10-01-2016, 23:24
Nie wiedziałem jak nazwać temat, problem jest dziwny. Zaczęło się jakiś niecały miesiąc temu. Śniło mi się, że skupiam się na zębach i nagle poczułem jakby ząb rozwalał mi się od środka. Ten straszny dźwięk mnie obudził. Sen wywołał lęk i refleksje na ten temat (czy to coś z zewnątrz, czy to tylko taka fabuła itd.) ciągnące się jeszcze długo po tym.
Jakiś czas później w płytkim śnie obudził mnie podobny dźwięk. Fabuła snu już nie dotyczyła wtedy zębów. Po prostu zostałem wyrwany w trakcie akcji tym dźwiękiem i subtelnym uczuciem, jakby w sekundzie pękło mi pół moich zębów. Obudzony po tym, sprawdzam czy wszystko ok i na wszelkie sposoby, ruszając szczęką, próbuję uzyskać choć zbliżony dźwięk. Bez skutku. Powtórzyło się to chyba jeszcze 2 razy.
Ostatni raz dzisiaj. Akurat dzisiaj sen był bardzo płytki i myślę, że sekundę przed tym szczęka była rozluźniona. Nie ściskałem jej ani nic. I znowu ten dźwięk i znowu lęk. I znowu sprawdzam czy wszystko ok i próbuję uzyskać ten dźwięk. Myślę sobie, może bruksizmu dostałem, ale przecież z dnia na dzień chyba się go nie dostaje a nawet jeśli już to nie da się wywołać takich dźwięków zwykłym tarciem zębów.
Tak więc czy może być to po prostu omam słuchowo-kinestetyczny a jego występowanie napędza mój lęk?
Jakiś czas później w płytkim śnie obudził mnie podobny dźwięk. Fabuła snu już nie dotyczyła wtedy zębów. Po prostu zostałem wyrwany w trakcie akcji tym dźwiękiem i subtelnym uczuciem, jakby w sekundzie pękło mi pół moich zębów. Obudzony po tym, sprawdzam czy wszystko ok i na wszelkie sposoby, ruszając szczęką, próbuję uzyskać choć zbliżony dźwięk. Bez skutku. Powtórzyło się to chyba jeszcze 2 razy.
Ostatni raz dzisiaj. Akurat dzisiaj sen był bardzo płytki i myślę, że sekundę przed tym szczęka była rozluźniona. Nie ściskałem jej ani nic. I znowu ten dźwięk i znowu lęk. I znowu sprawdzam czy wszystko ok i próbuję uzyskać ten dźwięk. Myślę sobie, może bruksizmu dostałem, ale przecież z dnia na dzień chyba się go nie dostaje a nawet jeśli już to nie da się wywołać takich dźwięków zwykłym tarciem zębów.
Tak więc czy może być to po prostu omam słuchowo-kinestetyczny a jego występowanie napędza mój lęk?
let's worship cats






. To oczywiście doznanie myślowe a nie percepcyjne 