07-08-2021, 00:35
Puściłem sobie 30minut relaksujących odgłosów burzy.
Położyłem się wygodnie na plecach. Postanowiłem że skupie się na oddechu. Po jakimś czasie przerzuciłem jednak uwagę na odgłosy natury. Ciało swędzialo w paru miejscach ale nie ruszalem się. W pewnym momencie czerń pod powiekami zamieniła się w szaro czarne grudki - "oho hipnagogi" pomyślałem. Z sufitu dobiegał mnie niezidentyfikowany odgłos. Obraz pod powiekami zdawał się mnie absorbować , a serce zaczęło bić mocniej i szybciej "normalna sprawa , jestem blisko więc spokój grabarza" Do czasu.. Moje gałki oczne zaczęły wariować ! Odniosłem wrażenie że miotało nimi na wszystkie strony. Szaro czarne grudki zniknęły i zobaczyłem światło , maleńkie swiatlo które pojawiało się i znikało. Czyżby to już fragment sennego świata? NIE ! To dwie diody od routera stoją ego na biurku ! Słyszałem o rapid eye movement ale gałki oczne tak dziko się poruszały że nie mogłem tego opanować i raz na jakiś czas otwierałem przez ich ruchy prawe oko. Przy okazji mocno się dziwie bo zdaje się że do paraliżu nie doszło , oczywiście mogę się mylić / nie podejmowałem po prostu próby ruszania się , mialem wtedy wrażenie że mógłbym bez problemu.
No i nie udał mi się ten WILD
Zmudeczeg
Ktoś mógłby mi wyjaśnić co mogłem spartaczyć?
Położyłem się wygodnie na plecach. Postanowiłem że skupie się na oddechu. Po jakimś czasie przerzuciłem jednak uwagę na odgłosy natury. Ciało swędzialo w paru miejscach ale nie ruszalem się. W pewnym momencie czerń pod powiekami zamieniła się w szaro czarne grudki - "oho hipnagogi" pomyślałem. Z sufitu dobiegał mnie niezidentyfikowany odgłos. Obraz pod powiekami zdawał się mnie absorbować , a serce zaczęło bić mocniej i szybciej "normalna sprawa , jestem blisko więc spokój grabarza" Do czasu.. Moje gałki oczne zaczęły wariować ! Odniosłem wrażenie że miotało nimi na wszystkie strony. Szaro czarne grudki zniknęły i zobaczyłem światło , maleńkie swiatlo które pojawiało się i znikało. Czyżby to już fragment sennego świata? NIE ! To dwie diody od routera stoją ego na biurku ! Słyszałem o rapid eye movement ale gałki oczne tak dziko się poruszały że nie mogłem tego opanować i raz na jakiś czas otwierałem przez ich ruchy prawe oko. Przy okazji mocno się dziwie bo zdaje się że do paraliżu nie doszło , oczywiście mogę się mylić / nie podejmowałem po prostu próby ruszania się , mialem wtedy wrażenie że mógłbym bez problemu.
No i nie udał mi się ten WILD
ZmudeczegKtoś mógłby mi wyjaśnić co mogłem spartaczyć?
Uwielbiam śnić o kosmosie i wszystkim co z nim związane. Kocham być świadomym podczas snu i wierze że zostanę w tym dobry.






. Podejrzewam, że jednak CIę to na tyle skonfundowało, że wpływałeś na te ruchy, może podświadomie je kontrowałeś i w końcu oczy się otwarły. Niemniej nie słyszałem o takich wydarzeniach wcześniej, to pewnie bardzo incydentalne, następnym razem się uda