Sny - zabawa czy poważna sprawa?
#1
Grał ktoś może w Dreamfall Chapters?:) Tam były takie maszynki do śnienia. Ludzie zaczęli śnić nałogowo. Czekać tylko jak coś takiego powstanie...
Oczywiście sny są naturalne i pewnie w jakiś sposób potrzebne do przeżycia ( to też ciekawy temat), ale czy zajmowanie się tym to nie jest tylko kolejny sposób rozrywki? Czy powinniśmy się wtrącać do tego mechanizmu? Czy to nie jest takie właśnie uciekanie od rzeczywistości? Niby nie groźne hobby jednak uwagi w ciągu dnia zabiera sporo.
Czy ktoś naprawdę osiągnął taki stan, że potrafi wyciąnąć jakieś wnioski ze śnienia, ktòre jakoś przekładają się na życie?
Pół (no prawie...:)) życia we śnie i nie wiadomo jaki to ma sens, gdzie logikę.

Muszę się powstrzymać bo każde pytanie rodzi milion innych: podsumowując - da się coś uzyskać, oprócz dobrej zabawy, poprzez przejmowanie kontroli nad śnieniem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Zabawa nie jest najważniejsza, możesz się pozbyć koszmarów, lub odkryć najgłębsze tajniki podświadomości / pokonać lęki ;)
life is about more than just surviving.




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Mi przez praktykę LD poprawiła się ogólnie jakość snu (szybciej zasypiam i sen jest "przyjemniejszy"). Przestałem się też bać wielu rzeczy...
Jak chcesz to obejrzyj sobie fil NaukowegoBełkotu o roli snu: https://www.youtube.com/watch?v=1N8MsbdMzLI
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 8

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(25-04-2016, 19:42 )hotaru napisał(a): Często odgrywają mi się sytuacje, których się boję, lub chciałabym spróbować. Takie przećwiczenie powinno być przydatne zaiste. :)


Więc w świadomym śnie, jeżeli będziesz wiedzieć, że to sen spróbuj przełamać lęk i stanąć z nim twarzą w twarz. Powinno to spowodować zminimalizowanie takich snów, lub ich całkowity brak na dany temat. Sytuacje, które chciałabyś spróbować są idealne do LD, możliwe, że będziesz się wybudzać, ale z czasem dojdziesz do momentu, że po prostu dasz radę ;]
life is about more than just surviving.




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
(25-04-2016, 20:05 )PYTKA napisał(a): Mi przez praktykę LD poprawiła się ogólnie jakość snu (szybciej zasypiam i sen jest "przyjemniejszy"). Przestałem się też bać wielu rzeczy...
Jak chcesz to obejrzyj sobie fil NaukowegoBełkotu o roli snu: https://www.youtube.com/watch?v=1N8MsbdMzLI

Oglądam każy odcinek Naukowego Bełkotu:)

(25-04-2016, 21:06 )rulezzz napisał(a):
(25-04-2016, 19:42 )hotaru napisał(a): Często odgrywają mi się sytuacje, których się boję, lub chciałabym spróbować. Takie przećwiczenie powinno być przydatne zaiste. :)


Więc w świadomym śnie, jeżeli będziesz wiedzieć, że to sen spróbuj przełamać lęk i stanąć z nim twarzą w twarz. Powinno to spowodować zminimalizowanie takich snów, lub ich całkowity brak na dany temat. Sytuacje, które chciałabyś spróbować są idealne do LD, możliwe, że będziesz się wybudzać, ale z czasem dojdziesz do momentu, że po prostu dasz radę ;]

Chyba dobrze Ci idzie ze świadomym śnieniem? Robisz coś szczegòlnego żeby to osiągnąć?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Haha, nie idzie aż tak dobrze ;) Sam jestem w sumie początkującym, rok temu zacząłem praktykować LD, potem przestałem i sporadycznie miałem LD, ale teraz znowu wziąłem się za to ;] Spróbuj WBTB, a za drugim razem już powinnaś mieć LD- tylko musisz chcieć ! ;] Odsyłam : https://www.youtube.com/watch?v=MrbXHIvT6CY

Wg. mnie najlepiej na początek próbować WBTB + MILD, jak będziesz bardziej zaawansowana możesz spróbować WILD'a. Niestety niektórym udaje się to za pierwszym/drugim razem (WBTB+WILD) a niektórym w ogóle ;]
life is about more than just surviving.




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Ja sam zawsze mam wątpliwości, czy w ogóle prowadzenie forum promującego majstrowanie przy śnieniu nie przynosi bardziej szkody niż pożytku :) Prawdą jest, że poświęcenie uwagi snom odbiera ją jawie - człowiek odpowiednio mniej jest zainteresowany rzeczywistymi relacjami z ludźmi, pracą, szkołą, lub myśleniem o swojej przyszłości. Na tym i innych forach widziałem faktyczne przypadki eskapizmu, a wcale nierzadko też zaburzeń psychotycznych, wynikających z urojeniowej interpretacji własnych snów :) Mam wrażenie, że sny w naszym wydaniu wiele nie różnią się od narkotyków, przynajmniej tych psychodelicznych :)

Osobiście traktuję sny jako coś pomiędzy terapią a rozrywką - jako potencjalnie rozwijającą rozrywkę :P Przyrównałbym to do teatru, opery, choć w przeciwieństwie do wymienionych, sen potrafi budować fabułę nie tylko w trzech wymiarach rzeczywistości :) Uważam, że próba wykorzystania " wiedzy " ze snów w życiu codziennym jest niebezpieczna. Sen zbudowany jest z życzeń, lęków i skojarzeń zmieszanych w kogel-mogel, zbyt wielu ludzi ma tendencje do wyciągania z tego misz-maszu błędnych, życzeniowych wniosków. Widzą to, co chcą widzieć. Jedyne co ze snu można śmiało czerpać, to wena. Wena do tworzenia sztuki lub do szukania nowych dróg podejścia do rozwiązywanego problemu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Ja sam przez 7 lat życia intensywnie śniłem świadomie i kiedy się ocknąłem, zorientowałem się, że zostawiłem masę aspektów rzeczywistości w tyle. Właśnie z tego powodu, że nigdy nie doświadczyłem na jawie niczego tak pięknego i inspirującego jak niektóre sny świadome. Pierwszy sen wizyjny był jak pierwsza dawka hery - nawet jak się nie uzależnisz, zawsze będzie rzucała cień na inne przyjemności :)
O śnie zawsze jest więcej pytań niż odpowiedzi, może znajdziesz coś na twoje na lucidologii albo dreamviews.
Pełna kontrola snu jest możliwa, ale zależy od wielu czynników, a nie jedynie od umiejętności, dlatego można jej doświadczyć w niektórych snach. Co do lotu - zauważyłem, że sen potrafi wyczerpać pełne możliwości pojedynczego konceptu, ale nie jest w stanie stworzyć nowego. Na przykład jeżeli tylko widzieliśmy w życiu kroplę wody, to będziemy we śnie mogli oglądać morze, ale nie wyśnimy jak to jest czuć wodę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
A co ze snami prekognitywnymi? Mi się ciągle takie śnią (albo tak mi się tylko wydaje), niestety nie widzę pełnych scen i jest to bardzo zakręcone, więc trudno o jakąkolwiek interpretacje, chociaż wiem, że kilka razy mogłem coś zmienić, ale i tak potoczyło się jak we śnie. W większości chodzi o coś takiego: oglądam jakiś obrazek, np. w książce, lub długą serię obrazków, zdjęć na deviantarcie. I wtedy z tego mogą być sny, ale nie następnej tylko poprzedniej nocy :) To samo z filmami i oczywiście z wszystkim dookoła. Tylko niestety sny pokazują możliwą przyszłość poprzez filtry przeszłych wspomnień, i trudno to interpretować.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Ja mam często Deja vu i wg. wikipedii świadczy to o jakimś zaburzeniu w mózgu. Nie ma juz dla mnie ratunku...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 8

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1