04-01-2017, 12:28
Sen inny niż reszta
Początek(czarno biały):
Ja-jeden z żołnierzy Hitlera w hangarze lotniczym. Stoję w szeregu i odbywa się musztra, możliwe że paradna. Hitler jak to Hitler, krzczy i się drze. Po skonczonej mustrze Hitler odchodzi, zostaję ja oraz (chyba) mój przyjaciel. Siedzimy przy hangarze lotniczym przy okrągłym stole(podobnym do tego które mam w domu) i rozmawiamy o czymś. Nagle podjeżdża samolot(jeden z drugo wojennych samolotów Trzeciej rzeszy), zatrzymuje się, i wychodzi z niego pilot. Pilotem jest "Leh"(streamer z twitcha). Wychodzi z samolotu i odchodzi. Po tym wracam do stołu.
kontynuacja(w kolorze):
Nagle, ale bardzo płynnie, przenoszę się do domu. Dokładnie na podwórko, przed wiatą, również przy okrągłym stole z domu przy którym siedziałem z przyjacielem. Wchodzę do domu, w którym zastaje tate w przebraniu Hitlera(coś jak Cezary Pazura w 13posterunku), chwile rozmawiamy po czym odchodzi. Następnie udaję się na podwórko, zachodzę w narożnik trawnika gdzie kończy się płot i zaczynam sikać. Nagle ktoś przychodzi do mnie na podwórko, krzyczę witając się z tą osobą(chyba Norbert). Powiedziałem mu o przebraniu taty. Wyszedłem przed dom, i zaczął w moją strone iść Norbert, śmiejąc się, a propo przebrania mojego taty, a kawałek za nim idzie Alan* oraz Kasia*. Zapraszam ich na podwórko, witając z nimi. Siadają przy stole, a ja udaję się do swojego pokoju, razem z Kasią. W pokoju przy moim kompie siedzi mój tata, więc wychodze z pokoju z Kasią. W drodze do salonu uszczypliwie się witamy, po czym dostaje buziaka od niej w polik, tak więc również jej go daję. Po chwili przechodzi to w głęboki pocałunek który trwa dłuższą chwilę(włączając to turlanie się po podłodze, jak w filmach) Po minionej chwili wstajemy, ja udaję się do kuchni w celu przygotowania jedzenia do znajomych którzy znajdują się przy stole na podwórku. W przygotowaniu jedzenia pomaga mi mama. W między czasie dostaje od Kasi smsa, i odpisuję jej. Zrobione jedzenie serwuje gościom. Siedzimy na dworze krótką chwile i rozmawiamy. Po pewnym czasie większość z nich znika, i zostaję przy stole sam z Kasią. Z tym, że siedzi ona bez górnej części ubioru(dosłownie bez niczego). Uśmiecha się do mnie i wstaje od stołu, zmierza ku otwartej bramie na podwórko....
i w tym momencie budzę się...
|* Alan oraz Kasia- znajomi z liceum, nie byli parą|
Początek(czarno biały):
Ja-jeden z żołnierzy Hitlera w hangarze lotniczym. Stoję w szeregu i odbywa się musztra, możliwe że paradna. Hitler jak to Hitler, krzczy i się drze. Po skonczonej mustrze Hitler odchodzi, zostaję ja oraz (chyba) mój przyjaciel. Siedzimy przy hangarze lotniczym przy okrągłym stole(podobnym do tego które mam w domu) i rozmawiamy o czymś. Nagle podjeżdża samolot(jeden z drugo wojennych samolotów Trzeciej rzeszy), zatrzymuje się, i wychodzi z niego pilot. Pilotem jest "Leh"(streamer z twitcha). Wychodzi z samolotu i odchodzi. Po tym wracam do stołu.
kontynuacja(w kolorze):
Nagle, ale bardzo płynnie, przenoszę się do domu. Dokładnie na podwórko, przed wiatą, również przy okrągłym stole z domu przy którym siedziałem z przyjacielem. Wchodzę do domu, w którym zastaje tate w przebraniu Hitlera(coś jak Cezary Pazura w 13posterunku), chwile rozmawiamy po czym odchodzi. Następnie udaję się na podwórko, zachodzę w narożnik trawnika gdzie kończy się płot i zaczynam sikać. Nagle ktoś przychodzi do mnie na podwórko, krzyczę witając się z tą osobą(chyba Norbert). Powiedziałem mu o przebraniu taty. Wyszedłem przed dom, i zaczął w moją strone iść Norbert, śmiejąc się, a propo przebrania mojego taty, a kawałek za nim idzie Alan* oraz Kasia*. Zapraszam ich na podwórko, witając z nimi. Siadają przy stole, a ja udaję się do swojego pokoju, razem z Kasią. W pokoju przy moim kompie siedzi mój tata, więc wychodze z pokoju z Kasią. W drodze do salonu uszczypliwie się witamy, po czym dostaje buziaka od niej w polik, tak więc również jej go daję. Po chwili przechodzi to w głęboki pocałunek który trwa dłuższą chwilę(włączając to turlanie się po podłodze, jak w filmach) Po minionej chwili wstajemy, ja udaję się do kuchni w celu przygotowania jedzenia do znajomych którzy znajdują się przy stole na podwórku. W przygotowaniu jedzenia pomaga mi mama. W między czasie dostaje od Kasi smsa, i odpisuję jej. Zrobione jedzenie serwuje gościom. Siedzimy na dworze krótką chwile i rozmawiamy. Po pewnym czasie większość z nich znika, i zostaję przy stole sam z Kasią. Z tym, że siedzi ona bez górnej części ubioru(dosłownie bez niczego). Uśmiecha się do mnie i wstaje od stołu, zmierza ku otwartej bramie na podwórko....
i w tym momencie budzę się...
|* Alan oraz Kasia- znajomi z liceum, nie byli parą|






