i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Fallen Dreams - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600)



RE: Fallen Dreams - Only JKM - 21-02-2014

TRy są według mnie chyba troche przereklamowane, no nie zniechęcając początkujących oczywiście:)
Ja tylko raz uświadomiłem się TRem. Wtedy to było dla mnie tak niesamowite że zacząłem go wykonywać co 10s. No cóż podnieciłem się tak bardzo oddychaniem przez nos że już więcej do szczęścia nie potrzebowałem. Rano nic nie pamiętałem poza robieniem TRów. Ale to chyba powinno
znaleźć się w moim notatniku :)


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 21-02-2014

To co mówisz jest totalną bzdurą ale co tu napisać żeby ukazać tą moc TR'ów w najlepszym świetle :)
TR jest drogą do uświadomień w głębokich snach - najlepszych LD'ków. Poza tym same TR'y są prawie bezużyteczne, istotę stanowi derealizacja a TR'y są dla niej bardzo ważne bo jak inaczej sprawdzisz czy śnisz. Przeczytaj ten artykuł, punkt 3.

EDIT DO WPISU Z DZIENNIKA:
W ostatnim śnie (chyba) byłem w szkole, w klasie. Poszedłem do swojej ławki kiedy zacząłem słyszeć piosenkę Avril Lavigne. Słuchały ją 2 koleżanki w przedniej ławce.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 22-02-2014

<<================== 22 Lutego ===================>>

Uświadomiłem się po 15h snu (tak.. drzemki w piątek to zły pomysł : / ) a sen nie rozpłynął się po chwili. Był nawet moment dobrej bardzo dobrej klarowności. Dziwne moim zdaniem.

No więc masa snów ale mało już pamiętam, standardowo. Muszę się zmusić do zapisywania kluczy snów.


Wcześniej miałem dużo ciekawych snów o grach. Grałem z kumplem w jakiś MOBA i ściągnęliśmy postacie z neta. Były OP. Moja postać wraz z odbieranymi zdarzeniami aktywowała diamentową zbroję. Jego też coś aktywowała. Z początku myśleliśmy że pasywki nie chodzą bo postacie były normalne ale później pokazały moc. Gra nam się nudziła bo było za prosto.

W innym śnie byłem u nieznajomej koleżanki i jakaś postać w komputerze stała się bardzo agresywna i chciała nas zabić. Nie pamiętam tego snu ale wiem że długo się męczyliśmy, a na koniec pokonaliśmy ją jakimś odkurzaczem, który skurczył postać :P (Zapewne inkubacja z animacji w której stickman rozwalał pulpit)

Kolejna gra, z dwoma dziewczynami, których nie kojarzę. Graliśmy tutaj avatarami i rozgrywka była bardzo dynamiczna. Przypominało to trochę wyścigi na kosmicznych deskach. Z początku bardzo dobrze mi szło a grałem w tą grę pierwszy raz, później nie mogłem znaleźć innych pierścieni dających punkty. Na drodze były rozwidlenia a ja leciałem cały czas tą samą drogą, więc nic dziwnego.
Na mapie było ciemno a jeździliśmy bo ruro podobnych konstrukcjach. W koło było trochę futurystycznie, jak z nowego wieku.

W między czasie jakiś sen z rozwałką w sklepie. Jacyś chuligani napadali najpierw na dział z serem, później mięsem i stopniowo rozwalali cały sklep.

I jakiś sen w fabule w świecie kiepskich. Przypomniał mi się gdy patrzyłem na zdjęcie kotów.. więc pewnie był jakąś z nimi powiązany : |

"Jak szaleć to szaleć"

Później sny u babci. W którym momencie dostaliśmy od kogoś z rodziny zafałszowane kupony na kasę. Łącznie było tego aż 30 milionów. Jeździliśmy po sklepach jasnym samochodem towarowym. Wszystkie sklepy akceptowały zafałszowane kupony. Śmiejąc się z tego myśleliśmy czy nie przyjść do sklepu z paczką banknotów i płacąc wyciągnąć część paczki.

Później latałem z bratem po świecie GTA SA (ale nie koniecznie świat był odwzorowany) kupiliśmy odrzutowiec za fałszywą kasę. Brat przypomniał sobie o ukrytym super odrzutowcu na mapie. Lecąc do niego jakimś sposobem się rozbiliśmy. Szybko się zespawniliśmy i brat chcąc jak najszybciej dotrzeć na lotnisko wojskowe (tam był odrzutowiec) wymyślił nowy sposób. Wsiedliśmy w auto i brat naciskając ENTER teleportował nas razem z autem do przodu (ale byliśmy w grze). Po kilku chwilach naciskania entera byliśmy na miejscu.

Bardzo się pozytywnie zdziwiłem kiedy brat kazał nam (chyba był ktoś jeszcze z rodziny) wskakiwać to rozżarzonego silnika odrzutowca. Wskoczyliśmy tam i znaleźliśmy się na pokładzie. Brat powiedział że teraz wypadało by zrobić zakupy i poszedł do sklepiku na prawo. Byłem mega zaskoczony że takie coś było w GTA. Zrobiłem TR - negatywny. Ale nie przejąłem się, nie wiem co mnie uświadomiło, czy brak uczucia duszenia czy zdałem sobie sprawę że to jednak musi być sen. Uświadomiłem się ale świadomość falowała. Postanowiłem nie odłączać się od fabuły bo bardzo chciałem polecieć tym cudem. Spotkała nas niespodzianka bo wyszliśmy przed przyszykowane wojsko chcące nas zgarnąć. Pamiętam jak leżałem na ziemi (inni już chyba nie żyli, nie przejmowałem się bo ciągle miałem świadomość że to sen. Wypuściłem z buzi bombkę granat i rzuciłem i w wojsko stojące przede mną i szybko sobie uciekłem.

Później znalazłem się w jakimś gabinecie a raczej pustym sklepie, siedząc na czymś, i miałem do dyspozycji jakieś mechaniczne łapy. Ktoś chciał mi zabrać coś co w nich trzymałem ale mu tego nie dałem. Pojawiłem się w tym miejscu już chyba wcześniej.

I znalazłem się przed domem. Poleciałem do przodu i znalazłem się w jesiennym, nadto kolorowym lesie. A na ziemi było pełno liści, klarowność była różna ale był moment że była bardzo dobra. Chcąc z niego wyjść znalazłem się na wąskiej drodze. Postanowiłem przeprowadzić Incestusowy test na orientację. Chwilę pomyślałem i doszedłem do wniosku że musi być poniedziałek bo trwają 3 tygodniowe ferie, a kiedy byłem u babci żałowałem że minął już tydzień ferii :P (pomieszanie poprzednim snem) , dzień też próbowałem zgadnąć ale nie pamiętam co wyszło, a miejsce - musiało to być moje łóżko. Chciałem poprawić klarowność więc chciałem spróbować założyć okulary bo myślałem że to powinno zadziałać ale obudziłem się.

Czy ten nadmiar liści to też oznaka płytkości? :P

<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 22-02-2014

Nie no, w LD wszystkiego jest w nadmiarze, zrzucam to na senną persewerację - kiedy powstaje jakieś skojarzenie, sen wypełnia nim cały horyzont, dopóki jest to w miarę logiczne. ;)


RE: Fallen Dreams - Only JKM - 23-02-2014

Dobra przepraszam i dzięki za link. Może za rzadko i zbyt nieświadomie je wykonuje.

Dużo śnisz o grach. Dobra za dużo się nie rozpisuje bo znowu napiszę coś głupiego, musze więcej o tym
wszystkim poczytać.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 23-02-2014

Nie masz za co przepraszać. Forum służy min. do nauki :P
Jak masz coś do dodania na temat moich snów, dziennika to pisz :)
Czy dużo śnię o grach? Najpewniej oceniłeś to po ostatnim wpisie, fakt prawie każdy sen nawiązywał do gier. Ale sny mają tendencję do wzorowania się na poprzednim śnie. Z tego powodu możesz mieć np. całą noc prześnioną na określony temat. Np. Kiedyś miałem wszystkie sny szkolne, od podstawówki do studiów :)
Ale fakt, dość często mam w snach powiązania do gier.
_______________________________________________________________________

Z dzisiaj:

Byłem w nieznanej mi kuchni z jakimiś dwoma kolegami, których nie kojarzę.
Piekliśmy kotlety : D Po obudzeniu skapłem się że była zła kolejność. Najpierw wrzucaliśmy mięso w bułkę tartą a później w jajko.

Śniło mi się że miałem 100% z egzaminu wewnętrznego na prawko, pomimo że liczba poprawnych odpowiedzi wynosiła 2.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 25-02-2014

<<================== 25 Lutego ===================>>

Wczoraj się wyspałem, dzisiaj spałem 5h i nic nie pamiętam. Do tego po obudzeniu atakowały mnie mindfucki na temat uważności i świadomości. Ale były one bardzo dobijające.. Utrudniały nawet wstanie i ogarnięcie się.

<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 26-02-2014

<<================== 26 Lutego ===================>>

Czegoś nie rozumiem. Wczoraj spałem 5h i nie zapamiętałem nic. Dzisiaj spałem też 5h (więc nie dobór nie dość że nie zredukowany to jeszcze powiększony) i było trochę wrażeń z nocy w tym 1 krótki LD w drzemce przed budzikiem. Pierwszy sen zapamiętałem po ok. 3h snu, i to dość dobrze (wzorując się tym co było po obudzeniu).

Tu pytanie: Czy intensywne rozkminy o świadomym śnie, jednak nad samą mechaniką, świadomością a uważnością, teorią itp. zwiększają uważność śnienia? Czy podobnie tak jak rozważania nad treścią snów itp. ?

Własnie z tymi rozkminami przesadzam. Wczoraj cały dzień przesiedziałem na forach czekając na wypowiedzi. Miałem w tym czasie intensywne kminy na tematy wokół, których oscylowały posty. Wieczorem te rozkminy nie ustały. Do tego doszły rozmyślania nad moją praktyką, i żal że moje doświadczenie jest małe.
Albo zmienię podejście do tematu albo będę musiał zrobić małą przerwę bo źle ze mną będzie : /


"Knife in the shadow"

W pierwszym śnie byłem w nieznanej lokacji ale kojarzącej mi się ze starym miastem, w którym mieszkałem. (heh, zamiast to za każdym razem pisać, powinienem to nazwać.. Bełchatów :P).
Było to dziwne pomieszczenie. Wąskie, 2 ciemne ściany na przeciw siebie. Nie koniecznie miało wszystkie ściany.
Może z początku byłem z kimś ale później byłem sam.
Byłem sam, nie ruszałem się zbytnio, a raczej stałem w miejscu. Wcześniej chyba słyszałem jakieś uwagi żebym strzegł domu, albo uważał na jakieś odgłosy. Po czasie stania usłyszałem coś, ze spokojem myślałem że to po prostu jakiś kot albo wiatr. Odwróciłem się. Przede mną jakiś młody człowiek, chyba włamywacz. Możliwe że obok była już leżąca zabita osoba ale nie jestem pewien. Trzymał nóż i od razu się we mnie zamachnął. Złapałem odruchowo nóż czując lekki ból i wybudzając się. Po obudzeniu jeszcze trochę go odczuwałem. Po chwili znowu zasnąłem.
Gdyby włamywacz miał jakąś parszywą mordę to można było to nazwać krótkim koszmarem :P

2. Znowu Bełchatów.
Tego snu zbyt nie pamiętam po za tym że był stresujący. Może nie tyle stresujący co... jak nazwać uczucie kiedy dziecko przeskrobało coś bardzo dużego a tata jest bardzo wkurzony :P

No właśnie w tym śnie coś przeskrobałem i nie wiem co. W każdym razie musiało być coś to dużego bo tata był bardzo ale to bardzo wkurzony. Ja jednak nie zachowywałem pokory czy strachu, czy coś w tym stylu. Buntowałem się. Kojarzy mi się że że wyskakiwałem przez okno...
Nie wiem ile miałem w tym śnie lat, ale byłem na pewno dużo młodszy. Ten sen również wspominam w ciemnych barwach oraz z małą liczbą lokacji. Jedyne intensywniejsze kolory były chyba za oknem, kiedy otworzyłem go żeby skakać. Ale pamiętam to przez mgłę.

3. Ten sen był już po pobudce którą "wpół planowałem". Miałem wstać godzinę przez budzikiem do szkoły (ale to też olewając pierwszą lekcję : P) żeby uczyć się niemieckiego. Jeśli to nie wypali to miałem wstać pół godziny przed. W rzeczywistości olałem wszystkie budziki.. Ale.. opłacało się :P

Bardzo mało pamiętam. Śniło mi się coś z basenem na który kiedyś jeździłem. Nie pamiętam o co chodzi ale chyba miałem iść gdzie indziej niż poszedłem bo ktoś okazał się do mnie miły, a raczej była to grupa.
Później wystąpił motyw rozmowy na czacie na I-Sen.

4. W kolejnej drzemce. Nie pamiętam początku. Byłem w jakimś domu przypominający dom mojej cioci. Nagle mnie olśniło. Przecież te pomieszczenia wyglądają tak samo jak u mojej cioci tylko nie ma przejścia z kuchni do góry. (Po obudzeniu zrozumiałem że takiego przejścia nigdy nie było). Chwilę później się uświadomiłem. LD trwał krótko ale zdążyłem coś zrobić.

<<==============================================>>



RE: Fallen Dreams - incestus - 26-02-2014

Możesz sam sobie odpowiedzieć na to pytanie - czy podczas takich rozkmin jesteś uważny? Czy gdy intensywnie myślisz, zdajesz sobie sprawę KTO i GDZIE myśli? W dywagacjach na temat mechaniki snu przede wszystkim nie ma CIEBIE - jest tylko problem i jego rozwiązanie. W snach o takiej rozkminie równie ciężko jest się więc uświadomić, jak w snach o grach komputerowych. Nawet gorzej, bo w tych pierwszych nie trzeba nawet zwracać uwagi na zmysły. To zupełnie coś innego niż wyobrażanie sobie śnienia, przypominanie swojego zachowania i myśli ze snu.

PS Ciekawe czy sen drugi nie jest obrazem stresu i buntu jaki doznajesz z powodu powrotu rzekomych autorytetów na psajko, i ich podważaniu twojego wkładu ;). Zresztą nie przejmuj się nimi, twoje spore doświadczenie w śnieniu jest niepodważalne.


RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 26-02-2014

Do pierwszego akapitiu. Chodzi mi o uważność śnienia, nie tą przenoszoną z jawy. Chyba że cię źle zrozumiałem kiedy to tłumaczyłeś, choć wątpię. Chodzi mi o ten sam rodzaj uważności, który powstaje na skutek np. opisywania snów, ich interpretacji. Tak jak sam ostatnio pisałeś że gdy przeczytasz sen, który cię zaintryguje to sny z tej nocy bardziej odczuwasz, czyli uważność jest w nich większa. To ta uważność, którą steruje podświadomość, a przynajmniej ta część, która wie że śni (to już sobie sam dobudowałem :P). Ta uważność, która powstaje na skutek chociażby afirmacji o pamięć snów.
Ale te wywód pewnie nie potrzebny, bo mnie zapewne nie zrozumiałeś. No więc pytanie czy rozważania na temat mechaniki snów podwyższają tą uważność.

Cytat:PS Ciekawe czy sen drugi nie jest obrazem stresu i buntu jaki doznajesz z powodu powrotu rzekomych autorytetów na psajko, i ich podważaniu twojego wkładu ;)
Wbrew pozorom tak nie myślę. Nie podważają mojego wkładu, a raczej go nie komentują. A fakt, zrobiłem sporo dla Psajko, jednak jest to w większości zawdzięczane chęciami. Nie jest to też bunt.
Cytat:Zresztą nie przejmuj się nimi, twoje spore doświadczenie w śnieniu jest niepodważalne.
Zastanawiam się czy starasz się w tym momencie być obiektywistyczny :P Oceniam moje doświadczenia jako średnie.

EDIT:Ale fakt, też podejrzewam związek snu z emocjami przed zaśnięciem. Może ten pierwsze też. W końcu te 2 pierwszy sny miały elementy wspólne jak ciemne barwy i mała ilość lokacji, niby nieznaczące ale coś w tym musi być :P Chyba że to zwykły efekt odbicia, wzorowaniu się na poprzednim motywie.