i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Piotreq183 - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Piotreq183 (/Temat-Piotreq183--860)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21


RE: Piotreq183 - incestus - 21-05-2012

(21-05-2012, 18:32 )Piotreq183 napisał(a): Rozumiem że Twoje plany książki skończyły się na pomyśle? :D

No typowo :P Mimo wszystko po wielu LD nie nalezy sie spodziewac wiekszej kreatywnosci w wymyslaniu fabuly ze spiskami, bardziej myslalbym o wykorzystaniu tego w malarstwie ( aczkolwiek to tez jest w nieskonczonej fazie planow :P ) Nad ksiazka bede powaznie myslec jak sie porzaaadnie uzbiera material z Ldkow i snow zwyklych :) Podejrzewam jednak, ze zostane wyprzedzony, jako ze ogolnie nadchodzi moda na takie tematy ;)


RE: Piotreq183 - Piotreq - 21-05-2012

Ja myslalem raczej, zeby samemu wymyslec tylko czesc postaci, czesc fabuly, ale reszte fabuly tej przyszlej ksiazki chcialbym otrzymac od podswiadomosci, bo z kreatywnoscia to troche ciezko u mnie :D Tylko czekac na wiecej dobrych LD. Bo ja jak cos sobie postanowie, to nie latwo mnie od tego odciagnac :D


RE: Piotreq183 - Piotreq - 22-05-2012

dziś jedno LD. Sen zaczął się w domu, uświadomiłem się w ciągu kilku pierwszych sekund snu. Wyszedłem na zewnątrz, chciałem polecieć, uniosłem się w powietrzu, już miałem lecieć do przodu, ale coś mi się sterowanie spierdzieliło :D za nic nie mogłem lecieć tam gdzie chciałem :D żeby w miarę prosto polecieć musiałem rękami dotykać ziemi i tak sterować :D po przeleceniu jakimś cudem aż 10m obudziłem się :D


RE: Piotreq183 - Piotreq - 23-05-2012

dziś jeden sen. Początek nie zbyt dobrze pamiętam, ale ze szkoły jechałem autobusem, wysiadłem w lesie, jakieś 400m przez przystankiem. Stało tam moich dwóch kumpli którzy palili. Podszedłem, wyciągnąłem fajki (zaszalałem, viceroy'e :D ), zapaliłem, na jednego bucha poszło ponad połowę szluga :D coś mi odwaliło i wsadziłem go z powrotem do paczki, i wyjąłem innego, jakiegoś samoroba (nawet filtra nie miał :D). Ale za cholerę nie chciał się za palić, rozwinąłem go (wypadł tytoń, ale to szczegół xD ), i dalej nie mogłem podpalić :D Potem z kumplami poszliśmy do lasu który był w pobliżu i musiałem wstawać do szkoły.
Ostatnio za cholerę nie mogę zrobić WILDa. Zawsze jak robię to kładę się na boku, bo najwygodniej, a poza tym leżąc na plecach ślina przeszkadza mi. Kiedyś robiąc WILDa w pewnym momencie łapały mnie takie lekkie skurcze najczęściej nóg, a teraz jakiś dziwnie mięśni na twarzy, przez co otwierają mi się usta i zawsze cały się opluje facepalm xD


RE: Piotreq183 - incestus - 23-05-2012

Wystarczy sie nie poddawac, po dlugim lezeniu przestaniesz czuc sline na twarzy :P Jezeli tylko zachowasz spokoj w stosunku do tych przeszkod to Wild i tak sie uda, tylko irytacja wybija ze snu, nie samo przelykanie.


RE: Piotreq183 - Piotreq - 24-05-2012

Dziś jeden z tych dziwniejszych snów. Byłem koło mojego domu, nagle zobaczyłem biegającego zombie (a może zombiego(?), nie wiem jak to się odmienia xD) :D Był szary, Na całym jego ciele było widać takie jakby żyły. W porównaniu do tych filmowych zombie poruszał się szybko, idąc albo bujał ciałem na boki albo do przodu i do tyłu. Przebiegł obok mnie, potem pomyślałem że muszę go zabić, zacząłem za nim biegnąć, po drodze spotykałem różne znane mi osoby. Goniłem go po podwórku, na którym stały jakieś dziwne budynki. Zapomniałem dodać że od początku snu w prawej ręce miałem jakąś maczetę, a w drugiej śrubokręt :D wiem że raz dostał tą maczetą przez plecy xD. w tym momencie mam jakąś luke w pamięci, ale z tego co pamiętam to w pewnym momencie gdzieś zgubiłem tą maczete i śrubokręt, a z deski na ziemi podniosłem taki zajebiście duży nóż :D W pewnym momęcie przeniosło mnie jakby do filmu, bo widziałem wszystko z gór. Zobaczyłem miasteczko opanowane przez zombie. Nagle na niebie tak jakby coś wybuchło, i od tamtego miejsca tak i jakby zielona fala uderzeniowa była, zamieniając wszystkie zombie z zielonych świętych mikołajów<lol2> (w brew pozorom przed snem niczego nie ćpałem xD). Przeniosłem się wtedy no mojego ciała. Zobaczyłem psa którego również uznałem za zombie, ale go zostawiłem. Dalej goniłem za tym normalnym zombie, raz porządnie dźgnąłem go w plecy. Coś nie podpasował mi ten pies-zombie. Dostał najpierw kopa, potem jednym machnięciem noża uciąłem mu ogon i tylnią łape, następnymi uderzeniami tracił po kolei łapy (LOL). Niedługo się obudziłem.
Jeden z najbardziej pochrzanionych snów jakie ostatnio miałem :D


RE: Piotreq183 - incestus - 25-05-2012

Nie ogladales przypadkiem David Firth - Dog of a man? :)


RE: Piotreq183 - Piotreq - 25-05-2012

Nie, ale ostatnio gram trochę w cs'a na zombie modzie :D nazwa moda mówi za siebie :)
A z dzisiejszych snów zapamiętałem sporo, zapewne dlatego że z powodu dzisiejszego pogrzebu cioci byłem trochę zdenerwowany i płytko i niespokojnie spałem. Jednak rano nie zdążyłem zapisać snów i teraz pamiętam tylko urywki, a dokładniej 1 urywek ;/
Był taki sen który zaczął się na takiej jakby górce. Przed górką było jezioro, a może morze :D nie wiem bo wszystko wyglądało takie wielkie, a w rzeczywistości było małe. Wydawało się żę ta woda jest jakieś 2km podemną, ale zbiegłem gdzieś 100m i minąłem już jakieś 1/5 górki, po czym zeskoczyłem, wpadłem do wody i przeniosło mnie na ląd, nie pamiętam co tam robiłem, znowu znalazłem się na tej górce, tak samo zeskoczyłem. Sytuacja znowu się powtórzyła, jednak tym razem zeskoczyłem z samej góry, nie zbiegałem. Miałem takie uczycie, jak przy pierwszym locie w LD, czyli takie jak jest kiedy winda rusza tylko setki razy mocniejsze, aż się obudziłem. Po obudzeniu byłem święcie przekonany że wszedłem w sen :D


RE: Piotreq183 - Piotreq - 26-05-2012

Nic nie zapamiętałem :(
Jak się wkurzę to będę spał na niewygodnym łóżku, bo zauważyłem, że kiedy jest nie wygodnie to jest płytszy sen i łatwiej coś zapamiętać ;)


RE: Piotreq183 - Piotreq - 28-05-2012

Dzis wyszlo jakies lipne LD, o ile mozna to tak nazwac... Kiedy zlapalem sie za nos, moglem oddychac, ale tak jakbym mial silny katar. Z tej LD pamietam tylko momet uswiadomienia i jakies 5 sekun, obstawiam utrate swiadomosci.
Kiedy drugi raz zasnalem podczas WILDa (bylo okolo 7:30) w tresci snu robilem WILDa, dostalem wibracji, wszedlem w sen, po chwili "obudzilem sie", i dopiero zalapalem ze to byl sen, kontynuowalem WILDa, wszedlem w sen, ale nie zdazylem sie uswiadomic, i znowu sie "obudzilem". Ten sen jeszcze trwal, byl nudny, nie ma co opisywac ;)