24-09-2018, 22:41
Hehehe spoko artykuł 
Ostatecznie shared dreaming sprowadza się do areny anime
Niektóre obserwacje są jednak niepokojąco słuszne, jak to znikaniu własnych DC kiedy się o nich nie myśli. Niektóre projekcje podążały za mną faktycznie nawet jak o nich zapomnniałem. Obawiam się, że mogłem zniszczyć astralnie jakąs małżę
Bardzo mi tu brakuje ataków opartych o wytracanie świadomości. Na zasadzie trików myślowych, które mogły by spowodować, że przeciwnik uwierzy w coś absurdalnego i zacznie zachowywać się nieracjonalnie, albo będzie sam sobie stwarzał wrogie projekcje z powodu wywołanego strachu.
Ja zawsze miałem tylko jeden sposób w sytuacji konfliktu projekcji - utrzymywałem uwagę na fakcie że jestem niezniszczalny i przechodziłem dalej
Największym problemem był dla mnie atak w oczy i zasłanianie pola widzenia centralnego.
Dodał bym za to od siebie istotną zasadę - nie może zranić cię coś, czego nie widzisz. Nie ma sensu wyprowadzać ciosu jeżeli przeciwnik go nie spercepuje i nie wywoła to w nim żadnej myślowej reakcji.

Ostatecznie shared dreaming sprowadza się do areny anime

Niektóre obserwacje są jednak niepokojąco słuszne, jak to znikaniu własnych DC kiedy się o nich nie myśli. Niektóre projekcje podążały za mną faktycznie nawet jak o nich zapomnniałem. Obawiam się, że mogłem zniszczyć astralnie jakąs małżę

Bardzo mi tu brakuje ataków opartych o wytracanie świadomości. Na zasadzie trików myślowych, które mogły by spowodować, że przeciwnik uwierzy w coś absurdalnego i zacznie zachowywać się nieracjonalnie, albo będzie sam sobie stwarzał wrogie projekcje z powodu wywołanego strachu.
Ja zawsze miałem tylko jeden sposób w sytuacji konfliktu projekcji - utrzymywałem uwagę na fakcie że jestem niezniszczalny i przechodziłem dalej
Największym problemem był dla mnie atak w oczy i zasłanianie pola widzenia centralnego. Dodał bym za to od siebie istotną zasadę - nie może zranić cię coś, czego nie widzisz. Nie ma sensu wyprowadzać ciosu jeżeli przeciwnik go nie spercepuje i nie wywoła to w nim żadnej myślowej reakcji.






.
.
)) Wbiegła do środka, wybiegła, stanęła na chwilę, rozejrzała się, nie zauważyła nas.