~~~ 04 Październik ~~~
Zasnąłem o 22:30 i obudziłem się o 03:40 i zacząłem próbować Wilda, ale odpływałem.Byłem blisko, bo miałem hipnagogi i uczucie huśtania.Wiem jaki robiłem kiedyś błąd po prostu zaczynałem próbę wilda bez rozluźnienia, bo myślałem, że jestem dosyć rozluźniony.
Byłem wampirem i chciałem jak najszybciej nim nie być i dostałem taką mapkę gdzie mam szukać takiej substancji dzięki której będę zwykłym człowiekiem.Mapka była rozdarta na parę części i musiałem ją złożyć w całość, gdy ją złożyłem miałem już drogę która prowadzi przez grób który stał koło mnie.Szybko wskoczyłem do grobu i tak siedziałem i po chwili ktoś zaczął mnie dotykać szybkim ruchem otworzyłem grób i wyjąłem jakiegoś demona zacząłem go bić i gdy już mało co z niego zostało wsadziłem go to tego grobu.
Po chwili zorientowałem się, że to mój pokój i przyszła mi do głowy myśl, że to nie jest sen co było oznaką, że sen się wypłyca.Przez chwilę widziałem, że to sen, ale później podążałem za fabułą snu.Miałem kogoś do pomocy i razem szukaliśmy, a nas ktoś śledził i pod koniec mnie zaatakował i się broniłem mocą dzięki której lód wysuwał się spod Ziemi i ranił wroga.
Gdy przyszedłem na lekcję matematyki pani od razu powiedziała, aby wyciągnąć karteczki, bo robi sprawdzian.Gdy dostałem sprawdzian zacząłem kminić skąd ściągnąć i przyszła mi do głowy myśl, że to już było na lekcji i zacząłem ściągnać z zeszytu.Pani przechodziła obok mnie, ale nic nie mówiła i tak sobie ściągałem.
Byłem na wycieczce i kierowca zaczął opowiadać, że jak jechał tym autobusem w pewnym momencie pojazd mu zamarzł i musiał rozpalić obok niego ognisko.