"Proroczy" sen
#1
Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post na tym forum.
Zawsze miewałem jakieś sny, które zapadały w pamięci, ale z czasem nie doszukiwałem się żadnych powiązań z tym co miało miejsce w rzeczywistości, a tym co widziałem we śnie.
Jakiś czas temu miałem sen, który dokładnie zapamiętałem.

Jestem gościem w więzieniu w USA, sen zaczął się od momentu, gdy stałem na przeciwko jakiegoś więźnia, prawdopodobnie był mi znany, nie pamiętam twarzy, z tego co pamiętam był pilotem.
Człowiek trzyma tacę z jedzeniem, stoimy na korytarzu nie w bufecie, nie pamiętam już o czym była rozmowa.
Przemieściliśmy się później na kolejny korytarz, szeroki może na 4 metry. Stoimy po lewej stronie i o czymś rozmawiamy. Nagle dostałem dokładnie w mostek kluczami, odbijając się wpadły mi do ręki, patrze na nie, później przemieszczam wzrok do góry. Korytarzem idzie mój dawny znajomy z liceum i patrzy na mnie, jakby to on rzucił klucze.
Odrzuciłem je w jego kierunku, trafiły w framugę drzwi znajdujących się obok niego. Sen się kończy.

Nie byłoby w tym nic zastanawiającego, gdyby nie to, że około tydzień później spotkałem go na mieście, mieszkamy w dwóch różnych miejscowościach, nie widziałem go ok 3 lata i trochę się zmienił. Przy okazji pamiętam, że miałem kiedyś na wykładzie taką sytuacje, że przy sprawdzaniu obecności spotkało mnie deja vu, wiedziałem, że za chwile wykładowca wspomni o błędzie w liście, jedna dziewczyna zacznie się tłumaczyć i osoby za mną się zaśmieją. Chwilę później tak też było.

Kieruję pytanie do osób, które interesują się tego typu snami. Czy jest jakaś możliwość, aby sprawić, żeby takie sny występowały częściej? Można celowo wywołać taki sen?
Pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Problem z takimi snami jest taki, że nie można stwierdzić czy ta wyśniona informacja pochodzi faktycznie z przyszłości. Najprawdopodobniej jednak jest to przypadek. To, że przyśniło Ci się tydzień temu nic nie znaczy. Równie dobrze mogło Ci się to przyśnić miesiąc wcześniej a i tak pomyślał być że to może mieć powiązanie z tym że go spotkałeś na żywo, tylko dlatego że te dwa doświadczenia łączy jedna i ta sama osoba. Można to dać do kategorii: przypadek.

Nie wiem na jakim jesteś kierunku i uczelni - jakby to miało jakieś znaczenie - ale deja vu jest na tyle zwodnicze że może się nam wydawać że coś się nam kiedyś śniło, a mimo to takiego snu nie było. 

Jeżeli chodzi o widzenie przyszłości są dwa jej rodzaje - przewidywanie i kalkulacja. Pierwsze wykorzystuje twoje poprzednie doświadczenia i obserwacje które prowadzisz w teraźniejszości, przetwarzając te informacje możesz przewidzieć co się za chwile wydarzy. Machlojki w listach na studiach są częstym przypadkiem, do tego jeżeli wiesz co to za osoba która często majstruje to nic dziwnego, że możesz przewidzieć że zaraz będzie sytuacja z nią związana. Śmiech wynika z tego że to nic nowego na uczelniach. Jest to zwyczajne ludzkie podejście do przyszłości i każdy ma wyrobioną tą umiejętność do jakiegoś stopnia.

Kalkulacja polega natomiast na zobaczeniu możliwych dróg, w które może przerodzić się sytuacja. Osoba która posiada takie zdolności potrafi dobrać odpowiednio tak swoje działania by wydarzyła się przyszłość taka jaką chce by zaistniała. Niestety wymaga to dużych nakładów obserwacji i ciągłym byciu w miejscu tego gdzie ma się coś wydarzyć. 

W Twoim przypadku masz po prostu dobry zmysł obserwacji i dedukcji tego co się za chwile wydarzy. Potrafisz przewidywać. Masz tę pierwszą zdolność. Nie ma w tym nic paranormalnego, po prostu podejdź do tego racjonalnie bo nie ma jednej ustalonej przyszłości. To my sami ją tworzymy. Predestynacja nie istnieje. 
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1