Wspólny sen
#41
Kiedyś czytałem na ten temat na zagranicznych forach ludzie pisali że wraz z kolegą/koleżaną mieli ten sam sen nie wiem czy zmyślali przynajmniej było to ciekawe nawet sobie techniki wymyślili :P 2 zapadły mi w pamięć pisali też że to zjawisko głównie występuje u bliskiej rodziny lub partnera ze względu na więzi emocjonalne.

Techniki
1.wyobrazić sobie w ld drzwi i pomyśl że prowadzą do snuu danej osoby powinno niby zadziałać
2.Tą raz wypróbowałem i odziwo zadziałała ale jestem pewny że poprostu wchłonołem placebo i projekcje zachowywały się tak jak opisywali w tej technice chodzi o to żeby napotkaną osobe poprosić o sprawdzenie godziny lub coś w tym stylu aby nieświadomie zrobiła tr i to tyle projekcja powinna być zdźwiona że wskazówki uciekają lub jest inna godzina ja tak miałem przy próbie tej techniki (placebo)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
Myślę, że to jest możliwe, ale trudne.
Łatwiej przesyłać sny i je odbierać. I to jest dosyć proste , ale najłatwiej, gdy ludzi coś łączy, jakakolwiek więź. Potrzeba cierpliwości i wspólnego dzielenia się snami.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
(24-07-2016, 21:03 )ania napisał(a): Łatwiej przesyłać sny i je odbierać. I to jest dosyć proste
Przesyłać i odbierać sny? Co przez to rozumiesz? Bo pierwsze słyszę :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
Wbrew niektórym opiniom, jesteśmy odbiornikami i nadajnikami i to na kosmiczne odległości.
To jest doświadczenie  i do tego potrzeba ludzi. Ludzi cierpliwych i uważnych.
Przesyłanie snów to jak przesyłanie listów :) trudno to wszystko wytłumaczyć , to jest intencja.
Im więcej serca w to włożysz tym lepiej ale nie zawsze skutkuje, jeśli druga osoba jest na Ciebie całkowicie zamknięta.
Mój kumpel robił eksperyment, w którym wysłał jakieś tam swoje historie do dwóch osób. Jedna była bliska, druga znajoma, ale niezbyt przychylna. I tak, jak myślał, bliska odebrała sen, nieprzychylna nie.

Z takich snów, wychodzi misz-masz, w którym trzeba się orientować. Np. myślisz o bliskiej osobie, gdy trzymasz w dłoni ołówek w płonące serduszka. Osoba śni o Tobie, ale zamiast ołówka, Ty w jej śnie masz koszulkę w ogniste serduszka :) To takie proste, drobne motywy, ale, jak ważne.
High Contrast napisał 24-07-2016, 21:48 :
Używaj opcji "edytuj" zamiast pisać post pod postem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
Pierwszy post, nie wiem czy pisałem o tym wcześniej na Psajko. A więc zaczynam ,historia prawdziwa żadnej ściemy, nie było to związane ze snami ale ma coś wspólnego z tematem. W młodości nieraz bawiłem się klejem (wąchanie) wprowadzili do sklepu klej w tubkach w zielonym kolorze(nazywaliśmy go zielony), dawał niezłe efekty, i bardzo poprawiał humor. Pewnej nocy z bliskim kolegą poszliśmy na studzienki żeby sobie powąchać , no i zaczęło się ,staliśmy na przeciwko siebie byłem ubrany we flejersa i kumpel też (ciemny niebieski), zaczął się odjazd i zauważyłem że kumplowi zmienia się kolor kurtki ,dotknąłem jego kurtki i wziąłem jego kolor, moja kurtka przybrała barwę czerwoną on później dotknął mojej i ukradł mi kolor ,po chwili części naszych kurtek rękawy zamek itp. przybierały różne kolory na wzajem sobie je kradliśmy jego przybierała moje barwy, a moja jego zależy czego dotknąłem ,był niezły ubaw i kupa śmiechu ,zaznaczam że wszystko to działo się dość realistycznie bez żadnych rozmyć obrazu, filmów itp. Po zakończonym seansie on mówi że była niezła zabawa jak kradł mi kolory, ja też byłem dość ucieszony tą sytuacją. Pisze o tym po tylu latach bo niedawno doszło mi do głowy że z normalnego logicznego punktu widzenia to jest nie możliwe, ale jest jak najbardziej prawdziwe. Oboje widzieliśmy halucynacje która działa się w naszych umysłach, a wygląda to tak jakby ona była na zewnątrz ,wszystkie rozmowy podczas tego doświadczenia" daj czerwony, a ty mi daj niebieski... patrz jaki mam różowy zamek, niezły teraz ja chcę taki" sprowadzają do tego że nie było żadnej ale to żadnej pomyłki z naszych umysłach , oba działały w ten sam synchroniczny sposób. Niemożliwe ale prawdziwe. Dlatego można wierzyć w jedno ,nie jesteśmy tylko kupą mięsa z genialnym mózgiem ale czymś więcej...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
A nie było to samonakręcanie się? Nawzajem zasugerowaliście sobie zabawę z kolorami (i jakimi kolorami) i efekt jest jaki jest.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
Właśnie że nie było bo po całej zabawie jego przekaz był identyczny z moim, więc to żadna wkrętka, coś zadziałało przypadkiem jak wszystko co jest dla nas nie do zrozumienia. Ale ten temat o wspólnej sieci to jest dość ciekawe,może coś takiego istnieje , i potrzeba znaleźć tylko drzwi. Bo aż dziw bierze że my bardzo łatwo wymyślili internet ,a matka natura nie wyposażyła nas w to cudo, a było by jej na rękę:-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
Ten argument mi się podoba :) Wszystko co do tej pory człowiek wymyślił natura już znała. Rzadziej człowiek zbuduje coś podpatrując naturę, częściej dopiero po czasie odkrywa, że dany wynalazek istniał już na poziomie mikrokomórkowym. Jest jednak wysoko prawdopodobne, że natura nie dała nam opcji swobodnie się po takiej sieci poruszać :)

Co do fazy po inhalantach, to Sławkowi chodzi o to, że pewnie doświadczaliście tych samych halucynacji za pomocą sugestii na bieżąco. Na tej samej zasadzie, kiedy jeden człowiek w stanie psychodelicznym zobaczy węża i przestraszy resztę, to też będą to widzieć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
To wszystko brzmi naprawdę niesamowicie, ale jestem do tego nastawiony bardzo sceptycznie...
Ale kto wie?
Czas pokaże, ehh..
Pokaże jak wszystko.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1