Traumgestaltung
#1
Notatnik na niektóre sny. 



Ostatni sen utkwił mi w głowie ze względu na jego złożoność oraz mistyczny charakter. Na początku przeglądałam w nim stare zdjęcia dziadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że zdjęcia te poruszały się kiedy się na nie spoglądało chwilę dłużej. Jedno zdjęcie przykuło moją uwagę bardziej - było to zdjęcie mojej babci w liceum, była ubrana w tradycyjny mundurek ze szkoły katolickiej, za nią stał jakiś zielony rower. Wyglądało na to że stoi przed kościołem.


Chwilę później zdjęcie zaczęło się poruszać, babcia poprawiała kamerzystę i kazała mu zrobić najlepsze zdjęcie jakie potrafi. Przyglądałem się jakie pozy przybiera babcia, po chwili z obramowania zdjęcia zaczęła emanować ciemna, bezforemna materia, zaczęła ogarniać moje otoczenie i mój umysł. Po chwili znalazłam się w scenerii ze zdjęcia. Obejrzałam się wokół i nie było wątpliwości - przeniosłam się w czasie i przestrzeni. Jednak nikt mnie nie mógł w stanie zobaczyć czy też wyczuć.


Przyglądałam się sytuacji z kamerzystą jeszcze przez chwilę, nagle porwał mnie strumień światła. Po chwili miałam wrażenie, że widzę wszystkie momenty z życia babci, jej ślub, jej chrzciny, moment jej śmierci. Co dziwne, kiedy spojrzałam się na jej ślub bliżej i przeniosłam moją uwagę na dziadka, zaczęłam widzieć wszystkie momenty jego życia. Mogłam zmieniać strumień mojego postrzegania z jednego dziadka do drugiego, nie mogłam natomiast zmienić na osoby z którymi nie byłam spokrewniona albo tych, którzy jeszcze żyli.

Obudziłam się zlana potem, z przeczuciem że coś stoi pod oknem. Jakaś bezforemna istota złożona w całości z pustki. Obróciłam mój mentalny wzrok w stronę okna. Wyczułam tam dokładnie, jak coś co nie miało ciała a jednak wyglądało na człowieka, coś co nie powinno istnieć a jednak mnie obserwuje opiera się o parapet w pokoju i obserwuje mnie. Po chwili moje ciało ogarną nieziemski paraliż i czułam jak cała moja egzystencja znika i asymiluje się z tą metafizyczną istotą. Z nerwów próbowałam poruszyć ciałem, z początku nie dało się ale po chwili poruszyłam nogą i ponownie obudziłam się zlana potem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
W pierwszym śnie siedziałam sobie w bibliotece, kiedy nagle zauważyłam że na telefon przyszła wiadomość. Napisał do mnie dawny kolega z liceum, z którym się pokłóciłam i po dziś dzień nie mamy ze sobą kontaktu. Wysłał mi on znaną komiksową żabę o imieniu Pepe, która miała smugowy wyraz twarzy.

Chciałam mu podesłać także jakiegoś Pepa z mojej kolekcji, ale przez przypadek włączyłam klawiaturę z emotikonami i wylałam serduszko. Dopisałam do tego bezzwłocznie "missclick, sorki". Wiadomość była wyświetlona od razu. Następnie zobaczyłam, że kolega zablokował mnie na portalu na którym odbyła się ta krótka wymiana wiadomości. Trochę szkoda, że po tak długiej przerwie nie udało się wrócić do tej pięknej relacji. Z nostalgii spojrzałam na historię i czytałam co sie tam działo kiedyś.



Uświadomiłam się w budynku gdzie kiedyś chodziłam do gimnazjum. Sen zmienił swoje kolory na monochromatyczną szarość, a korytarz zaczął się nienaturalnie wydłużać. Rozejrzałam się wokoło czy jest coś co zabawi mnie na czas świadomości. Zauważyłam, że stoi tam mój kolega ze studiów, pomachalam mu, ale on się nie ruszał. Zmrużyłam oczy odwróciłam się na chwilę, ku mojemu zdziwieniu zmienił on pozycję i odległość do mnie, lecz dalej się nie ruszał kiedy na niego patrzyłam.

Nagle usłyszałam dźwięk z tyłu mnie. Za mną stała kolejna postać, co się również nie ruszała, lecz była zakapturzona i nie widziałam dokładnie kto to. To był błąd. Usłyszałam ponownie dźwięk za mną. Kolega będący niegdyś na końcu korytarza był bliżej. Spojrzałam się znowu z tyłu. Zakapturzona postać była bliżej. Wychodziło na to że kiedy nie patrzę, to wszystko się za mną porusza. Poczułam niepokój.

Obserwowałam przez dłuższą chwilę co się stanie. Obie postacie były już przy mnie. Położyłam się na plecach aby widzieć zagrożenie przed sobą. Wszystko dalej było szare poza jednym aspektem. Zakapturzona postać zamiast głowy posiadała kulę do kręgli, ozdobiona jak arbuz i właśnie ta zieleń arbuza była jedynym kolorem występującym we śnie poza odcieniami szarości.

Zbliżyłam rękę aby dotknąć tej kuli, bo poczułam nienaturalną chęć aby to zrobić. Niepotrzebnie. Zbliżyłam się na tyle, że straciłam wzrok z kolegi i on rzucił się na mnie na plecy, padłam twarzą ku ziemi i czułam jak powoli zaczyna mnie zjadać. Zapomniałam wcześniej wspominać, że już wcześniej zauważyłam jak jego twarz wygląda jakby na taką jak u wilkołaka, ale we śnie bardziej zauroczył mnie zielony kolor kuli od kręgli.



Po obudzeniu się że że  chwilę myślałam że jestem dalej we śnie i myślałam że coś zaraz wyskoczy mi z łóżka i przestraszy, ale zrobiłam TR i wyszło na to że jednak jestem w rzeczywistości. Uf.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dzisiaj trochę dziwny sen wywołany emocjami za dnia i obawami o przyszłe relacje z kolegą ze studiów.

Sen miał charakter krótkich filmików pokazujących konfabulacyjne fragmenty z przeszłości które były wspólne dla mnie i bliskiego mi kolegi. Czy to pracowałam w laboratorium, czy jadłam na stołówce on zawsze tam był i patrzał na mnie, obserwował tak jakbym byłą dla niego oczkiem w głowie, przez cały sen miałam przeczucie, ze jest on moim aniołem stróżem i czeka aż się przebudzę i to sobie uświadomię, jednak przeczyło to z informacjami jakie mi dał niegdyś w przeszłości, że ma już kogoś i nie jestem to ja. 

Jego zachowanie było dla mnie zagadkowe i sprzeczne z moimi oczekiwaniami. Być może nieświadomość płata mi figle ze względu na buzujące hormony, zobaczę czy dzisiaj znowu coś mi się przyśni na ten temat aby dopełnić obrazu.



Przyprowadziłam kolegę do domu i rodzice byli dumni że w końcu coś się w moim życiu dzieje. Przynajmniej wiem już o co chodzi w tych snach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
może to twoje męskie alter ego :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Plus za:
- smugowe pepe
- monochromatyczną szarość
- motyw 'vore' (Tego nowego słowa nauczyli mnie koledzy z zagranicznego discorda.)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1