Cóż, zacząć należy od tego, że miałam LD. Tak, nie przesłyszeliście (przeczytaliście? xD) się. Naprawdę miałam LD xD
Poszłam spać ok..2 w nocy, trochę przed. No i tak sobie pomyślałam, że warto by było coś popróbować, poćwiczyć w ramach LD oczywiście. Zaczęłam sobie wyobrażać jakiś sen i miałam nadzieję, że jego kontynuacja (świadoma) uda mi się, gdy już zasnę. Ale coś średnio mi to wychodziło, poza tym czułam, że nie zasnę (spałam w dzień więc byłam wyspana)..No to mówię sobie, teraz autosugestia. Zaczęłam sobie powtarzać: "Rano będziesz pamiętać sen" i tak w kółko, a po zastanowieniu zmodyfikowałam formułkę na "Rano będę pamiętać mój Świadomy Sen"...Nie wiem do końca jak to zrobiłam, ale zasypiałam z pełnym przekonaniem, że będę miała LD, a uświadomienie przyjdzie mi bez żadnego problemu...No i zasnęłam xD Śniło mi się, że siedzę razem z moimi rodzicami, bratem i dwoma wujkami koło domu mojego sąsiada (wtf? xD) i oni o czymś tam rozmawiali, a ja pisałam na GG na komórce ( czyli standard) xD No i tak pisze sobie, i nagle mi odpadło pół telefonu (<lol2>). Mówię do taty, że trzeba będzie zawieźć do naprawy, w końcu jeszcze jest na gwrancji, a on jak gdyby nigdy nic go sobie złożył i powiedział, ze przecież działa i o czym ja mówię. Dobra, usiadłam z powrotem, siedzę i myślę..i nagle wstałam i krzyknęłam "Ku*wa, przecież to jest sen"

Oni się tak na mnie dziwnie spojrzeli i po prostu sobie poszli, został tylko młodszy brat. A ja zaczęłam płakać xD Ze szczęścia, że wreszcie mi sie udało xD Ale mówię sobie "Kinia, ty nie świruj tylko utrzymuj świadomość, Świadomość!" Wstałam i zacząłam pocierać ręce, bo pamiętałam, że tak trzeba robić, jak się chce nie stracić świadomości. Ale za bardzo sie nie dało, miałam jakby zdrętwiałe ręce, więc dałam sobie spokój. Pomyślałam, ze najpierw sobie polatam, ale nie myślcie, ze myślałam trzeźwo..Po prostu robiłam co mi do głowy przyszło, chciałam 1000 rzeczy na minutę xD Wzniosłam się w powietrze bez żadnego problemu, ale byłam trochę nisko nad ziemią i mój młodszy brat próbował mnie ściągnąć na ziemię. Wiedziałam, że jak to zrobi, to ja stracę świadomość, więc szybko wzniosłam się wyżej, duużo wyzej no i pofrunęłam przed siebie xD Ogólnie nie wiem jak sie to stało, ale mnie jakby teleportowało i wylądowałam w jakimś lesie. Biegały tam dzikie konie. Pomyślałam, że fajnie by sie było przejechać, więc kiwnęłam do jednego ręką, a on po prostu do mnie przybiegł xD Ja na niego wsiadłam i pojechałam do stajni. W tej stajni było kilka osób i kiedy zsiadłam z konia to wszystkie do mnie podbiegły , zaczęły dotykać moich włosów i ubrania i mówiły, że prześlicznie, cudownie wyglądam..Pomyślałam, że robi sie dziwnie i że z nimi stracę swiadomość, więc znowu sie przeniosłam (albo mnie przeniosło). Tym razem byłam w jakimś dużym białym domu. Zaczęłam czegoś szukać, a w końcu stwierdziłam, ze już chcę wyjść, bo mi się tutaj nie podoba i od razu dotarłam do drzwi wyjściowych. Wyszłam na dwór, byłam na jakimś osiedlu. Ruszyłam ulicą przed siebie, ale przyszło mi do głowy, że chciałabym jeszcze trochę polatać, więc znów wzbiłam się powietrze. Wylądowałam przed domem moich dziadków (nie wiem czemu) i pomyślałam, że chciałabym..pojachać do takiej jednej osoby xD No i patrzę, a przy płocie stoi rower xD Wsiadłam na niego i pojachałam..Nagle zdałam sobie sprawę, że już jest noc, a ulicą, która jechałam, szli ludzie. Wszyscy ubrani na czarno, umorusani, z kominiarkami na głowie. Byłam przerazona i wiedziałam, że oni znikną, jak zniknie noc. I wtedy zrobiłam najcudowniejszą rzecz w całym LD. Stanęłam, spojrzałam na niebo, skupiłam się i zaczęłam myslami odsuwac ciemne chmury. Nie wyobrażacie sobie, jaka byłam zdziwiona, kiedy one rzeczywiscie zaczęły odpływać, a na ich miejsce wpłynęło błękitne niebo i białe obłoczki (to co zrobiłam to dla mnie kosmos xD), ci dziwni ludzie natomiast zamienili sie w normalnych. Przypomniało mi sie jeszcze, że na forum mówiło się coś, ze fajnie jest patrzec w LD w niebo. No więc spojrzałam, ale nie zobaczyłam nic niezwykłego..Niebo chyba poczuło, ze nie spełnia LDkowych wymagań <lol2> ,bo chmury zaczęły się układać w rózne wzorki, a konkretnie w taką drobna kratkę. Całe niebo było wiec z biało-błękitnej kratki..Ale cos mi sie jeszcze nie podobało i chmury połączyły sie w jakieś napisy (największy napis: LOVE xD)..Stwierdziłam jednak, że teraz warto sie zabrać za to, na czym mi naprawdę zależy, a mianowiscie chciałam się spotkać z osobą, o której wspominałam wcześniej. Przede mna pojawiła się moja koleżanka (nie o nią mi chodziło) i powiedziałam do niej: Teraz wyobrażę sobie drzwi, a kiedy je otworzę,będę w pokoju tego kogoś. Ania-koleżanka, spojrzała na mnie, jakby wątpiła w moją normalność

i sobie poszła. No więc wyobraziłam sobie drzwi, a w duchu powtarzałam sobie imie i nazwisko tej osoby i wyobrażałam sobie jego twarz..Otworzyłam drzwi i wiedziałam, że coś jest nie tak. Było ciemno i wtedy pomyślałam : "Dobra Kinia, czas się obudzić. I tak nic z tego nie będzie".. Otworzyłam oczy i sie obudziłam. I koniec LD.
Cóż, pierwszy Świadomy Sen w moim życiu. O takim zjawisku ogólnie dowiedziałam sie 10 lipca tr., czyli kilka mięcy zajęło mi przejscie od teorii do praktyki xD Było cudnie, naprawdę wspaniale xD
EDIT: Chciałam powiedzieć, że nie byłoby tego LD, gdyby nie pewna osoba, która jednakże wolała pozostać w cienu.. Dziękuuuję ;*