Chyba byłąm w jakims barze, obudziłąm się w nocy i sobie obiecałam ze sen będe pamiętać przeciez to tkie łatwe i co i wielkie G....im dalej w las tym mniej pamietam. Jednak pamiętam że śniłam na pewno ;-)
były mąż na osiedlu Widzew zawołał mnie jakby do swojej budki ( biura?) razem ze na wszedł Marcin moj obecny partner. Szykowałąm się na jedną z kolejnych awantur a on wyjoł długopis Parkera wręczył mi go i powiedział że to prezent bo jakby nie patrzeć jego firma zyskała na mojejfirmie.