Sny Isabeli
(09-05-2019, 17:54 )Isabela napisał(a): Podczas snu jakaś dziewczyna wymiotowała w szkolnej toalecie.

To była Travelerka. To twój sen tak podziałał na nią.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11 maja 2019

Śnił mi się żółty banan sporych rozmiarów, dosyć prosty.
Sen odzwierciedlał niezaspokojone pragnienia z reala.


12 maja 2019

Schodziłam po schodach, strasznie długich i stromych. W niewielkim stopniu przypominały klatkę schodową w moim bloku.
Było ciemno. Musiałam przełamać lęk. Atmosfera snu była mroczna, pełna napięcia. Dwa razy niechcący zeszłam do piwnicy.
W końcu udało mi się wydostać na dwór. Chciałam znaleźć się przy czubku drzewa, które miało taką wysokość jak budynek. Poprosiłam ojca, aby pomógł mi wznieść się w powietrze. Udało się, ale powiedział, że moje stopy śmierdzą. Było mi przykro z tego powodu.
"Często wchodzimy do snu świadomi, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13 maja 2019

Zlew był zarzygany przez ojca. Matka w ogóle się tym nie przejmowała. Ogarnęła mnie rozpacz. W swojej torbie znalazłam wędliny, które kupowałam z matką tydzień temu - nie wiem, czy we wcześniejszej części snu, czy to było jedynie senne wspomnienie. Nadawały się już tylko do wyrzucenia, tyle czasu leżały poza lodówką. Poczułam wielki żal, że zmarnowało się tyle jedzenia i pieniędzy przez moje zaniedbania.


14 maja 2019

Moja babcia chciała kupić w sklepie mięsnym artykuły, których w ogóle tam nie sprzedawano. Narzekała, że sklep jest słabo zaopatrzony. Było już widać pierwsze oznaki demencji. Ciężko mi się patrzyło na tą sytuację, odczuwałam wstyd i smutek.
Koleżanka z pracy pożyczyła moją pościel i pozwoliła w niej spać choremu zakaźnie człowiekowi. Byłam wściekła.
"Często wchodzimy do snu świadomi, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15 maja 2019

Odbyłam podróż astralną. Udałam się do wypożyczalni książek. Było ich tam pełno, przyglądałam się im uważnie, ale nie zapamiętałam żadnego tytułu.
Spotkałam panią od biblioteki z gimnazjum. Na początku nie wiedziała, kim jestem, ale potem mnie sobie przypomniała. To było niesamowite uczucie, kiedy w końcu mnie rozpoznała! Zupełnie, jakbym spotkała inny świadomy byt. Zachwyciło mnie to.
Było już późno. Przyszłam tuż przed zamknięciem. Wieczorem udałam się z dawną nauczycielką i kilkoma chłopakami na miasto. Pani pokazywała nam śmieszne filmiki na telefonie. Na jednym z nich czarnoskóry mężczyzna symulował seks oralny przy użyciu ogórka. Bibliotekarka uparcie zasłaniała widoczną część warzywa tak, abym nie mogła na nie patrzeć, ale resztę akcji widziałam doskonale.
Pamiętam też, że zostawiłam drzwi od domu otwarte na oścież i ktoś do niego wlazł. Zastanawiałam się, czy coś zabrał.
"Często wchodzimy do snu świadomi, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(16-05-2019, 18:10 )Isabela napisał(a): Zlew był zarzygany
:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18 maja 2019

Byłam z rodzicami w sennym hotelu. Łazienka była bardzo wąska, ale niczego w niej nie brakowało, była wyposażona w zapas podpasek, różnych szamponów do włosów i innych kosmetyków. Były tam nawet różnokolorowe błyszczyki do ust, np. srebrny, brązowy i czerwony. Ten ostatni najbardziej mi się spodobał. Ale chciałabym się nakraść - pomyślałam. Mama wzięła sobie trochę szamponu w fioletowej butelce. Ręczniki też były na miejscu, aby zmniejszyć do minimum obciążenie samolotu.
Udałam się na spacer bez opieki. Baseny były zamarznięte. Można było jeździć na łyżwach po wąskim pasie przy brzegu. Było tam mnóstwo ostrych zakrętów, poza tym trzeba było uważać na samochody jadące po lądzie. Poznałam jakąś nastoletnią dziewczynę i wybrałyśmy się tam razem. Kiedy ja zrobiłam kółko, ona dopiero startowała. Chciałam, żeby poszła z nami też jej młodsza siostra, ale coś jej się stało w nogę i musiała zostać w pokoju z mamą. Próbowałam pocieszyć dziewczynkę, dodać jej otuchy poprzez położenie ręki na ramieniu, ale ona bardzo źle zareagowała na dotyk. Zasmuciło mnie to. Coś zrobiłam nie tak, a chciałam dobrze...
Łaziłam po budynku. Zwracałam na siebie uwagę starszych facetów. Pragnęłam zatańczyć na rurze, ale w pobliżu dostrzegłam tylko grubą kolumnę. Wdrapałam się na nią, chwyciłam się mocno i wywijałam ciałem jak umiałam. Gładziłam ją podeszwami stóp, starając się, by wyglądało to erotycznie.
Sen bardzo mi się podobał i dał mi dużo satysfakcji.

Teraz nasuwa się pytanie: czego brakuje mi w realu? Dlaczego czułam się szczęśliwa, gdy otrzymałam atrakcyjne przedmioty za darmo i jak zaspokoić tę potrzebę w fizycznym świecie? Co zrobić, żeby czuć się nagrodzona, doceniona, wyróżniona?
"Często wchodzimy do snu świadomi, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dałem sennego plusika abyś czuła się doceniona. :)
Sic transit gloria mundi
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(19-05-2019, 15:45 )Rebeliusz napisał(a): Dałem sennego plusika abyś czuła się doceniona. :)

Dziękuję, choć wiem, że kiedyś to się wypali, przestanie mi wystarczać i będę musiała szukać innych źródeł zaspokojenia. Nie można przecież żyć samymi snami...


20 maja 2019

Obudziłam się o dziesiątej. Gdy tylko wstałam, odczytałam wiadomość na messengerze. Nie było mnie na bardzo ważnym kolokwium o ósmej rano, ale mogę negocjować dodatkowy termin z jakąś Radą.
Co za pech... Czemu zaspałam? Podświadomość próbowała mnie ostrzec. Pamiętam, że wcześniej śniłam o tym, że idę do szkoły. Bałam się, że nie zdążę. Szłam w stronę podstawówki, ale mama pokierowała mnie na dworzec kolejowy, z którego jeździłam do liceum. Co za pomieszanie... Na dodatek martwiłam się, że nie mam ze sobą kluczy i niezbędnych materiałów. Ale to był tylko sen, a teraz czekało mnie starcie z ponurą rzeczywistością.
Udałam się na uczelnię. Opisałam swoją sytuację dwóm miłym kobietom. Jedna była dużo starsza, a druga dosyć młoda, przypominała mi panią od biologii z liceum i mojego internistę.
Baby spojrzały na mnie ze współczuciem. Byłam zmarnowana, przybita, markotna. Zaczęłam się zastanawiać, czy kontynuowanie nauki ma sens. Po co ja w ogóle studiuję, skoro nawet nie chce mi się wstać z łóżka rano?

Kilka minut po szóstej zadzwonił budzik. W końcu mogłam odetchnąć z ulgą.
"Często wchodzimy do snu świadomi, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Cytat:Co zrobić, żeby czuć się nagrodzona, doceniona, wyróżniona?

Podejrzewam, że ludzie w twoim otoczeniu nie są w stanie docenić twoich zasobów. Nic nie możesz im dać, ani od nich dostać ? Tak mi się to kojarzy. Tutaj możemy doceniać twoją bystrą twórczość i talent literacki. Nie myślałaś o napisaniu książki, czy czegoś w tym kierunku ? To nie jest przypadek, że twoje poczucie humoru kojarzy mi się z Masłowską :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Przyjemnie mi to czytać, Incestusie. Jak myślisz, o czym mogłabym napisać?
Cenię twórczość pani Masłowskiej. Książkę na razie czytałam tylko jedną, ale bardzo lubię jej piosenki.
"Często wchodzimy do snu świadomi, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1