i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Lusit Dżrim Ros - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Lusit Dżrim Ros (/Temat-Lusit-Dzrim-Ros--2885)

Strony: 1 2


RE: Lusit Dżrim Ros - Ros - 25-07-2014

~~25 lipca~~


Przed snem posłuchałam tylko kilka minut "Sleeping Angel".
Gdy pies obudził mnie szczekaniem o 3 w nocy pamiętałam tylko tyle;



Czekałam na peronie na pociąg. Był zielony. Przyjechali nim absolwenci jakiejś szkoły, chyba mojego gimnazjum, było specjalne zebranie. Tym wszystkim rządziła jakaś zła, nadprzyrodzona siła, która chciała wszystkich wkurzać i tworzyła huragan ;_;? Widziałam kilka koleżanek ze starej klasy.

A przy kolejnym zaśnięciu...


"FutureGimb"

Przyjechała do mnie młodsza kuzynka, mama kazała mi się nią zająć. Na początku nie chciałam, ale zrobiło się fajnie. Znajdowałyśmy się w jakichś dziwnych salach, które były zalane wodą. Bawiłyśmy się, a z nami moja przyjaciółka, która zapytała o wiek kuzynki.
- Chodzi do VI czy V klasy. - odpowiedziałam.
Zdziwiła się, bo dla niej wyglądała na starszą. Potem znalazłam się w jakiejś sali lekcyjnej, było dość ciemno. Nie pamiętam kto tam był i co robiliśmy, chyba kilka osób z mojej klasy i nasz pan z wf.
Kolejny raz przeniosło mnie, tym razem na duży, elegancki balkon, umieszczony na dachu mojego starego gimnazjum. Opierałam się o balustradę, ze mną znów była przyjaciółka. Zauważyłyśmy, że koło nas przeszedł stary znajomy z gimb klasy, tyle, że przefarbował się na rudo (czy raczej pomarańczowo...). Miał na sobie fioletową koszulkę. Nie lubię go, więc powiedziałam, spoglądając na przyjaciółkę, że wygląda jak marchew. On to usłyszał i podszedł do mnie. Uśmiechnął się i zaczął gapić się prosto w mój dekolt. Przegoniłam go.
Weszłam do środka szkoły. Wokół było dużo ludzi, wielu z nich ubranych dość szykownie. Ogółem wnętrze wyglądało bardzo nowocześnie, paliły się jakieś lampki. Zobaczyłam kilku chłopców z mojej obecnej klasy. Podeszli do mnie, jeden z nich mnie objął (i to ten po którym najmniej bym się tego spodziewała na jawie). Był ubrany w niebieską koszulę. Chcieli po prostu zrobić sobie ze mną zdjęcie na facebooka, no ok, czemu nie. Za nami wygłupiał się drugi kolega, udając, że też chce się wcisnąć do fotki. Było wesoło <haha> Gdy oddalili się ode mnie, zauważyłam, że jeszcze jeden z nich robi mi zdjęcie. Tak jak poprzednio i tym razem widziałam to z jego perspektywy, mogłam oglądać jak akurat wychodzę w kadrze. Za pierwszym razem miałam ubrane coś fioletowego lub niebieskiego, a za drugim biało-czarną sukienkę. Nie przejęłam się, że robi mi zdjęcia, wręcz starałam się wyglądać jak najlepiej :D
Wszyscy zaczęli się rozchodzić, bo robiło się już ciemno. Gdy byłam już na zewnątrz jakaś dziewczyna...zaczęła mnie podrywać ._. Wyglądałam trochę jak transwestyta, była z urody Azjatką, miała czarne okulary w grubych oprawkach. Nie jestem lesbą, ale była miła, więc szłyśmy razem i rozmawiałyśmy. Nagle przypomniało mi się, że nie mam swojej torby. Zostawiłam ją w tej sali gdzie siedzieliśmy z panem od wf. Nowa koleżanka zaproponowała mi podwiezienie z powrotem do szkoły na swoim rowerze, ale ja nie chciałam, dodatkowo przecież nie wyszłyśmy nawet jeszcze poza teren tego gimnazjum <wow> Weszłam do środka, akurat przechodziła jakaś czarnowłosa pani, chyba sekretarka. Powiedziałam jej o zgubie. Kazała mi poczekać, a po chwili wróciła z moją białą torbą.



RE: Lusit Dżrim Ros - Ros - 26-07-2014

~~26 lipca~~

Przed snem posłuchałam jeden raz "Sleeping Angel", zasnęłam znów ze słuchawkami na uszach. Jednak, gdy jak to zwykle pies obudził mnie o 1 w nocy, mp3 było wyłączone, ponieważ skończyła się bateria. Nie pamiętam czy coś mi się przedtem śniło, bo od razu odpłynęłam.
Gdy obudziłam się rano myślałam, że znowu nic nie zapamiętałam, jednak z czasem wszystko poukładało mi się w głowie.



"Za dużo się wydarzyło"

Razem z przyjaciółką i koleżanką z gimnazjum wybrałyśmy się do miasta. Ta pierwsza chciała kupić sobie nowe ubrania. Wkurzyło mnie to, bo wiedziałam, że ma już garderobę zapełnioną po brzegi. Z jednego ze sklepów wyszła ubrana w szare futro, to było dość dziwne, myślałam, że nigdy by czegoś takiego nie założyła. Nie wiem czemu to zrobiłam, ale postanowiłam, że teraz ja jej coś wybiorę. Kupiłam jej jakąś dziwaczną skórzaną kurtkę ze zbyt obciskającym głowę kapturem. Muszę przyznać, że wyglądała w niej komicznie...dobra ze mnie przyjaciółka <roll>
Spotkałyśmy moją panią z wiedzy o kulturze, wiem że była z nią grupka chłopców z mojej klasy, ale za bardzo ich nie pamiętam. Nauczycielka pokazała mi pięć głów kobiecych manekinów - aż trzy z nich miały czerwone włosy, jedna czarne, ostatniej nie pamiętam. Rozmawiałam z nią o nich, kto to jest itd. Pochwaliła mnie. Potem zaczęła wszystkim nam opowiadać o swojej młodości. Pojawiały się biało-czarne retrospekcje i zdjęcia. Na jednym z nich była ona z kilkoma koleżankami. Wyglądały na tzw. buntowniczą młodzież. Potem znowu zaczęła mnie faworyzować przy grupce z klasy *, nawet powiedziała, że jestem piękna o.O? Potem wydarzyło się coś całkiem bezsensownego, bo wsiadła na rower, wjechała nim we mnie od tyłu (mhm), a ja znalazłam się na kierownicy. Zapytała się mnie czy chcę prowadzić, powiedziałam, że nie. Już nie wiek która w końcu to z nas robiła, chyba żadna. Jechałyśmy tak chwiejnie jak po wypiciu zgrzewki piwa, na dodatek prędkość wzrastała. Przy końcu już prawie się zabiłyśmy, no ale jakoś się udało. Wylądowałyśmy w parku. Zauważyłam, że były tylko dwie drogi wyjścia z niego - albo przez siatkę zawieszoną nad drogą po której chodziło stado pająków przypominających czarne wdowy (na siatce też ich nie brakowało), albo przez siatkę zawieszoną nad rzeką....wtedy było takie pocieszenie, że pająki znajdowały się jedynie na siatce. Nauczycielka jakby nigdy nic przeszła sobie wybierając opcję drugą, a ja musiałam się jeszcze zastanowić, co jest bardziej kuszące yea Pojawiła się moja znajoma. Przekonała mnie, abyśmy przeszły tak jak pani. No ok, byłyśmy już po drugiej stronie. Dziewczyna zaczęła mi się żalić, że nie podobają jej się jej włosy. Nawinęła kosmyk na zieloną szpulkę od nici. ? Powiedziałam, że wyglądają na bardzo zdrowe, a to ja mam brzydkie siano na głowie. Podczas konwersacji żadnej z nas nie zdziwił widok gigantycznego, stalowego dinozaura, który przeszedł sobie obok, pond domami ._.
Moja znajoma musiała wrócić do domu. Niestety przypomniało mi się, że jeszcze coś od niej chciałam. Nagle przeniosło mnie jakby do innego wymiaru, który składał się jedynie z pomarańczowej pustki i wielu par drzwi. Chciałam poszukać tych prowadzących do koleżanki, wiedziałam, że są w kwiatki, niestety było kilka takich i zrezygnowałam.
A na koniec zagościły u mnie Edki! Chyba stało się to, gdy zobaczyłam, że pośród wszystkich drzwi znajduje się fioletowa klapa, która miała niby być wejściem do domu Eda. Ogółem jakby cała "grafika" zrobiła się taka Edkowa. Pamiętam, że Chudy kumplował się z Jimmy'm, z czego Ed i Eddy nie byli zadowoleni. I Sara tym bardziej :D Jednak coś tam się pogmatwało i Edd tylko chwilę pobawił się uczuciami małego chłopca i go zostawił ;c Za to pod jego czapą zaczęło pojawiać się coraz więcej kolorowych piłeczek, przez co bolała go głowa.? Było mi go szkoda. Cała wymieniona wyżej reszta mieszkańców Peach Creek zechciała zemścić się na Chudym. Przygotowali dla niego jakieś narzędzia tortur (które na całe szczęście były i tak dość niewinne) no i go złapali...i ukarali.

* - Tak samo jak było w tym roku na prawdę. Po prostu babka z woku bardziej docenia dziewczyny, dodatkowo, że jestem w klasie informatycznej i o wiele przeważa liczba chłopców, stąd ta faworyzacja również we śnie :)

Urywki, które pamiętam:

1. Jakiś playboy w czerwonym szlafroku, który wyglądał jak pomieszanie człowieka z kotem i Pikachu kazał rozebrać się swoim "króliczkom". Wszyscy położyli się na dywanie i nim owinęli xD ?

2. Poszłam ze swoim psem nad bajorko. W tle słyszałam głos, jakiejś kobiety, która opowiadała, że gdy poszła na bagna ze swoim pupilem to zaczął on pić brudną wodę. Za to mój pieseł chciał wskakiwać jak szalony do wody, aż się przestraszyłam, że się zachluśnie. Po drugiej stronie stawu stała kobieta. Podeszła do niej druga, która akurat przyjechała autem, chyba ze swoim dzieciakiem.

...te sny są coraz dziwniejsze.



RE: Lusit Dżrim Ros - Ros - 27-07-2014

~~27 lipca~~


Po raz kolejny słuchałam "Sleeping Angel". Myślę, że jednak teraz przerzucę się na innego i-dosera, może jakiegoś wspomagającego LD, ponieważ SA o ile słyszałam działa na posiadanie miłych snów.
Gdy obudziłam się ok. 2 w nocy nie czułam się najlepiej.



1. Chciałam wziąć udział w jakimś nienormalnym konkursie. Mama jednak mi nie pozowliła, ale ja i tak poszłam. Było tam pełno jakichś dziwnych stworów. Chyba wygrałam szminkę...Pamiętam, że we śnie mama zachowywała się jakby była czym odurzona. Byłyśmy w stosunku do siebie straszne, szczególnie ja. Nie chcę tego opisywać, po prostu potem było mi baaardzo przykro, tak, że to uczucie pozostało nawet po obudzeniu się. I nadal czuję się trochę plugawie, dlatego przejdźmy do snu, który ledwo pamiętam z drugiej części nocy...


"Za prysznicem"

Moja przyjaciółka szła ze mną do mojej szkoły. Jednak droga prowadziła jak do starego gimnazjum. Za nami podążał jakiś menel z taczką.

<Urwało się>

Szkoła przypominała jakiś wypasiony akademik. Poszłyśmy do naszego pokoju, a ja weszłam pod prysznic. Gdy skończyłam się myć moja przyjaciółka pokazała mi jakieś cukierki. Zapytałam skąd je ma. Mówiła, że muszę wejść za prysznic.
- Ale to niemożliwe, on jest połączony ze ścianą. - odpowiedziałam.
Ona mi na to, że mam się lepiej przyjrzeć. Okazało się, że była tam dość wąska szczelina, trochę się przez nią przecisnęłam, ale bałam się iść dalej. Niby była umieszczona za prysznicem jakaś dziura w której znajdowało się ukryte przejście, ale panowała w nim ciemność. Wpadło mi do głowy, że to musi być jakieś nawiedzone miejsce. Przyjaciółka potaknęła mi.



RE: Lusit Dżrim Ros - Ros - 28-07-2014

~~28 lipca~~


Niestety nic nie pamiętam z dzisiejszych snów, a bardzo szkoda, bo wiem, że były nieźle pokręcone i ciekawe. Nie ma co, muszę wziąć się w garść <light>



RE: Lusit Dżrim Ros - Ros - 29-07-2014

~~29 lipca~~


Dziś już było trochę lepiej z moimi snami. Napiszę pokrótce;

W pierwszym śnie głównym wątkiem było znalezienie przeze mnie jakiegoś mieszkania. W wielu domach widziałam przeróżnych znajomych.
Podeszła do mnie koleżanka z klasy i zapytała się co robię. Za to ja zapytałam się jej czemu ma blond włosy (realnie ma brązowe).

Przy drugim zaśnięciu miałam jeszcze bardziej rozbudowany sen. Pojechałam na wycieczkę ze swoją obecną klasą informatyczną. Był nasz wychowawca. Jednak wtedy czułam się, że jesteśmy jakby z I gimnazjum.
Nastąpiła jakaś apokalipsa z winy mojej rodziny. Miałam być solidarna wobec nich, jednak wolałam pomóc klasie i wychowawcy.
Pojedyncze scenki:
-wychowawca podszedł do jakichś dwóch nastolatek z innej klasy, które wyglądały na smutne, zapytał się ich czy coś się stało,
-w telewizji spiker mówił, że zniszczenia apokalipsy owładnęły "dopiero" 1/3 świata. Pokazywał to na wielkim globusie 3D,
-otwierałam i zamykałam drzwi do sklepu mięsnego, a potem było mi głupio tam wejść, bo sprzedawczyni myślała sobie, że jestem nienormalna facepalm

Postanowiłam, że zrobię kilkudniową przerwę od jakichkolwiek technik na zapamiętywanie snów czy LD. Oczywiście wszystko nadal będę tu notować, po prostu czuję, że aby mi się to nie znudziło powinnam odpocząć. :)



RE: Lusit Dżrim Ros - incestus - 29-07-2014

Zostaw sobie przynajmniej rozpamiętywanie snów, od tego odpoczywać się nie powinno, zresztą zły znak jak to męczy ;)


RE: Lusit Dżrim Ros - Ros - 30-07-2014

Cóż, męczy mnie to pewnie dlatego, bo po prostu teraz nijako mam czas. Ostatnie dni spędzam bardzo aktywnie i gdy kładę się wieczorem do łóżka to nie myślę już o niczym innym jak o zaśnięciu, bez jakiegokolwiek martwienia się to o czym będę i jak śniła.

_________________________________________________________________________________________________

~~30 lipca~~

Zapamiętałam urywki jednego snu, pamiętam, że był dość długi;


"Spodenki"

Przy moim domu było morze. Kąpałam się w nim. Zuważyłam swojego pana z matmy. Chciałam mu się trochę podlizać, ponieważ oczekiwałam, że da mi jakąś dobrą ocenę :D Był lekko wkurzony, chyba chodziło o to, że nikt nie przyszedł do niego na lekcje.
Pomyślałam, że skoro jestem w wodzie to fajnie gdybym kupiła sobie jakieś krótkie spodenki, aby móc głębiej się zanurzyć. Powiedziałam mamie i poszłyśmy razem do jakiegoś sklepu. Pojawiła się także moja przyjaciółka. Obie polecały mi całkowicie inne szorty, mama chciała abym przymierzyła jakieś z pieskiem, a psiapsióła chyba z namalowaną flagą. Za to mi podobały się jeszcze całkiem inne. Szatnie były poukładane w kilku rządkach obok siebie. Wyglądały dziwacznie, zero intymności, ponieważ składały się jedynie z czarnej zasłony (która była zaczepiona tylko z jednej strony) i ledwo zakrywała pupę. Gdy wracałam do mamy oglądałam buty, była ich cała masa.
Chyba kupiłam sobie któreś spodenki, jednak miałam wrócić po coś jeszcze. Zeszłam schodami w dół. W jednym z pomieszczeń z ubraniami były drzwi a nad nimi napis "warzywa". A za nimi kolejne.
Coś zaczęło mnie ścigać. Wyglądało jak ogromniasty skorpion złożony z kilku kawałków tektury. Wskoczyłam w jakieś kanały. Musiałam wcisnąć się w jeszcze węższe tunele, jednak bardzo się bałam, że się zaklinuję.



RE: Lusit Dżrim Ros - Fallen Leaf - 30-07-2014

Rozpamiętywanie snów, TR'y, derealizacje albo uważność nie zabierają czasu prawie w ogóle, tylko przekierowują uwagę :)