Technika wizualizacji
#1
Na samym początku chciałbym wam przedstawić technikę, na którą ostatnio się natknąłem. Dla większości pewnie znana, lecz jeśli nie, zapraszam do lektury (chodzi mi przede wszystkim o tą drugą opcję):

http://www.psajko.fora.pl/poradniki-wild...,1186.html

Ok, teraz przedstawię wam moje doświadczenie z wizualizacją. Pamiętam jak kiedyś kilka razy przytrafiał mi się ten sam przypadek, gdy w nocy zrywałem się z łóżka w celu odcedzenia kartofelków. Byłem naprawdę bardzo zmęczony, oczy piekły niemiłosiernie, a ja chciałem tylko jak najszybciej wrócić do ciepłego łóżeczka. Przykrywałem się kołdrą, odwracałem na bok i wtedy zaczynała się cała zabawa. Od razu rozpoczynałem tworzenie jakiejś historii. Zwykła wizualizacja, choć szczerze powiedziawszy nie robiłem tego specjalnie, było to strasznie naturalne i wydaje mi się, że za każdym razem była to pochodna właśnie zakończonego snu, która bardzo szybka stawała się mega żywa i realistyczna, zmieniając się powoli w zwykły sen. Czułem to jak obraz coraz bardziej mnie otacza i zbliża się do mnie, ale jako, że wtedy nie myślałem w ogóle o LD, pozwalałem na nieświadome odpłynięcie.

Tutaj chciałbym postawić moje pytanie. Jaki związek ma moje doświadczenie do wyżej wymienionej techniki? Do tego jeśli ktoś z was miał przyjemność testowania jej na sobie, bardzo prosiłbym o opinie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Nie nazwałbym wizualizacją obrazowania historii, która powstaje w głowie nieświadomie. To co przeżywałeś, było bardziej ewolucją zasypiania od półsnu, przez hipnagogi aż do pełnego snu nieświadomego. Po nagłym obudzeniu, wyrwaniu się z ciągu snu, bezwładność sennej percepcji powoduje, że dużo łatwiej doznać hipnagogów, ale też łatwiejsza staje się prawdziwa wizualizacja. Ten opis jednak o takiej nie świadczy ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Rozumiem. Pytanie numer dwa- skoro wizualizacja staje się dużo łatwiejsza, to czy po takim krótkim obudzeniu i powrocie do łóżka, dalej możliwe jest użycie DEILD, a co za tym idzie uzyskanie LD? Tam wymogiem jest brak ruchu i otwierania oczu, ale czy naprawdę jest to niezbędne? Interesuje mnie po prostu jakieś połączenie mojego doświadczenia w jakiś sensowny sposób osiągania LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Niektórym osobom bardzo dobrze wychodzi taki DEILD, niekoniecznie w pozostaniu w bezruchu. Osobiście prędzej wychodzi mi pierwszy DEILD (al'a WILD) niż ten z wizualizacją.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1