![]() |
|
Świadome i nieświadome sny Damiana - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Świadome i nieświadome sny Damiana (/Temat-Swiadome-i-nieswiadome-sny-Damiana--2669) |
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - incestus - 20-12-2013 Typowy przykład snu, w którym podświadomość pierwsza orientuje się, że śni, następnie dochodzi do pełnego uświadomienia. Takie sny są dla mnie dowodami, że podświadomość przeżywa zarówno jawę jak i sny tak samo jak świadomość, wobec tego nie należy rozpatrywać fabuły snów jako intencjionalnego dzieła podświadomości. RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - Fallen Leaf - 20-12-2013 Cytat: wobec tego nie należy rozpatrywać fabuły snów jako intencjionalnego dzieła podświadomości.Czyli? RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - incestus - 21-12-2013 No typowo ludzie myślą, że to podświadomość tworzy cały sen, żeby podpowiedzieć coś świadomości. " Śniło mi się, że lepię pierogi w deszczu więc podświadomość chce mi powiedzieć, że nie powinienem zabierać się za jakąś pracę wbrew przeciwnościom losu ". Uważam, że to błędne myślenie, sen jest lustrem, w którym odbijają się życzenia i lęki zarówno świadomości jak i podświadomości, umysł jest jednością w dążeniach, nie powinno się sądzić, że są w nas dwie różne istoty, jedna mądrzejsza a druga szukająca. RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - Fallen Leaf - 21-12-2013 Jeśli było by to prawdą to naprawdę mocno zmienia pogląd na sfere oniryczną. No ale w momencie zasypiania, hipnagogami itd. steruje podświadomość, czyż nie? Więc chyba powinna wiedzieć kiedy zaczyna się sen. W momencie rozpoczęcia snu podświadomość traci tą wiedzę? I o tym czy śpimy wie tylko nieświadomość? RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - Damian - 23-12-2013 Nie rozumiem co tutaj wypisujecie, ale możecie nadal rozmawiać. ![]() ~~~~23 grudnia~~~~ 2 dzień ćwiczeń z fildem - alfa budzik zadziała. Jak ja to zawsze robie to czekam aż będę naprawdę mocno zmęczony, żeby łatwo było mi zasnąć. Leże i leże, a mi nadal nie chce się spać. Potem zasnąłem bez ćwiczeń. ~~Battlefield 4~~ Gram sobie w BF4. Jestem na środku jakieś polany. Koło mnie pojawia się czołg przeciwnika. Migiem wyjmuje rakietnice. Już przymierzam się do strzału, ale czołg był szybszy i zabił mnie. Szybko zrespiłem się w tym samym miejscu. Czołgu już nie było. Pozabijałem paru wrogów. Przeładowuje. Widzę wroga trochę dalej ode mnie, na górce. Strzelam i strzelam, ale i tak nie mogę trafić. Wyjmuje pistolet, strzelam i nic. Podbiegłem bliżej i go zabiłem. Stałem przy jakiejś małej budce. Było tu mnóstwo wrogów. Nieźle... udało mi się wszystkich zabić.
~~Rzeka~~ Ponura pogoda. Z koleżanką z klasy wybrałem się na wycieczkę. Przed nami rzeka, która zaraz obok nas rozszerza się i tworzy jezioro. Przy samej rzece stało jakieś małe rusztowanie. Poszliśmy tam. Ja stałem, a ona chyba na nim usiadła. Chyba namawiała mnie do przejścia przez rzekę. Rozmawialiśmy jeszcze o czymś, ale nie wiem o czym. Po chwili nie wiem dlaczego wrzuciłem swoje ubrania do rzeki, ale nadal byłem w coś ubrany. Później wspiąłem się na samą górę rusztowania. Koło nas przepłynęła motorówka, pomachałem do nich. Później widziałem jak mój kolega płynie do nas kajakiem krzycząc jak mała dziewczynka. Coś w stylu "jajajajajaj ijaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ijaa". Pojawił się ogromny wiatr. Tak ogromny, że zaczął przesuwać mnie po rusztowaniu. Gdy już "popchnął" mnie do końca rusztowania zrobił się jeszcze wielki. Zdmuchnęło całe rusztowanie razem ze mną. Zaczął tak mocno wiać, że poleciałem razem z rusztowaniem. Lecę, nie mogę oddychać, boże co się dzieje?! uciska moją klatkę piersiową, tyle emocji. Budzę się a serce bije mi jak szalone. Pod koniec tego snu, gdy już wiatr mnie zdmuchnął to miałem myśli, że to może być sen, ale niestety obudziłem się. Trochę to było straszne. D: ~~Dziewczyna~~ Siedzę sobie spokojnie w szkole, a dokładniej w korytarzu, który prowadził na hale sportową. Siedziałem sam na ławce. Trochę dalej też była ławka, na niej siedziała moja siostra z koleżankami. Śmiały się. W ogóle nie wiedziałem co tam robiły. Naglę z sali wychodzi piękna dziewczyna. Przyglądam się jej... cud, miód i malina. Usiadła parę centymetrów dalej ode mnie. Chyba ja zacząłem rozmowę, nie wiem o czym rozmawialiśmy, ale próbowałem ją poderwać. Moja siostra z koleżankami przesiadły się na tą samą ławkę gdzie siedziałem ja z tajemniczą dziewczyną. Jak to mówią czy nie mówią - końskie zaloty. Przybliżały ją do mnie itp. Robiły mi też zdjęcia. Wyglądałem trochę inaczej na tych zdjęciach. Miałem malutkiego irokeza. ~~Nie chce mi się~~
Strasznie słoneczna pogoda. Ledwo co idę przez miasto. Później przy przejściu dla pieszych spotkałem fajną dziewczynę. Spojrzałem się tylko na nią. Przechodząc przez pasy ledwo co mogłem iść. Było tak gorąco, a sen mnie "Zatrzymywał" Poruszałem się wolniej od ślimaka. Przemierzając miasto wpadłem do parku. Spotkałem dam moich kolegów, przybiłem im piątki i ruszyłem dalej. Było trochę cienia. Dalej spotkałem kolejnego kolegę. Krzyknąłem do niego, ale chyba mnie nie usłyszał. Jeszcze dalej była moja nauczycielka od polskiego.
~~Boisko~~ Z klasą na wf wybraliśmy się na "gumę" Czyli boisko z kauczuku. Wydawało mi się, że już jest wieczór. Słońce świeciło na pomarańczowo. Stałem na bramce, gdy jeden koleś kopnął mnie, a ja upadłem. Jakiś karzeł, nie man nawet 1,5 m wzrostu. Nie mogłem mu nic zrobić bo czułem się bezsilny. Zaczepiał mnie różnie. Pod koniec podszedłem do niego. Chciałem go walnąć. Wziąłem zamach i go walnąłem. Pięść leciała strasznie wolno i bez siły, jak w zwolnionym tempie. Próbowałem parę razy go walnąć, ale to chybiałem, albo coś innego... ~~Nie wejdę!~~ Wracam do domu, a tu zasypało jakimś kamieniem wejście. Był tylko mały otworek. Z podwórka razem z psem wróciła moja mama. Poszliśmy do drugiego przejścia, ale ono też było zasypane, została tylko mała szparka. Mama mówiła, żebym przez nią przeszedł, ale ja wiedziałem, że nie dam rady i tak się sprzeczaliśmy... ~~Góry~~ Góry, piękna pogoda. Słonko, śnieg. Siedzę na skuterze śnieżnym, chyba był jeszcze ktoś kto kierował. No to jedziemy! zjeżdżamy z góry. Skaczemy. Później tak jakby była druga cześć tego snu, w której niby się uświadomiłem itp, ale wątpię żeby było to LD. RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - incestus - 23-12-2013 Coraz lepsza pamięć snów ![]() Sen "Rzeka" to przykład snu, w którego trakcie przedwcześnie rozbił się paraliż senny. Poza przyspieszonym rytmem i uciskiem, podobnie jak u mnie pojawia się motyw wichury oraz utraty kontroli nad ruchami . Fallen: podświadomość zasypia później i budzi się wcześniej od świadomości. Hipnagogi i fabuła snu są wynikiem dezorganizacji tych ośrodków oraz konieczności percepowania świata wewnętrznego, czyli samych siebie ( świadomość i podświadomość obserwują się jak w lustrze nie mając wiedzy co obserwują ). Wydaje się, że tylko najgłębsze pokłady nieświadomości pozostają do końca zorganizowane, odpowiadając między innymi za alfa-budzik. RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - Damian - 28-12-2013 No niby lepsza, ale tylko na jedną noc, chyba. Czasami tak mam, że dużo snów pamiętam. Kurde, nie chce mi się zapisywać snów. :l Mam też chrapkę na WILD. Może jeszcze dzisiaj zdążę go zrobić. ~~~~28 grudnia~~~~ EDIT: Postaram dzisiaj zrobić WILDA, teraz znalazłem opis tejże metody. ~~ 1 ~~ Stałem przed przejściem dla pieszych z rozpięta kurtką. Ponura pogoda. W ten dzień nie poszedłem do szkoły. Koło mnie przebiegała koleżanka z klasy. Zacząłem zapinać kurtkę, żeby nie było. Czułem się dość nieswojo. Zacząłem przechodzić przez pasy... ~~ 2 ~~ Razem ze starym kolegą siedziałem przy komputerze. Byłem w jakimś domu, nie wiedziałem czy to był mój czy jego. Wszedłem na pornograficzną stronę i zaproponowałem koledze założenie tam konta...
~~ 3 ~~ Siedziałem razem z innymi w klasie. (Szkoła) Była jakaś luźna lekcja, ja siedziałem na ławce. Inni ludzie z mojej klasy zaczęli się sprzeczać kogo polizał mój pies, a kogo nie... EDIT: Gówno pamiętam, gówno z tego wyszło. Pozostawiam ten post jaki jest... RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - Damian - 04-01-2014 Krótka przerwa. Nie wiem co się dzieje. Kiedyś już o tym wspominałem. Nie chce mi się nic robić w kierunku LD, ale jednak chce je mieć. Nie chce mi się wstawać w nocy, wolę sobie pospać. Także nie chce mi się zapisywać snów, słów kluczowych ani podobnych. Normalnie nazwałbym to czystym lenistwem, ale nie wiem czy to określenie pasuję. Gdy zaczynałem przygodę z LD wszystko chciałem, potrafiłem wstawać codziennie w nocy, noc w noc robić ćwiczenia. Zapisywać sny. Jak wiadomo, chyba każdy tak miał na początku. Taki okres trwał "prawie" do teraz. (Około 4 miesięcy temu czy może więcej). Nie wiem czy to jest normalnie... wie ktoś dlaczego tak się dzieje? RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - incestus - 04-01-2014 To tak zwana prokrastynacja ![]() Innymi słowy opada ci początkowy zapał. Być może zdajesz sobie sprawę, że niezdrowo poświęcać noce na ćwiczenia do LD
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - Damian - 30-01-2014 Taka tam krótka notatka. Coraz bardziej kusi mnie do powrotu do LD. Od jakiegoś tygodnia bez własnej chęci ani autosugestii zapamiętuje sny. Zaczynają mi się one coraz bardziej podobać, coraz bardziej wydają mi się ciekawe. Nawet dzisiaj próbowałem wejść w sen w śnie. Gdybym tylko zrobił TR...
|