![]() |
|
Fallen Dreams - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Fallen Dreams (/Temat-Fallen-Dreams--2600) |
RE: Fallen Dreams - cosmic. - 14-11-2013 Nie mam nic przeciwko. Cieszę się nawet, że z tego skorzystałeś, bo przyjemniej czyta się tak podzielony tekst... a przynajmniej mi. :b RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 15-11-2013 <<================== 15 Listopad ==================>>
Krótki wpis z mojego nietypowego snu wieczorno-nocnego.. "FunPreza" Byłem chyba w swoim dawnym pokoju(sprzed kilku lat,szafka była z przodu, teraz nie pamiętam gdzie były te kilka lat temu) ale nie w starym mieście. Postacie były aktualne. Była jakaś nieimprezowa impreza, było tu większość mojej klasy. Kolega z klasy chciał ode mnie jakieś spodenki na zmianę, podałem mu. Później biegałem na zewnątrz uciekając przed kolegą. Otoczenie przypominało rozległy plac zabaw. Wspinałem się na zjeżdżalnie. Przez cały sen towarzyszył motyw wzmożonej senności. Powiedziałem raz do kolegi coś w stylu "na 24h tak jakby 23h spał". 2. Sen o LD z bardzo niską świadomością jak na moje potencjalne sny o LD. Byłem w pokoju rodziców z siostrą i uświadamiałem się, po czym wybudzałem, i znajdowałem się w tym samym pokoju, "uświadomiłem" się chyba 2 razy. 3. Byłem na jakiejś księżycowej powierzchni i był tylko komputer. Był CosmicKid, który miał wrzucić jakieś krótkie sample z folderu programu do programu. Pytał się innych jak to zrobić ale mu nie powiedzieli ._. EDIT: <<================== Popołudnie/Wieczór ================>>
Oj źle ostatnio z moją pamięcią, źle..Zrobiłem sobie drzemkę bo nie spałem od 3,oczywiście musiała okazać się dłuższa niż planowałem... Miałem sen o LD przeplatany jednak świadomości w całości (porównując np. do ostatniego snu o LD) była dość wysoka. Wiedziałem że to sen, wiedziałem że może mnie wywalić ale nie robiłem swoich planów, trzymałem się fabuły snu na dopuszczalnej świadomości. Mimo że bałem się wywalenia nie wywalało mnie, sen nie był też po długim śnie więc był może umiarkowanie głęboki. Chyba chodziłem z jakąś projekcją, dość długo aż w końcu wywaliło mnie chyba z obawy. "VIP Place na zachód od "Jezusie, gdzie jesteś?!" Pracowałem w czymś na rodzaj agencji korupcyjnej. Dowiedzieliśmy się że za niedługo dramatycznie skoczą podatki i wszystko wiążę się ze specjalną placówką. Odnaleźliśmy jej położenie zanim - jak mówił szef - stanie się placówką rządową i ukryją tak. Znaleźliśmy się tam i próbowaliśmy wejść do środka. Okazało się że to placówka dla vipów i tylko znane osobistości mogą tam wejść, a ja(zapewne to nie byłem ja) z jakimś partnerem staliśmy w małym basenie na brzegu terenu. Później myliśmy w nim rzeczy i włosy z czerwonej farby... Akcja się cofnęła do początku. Na nowo ustalaliśmy pozycję teraz jednak z jakiegoś powodu musieliśmy wiedzieć w jakiej miejscowości się znajduje (wcześniej nie było nam to potrzebne). Mieliśmy mapę z zaznaczonym budynkiem ale nie mogliśmy wywnioskować miejscowości, pojawiły się kierunki świata, na górze, po lewej i na dole były normalne, nie pamiętam czy się zgadzałem na po prawej napis "Jezusie, gdzie jesteś?!" a nad nim "Polska". Próbowałem się odnaleść w tej mapie, znaleść gdzieś Europę itd. Na samym prawym brzegu była jakaś wyspa i inni rozpoznali to za coś znanego a nawet centrum świata, po chwili przyjąłem ich spojrzenie i wgrałem do swojej fałszywej pamięci. Znowu pojechałem tam ze swoim partnerem jednak teraz przyjęliśmy inny plan (chyba mieliśmy pamięć poprzedniego planu) a celem planu było śledzenie jakiegoś bywalca tej placówki. Wyjechała jakaś kobieta, byliśmy ukryci(było ciemno) zarzuciłem linę z hakiem i przyczepilłem się do samochodu, ruszyliśmy. (dzień wcześniej myślałem sobie jak fajnie by było podczas jazdy rowerem przyczepić się do auta ._. )Pojawiliśmy się w mieście, było już jasno. Była to szeroka droga, w koło auta, po lewej była chyba plaża, miasto trochę jak al'a Gta:Vice City. Po chwili ktoś wyskoczył do nas na linie i zaczął we mnie strzelać, po chwili ja też zacząłem ale czułem jakby naciskał tylko jakiś przycisk i automatycznie strzelam do celu. Jakimś sposobem wyleciałem z auta i kierowałem się wprost na drzewo, w ostatniej chwili ominąłem je w locie. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 17-11-2013 <<================== 16 Listopad ==================>>
Tyle spałem a tak mało zapamiętałem... "Gimbusowo" Byłem w gimnazjum, była tam nowa łazienka. Odlewałem się a jakiś koleś zaglądał z kabiny z prawej, wypłoszyłem go, przyszedł mi dowalić ale się mu się nie udało.[...] Następny sen uznaje za kontynuację. Przyszedłem do biblioteki. Trochę się zmieniła od tego co pamiętałem (sen był płytki, miałem duży dostęp do pamięci z jawy). W drugim pomieszczeniu było dużo ścian, ale przebiłem się przez nie używając jakichś mocy dostając się do komputerów. Gdy wychodziłem z biblioteki uderzyłem big bang atack. Chodziłem po szkole odwiedzając nie których ludzi, nie spotkałem kilku ale słusznie wywnioskowałem że już skończyli tę szkołę. 2 kolegów których nie powinno tu być, byli tu. Szkoła było dobrze odwzorowana. Trochę pobiegałem po szkole i był moment, który bardzo mi się spodobał. Biegłem szybko i kierowałem się na jakieś dziewczyny i na ścianę, bardzo ciężko się skręcało więc naskoczyłem na ścianę tuż nad tymi dziewczynami (siedziały) i odbiłem się od tej ściany (chyba znowu inkubacja z Trackmanii), było to dość efektowne. Później przeciwnie, miałem straszne zwolnienie ruchu i to nie tylko ja. Później natknąłem się na jakąś złośliwą otyłą dziewczynę która leżała na ziemi i strzelała do mnie z jakichś kulek...Cały czas miałem to spowolnienie ruchu. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - ValdeSsS - 17-11-2013 Big bang attack? Vegety, gogety, vegetty? A co do snu, sen byl plytki i to bardzo, jakosc slaba/dobra? Chyba widze, ze ktos tu jest fanem Vegety ;d RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 17-11-2013 Big bang atack to atak vegety, nie myl z Big bang kamehameha ._. Nie jestem fanem vegety, jestem fanem całego Dragon Ball'a Nie byłem świadomy i nie wybierałem sobie czego użyć, tak po prostu wybrałem podświadomie ten atak, nie wiem czemu, może bardziej pasował.Jakości ze snów nieświadomych nie pamiętam tak dobrze jak ze snów świadomych, ale generalnie prawie zawsze na bliskości jest ostrość, dalej różnie, nie była taka zła. Jeśli był by bardzo płytki to bym się może i uświadomił. <<================== 17 Listopad ==================>>
Uświadomiłem sobie że podświadomy strach przed nie wyspaniem ma większy udział w moich bezsenności z braku potrzeby regeneracji, niż sam brak potrzeby regeneracji. Po długim śnie (ok. 10h) i ok. 3,5 h czuwania poszedłem spać znowu z myślą że będę bezsenny i jeśli uda mi się w końcu zasnąć - będę miał LD. Położyłem się na boku i nie zmieniałem pozycji, raz tylko mało się ruszyłem, zasnąłem w ok. pół godziny O_o LD nie było (za krótko zasypiałem : D ). Wyśniłem 1 sen i obudziłem się. "Kyubi w stodole" To dziwne ale nie jestem do końca pewien że cała fabuła obracała się wokół Kyubiego z Naruto, ja naprawdę słabo zapamiętuje postacie ze snu... No ale myślę że był to właśnie kyubi w swojej mniejszej/młodszej formie(*__*), zachowujący się jak groźny pies i przy tym zachowując wygląd przybliżony do normalnego/starszego kyubiego. Byłem u babci, a kyubi właśnie uciekł. Ganiałem go po podwórku i przy tej gonitwie zgubiłem swój klucz do klatki a jednocześnie był to magnez na jakieś kółko. Ale znalazłem go później, kółko akurat było pode mną i nie musiałem używać tego klucza. Zagoniłem Kuramę(jego imię : D ) do stodoły i chciałem uwięzić go w klatce. W tym celu znalazłem jakieś kijki które wbiłem w miejsce na kłódkę. Przyszli też inni, z mojej rodziny choć nie wiem czy tą rodzinę przypominali. Kiedy zamknąłem Kuramę z jednej strony i użyłem klucza(przy czym prawie mnie ugryzł, pamiętam że ciągnąłem go za szyję (niezbyt mądre posunięcie ale przeżyłem : ] ) ) okazało się że druga jest odsłoniona i "zwierze" sobie poszło. Nikt z rodziny nie raczył zakryć tamtej strony. <<==============================================>>
@incestus, pisałeś kiedyś:Cytat:W snach osoby doświadczonej LDkami uwidacznia się niekiedy objaw zwany ambiwalencją ( nie mylić z potoczną ambiwalencją ). W umyśle jednocześnie prawdziwe są dwie sprzeczne informacje i nie da się tej sprzeczności zauważyć.Teraz zajrzałem do wikipedii i to czasem nie nazywa się ambisentencją?
RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 18-11-2013 <<================== 18 Listopad ==================>>
Wreszcie udało mi się iść spać przed 24 i nie była to drzemka xD Planowałem pospać ok. 8h, no... nie udało się. Snów nie pamiętam, uleciały szybko po obudzeniu ale i tak ta noc była bardzo ciekawa. Obudziłem się po 2 snach(obudził mnie napad kichania), miałem jakieś przebłyski co do motywów snu ale bardzo szybko uleciały. Zasnąłem ponownie, obudziłem się po następnym śnie, leżałem nieruchomo i przypominałem sobie sen, co jakiś czas nachodziły mnie impulsy jakby pisku albo pół sekundowe wibracje, spodziewałem się nadchodzących wibracji. Po kilku minutach nadeszły wibracje a wraz z nimi ciche hipnagogi dźwiękowe. Wraz z wibracjami wrażenie ruchu, robiłem ERWILD'a ale nie wpadłem do snu. Leżałem dalej, po jakimś czas znowu impulsy i po impulsach znowu wibracje, trochę słabsze i krótsze, znowu się nie udało. Później znowu, wizualizowałem w czasie nich żeby jakoś wejść do snu, znowu się nie udało. Później już się lekko poruszyłem, bo naszła mnie ochota na poruszenie palcem (taka ochota nachodzi mnie po skończonej fazie REM). Chyba obudziłem się w końcówce albo po samej fazie i jeszcze ją "sztucznie" przedłużałem. W każdym razie zapisałem znaki snu które pamiętałem, w czasie czekania na wibracje pamiętałem więcej ale byłem na innych falach, po wstaniu duża cześć uleciała. "Tiger haker" Byłem w moim starym domu w Bełchatowie, w kuchni. Wraz z moim psem(tigerem). Pies pochodził do laptopa czy tam komputera i zmieniał coś w pliku. Później ja podszedłem i chciałem wymazać jakąś dodatkową wartość która była ustawiona na "120" i wtedy coś robiła. Początkową chciałem zapisać to w formacie, który nie widzi tej wartości ale zobaczyłem po prawej zakładkę do zmiany tej wartości, zmieniłem na mniejszą. No i dopadła mnie duża bezsenność, nie chciało mi się w ogóle spać. Gdy po jakimś czasie zasnąłem i miałem... świadomy i kontrolowany półsen(!). Gdyby po uświadomieniu mnie od razu wywaliło, nie zdziwiłbym się, pół sen jak pół sen ale.. Byłem przed moim starym blokiem w Bełchatowie(Bełchatów rlz xD). Były tam osoby z mojej obecnej klasy, rozmawiałem z kolegą, coś chciałem sprawdzić i prawie podszedłem do drugiego kolegi, nie pamiętam o co chodziło. Gdy szedłem przed dziewczynami z kołdrą na plecach było mi głupio i od tej pory zaczęło mi się rozjaśniać, po krótkim czasie przyswoiłem że to nie jawa ale nie chciałem się uświadamiać, od początku snu to nie przypominało snu a coś co sobie wyobrażam, bardzo dobrą wizualizację. Chyba bałem się że od razu zburzę ten stan. Ale zacząłem kontrolować swoje senne ciało. Co najlepsze nie czułem że jestem w pełni we śnie że to wizualizacja, czułem swoje prawdziwe ciało (i to nie iluzja) i... kontrola nie przebiegała myślowo, poruszałem się tak jak w LD, intencją poruszenia ciała. I jak na pół sen to było to dość długie, używałem w pełni swojej kontroli, nawet trochę pobiegłem bo kogoś goniłem. Wybudzenie było ciekawe, ruszając ręką w tym stanie nagle przestałem ruszać ręką tam a moją prawdziwą ręką, i czułem jej położenie już wcześniej. Później ta wizualizacja przypominała słabszą wizualizację aż znikła. No więc teraz czy w pół śnie działa paraliż? Czy to był w ogóle pół sen czy może zaczątek normalnego snu, z tym że bardzo płytki? Znajomy z forum pisał kiedyś że nauczył się w jakimś stopniu kontrolować pół sny, muszę się go dopytać. @Inces, Taki rodzaj bezsenności może być dobry do WILD'a? Potrzebę regeneracji miałem (przespałem dopiero 4,5h) i byłem bardzo rozbudzony. Na tyle rozbudzony że wstałem pół tora godziny wcześniej przed budzikiem. <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 19-11-2013 No najlepszy model bezsenności, chociaż ciężko to nazwać bezsennością z takim małym deficytem To jest naturalne WBTB, takie jakie mam na kacu - 5 godzin mocno przespane, po czym nagle półgodzinne pobudzenie.Ambiwalencja, ambisentencja i ambitendencja to objawy rozszczepu osobowości objawiające się odpowiednio w myśleniu/czuciu , mowie i zachowaniu. RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 19-11-2013 A jak myślisz? Czy to był pół sen czy bardzo płytki sen (jego początek)? <<================== 19 Listopad ==================>>
Poszedłem spać przed 23 pierwszy raz od bardzo dawna. Spałem ponad 8h, budziłem się coś koło 4 razy. I... nic nie zapamiętałem. Po jednej z pobudek miałem jakieś sceny ale rozkminiałem nad nimi i zasnąłem. Wczoraj spałem 4,5 h więc może sen był głeboki dlatego nie zapamiętałem ale te pobudki na to nie wskazują. Czy przyzwyczajenie do krótkiego snu może być silniejsze od potrzeby regeneracji? <<==============================================>>
RE: Fallen Dreams - incestus - 20-11-2013 Jak czuje się senne ciało to jest się już we śnie. Sen był płytki, na granicy półsnu, ruchy we śnie dodatkowo go spłycały co jakiś czas. RE: Fallen Dreams - Fallen Leaf - 20-11-2013 <<================== 20 Listopad ==================>>
Jest git. Nabrałem motywacji i widzę że moja pamięć snów nie jest aż taka podpadnięta, wracam do TR'ów i DR, z domieszką uważności Obudziłem się po 2 snach i zapamiętałem ostatni (ale zbyt patologiczny żeby go opisać : D ) i po następnym śnie, nagrałem sen i rozbudziłem się zbyt, na tyle że wstałem pół tora godziny wcześniej przed budzikiem i uczyłem się. Jak widać czas poprzedniego snu jest bardzo ważny. Jeśli dobrze myślę to dzisiaj niestety znowu nic nie będę pamiętał : /2 kwestia - Od dzisiaj zapisuje czas snu i ilość zapamiętanych snów żeby wykryć dokładniejszą zależność czasu snu na głębokość snu i dzięki temu znaleźć model snu, który pozwoli mi na zapamiętywanie codziennie po 2-4 snów, wtedy będę zadowolony. Jakieś propozycje co do takiego modelu snu? Incestus kiedyś pisał że dobrze jest spać 6h i 8h naprzemiennie. 3 kwestia - Szybko się rozbudzam i zapisywanie snów w końcowym efekcie powoduje bezsenność : / Wpadłem na pomysł żeby nagrywać same znaki snu choć nie wiem czy głos będzie wystarczająco wyraźny o tej godzinie, rady? : / 4 kwestia - W którymś momencie zaprogramowałem nieświadomie podświadomość na budzenie po większości snów, w czasie gdy zależało mi bardzo na pamięci snów. Jak zauważam, kiedy prześpię sen potrzebny do podstawowej regeneracji, budzę się po każdym następnym śnie. Potrzeba regeneracji silniejsza od intencji, ale przedwczorajszy sen do tego nie pasuje (dużo pobudek w nocy a nic nie pamiętam) ale zwale to na pełnie : D . Gdy nie zapisuje snów to nie przeszkadza bo zasypiam z powrotem szybko, ale gdy zapisuje, rozbudzam się (kwestia 3). Jednak na tyle przyzwyczaiłem się do tego budzenia że bardzo się dziwie kiedy ktoś zapamiętuje kilka lub więcej snów bez pobudek w nocy. "na lekcji w kołdrze" (nie lubie nazywać snów, czasem nie mam na tytuły żadnego pomysłu..) Lekcja techniczna, normalna klasa. Nauczyciel sprawdza obecność. Początkowo sprawdzał osoby pojedynczo a później po kilka osób. Nie obecne były osoby, które już do tej klasy nie chodziły (informacje sen/jawa się zgadzały). Z listy wyczytał również osobę, która przeniosła się z innej klasy do gr. niem. (ja jestem w ang.) ale przepisuje się do ang. i za niedługo tu przyjdzie. Nauczyciel omawiał prezentację i w trakcie jeden kolega z pierwszej ławki się zaśmiał, nauczyciel kazał mu na następną lekcję przygotować prezentację. Następna lekcja nadeszła po chwili (gdzieś w tym momencie nauczyciela zastąpił inny) i kolega już czytał swoją prezentację. Od początku myślałem że tylko czytał kontynuację tamtej prezentacji, ale po następnym slajdzie wiedziałem że to nowa prezentacja, trochę się zdziwiłem. Kolega trochę przeczytał i zaczęła czytać koleżanka z drugiego rzędu. Zadziwiło to nauczyciela a ja się lekko zaśmiałem. Po tym spytał mnie czy ja coś przygotowałem. Tutaj miałem krótką bitwę myśli co powiedzieć żeby wyszło śmiesznie ale powiedziałem ze zwyczajną rezygnacją "nie mam". Po tym myślałem o ocenach i że jeszcze się wybije na 6.. Znalazłem się w innym małym i ciemnym pokoju, przy stole widziałem znajomego nie z mojej klasy, on też miał prezentację. Jeszcze bardziej byłem zażenowany ale pomyślałem że pewnie wyszukał ją w kilka minut na googlach. Przed stołem była kanapa, usiadłem na niej, bez koszulki i w kołdrze... Do pokoju wszedł gościu, który się przepisał. Zwyczajnie powitałem go siedząc na kanapie i chciałem się przedstawić ale nie wydobyłem żadnego głosu, chciałem ponowić próbę wymowy imienia ale obudziłem się. W tym śnie w którymś momencie zauważyłem jakieś zniekształcenie optyczne i się z niego śmiałem, po chwili znikło (próbowałem sobie przypomnieć na czym polegało ale nie mogłem) ale nie byłem wtedy na lekcji a w czymś przypominający mój pokój. <<==============================================>>
|