superkwasek napisał(a):Hmm z czymś takim też nie raz się spotkałem, ale albo to moja wyobraźnia, albo w moim przypadku mam to na bardzo małym etapie "rozwinięte", co do drabiny to akurat kojarzy mi się z brązowym, ale do takich słów jak "zazdrość" nie umiem przypisać koloru, a synesteci z tego co wyczytałem tak.
Wydaje mi się, że tak ma chyba każdy, ja też automatycznie kojarzę drabinę z brązowym, więc to chyba nic niezwykłego.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Hrislay napisał(a):Ależ Twój kolega ma szczęście. Wprawdzie jest to przypadłość i czasem może być męcząca a nawet niebezpieczna (w skrajnych sytuacjach), ale chciałbym mieć synestezję i słuchać muzyki bez końca!
Też mu zawsze zazdrościłam, to musi być niezwykłe. Akurat dla niego to nie jest to też w żaden sposób męczące, przeciwnie, nie wyobraża sobie bez tego życia
superkwasek napisał(a):Wielkie dzięki, teraz będę mógł rozpocząć poszukiwania
Bardzo proszę
wampia napisał(a):
superkwasek napisał(a):Hmm z czymś takim też nie raz się spotkałem, ale albo to moja wyobraźnia, albo w moim przypadku mam to na bardzo małym etapie "rozwinięte", co do drabiny to akurat kojarzy mi się z brązowym, ale do takich słów jak "zazdrość" nie umiem przypisać koloru, a synesteci z tego co wyczytałem tak.
Wydaje mi się, że tak ma chyba każdy, ja też automatycznie kojarzę drabinę z brązowym, więc to chyba nic niezwykłego.
Wampia chyba ma racje, mi też na myśl o drabinie przychodzi do głowy kolor brązowy, tak samo kojarzę np. serce z czerwonym, liczby parzyste z ciepłymi kolorami, nieparzyste z chłodnymi. I tak, synesteci (być może nie wszyscy, bo są przecież różne jej rodzaje) przypisują kolory nie tylko słowom oznaczającym przedmioty fizyczne, które rzeczywiście mogą być w jakimś kolorze, jak wspomniana drabina, ale też pojęciom opisującym np. uczucia jak zazdrość, które nie mają w rzeczywistości określonego koloru (mi akurat zazdrość kojarzy się z żółtym, ale to też oczywiste skojarzenie).
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.
Pewne skojarzenia kolorów (np. serce z czerwonym) ludzie mają ze względu na "model świata" - społeczeństwo ustaliło taki kolor a nie inny, a że w nim dorastamy i przebywamy to przejmujemy to podejście. Wydaje mi się, że synestezja polega np. na tym, że synestetyk widząc skrzypka widzi jak z efów (z których wydobywa się dźwięk) tryskają fontanny kolorów. Jak wokół pszczoły pojawia się kolor odpowiadający wibracji skrzydeł. Coś tego typu.