Sen się sprawdził :)
#1
<wow> Sen z nocy z 21.10.2015r. na 22.10.2015r. (w moje urodziny) – chociaż mam wrażenie że sen był nad ranem. Ale zazwyczaj jest tak, takie moje odczucie że sen podczas snu trwa krótką chwilkę ale może się mylę. Treść:
Śnił mi się sen o tym, że byłem z uczniami mojej szkoły na zawodach sportowych. Zabrałem na zawody sportowe trzech chłopców i jedną dziewczynkę. Widziałem dwa biegi dziewcząt i chłopców. Najpierw chyba chłopców. Śniło mi się że jeden z nich zajął 2 miejsce (był to raczej na 99% Pawełek), Z kolei w biegu dziewcząt widziałem bardzo realistycznie to co się działo twarz, zmęczenie, po chwili płacz zwyciężczyni którą była Klaudia. Ten sen był realistyczny jakbym tam był Klaudia zajęła 1 miejsce. Śniło mi się że byłem bardzo wzruszony i na mecie jak ona płakała to i ja też płakałem. Tak jakbym czuł to co ona. Razem płakaliśmy ale były to łzy szczęścia, radości coś niedoopisania takie realne, że aż piękne. Koniec snu.
Potem miałem wrażenie że już nie śpię i powiedziałem żonie że śniło mi się to co powyżej. Byłem w 100% pewny że jej to powiedziałem. A ja że nie śpię tylko już się obudziłem.
Dzień 22.10.2015r. (moje urodziny).
Rzeczywiście w tym dniu odbywały się zawody sportowe w biegach. Pojechałem z całą czwórką na biegi, mało się nie spóźniliśmy. Pogoda nie rozpieszczała. Po chmurno, deszczowo, kałuże, trasa biegu beznadziejna. Za chwile miał się odbyć bieg dziewcząt. Klaudia przed biegiem dobrze nie zdążyła się „rozgrzać” przygotować do biegu. Ale była dosyć spokojna. Powiedziałem jej ostatnie wskazówki jak ma biegnąć i po starcie zacząłem jej wypatrywać, która biegnie w stawce. Po chmurno było i za bardzo nie widziałem która jest. Po chwili niedowierzam prowadzi a do mety zostało 400 metrów. Dopingowałem ją chociaż pewnie nie słyszała. Zbliża się do mety, za plecami ma zawodniczkę. Po chwili kiwnąłem ręka żeby przyspieszyła. Przewaga wzrosła. Dobiegła pierwsza. Jej reakcja na jej osiągnięcie i moja to, że nie płakaliśmy, tylko przyjęliśmy to zwycięstwo ze spokojem i uśmiechem. Byłem z niej zadowolony a ona z siebie dumna. Czemu nie byłem wzruszony? – nie wiem;/ może dlatego, że w śnie byłem. Chociaż wtedy o śnie nie pamiętałem. Może te łzy w tym śnie to deszcz który padał? Nie wiem. Za chwilę odbywał się bieg chłopców. Moja trójka chłopców ruszyła z jasnym celem zdobyć medale. Byłem spokojny o ich wynik, byli dobrze przygotowani. Po dobiegnięciu do mety zajęli 2,3 i 4 miejsce. Pawełek zajął 3 miejsce w śnie 2. A może to 2 miejsce miał mieć Mateusz w śnie mi się wydawało że Pawełek. Można gdybać. Przed biegiem nie mówiłem im o tym śnie bo go nie pamiętałem. Dopiero wracając do domu (przypomniał mi się sen) chwyciłem za tel. I dzwonie do jednej z koleżanek przekaż zwyciężczyni że wyśniłem jej zwycięstwo. Miłym akcentem był też w dniu moich urodzin tak dobry wynik moich uczniów jaki uzyskali. Wykonałem jeszcze jeden telefon do mojej żony i mówię jej pamiętasz rano mówiłem ci że Klaudia zajęła 1 miejsce. Niestety ona do mnie nie pamiętam. Pewnie dlatego że jeszcze spała. Ale ten sen się sprawdził i cieszę się że pozytywnie :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ciekawy sen, ciekawie zinterpretowany, fajny opis oraz gratulację dla trenera jak i zawodników! Takie sny "prorocze" to rzadkość, chociaż może podświadomie znałeś umiejętności swoich uczniów i wytypowałeś zwycięzców "z góry"? :) Zdziwienie mimo wszystko podkreśla przekaz takich snów. Najbardziej zaciekawił mnie fragment ze łzami, może faktycznie miały poinformować, że na następny dzień będzie padać? Chyba, że obejrzałeś pogodę, to traci to moc, ale takie coś może tylko świadczyć o tym, jakie sny są ciekawe.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Trzeba uważać na sny prorocze, które przypominają się po spełnieniu proroctwa, bo często są to fałśzywe wspomnienia ;) Niemniej przewidziane wydarzenia są tu krótkosiężne i logiczne, więc bardzo możliwe, że się przyśniły.
Oczywiście wiedziałeś o zawodach dużo wcześniej i emocjonalnie już do nich podchodziłeś. Myślę, że po prostu śniłeś, że zwyciężyły osoby, których zwycięstwa życzyłeś sobie najbardziej ;) To by tłumaczyło wzruszenie w tym biegu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Tego dnia rano około 6.00 obudził mnie budzik, żona też się przebudziła. Momentalnie mówię do niej miałem sen i kilka słów jej powiedziałem na jego temat. Oczywiście ja szykowałem się do pracy a ona dalej spała. Być może później nie pamiętała tego co jej powiedziałem. A ja już rano nie myślałem o tym śnie. Tylko o innych obowiązkach. Dopiero po fakcie (jak grom z jasnego nieba) przypomniałem sobie sen i słowa z rana. I to nie było fałszywe wspomnienie. A co do moich zawodników trzy tygodnie wcześniej zajęli chłopcy 3,4 i 5 miejsce :). Klaudia niestety miejsce tuż za podium (4). W tym śnie bardzo chciałem żeby zajęła miejsce na podium. I zarówno w śnie jak i w realu była pierwsza. Zaskoczeniem mimo wszystko był dla mnie tak dobry wynik zwyciężczyni gdyż 3 tygodnie wcześniej była 4.
(Ps. zalogowałem się na tym forum, gdyż chciałem podzielić się z wami moim prawdziwym snem, który się spełnił. Za duży jestem na fantasty ;)
Pozdrawiam :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
My też jesteśmy za duzi na fantasy, dlatego sceptycznie do tego podchodzimy. Czasami człowiek ma skłonność do podkolorowywania rzeczywistości na swój użytek, bo po prostu chce w coś wierzyć :)
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Fajny sen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1