kolega przeprowadzał bardzo nietypowe tortury na dużo młodszym chłopaku, bo rzekomo on chciał zaszkodzić tej dziewczynie.
Tortura polegała na tym że kolega swoimi długimi włosami ciągnął za ręcznik na którym leżał młodszy kolega, i sprawiało mu to wiele cierpienia..
Ja razem z innymi siedzieliśmy na ławce i oglądaliśmy te tortury. Przyglądałem się temu uważnie. I pomyślałem że to dość niecodzienna sytuacja i zrobiłem TR - negatywny.

Z pewnością zrobiłem tych TR'ów przez sny dużo więcej ale tego nie pamiętam.
Przez ostatnie kilka dni wykonywałem TR trochę bardziej mechanicznie. Poświęcałem się percepcji ale przed tym nie wykonywałem spontanicznej derealizacji. Po prostu uznałem to tak jak Incestus pisał za wiedzę. I nie robiłem TR żeby wprowadzić nawyk, ale żeby sprawdzić. Jednak w moim przypadku musi być derealizacja aby powstało to większe zwątpienie zachęcające do TR'ów (bo nie mogę robić dokładnego, długiego TR często na jawie, z nosem na sprawdzenie braku uczucia duszenia. ).

Nie rozumiem czemu sen o LD nie miałby być zależny od świadomości. Po drzemce dziennej mam płytsze sny = większą świadomość, i sny o LD powstają same z siebie. Aczkolwiek wcześniej po takiej drzemce były częsciej LD'ki, no ale bezsenność też była większa.


<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 05-03-2014

Są różne sny o LD. W końcu dosłownie ten zbitek słów sugeruje, że jest to sen, w którego treści śni się świadomie. Taki sen może powstać w kilku mechanizmach - jako losowa treść w śnie głębokim, lub jako przejaśnienie świadomości w miare spłycenia, w końcu jako treść bezwładnie pozostała po utracie świadomości po wcześniejszym LD. W każdymz tych mechanizmów świadomość jest zupełnie inna - od zerowej, do stosunkowo wysokiej. Wobec tego nie można powiedzieć, że sen o LD występuje przy konkretnym progu świadomości.

TRy nie wychodzą ci nie tylko dlatego, że robisz je mechanicznie, ale też dlatego, że podczas ich wykonywania sugerujesz się konkretnym wynikiem. Za słaba derealizacja !


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 07-03-2014

<<================== 07 Marca ===================>>

Wczoraj rano z racji deficytu snu nie ogarniałem.. I musiałem zrobić drzemkę w dzień. Trochę mi się przedłużyła bo aż do rana.. Ale przynajmniej byłem wyspany..

Przed drzemką afirmowałem się krótko (bo szybko zasnąłem) o obudzenie bez ruchu. Z formułą "nie poruszę się" dodając że wtedy to działało, więc zadziała to teraz. Nie jestem pewien czy z tego powodu ale po później przebudziłem się tak jakby w ogóle nie było fazy REM, bo nie odczułem czasu. I obudziłem się bez ruchu. Chwilę czekają nadchodziły symptomy DEILD ale do snu nie udało się wbić.

W jednym z pierwszych snów na bardzo krótko się uświadomiłem.Zrobiłem TR w pokoju (obecnym, wow :)), wynik pozytywny - nie czułem swobodnego przepływu ale czułem zimne powietrze. Wyszedłem z pokoju a szwagier podał mi szklankę coli. Z pokoju gościnnego słychać było małą imprezę. Wziąłem szklankę i siłą woli zamieniłem ją na chwile w galaretkę. I nie wiem co było dalej. Chyba się obudziłem.

W następnym śnie przejawiały się jeszcze jakieś motywy LD. W późniejszych już nie.

I jeszcze sen z rana. Jechałem do szkoły i wstąpiłem po drodze do sklepu po jakieś jedzenie. W sklepie nie mieli bułek, spytałem co mają, coś za 2,50 bo tyle miałem. Sprzedawczyni pokazała na 1/4 wielkiej bułki przypominającej z kształtu pizze. Urwała dolną jej część, pasek. I zapłaciłem 2,50. Wychodziłem i zacząłem już jeść. 2 kęsy i bułki nie mam. Złożyłem skargę że zapłaciłem 2,50 za coś czym się w ogóle nie najadłem. Oddała mi 50 gr.

Ruszyłem na pociąg. Zobaczyłem że jakiś już jedzie. Kolorami nie przypominał on żadnego, które znam (z jawy) i pomyślałem że to nowa jednostka. Ale uznałem że to może i mój. Chciałem przyśpieszyć rowerem ale w rozpędziłem zamiast tego deskę.. Dystans, który przeszedł bym w kilka minut przeszedłem/przebiegłem w kilkanaście sekund.

W żadnych z moich snów otoczenie nie jest dobrze odwzorowane. Zastanawiam się czy to nie z powodu mojej słabości w zapamiętywaniu terenu i drogi.
Sny w drzemkach miały wyższą świadomość niż te późniejsze. Czy jest spowodowane porą spania?


<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 08-03-2014

Co do zapamiętywania, to twoja teoria jest najbardziej prawdopodobna. Fałszu we śnie spodziewamy się wszędzie tam, gdzie są luki pamięciowe.
Co do drugiej części - można się domyślać, że im bliżej porannego obudzenia jest drzemka, tym będzie płytsza.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 10-03-2014

<<================== 10 Marca ===================>>

Spałem ok. 3,5h. Miałem poje**** ezo-schizo sen..

Wśród porąbanej otoczki przez moment był sen o LD w którym partnerce (nw czy to żona czy dziewczyna. Ale sen zdawał się czerpać ze strasznego filmu 5 (ten humor) , więc to prawdopodobnie żona) mówiłem że to sen robiąc dość uważnego TR'a aby ją pocieszyć. Później stwierdziłem że nic nie stoi na przeszkodzie żeby przywalić jej patelnią w twarz, i drugi dla pewności..

W drugiej części skoczyłem z innymi autem na jakąś wysepkę. Napotkaliśmy ciało, myśleliśmy że gościu nie żyje i postanowiłem go przeszukać. W 2 kieszeniach coś było ale gościu nagle wstał z dwoma pistoletami. 1 odtrąciłem a drugim wystrzelił. Mówił że tak jak na tej książce obok niego (nie pamiętam o co chodziło) "nigdy nie pudłuje".
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 13-03-2014

<<================== 13 Marca ===================>>
Wczoraj nie spałem a dzisiaj spałem ok. 6,5h. Pamiętałem jakiś sen i dość mocno odbił się na mnie pozostawiając dziwne uczucie. Zapamiętane głębokie sny pozostawiają mi dziwne wrażenie po obudzenie.

W śnie mówiłem siostrze że robię WBTB gdy do mnie przyszła. Oglądaliśmy jakiś film w czasach starożytności.

Nie wiem czy miało to wpływ (ale jakiś prawdopodobnie, tylko czy duży) ale zasypiałem wpatrując się w księżyc (a raczej kawałek, co mogłem widzieć za oknem : D) nosiło to ze sobą fajne uczucie bo byłem wypełniony sentymentem do gry "To The Moon", którą to przeszedłem dzień temu. Robiłem też coś w stylu reverse blinking żeby nie zapomnieć o księżycu.
A możliwe że w śnie miałem FA. Może to jakoś powiązane :P
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 14-03-2014

<<================== 15 Marca ===================>>
2h drzemka wieczorem, nawet nie całe (to dla mnie wyczyn... przerwać drzemkę po 2h..), w drzemce nie wiem czy w ogóle doszło do fazy REM. W nocy żadnej wyraźniejszej bezsenności i LD w chyba drugim cyklu.

Podsumowując ostatnie dni.

Wtorek: Nie spałem od południa (no.. może wieczora ._.)
Czwartek: ok. 6h snu. Mimo to "odczuty" sen.
Piątek: 2h w dzień. 5h w nocy.

Ja lubię porównywać czas snu do wyników :P

Przechodząc do snów..


Snu w którym się uświadomiłem prawie prawie w ogóle nie pamiętam, jedynie to że niósł ze sobą jakiś znowu dziwny klimat. Lepiej pamiętam dopiero od uświadomienia. A uświadomienie ciekawe. Możliwe że zapoczątkowane jakimś strachem albo nadzieją bo sen był zły, bez derealizacji. TR pozytywny (yay!) i uczucie zdziwienia.

Wyszedłem na dwór bo byłem w kuchni. Przypomniałem sobie że Incestus pisał że najlepszym dowodem na LD jest pamiętanie świeżego planu. Po tym od razu przypomniałem sobie ten plan jakim był zwiedzenie lokacji zobaczonej w internecie, lodowa jaskinia, w głowie miałem to zdjęcie. (Zaplanowałem to 2 dni temu)

Moje podwórko zapełniły domy o dość konturowej i animowanej stylistyce.
Każdy taki sam, przynajmniej te co widziałem, a były ich rzędy. Zastanawiałem się czy to nie wina płytkości czy raczej obawy przed nią.
Część świadomości odebrał mi wskaźnik w prawym górnym rogu widoku. Myślałem że kiedy włączę deszcz (do tego w jakiś sposób nawiązywał ten wskaźnik) to polepszy mi się (chyba) jakość.

Poszedłem po drodze przed domem robiąc jakieś czary i
Po chwili byłem na kompie i spisywałem w wersji roboczej przeżyty LD. Zrobiłem TR - pozytywny (yay! 2 razy z rzędu, mogę świętować xD) i znowu się zdziwiłem.

Byłem w nieznanej lokacji.Pojawił się kolega, który chyba odebrał mi kolejną część świadomości. Stworzyłem portal z "naklejonym" obrazem lokacji, którą miałem zwiedzić ale w rogu wskaźnik zmienił się na zegar który odliczał ostatnie sekundy, i wiedziałem że to czas do wywalenia. Biegłem w portal ale pomyślałem że efekty placebo (zegar i to że nigdy przez portal nie przechodziłem, chociaż.. w którymś LD była taka sytuacja..) się zsumują i nie wbiegłem. Po upłynięciu czasu zegar doliczył czas, ok 50 sek :P
Pojawił się jakiś groźny starszy gościu i nie byłem dość zdecydowany żeby go atakować, obudziłem się.


Chyba tu był jeszcze jakiś sen ale nie pamiętam go...a.. pamiętam tyle że atmosferą przypominał ten pierwszy i..wiedziałem że po zadzwonieniu (?) albo jakiejś czynności, uświadomię się znowu, czekałem na to. Nie zdążyłem bo obudziłem się.

Następne sny oscylowały wokół negowaniu i uświadamianiu innych o nieistnieniu oobe na facebooku.
W pierwszym na grupie klasowej. Nie fejsbukowy fejsbuk.
W drugim rozmawiałem z kolegą na pw, znowu nie fejsbukowy fejsbuk, on nigdy w moich snach nie wygląda jak normalny..
Kolega zdawał się zgadzać z moimi poglądami mimo że w realu się z nimi nie zgadza.

Ale.. dziwię się trochę tym TR'om. Ostatni zwolniłem z wyrabianiem nawyku. I nie mogę się jakoś porządnie wziąć za derealizację.
A może to wczorajszy webinar Bytofa miał duży wpływ.

Oprócz tego..Podczas dzisiejszej kminy doszedłem do wniosku że prawdopodobnie tak słabo pamiętam LD'ki bo bycie w nowym miejscu lub stanie, nie wywołuje u mnie dużego wzrostu uważności. W opisach uważności było nawiązywanie do uczucia kiedy jesteśmy np. na wakacjach w nowym miejscu. I tak raczej jest, ale chyba nie u mnie. Nie jest to duży wzrost. Także w LD jest podobnie. Oprócz tego mój wertyzm z pewnością ma na to wpływ.

I oprócz tego.. coraz bardziej powątpiewam że wraz czasem snu zwiększa się świadomość a wraz z nią pamięć snów, albo że ma taki wpływ na sny. Znaczy zwykle tak jest ale wiele razy było tak że pierwsze były bardziej realistyczne i lepiej zapamiętane.
Czy w przypadku drzemki w dzień jest tak że wraz z czasem snu, sen się pogłębia? Początkowo spłycony sen (przez brak potrzeby snu) a później pogłębiony (przez deficyt).

Liczę na odpowiedzi na te zagadnienia :)
<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 14-03-2014

Jak cały czas przebywamy w jednym miejscu i podążamy tymi samymi drogami, to w końcu zaczniemy się po nich poruszać odruchowo, mechanicznie, więc rozpraszamy uwagę. Stąd w nowym miejscu, żeby gdziekolwiek trafić, musimy być uważniejsi niż w starym. Ciebie to też dotyczy, z pewnością jesteś uważniejszy w nowych miejscach, bo tylko człowiek non-stop uważny nie odczuł by różnicy w uważności w nowym miejscu. Być może nie zauważasz różnicy, bo masz dziwne wyobrażenia na temat odczuwania uważności. Powtarzam, że nie jest to ten cały Up-Time. Po prostu wyobraź sobie, że nagle pojawiasz się w jakimś dziwnym orientalnym mieście - chyba oczywiste jest, że w takiej sytuacji nagle starasz się pochłonąć dużą ilość informacji i ją zapamiętać.

Co do drugiej kwestii - chyba jasne, że sen nie staje się głęboką przepaścią w momencie zaśnięcia a potem się tylko spłyca :) Głębokość snu na wykresie wygląda jak typowy dołek - z poziomu zasypiania dość gwałtownie się pogłębia ( próby WILDa spowalniają te pogłębienie ), osiąga dość stabilne dno, w trakcie snu następuje pare krótkich, losowych spłyceń, które rzadko ale jednak czasem doprowadzają do mikrowybudzenia, po czym przy końcu fazy, dość gwałtownie się spłyca ( tutaj sądzę, że doświadczenie z alfa-budzikiem spowalnia to spłycenie ) aż do całkowitego wybudzenia. Drzemka na wykresie byłaby jakimś krótkim dołkiem, można więc przypuszczać, że spłycenie po zaśnięciu oraz spłycenie przed obudzeniem, będzie stanowiło większy procent snu niż głębokie dno.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 14-03-2014

Wcale nie interpretuje uważności jak stanu Up-Time. Ale uważam że pewne podejście do wprowadzania uważności oparte na skupieniu może go wywołać, czego przykładem był Danil :)
Choć płytki Up-Time przypomina (albo i jest) uważnością. A pełny Up-Time, czyli ten najwyższy porównywany był to tego co opisywał Ekhart Tolle, który osiągnął oświecenie, bez wątpienia był uważny. Tylko to już była taka mega uważność :D
To co opisywał danil (te czucie i widzenie wszystkiego naraz) to był głęboki Up-Time.

Cytat:chyba oczywiste jest, że w takiej sytuacji nagle starasz się pochłonąć dużą ilość informacji i ją zapamiętać.
To by tłumaczyło dlaczego nie zapamiętuje drogi w nowych miejscach.. Naprawdę powątpiewam że moja uważność wzrasta w nowych miejscach.

Co do głębokości snu. To dalej mnie nie upewnia. W sytuacjach kiedy pierwsze sny pamiętam lepiej niż późniejsze jest tak że całe sny pamiętam lepiej, i późniejsze całe sny pamiętam gorzej. Fazy REM początkowo pogłębiają się, osiągają te stabilne dno, i spłycają, tak jak piszesz. Ale nie rozjaśnia to tej sytuacji.