WILD
#1
Witam Drodzy nadludzie. Chciałem skonsternować się przy waszej drobnej pomocy. Otóż chciałbym opanować WILD do perfekcji. Czytałem definicję setki razy, ale nadal nie wiem jak to ma wyglądać w praktyce. Mam świadomie przeżyć wchodzenie na żywca w sen, czy mam być świadomy "odpływania", stracić świadomość na chwile przed wejściem w sen i uświadomić się na początku snu? Całą definicję nie zależnie od wielokrotności przeczytania (Może mam za dużo chromosomów i źle rozumiem :/) zrozumiałem bardziej tak by wstać o tej 4-5 rano. Zacząć się rozbudzać położyć i czekać, aż zacznę czuć się jakbym odpływał. Dać się ponieść temu uczuciu i jakimś niespodziewanym cudem obudzić świadomość na początku snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Jest dużo możliwości jak zakończy się udany WILD. Może być to przy pełnej świadomości, albo nagłe ocknięcie się z przysypiania. Czasem jak zaśniemy przy WILD'zie, to z racji sporo spłyconego snu, uświadomimy się na początku. Można to określić pośrednim WILD'em. Nierzadko, podczas WILD'a zasypiamy, ale odległość do fazy REM jest na tyle krótka, że wpadamy w sen o WILD. Prawie zawsze taki sen o WILD się powiedzie i myślimy, że udał nam się pełny WILD, a tak naprawdę zasnęliśmy w jego trakcie :)
Co do samego sposobu to jeden z najlepszych sposobów to WBTB, jakaś wstępna relaksacja i skupienie na czymś, najlepiej oddechu, nie myśląc w ogóle o WILDzie. Tylko, żeby to skupienie było stabilne, potrzebna praktyka. Zamiast nieudanych prób można poćwiczyć medytując za dnia, bo ten WILD to właśnie taka medytacja.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Fallen w pełni się zgadzam, jak skupiamy się na WILD to można nie móc zasnąć poprostu. Ja tak mam na przykład.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1