Witam, od miesiąca praktykuje LD. W tym czasie miałem 6 świadomych snów, 3 normalne i 3 wbtb + mild. Problem w tym, że za każdym razem, gdy miałem każdy z tych LD sen trwał dosłownie 20 sekund (nie licząc wcześniejszych wydarzeń snu przed uzyskaniem świadomości). Próbowałem pocierać dłonie i obracać się wokół własnej osi, ale przedłużało to sen tylko o kilka sekund. Potem pojawiał się czarny obraz i się wybudzałem (raz się wybudziłem we śnie, ale nie wykonałem odpowiedniego TR i poszedłem dalej spać, a tak to normalnie się wybudzałem). Co mogę zrobić, aby LD trwało dłużej?
Tak bywa na początku. Domyślam się, że te LD nie występowały bezpośrednio po WBTB ani nie były wynikiem WILDa a raczej pojawiły się trochę przed całkowitym zakończeniem snu, przed typową godziną pobudki. Jak jeszcze tego nie zrobiłeś, dodaj ADA do praktyki.
Zauważ, że w tym jednym LD nie przebudziłeś się, a zamiast tego przyśniła ci się pobudka. To znaczy, że zacząłeś wyrabiać sobie nawykowe przekonanie, że LD zawsze kończy się szybką pobudką i podświadomie skontrolowałeś ten LD w takim kierunku. Gdyby nie to, miałbyś już pełnoprawny sen świadomy. I tak bardzo szybko ci to idzie, nawet jak nic nie zmienisz i po prostu będziesz próbował dalej, to niedługo powinny pojawić się długie LD.
Kolega urodaimoda6up cierpi na nagłe urwania już świadomego snu. To jest wynikiem nawyku spodziewania się zakończenia snu świadomego.
FA to co innego, FA wynikają z przekonania, że nastąpiła prawdziwa pobudka. Mogą pojawić się w efekcie zwykłego snu, jak i po LD. Żeby im przeciwdziałać wystarczy dobrze przyswoić sobie postawę niedowierzania w obudzenie i wykonywać TR po każdej pobudce.