Rozmowa z Bogiem
#1
Chciałem zapytać czy podczas świadomego snu można rozmawiać z Bogiem, i czy nie będzie to nie miało wpływu na nasze dalsze życie? Jestem początkującym i jestem tego ciekaw. Pozdrawiam Thrash Maniac.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Rozmawiać możesz, ale czy to ma jakiś sens? Pomówisz sobie tak na prawdę z podświadomością. Wszystkie odpowiedzi będą takie, jakie sobie wyobrazisz. Nie będzie to miało żadnego wpływu na Twoje życie.
My story is one of many thousands, and the world will not suffer if it ends too soon...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
A Będe go widział czy jakos tak? Jeszcze nie miałem świadomego snu ale nad tym pracuje. Chciałem zapytać czy jak poprostu pomyśle: chce rozmawiać z np. Cliffem Burtonem (śp.basista Metallicy) to on sie pojawi i Bd mógł z nim pograć?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Tak, będziesz go widział i będziesz mógł z nim pograć, jeśli nie masz żadnych podświadomych zahamowań co do tego.
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że wykonanie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
(14-08-2013, 01:51 )Golabek napisał(a): Tak, będziesz go widział i będziesz mógł z nim pograć, jeśli nie masz żadnych podświadomych zahamowań co do tego.

ale to nic i tak nie zmieni? Czy np. to że przyzywam zmarłego do mojego snu coś złego?<eh>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Świadomy sen dzieje się w głowie i to są jego granice - nie ma wychodzenia poza ciało ani przywoływania duchów ani odbioru czyichś myśli. Sen to tylko projekcja nieświadomych wyobrażeń, na bazie całożyciowej, już zapomnianej wiedzy. To jednak nie oznacza, że równie dobrze możesz sam sobie po prostu wyobrazić rozmowę z Bogiem czy Cobainem - nieświadoma wiedza, z której korzysta sen jest niesamowicie obszerna i kontakt z nią fascynuje i zaskakuje. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że to wszystko nie dzieje się naprawdę, że to nie są zdolności paranormalne.

Ważne jest, żebyś nigdy nie sądził, że Bóg z którym rozmawiasz we śnie jest tym prawdziwym. Jeżeli uważasz się za chrześcijanina, popełniasz w takim przypadku grzech arogancji, przeciw 1szemu przykazaniu. Wiedz, że we śnie masz do czynienia z głęboko zakorzenionym własnym sumieniem okraszonym szczyptą sennego chaosu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
(14-08-2013, 16:34 )incestus napisał(a): Świadomy sen dzieje się w głowie i to są jego granice - nie ma wychodzenia poza ciało ani przywoływania duchów ani odbioru czyichś myśli. Sen to tylko projekcja nieświadomych wyobrażeń, na bazie całożyciowej, już zapomnianej wiedzy. To jednak nie oznacza, że równie dobrze możesz sam sobie po prostu wyobrazić rozmowę z Bogiem czy Cobainem - nieświadoma wiedza, z której korzysta sen jest niesamowicie obszerna i kontakt z nią fascynuje i zaskakuje. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że to wszystko nie dzieje się naprawdę, że to nie są zdolności paranormalne.

Ważne jest, żebyś nigdy nie sądził, że Bóg z którym rozmawiasz we śnie jest tym prawdziwym. Jeżeli uważasz się za chrześcijanina, popełniasz w takim przypadku grzech arogancji, przeciw 1szemu przykazaniu. Wiedz, że we śnie masz do czynienia z głęboko zakorzenionym własnym sumieniem okraszonym szczyptą sennego chaosu.
Ok, dziękuje . Teraz wiem żeby tego nie robić ;)

(14-08-2013, 16:34 )incestus napisał(a): Świadomy sen dzieje się w głowie i to są jego granice - nie ma wychodzenia poza ciało ani przywoływania duchów ani odbioru czyichś myśli. Sen to tylko projekcja nieświadomych wyobrażeń, na bazie całożyciowej, już zapomnianej wiedzy. To jednak nie oznacza, że równie dobrze możesz sam sobie po prostu wyobrazić rozmowę z Bogiem czy Cobainem - nieświadoma wiedza, z której korzysta sen jest niesamowicie obszerna i kontakt z nią fascynuje i zaskakuje. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że to wszystko nie dzieje się naprawdę, że to nie są zdolności paranormalne.

Ważne jest, żebyś nigdy nie sądził, że Bóg z którym rozmawiasz we śnie jest tym prawdziwym. Jeżeli uważasz się za chrześcijanina, popełniasz w takim przypadku grzech arogancji, przeciw 1szemu przykazaniu. Wiedz, że we śnie masz do czynienia z głęboko zakorzenionym własnym sumieniem okraszonym szczyptą sennego chaosu.
jeśli bym wezwał jakiegoś zmarłego to nie byłby grzech?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Czy byłby to grzech, czy nie, to już zależy od Twojego sumienia. We śnie, jak wiadomo, przywołujemy tylko projekcje, tak więc rozmowa ze zmarłym wydaje mi się niezbyt prawdopodobna. Teoretycznie nie ma takiej możliwości - także we śnie, gdyż jest on w zaświatach, do których żywi nie mają dostępu. Teoretycznie. :)
Oneironautics skill: [##------------------------]
Number of successful LDs: 0
Longest LD time: 0:16
Most used technique: All Day Awareness
Places visited: 0
Times enlightened: 10
False awakenings: 1
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
(14-08-2013, 23:25 )Goofy47 napisał(a): Czy byłby to grzech, czy nie, to już zależy od Twojego sumienia. We śnie, jak wiadomo, przywołujemy tylko projekcje, tak więc rozmowa ze zmarłym wydaje mi się niezbyt prawdopodobna. Teoretycznie nie ma takiej możliwości - także we śnie, gdyż jest on w zaświatach, do których żywi nie mają dostępu. Teoretycznie. :)
ok , dzisaj będe próbował wywołać LD, jutro wam opowiem jak było :D dzięki za rady ^^
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Wszyscy prorocy rozmawiali z Bogiem, Bóg także kontaktuje się z ludźmi w Biblii przez sny i wizje. Tak to jest możliwe i moim zdaniem sny nie dzieją się tylko w głowie i nie są tylko projekcją mózgu ale czymś znacznie więcej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1